[spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

Witajcie. Mam do sprzedania: EOS5 z dataścianką - stan aparatu prawie idealny. Jedyny uszczerbek na wyglądzie znajduje się na spodzie aparatu (od przykręcania dużej stopki statywowej - dobrze widać na zdjęciu). - aparat wykorzystywany był jedynie tam, gdzie potrzebowałem szerokiego kąta, którego wcześniej nie dawał mi aparat cyfrowy. W rezultacie EOS5 prawie cały czas leżał na półce. - Do kompletu dorzucę dodatkową baterię CR2 (ta, która jest w aparacie przewinęła 2 rolki) i trzy slajdy Provia 100F. Oczywiście pasek i dekielek są również. - na zdjęciach brakuje otwartej tylnej ścianki z migawką: są w stanie idealnym. Po prostu nie miałem ochoty wywijać nie skończonego filmu. Jeśli ktoś będzie miał ochotę obejrzeć, to oczywiście wykonam te zdjęcia. Aparat można obejrzeć tutaj: http://www.grabek.pl/sprzedam/EOS5/ Cena - 650zł. Canon 20D - - używany 10 miesięcy (jeszcze na gwarancji); - zrobione ok. 17.000 klatek; - używany w studio, do fotografowania ślubów i architektury; - aparat nie miał najmniejszych front i backfocusów z przynajmniej 10 obiektywami, które do niego podłączałem. - w zestawie wszystko co w oryginalnym komplecie (kable, pasek, dekielek, oprogramowanie, bateria, papiery itp.); - od zakupu Canon 5D aparat leży nieużywany; - gratis dorzucę CF-512MB kingston pomarańczowy - 100% sprawny) w nowym aparacie wchodzi mi na tę kartę 16 zdjęć :( Stan wizualny aparatu jest bardzo dobry. Jedyny wyjątek stanowi wytarta stopka lampy błyskowej. Aparat można obejrzeć tutaj: http://www.grabek.pl/sprzedam/20D/ Cena - 3900zł. Canon 17-40/4L - Rocznik 2004. - Obiektyw używany z cyfrowymi 10D i 20D. - Stan bardzo dobry, soczewki w stanie idealnym. Używany z filtrem UV (Marumi slim wielopowłokowy, mogę dorzucić za dodatkowe 100zł) - drobne ryski na osłonie przeciwsłonecznej od kładzenia na stole (widać na zdjęciu). Ryski powstają chyba na każdej osłonie od obiektywów canona (mam na każdej, praktycznie od pierwszego dnia używania. - ponieważ zdarzają się egzemplarze, które mają kłopoty z aberracjami: ten nie ma takich problemów. Aha: obiektyw doskonale działa na pełnej klatce, piszę o tym, bo chodzą różne legendy. W razie potrzeby wyślę zdjęcia wykonane 5D i EOS5 z tym obiektywem. - sprzedaję, ponieważ po przesiadce na aparat pełnoklatkowy ogniskowa stała się dla mnie mało przydatna. - w komplecie pudełko, futerał i co tam jeszcze było przy zakupie. Obiektyw do obejrzenia tutaj: http://www.grabek.pl/sprzedam/17-40L/ Cena - 2200zł. Jeśli ktoś zdecyduje się na wzięcie 20D z 17-40, to całość sprzedam za 6000zł (filtr UV i kartę dorzucę gratis). Na obejrzenie sprzętu mogę sie umówić w Warszawie. Raczej chciałbym uniknąć wysyłania sprzętu pocztą (choć oczywiście nie wykluczam takiej sytuacji). Jeśli ktoś będzie miał obawy co do mojej uczciwości, to mogę wystawić sprzęt na allegro. Od środy do soboty będę na plenerze nad morzem, więc nie będę mógł odpowiedzieć na maile. W takiej sytuacji pozostaje jedynie kontakt telefoniczny: 692-206-400 jarek.grabek@gmail.com gg: 2023904 -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "SJ"

> Mam do sprzedania: > > EOS5 z dataścianką Wysiadasz z teg wózka nieodwracalnie ??? SJ

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "tRb"

> - zrobione ok. 17.000 klatek; siedemnascie tysiecy?????

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

>> EOS5 z dataścianką > Wysiadasz z teg wózka nieodwracalnie ??? Piszesz o takich kasetkach z ogonkiem? Tak. Nie mam najmniejszych powodów, żeby dalej w tym siedzieć. Poza tym, przez ostatni rok przewinąłem może z półtorej rolki. Szkoda trzymać taki aparat, może służyć komuś innemu.. -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

>> - zrobione ok. 17.000 klatek; > > siedemnascie tysiecy????? Czemu się dziwisz? Zawodowo fotografuję na ślubach. Co oznacza przynajmniej jeden tygodniowo... Ten aparat przed wymianą migawki może zrobić ok. 100.000 zdjęć. Czyli to dopiero początek jego drogi ;) -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Trabant 3.0 Diesel"

tRb napisał(a): >>- zrobione ok. 17.000 klatek; > > > siedemnascie tysiecy????? > > Niewiele.. ja moim 300D w ciagu roku malointensywnego uzywania strzelilem ponad 16k fotek. Podzarwiam, Szymon

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: JA

On 2005-11-07 11:02:18 +0100, Jarek Grabek said: > EOS5 z dataścianką > - stan aparatu prawie idealny. Jedyny uszczerbek na wyglądzie znajduje się > na spodzie aparatu (od przykręcania dużej stopki statywowej - dobrze widać > na zdjęciu). No faktycznie stan b.db. Powiedz mi od jakiej to stopki takie wgniecenia powstają? Zaciekawiło mnie to. -- Pozdrawiam JA www.skanowanie-35mm.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

>> EOS5 z dataścianką >> - stan aparatu prawie idealny. Jedyny uszczerbek na wyglądzie znajduje się >> na spodzie aparatu (od przykręcania dużej stopki statywowej - dobrze widać >> na zdjęciu). > > No faktycznie stan b.db. > Powiedz mi od jakiej to stopki takie wgniecenia powstają? Zaciekawiło mnie to. Kurcze.. Taka chińska głowica kulowa z funsports'u. Swoja drogą bardzo przyzwoita. Stopka ma taki "cyngielek" z przodu do lepszego przytrzymywania aparatu. Jak widać tutaj aparat okazał się za wąski.. Najgorsze jest to, że nawet nie wiem, kiedy to się stało. -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Trabant 3.0 Diesel napisał(a): > Niewiele.. ja moim 300D w ciagu roku malointensywnego uzywania > strzelilem ponad 16k fotek. Zyjesz z tych zdjec czy po prostu waliles bo 'mogles' sobie na to pozwolic? Ewentualnie moze miales szeroki dostep i czas do fajnych motywow wartych uwiecznienia? Oczywiscie z tak bogata praktyka swietnie czujesz juz pewnie kadr i nawet juz pewnie widzisz kadrami... pzdr raf. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

>> Niewiele.. ja moim 300D w ciagu roku malointensywnego uzywania >> strzelilem ponad 16k fotek. > > Zyjesz z tych zdjec czy po prostu waliles bo 'mogles' sobie na to pozwolic? > Ewentualnie moze miales szeroki dostep i czas do fajnych motywow wartych > uwiecznienia? > Oczywiscie z tak bogata praktyka swietnie czujesz juz pewnie kadr i nawet juz > pewnie widzisz kadrami... Nie bardzo rozumiem, dlaczego robisz sobie z niego jaja. Są różne sposoby dochodzenia do celu, jakim jest "fotografa idealna". Ty pewnie myślisz nad każdym zdjęciem przed jego zrobieniem (głównie dlatego, że jak spieprzysz, to dowiesz się zbyt późno, żeby powtórzyć). Trabant myśli nad nim przy kompie trzymając palec na przycisku delete. Statystycznie rzecz biorąc on jest bliżej celu.. -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: JA

On 2005-11-07 18:34:10 +0100, "Trabant 3.0 Diesel" said: > Niewiele.. ja moim 300D w ciagu roku malointensywnego uzywania > strzelilem ponad 16k fotek. 43 fotki na dobę. No no. 13-to godzinny pokaz slajdów zakładając, że każde zdjęcie będzie wyświetlane przez 3 sekundy. Twardziel. -- Pozdrawiam JA www.skanowanie-35mm.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: twilight

On Mon, 07 Nov 2005 18:34:10 +0100, "Trabant 3.0 Diesel" wrote: >tRb napisał(a): >>>- zrobione ok. 17.000 klatek; >> Wlasnie z pobieznych obliczen wyszlo mi ze to wiecej niz zrobilem w czasie calego fotograficznego zycia.Czyli przez ponad czterdziesci lat. twil -- Są obrazy,których potrzebuję,aby dopełnić mą własną realność (Jim Morisson)

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

>>>>- zrobione ok. 17.000 klatek; >>> > > Wlasnie z pobieznych obliczen wyszlo mi ze to wiecej niz zrobilem w czasie > calego fotograficznego zycia.Czyli przez ponad czterdziesci lat. Przepraszam, czujesz się w jakiś sposób lepszy z tego powodu? Możesz przeprowadzić jeszcze jedne pobieżne obliczenia? Bo jestem ciekaw, czy w ciągu tych 40 lat wydałeś więcej na sprzęt niż ja w ciągu tego roku ;p Różnica jest taka, że ja fotografowaniem zarabiam na życie. Dlatego między innymi muszę wykonywać trochę więcej fotografii niż zwykle podczas niedzielnych spacerków.. -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

> > Idac tym sposobem myslenia zastanawiam sie,skad on wie ktore skasowac. > Eurogroszami rzuca? Robisz z człowieka półmózga. Co innego nie umieć zrobić zdjęcia, zdarza się. Ale insynuowanie, że nie potrafi wybrać lepszego z dwóch to już przesada. > I co tu jest celem do cholery? ;) Myślałem, że to jasne. Jak najlepsze zdjęcia.. -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: twilight

.> Trabant myśli nad nim przy >kompie trzymając palec na przycisku delete. Statystycznie rzecz biorąc on >jest blizej celu Idac tym sposobem myslenia zastanawiam sie,skad on wie ktore skasowac. Eurogroszami rzuca? I co tu jest celem do cholery? ;) twil -- Są obrazy,których potrzebuję,aby dopełnić mą własną realność (Jim Morisson)

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: twilight

On Mon, 7 Nov 2005 19:17:51 +0100, Jarek Grabek wrote: > >>>>>- zrobione ok. 17.000 klatek; >>>> >> >> Wlasnie z pobieznych obliczen wyszlo mi ze to wiecej niz zrobilem w czasie >> calego fotograficznego zycia.Czyli przez ponad czterdziesci lat. > >Przepraszam, czujesz się w jakiś sposób lepszy z tego powodu? Uczno mnie ze w fotografii najwazniejsze jest myslenie ,naciskanie migawki pozniej.Nie czuje sie lepszy ani gorszy,zastanawiam sie tylko kiedy ten facet ma czas pomyslec nad zdjeciem przy takich przebiegach. > >Możesz przeprowadzić jeszcze jedne pobieżne obliczenia? >Bo jestem ciekaw, czy w ciągu tych 40 lat wydałeś więcej na sprzęt niż ja w >ciągu tego roku ;p Nie kumam co to ma do rzeczy.Ale mam w sprzecie calkiem niezla bryke,lubie zabawki i nie odmawiam sobie. >Różnica jest taka, że ja fotografowaniem zarabiam na życie. Dlatego między >innymi muszę wykonywać trochę więcej fotografii niż zwykle podczas >niedzielnych spacerków.. Ja nie mowie o zarobkowym foceniu i nie czepiam sie przebiegow profi-zarabiam czym innym i foce dla przyjemnosci.Ten facet z 350d chyba profesjonalista nie jest.... twil

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: twilight

> >Myślałem, że to jasne. Jak najlepsze zdjęcia.. Na zasadzie slepej kury? twil -- Są obrazy,których potrzebuję,aby dopełnić mą własną realność (Jim Morisson)

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Jarek Grabek napisał(a): > Nie bardzo rozumiem, dlaczego robisz sobie z niego jaja. Są różne sposoby > dochodzenia do celu, jakim jest "fotografa idealna". Ty pewnie myślisz nad > każdym zdjęciem przed jego zrobieniem (głównie dlatego, że jak spieprzysz, > to dowiesz się zbyt późno, żeby powtórzyć). Drogi Jarku. Tak sie nauczylem robic zdjecia i uwazam ze jest to sposob najlepszy: selekcja glowa a nie rachunkiem prawdopodobienstwa. A jaja sobie robie dlatego ze jesli to ktos kiedys bedzie czytal, to zeby wiedzial ze jest inny punkt widzenia na koncept zdjeciowy. Nie jestem wrogiem cyfrowej technologii, bo jestem pragmatykiem, jesli padnie ostatnia duza firma to cenowo nie bedzie mi sie analogowo oplacac i zmienie aparat. Niemniej nawet gdy bede robil cyfrowka liczba zdjec sie nie zmieni. Oczywiscie dojdzie moze wtedy braketowanie fajnych i trudnych scen, czego teraz za wiele nie robie, lecz nie przypuszczam ze bedzie tego duzo wiecej. Najtrudniejsza bowiem w fotografii jest selekcja urobku, gdy juz masz zrobione zdjecia i musisz wybrac z tego wyproznienia karty. A tak mam dwie rolki slajdu z weekendu, siadam sobie z lupka i wybieram z wczesniej przemyslanych i wybranych. Pracuje caly dzien przy kompie wiec niebagatelny ma to wplyw na odpoczynek od monitora i duzo czasu mi to nie zajmuje. > Trabant myśli nad nim przy > kompie trzymając palec na przycisku delete. Statystycznie rzecz biorąc on > jest bliżej celu.. Zeby statystycznie podejsc do sprawy to musielibysmy zatrudnic szympansice Matylde z krakowskiego zoo, jako trzeci tzw. slepy los, a nuz moze by zrobila jakies arcydziela jakby puknela 10000. Niestety w fotografii jak w futbolu: pieniadze i statystyki nie graja. pzdr raf. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz Trabant 3.0 Diesel napisał co następuje: > tRb napisał(a): >>>- zrobione ok. 17.000 klatek; >> >> >> siedemnascie tysiecy????? >> >> > > Niewiele.. ja moim 300D w ciagu roku malointensywnego uzywania > strzelilem ponad 16k fotek. To nie jest mało intensywne. Ja w ciągu roku strzeliłem niecałe 3k. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Trabant 3.0 Diesel"

Pojezdziliscie sobie po mnie, prosze bardzo, ja sie Waszymi wynurzeniami przejmowac nie bede. PLONK. A gwoli wyjasnienia: 1. mam baaaardzo ruchliwe dziecko... niestety, trzeba czasem strzelic kilka razy, zanim sie trafi ;) 2. sa sytuacje takie, ze nie zawsze jest czas na dokladne zastanowienie sie... owszem, moglbym zamiast 4 ujec zrobic jedno, ale jak to jedno akurat okaze sie do pupy, a w tych czrterech jedno sie znajdzie nadajace sie? pomyslales moze o tym czy klisza Ci zaslonila resztki pojmowania? (jak kuba bogu tak bog kubanczykom): 3. Slepa kura? Ja nie wiem jak Ty to robisz, ja raczej dosc dokladnie sortuje fotki i niewiele zostawiam, bo bledow sobie nie wybaczam za bardzo. Jedyne zdjecia, jakie zostawiam mimo kiepskosci kadru, to zdjecia dziecka, wot, zachcianka i chec pamiatki posiadania. Pomysl nad jedna rzecza, ze nie kazdy kupuje lustro tylko po to, zeby z duma chodzic na plenery i zrobic kilka fotek. ja aparatu uzywam jako narzedzia pomagajacego przypomniec chwile. Poza tym statystycznie liczac u mnie, na 3 zdjecia, 2 odpadaja... Czyli na te 16k, to zostalo mi w sumie z 6tysiecy.2 tysiace to moje dziecko (a i te zdjecia beza przesortowane, a 4 to inne zdjecia, ktore tez zostana przesortowane): Podkreslam, 2 na 3 odpada (niestety) w pierwszej selekcji. i mam gdzeis to, ze ktos sie nasmiewa, ze robie duzo. Trzeba sie jakos nauczyc, a jak nie ma auczyciela, to trzeba niestety metoda prob i bledow dochodzic do wprawy. To by bylo na tyle. pozdrawiam zgryzliowcow... i dzieki niezgryzliwym Szymon

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Trabant 3.0 Diesel"

twilight napisał(a): > Ja nie mowie o zarobkowym foceniu i nie czepiam sie przebiegow ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Przepraszam, a czego sie uczepiles pare postow wyzej? Nie przebiegow przypadkiem? > profi-zarabiam czym innym i foce dla przyjemnosci.Ten facet z 350d chyba > profesjonalista nie jest.... > 1. teraz ja sie czepie... ale.. to chyba nie o mnei mowa, bo ja mam 300, a nie 350d.... 2. nie jestem profesjonalista, wcale sie tego nie wstydze. ale ucze sie. trenuje oko, szybkosc reakcji... a co ja bede dalej wymienial, i tak sie Wielki Fotograf doczepi. > twil > Szymon

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jarek Grabek

> Drogi Jarku. > Tak sie nauczylem robic zdjecia i uwazam ze jest to sposob najlepszy: selekcja > glowa a nie rachunkiem prawdopodobienstwa. A jaja sobie robie dlatego ze jesli > to ktos kiedys bedzie czytal, to zeby wiedzial ze jest inny punkt widzenia na > koncept zdjeciowy. I to pojawia się jedno błędne założenie: Uważasz, że ktoś będzie czytał tylko ten jeden post? A może dla porównania znajdzie również inne... Ja też wyrosłem z fotografii analogowej. Pamiętam jeszcze sytuacje, gdy szczypałem się z dodatkowymi dwoma klatkami velvii, a potem plułem sobie w brodę. Szczególnie przy makrofotografii: często trafiałem na niepowtarzalne okazy a po wołaniu i skanowaniu okazywało się, że nie mam nic interesującego.. :( > Nie jestem wrogiem cyfrowej technologii, bo jestem > pragmatykiem, jesli padnie ostatnia duza firma to cenowo nie bedzie mi sie > analogowo oplacac i zmienie aparat. Niemniej nawet gdy bede robil cyfrowka > liczba zdjec sie nie zmieni. też tak mówiłem. I w sumie dalej się tego trzymam. > Oczywiscie dojdzie moze wtedy braketowanie > fajnych i trudnych scen, czego teraz za wiele nie robie, lecz nie przypuszczam > ze bedzie tego duzo wiecej. Nie będzie to miało większego sensu. Jak będziesz miał cyfrę, to na 100% będziesz robił rawy. 1/2EV to sobie z każdej strony wyciągniesz bez najmniejszych strat i jeszcze poprawisz kontrast jak tylko będziesz chciał. Zobacz: te zdjęcia powstały z jednej klatki: http://www.fotosabat.org/onephoto.php?id=11826#zdjecie http://www.fotosabat.org/onephoto.php?id=11839#zdjecie Mimo wszystko w każdym z tych miejsc zrobiłem po 4 czy 5 klatek. Coś na co bym sobie nie pozwolił mając w aparacie film za 30zł. > Najtrudniejsza bowiem w fotografii jest selekcja > urobku, gdy juz masz zrobione zdjecia i musisz wybrac z tego wyproznienia > karty. Możesz mi uwierzyć w jedną prostą rzecz. Klawisz delete jest w bardzo poręcznym miejscu i czasem naprawdę warto go używać ze sporym rozmachem. Oczywiście zdaję sprawę, że nie robię tyle zdjęć co początkujący, ale proces jest ten sam. > A tak mam dwie rolki slajdu z weekendu, siadam sobie z lupka i wybieram > z wczesniej przemyslanych i wybranych. Pracuje caly dzien przy kompie wiec > niebagatelny ma to wplyw na odpoczynek od monitora i duzo czasu mi to nie > zajmuje. Fakt, to jest przyjemność, którą może zastąpić chyba tylko wyświetlanie ich na rzutniku i ekranie ;) > Zeby statystycznie podejsc do sprawy to musielibysmy zatrudnic szympansice > Matylde z krakowskiego zoo, jako trzeci tzw. slepy los, a nuz moze by zrobila > jakies arcydziela jakby puknela 10000. Niestety w fotografii jak w futbolu: > pieniadze i statystyki nie graja. Pewnie znasz to przysłowie o Hamlecie i maszynach do pisania, prawda? Przyznasz, że jest w tym trochę racji? Wracając do zalet "dużo robienia" cyfrą i nauki fotografowania. Jeśli ktoś wali bez opamiętania i tylko wypala płytki, to oczywiście nie ma dla niego ratunku. Jeśli jednak ktoś selekcjonuje zbiory, przegląda exify żeby wyjaśnić niepowodzenia i naprawdę się stara, to wcześniej czy później dopnie swego. BTW, zostawiłem sobie na pamiątkę książeczkę z exifami jeszcze sprzed czasów cyfrowych. Trzymam ją tak "ku przestrodze"... -- pozdrawiam Jarek www.grabek.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Daniel Rychcik

On 2005-11-07, raffcio wrote: > Najtrudniejsza bowiem w fotografii jest selekcja urobku, gdy juz > masz zrobione zdjecia i musisz wybrac z tego wyproznienia karty. > A tak mam dwie rolki slajdu z weekendu, siadam sobie z lupka i > wybieram z wczesniej przemyslanych i wybranych. No to poniekąd idziesz na łatwiznę - i ten który musi wybrać kilka fotek z "wypróżnienia" ma trudniejsze zadanie :-))) A mi np. się zdarzyło kiedyś w ciągu dwóch dni przekręcić licznik w 10D :-P To jest dopiero małpiarnia :) Co ciekawe jakoś nie potrafię tego wyniku powtórzyć z jedynką... Daniel -- \ Daniel Rychcik INTEGRAL Science Data Centre, Versoix/Geneve, CH \-------------------------------------------------------------------- \ GCM/CS/MU/M d- s++:+ a- C+++$ US+++$ P+>++ L+++$ E--- W++ N++ K- \ w- O- M PS+ PE Y+ PGP t+ 5 X- R tv b+ D++ G+ e+++ h--- r+++ y+++

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Jarek Grabek napisał(a): > Szczególnie przy makrofotografii: często trafiałem na niepowtarzalne > okazy a po wołaniu i skanowaniu okazywało się, że nie mam nic > interesującego.. :( No niestety makro i analog nie ida czesto razem w parze, choc sa tez chlubne wyjatki. > Zobacz: te zdjęcia powstały z jednej klatki: > http://www.fotosabat.org/onephoto.php?id=11826#zdjecie > http://www.fotosabat.org/onephoto.php?id=11839#zdjecie Widzialem te zdjecia swietej lipki, korytarz robi duze wrazenie, niemniej miales swiadomosc kadru jaki chcesz zrobic, wiec chyba szkola analoga sie klania, a reszta to juz postproces. > Możesz mi uwierzyć w jedną prostą rzecz. Klawisz delete jest w bardzo > poręcznym miejscu i czasem naprawdę warto go używać ze sporym rozmachem. > Oczywiście zdaję sprawę, że nie robię tyle zdjęć co początkujący, ale > proces jest ten sam. Mam w domu zapchany dysk i pelno plytek popalonych - czyli cyfrowka i zdjecia rodzinno-pamiatkowe. Sam ich nie robie to urobek mojej zony, ona ma problem z kasowaniem - zal jej jest. > Fakt, to jest przyjemność, którą może zastąpić chyba tylko wyświetlanie ich > na rzutniku i ekranie ;) Nie smaze ich w rzutniku przed skanowaniem ;) > Wracając do zalet "dużo robienia" cyfrą i nauki fotografowania. > Jeśli ktoś wali bez opamiętania i tylko wypala płytki, to oczywiście nie ma > dla niego ratunku. > Jeśli jednak ktoś selekcjonuje zbiory, przegląda exify żeby wyjaśnić > niepowodzenia i naprawdę się stara, to wcześniej czy później dopnie swego. Cyfra wg mnie daje takie banalizowanie kadru, krocej sie nad nim mysli i wielu fotografujacych wychodzi z zalozenia lepiej pukne trzy razy to moze sie cos przytnie, skropuje, moze sie cos sklei i jakos to bedzie. Slajd jaki jest kazdy widzi nic sie nie da ukryc. Ostatnio jak znajomi mi mowia ze teraz obejrzymy zdjecia to ziewam juz przy 10 a ilosc idzie nawet w setki, niestety skutek to braku przylozenia sie zeby chociaz to jedno zdjecie wywieralo jakies wrazenie na ogladajacym. Na koncu chcialbym dodac ze Trabantowi nie chcialem przygryzac, tylko uwazam ze jego przechwalanie sie ile razy klapnal lustrem jest niepowazne, to nie o to w tym wszystkim chodzi. pzdr wszystkich ktorzy poczuli sie nieswojo (no offence) raf. ps. zauwazylem ze duzo cyfrowcow czyta te grupe. Na p.r.f.c wg mnie juz prawie nic sie nie da czytac. Wyglada to jak nie przymierzajac forum onetu. psii. a na cyfre nie przechodze bo: dynamika do d**y nawet w porownaniu do slajdu, brak szerokich katow (mialbym same tele i jakies standardo-portretowki - stare manuale to sa ale jare) imho nie oplaca sie bo moge sobie sensie kupic za 6,50 i tez klapac lustrem (nie to co velvia ale kusi). -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Trabant 3.0 Diesel"

raffcio napisał(a): > Na koncu chcialbym dodac ze Trabantowi nie chcialem przygryzac, tylko uwazam > ze jego przechwalanie sie ile razy klapnal lustrem jest niepowazne, to nie o > to w tym wszystkim chodzi. > pzdr wszystkich ktorzy poczuli sie nieswojo (no offence) raf. Przepraszam, gdzie zauwazyles, zebym sie przechwalal iloscia klapniec lustrem? Tylko napisalem, ze te 17k Jarka to wcale nie jest tak duzom jezeli brac pod uwage to co inni robia. Sam znam goscia, ktory 10D nawalil ponad 185k... I niewiele tam jest przypadkowych, nieprzemyslanych zdjec. Po prostu w tym co robi wymagana jest duuuuuuza ilosc zdjec. Graficy lubia sobie przebierac, a jedno zdjecie rzadko im wystarcza. Przynajmniej tym, dla ktorych facet robi zdjecia. pozdrawiam i zycze opuszczenia troche nosa. Szymon

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: twilight

On Mon, 07 Nov 2005 21:11:13 +0100, "Trabant 3.0 Diesel" wrote: >twilight napisał(a): > > > >> Ja nie mowie o zarobkowym foceniu i nie czepiam sie przebiegow > ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ > >Przepraszam, a czego sie uczepiles pare postow wyzej? >Nie przebiegow przypadkiem? > Proponuje czytac ze zrozumieniem twil -- Są obrazy,których potrzebuję,aby dopełnić mą własną realność (Jim Morisson)

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Steel"

> Podkreslam, 2 na 3 odpada (niestety) w pierwszej selekcji. > i mam gdzeis to, ze ktos sie nasmiewa, ze robie duzo. Trzeba sie jakos > nauczyc, a jak nie ma auczyciela, to trzeba niestety metoda prob i > bledow dochodzic do wprawy. nie przejmuj sie... ja ostatnio robie sporo ptakow... i ciesze sie ze mam cyfre... bo chyba bym zbankrutowal na filmach :P niestety przy ptakach czesto cos nie pasuje w kadrze :) i odrzutow jest sporo :) Pozdrawiam -- Steel

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Steel"

> No niestety makro i analog nie ida czesto razem w parze, choc sa tez > chlubne wyjatki. a ja ci powiem ze nie ma znaczenia czy cyfra czy analog... wszystko jest w glowie robiacego zdjecia. roznica polega na tym ze ten co ma cyfre moze poprawic bledy od razu, a ten z analogiem albo sporo pozniej albo wcale :) > Widzialem te zdjecia swietej lipki, korytarz robi duze wrazenie, > niemniej miales swiadomosc kadru jaki chcesz zrobic, wiec chyba > szkola analoga sie klania, a reszta to juz postproces. ja na analogu zrobilem ze 10 filmow... co nie zmiania faktu ze w wiekszosci przypadkow (czasami mnie ponosi) mam swiadomosc kadru i tego co che zrobic... > Mam w domu zapchany dysk i pelno plytek popalonych - czyli cyfrowka i > zdjecia rodzinno-pamiatkowe. Sam ich nie robie to urobek mojej zony, > ona ma problem z kasowaniem - zal jej jest. moj ojciec tez ma caly worek odbitek z analoga bo mu szkoda wyrzucic... i tez w wiekszosci rodzinno-pamiatkowych... > Cyfra wg mnie daje takie banalizowanie kadru, krocej sie nad nim > mysli i wielu fotografujacych wychodzi z zalozenia lepiej pukne trzy > razy to moze sie cos przytnie, skropuje, moze sie cos sklei i jakos > to bedzie. Slajd jaki jest kazdy widzi nic sie nie da ukryc. Ostatnio > jak znajomi mi mowia ze teraz obejrzymy zdjecia to ziewam juz przy 10 > a ilosc idzie nawet w setki, niestety skutek to braku przylozenia sie > zeby chociaz to jedno zdjecie wywieralo jakies wrazenie na > ogladajacym. wszystko zalezy od tego kto jest doczepiony do aparatu... a nie czy to cyfra czy analog... > ps. zauwazylem ze duzo cyfrowcow czyta te grupe. Na p.r.f.c wg mnie > juz prawie nic sie nie da czytac. Wyglada to jak nie przymierzajac > forum onetu. chlopie wyluzuj... tu tez czesto nie ma co czytac... wiekszosc z tych co czyta prfc i mysli kadrem czyta tez prf... a na prfc nie wypowiadaja sie bo sporo jest "powtorek z rozrywki" czyli "co kupic do..", "jaka cyfra XX Mpix", "co do katalogowania zdjec..." i jeszcze od cholery podobnych.... jak do tego dolozysz wystawianie jak leci fotek to nie ma co sie rozpisywac... > psii. a na cyfre nie przechodze bo: dynamika do d**y nawet w > porownaniu do slajdu, brak szerokich katow (mialbym same tele i jakies > standardo-portretowki - stare manuale to sa ale jare) imho nie oplaca ale z ciebie maruda ... kupisz sobie 5d i masz to co miales... chyba ze jakis Nie-Cwanonowierca jestes :P > sie bo moge sobie sensie kupic za 6,50 > i tez klapac lustrem (nie to co velvia ale kusi). (5d) 12k /6.5 = zwroci ci sie po 66461 klapnieciach lustrem (a o velvi nie wspomne) :) nie wliczajac w to sakno negatywow.... :P Dla mnie nie ma znaczenia czym kto robi... wazny jest efekt... a reszta to margines... Pozdrawiam -- Steel

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Steel napisał(a): > chlopie wyluzuj... tu tez czesto nie ma co czytac... wiekszosc z tych co > czyta prfc i mysli kadrem czyta tez prf... > a na prfc nie wypowiadaja sie bo sporo jest "powtorek z rozrywki" czyli "co > kupic do..", "jaka cyfra XX Mpix", "co do katalogowania zdjec..." i jeszcze > od cholery podobnych.... jak do tego dolozysz wystawianie jak leci fotek to > nie ma co sie rozpisywac... Dlatego uwazam ze wiekszosc tych ludzi nie wyjdzie poza pstrykanine dzieki drogim cyfrowym aparatom ktore nie sklaniaja do myslenia. Ja robilem pierwsze zdjecia zenitem ktory swiatlomierza nie mial. Z pierwszego filmu wiadomo co powychodzilo, ale bylem zmuszony doczytac sobie to i owo zeby w koncu te zdjecia jakies wyszly, a potem byla juz tylko radocha. > ale z ciebie maruda ... kupisz sobie 5d i masz to co miales... chyba ze > jakis Nie-Cwanonowierca jestes :P Za taaaka kase bede mial aparat, ktory produkuje mydline w rogach i potrzebuje rownie drogich szkiel. Dziekuje nie strzelam z tej armaty. Za 12k mam dwie podroze na daleki wschod (chiny, indochiny) albo wyprawe w Himalaje. Do tego biore dwa pentaksy (kupuje super szczelnego LX-a), zapasowego ricoha, worek szkiel i nie mam powodu obawiac sie ze cos nie wyjdzie. Przywoze do domu material zycia. > (5d) 12k /6.5 = zwroci ci sie po 66461 klapnieciach lustrem (a o velvi nie > wspomne) :) > nie wliczajac w to sakno negatywow.... :P > Dla mnie nie ma znaczenia czym kto robi... wazny jest efekt... a reszta to > margines... No wlasnie efekt. Napoleon przegral pod Waterloo bo armaty nie dojechaly. Powiedz mi co bedzie gdy zabiore Pentaxa MX (lub LX) i jakas cyfrowa Armate w gory np. na Kaukaz? Zdechnie mi na lodowcu tylko bateria czy cala Armata? O mx/lx jestem spokojny. O szerokim kacie juz mowilem, nie fotografuje ptakow wiec po grzyba mi dlugie ogniskowe, choc tez je mam. A jak juz tak na nas najechaliscie na grupie analogowej to przedstawiam wam troche wyliczen dla mnie jako weekendowego amatora po 10 latach: 17000 x 10lat = 170.000 zdjec 10 lat to 520 weekendow - 170.000 / 520 = 326 klatek na kazdy weekend (okolo 10 rolek analoga) niezaleznie od pogody czy snieg deszcz czy mroz. Zgodnie z deklaracja 2/3 odrzucamy zostaje nam ca 110 akceptowalnych kadrow czyli 3 rolki. Niestety wg mnie cyfre powinnismy robic w rawie wiec dochodzi nam czas na postproces. To zajecie juz nie dla mnie bo u mnie z rolki slajdu skanuje okolo 7-10 ujec, reszta laduje w szufladzie, nie mam na tak duza obrobke czasu do tracenia bo z tego nie zyje. 110x520= 57200 zdjec (tyle powinienem juz miec zdjec). Dla twilighta trzeba to pomnozyc razy 4 (40 lat focenia). Mnie osobiscie te liczby przerazaja, bo jak sobie pomysle ze mialbym cos w tym znalezc to mnie zaczyna brzuch bolec. na koniec pzdr was chlopaki bo i tak wszyscy robimy fotografie wiec klocic sie nie ma o co raf. ps. oczywiscie niewazne czy ktos mysli nad kadrem i ma aparat bez lagow co by moment zlapac czy tez wali prawie burstem naokolo - liczy sie zdjecie. Tylko kto ma przy tym wiecej satysfakcji. Dla was to tylko jedno z wielu, dla mnie moze to jedyne wymarzone, ktorego na pewno nie przeocze na filmie bo mam tylko 36 klatek w srodku. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Steel"

> Dlatego uwazam ze wiekszosc tych ludzi nie wyjdzie poza pstrykanine > dzieki drogim cyfrowym aparatom ktore nie sklaniaja do myslenia. Ja wogole wiekszoc ludzi nie wychodzi poza pstrykanie... nawet z malpami analogowymi... > robilem pierwsze zdjecia zenitem ktory swiatlomierza nie mial. Z > pierwszego filmu wiadomo co powychodzilo, ale bylem zmuszony doczytac > sobie to i owo zeby w koncu te zdjecia jakies wyszly, a potem byla > juz tylko radocha. ale mowimy o swiadomych fotografach albo tych co chca takimi zostac... cyfra do nauki jest bardzo dobra... >> ale z ciebie maruda ... kupisz sobie 5d i masz to co miales... chyba >> ze jakis Nie-Cwanonowierca jestes :P > > Za taaaka kase bede mial aparat, ktory produkuje mydline w rogach i > potrzebuje rownie drogich szkiel. Dziekuje nie strzelam z tej armaty. no wlasnie tak powstaja legendy... > Za 12k mam dwie podroze na daleki wschod (chiny, indochiny) albo > wyprawe w Himalaje. Do tego biore dwa pentaksy (kupuje super > szczelnego LX-a), zapasowego ricoha, worek szkiel i nie mam powodu > obawiac sie ze cos nie wyjdzie. Przywoze do domu material zycia. i umrzesz pod ciezarem rolek z filmami :P zmiana iso w cyfrze to swietna rzecz :) a ty musisz wziac kilka rolek zamiast jednej... > No wlasnie efekt. Napoleon przegral pod Waterloo bo armaty nie > dojechaly. Powiedz mi co bedzie gdy zabiore Pentaxa MX (lub LX) i nie wiem czemu ale takie gadanie mnie nudzi.... jasne jak bedziesz przewijal recznie ok... mozesz wziac kilka baterii... a na jednej baterii zrobisz 20 "rolek" po cyfrowemu ale widze ze ty tylko myslisz o pentaxie :) > jakas cyfrowa Armate w gory np. na Kaukaz? Zdechnie mi na lodowcu > tylko bateria czy cala Armata? O mx/lx jestem spokojny. O szerokim > kacie juz mowilem, nie fotografuje ptakow wiec po grzyba mi dlugie > ogniskowe, choc tez je mam. widac ze nie wiesz o czym piszesz 5d daje ci pelna klatke.... wiec masz to co chciales... szerokie katy... a ta armata nie zdechnie ci tak szybko na lodowcu jak by sie wydawalo... > A jak juz tak na nas najechaliscie na grupie analogowej to aaa tam od razu najechali... mysmy ty zawsze byli :P poza tym nie traktuj nas jak wrogow... bo to czym sie robi ma mniejsze znaczenie... > przedstawiam wam troche wyliczen dla mnie jako weekendowego amatora > po 10 latach: > > 17000 x 10lat = 170.000 zdjec Jarek zarabia fotografia... wiec nie wiem czemu cie dziwi te 17k klatek w rok.... w NG potrafia w 2 miesiace machnac 10k klatek w pojedynke... > 10 lat to 520 weekendow - 170.000 / 520 = 326 klatek na kazdy weekend > (okolo 10 rolek analoga) niezaleznie od pogody czy snieg deszcz czy > mroz. Zgodnie z deklaracja 2/3 odrzucamy zostaje nam ca 110 > akceptowalnych kadrow czyli 3 rolki. Niestety wg mnie cyfre > powinnismy robic w rawie wiec dochodzi nam czas na postproces. To hehehe postproces za ciebie odwala lab... jak mu sie podoba... albo siedzisz przy powiekszalniku.... a ja sobie robie sam przed kompem :P i daje do naswietlenia bez korekty... > zajecie juz nie dla mnie bo u mnie z rolki slajdu skanuje okolo 7-10 > ujec, reszta laduje w szufladzie, nie mam na tak duza obrobke czasu > do tracenia bo z tego nie zyje. 110x520= 57200 zdjec (tyle powinienem > juz miec zdjec). Dla twilighta trzeba to pomnozyc razy 4 (40 lat > focenia). Mnie osobiscie te liczby przerazaja, bo jak sobie pomysle > ze mialbym cos w tym znalezc to mnie zaczyna brzuch bolec. wszystko zalezy od organizacji.... :P > na koniec pzdr was chlopaki bo i tak wszyscy robimy fotografie wiec > klocic sie nie ma o co i o to chodzi... nie ma co smiac sie z tych co robia duzo zdjec... bo moga roobic duzo i dobrze.... > ps. oczywiscie niewazne czy ktos mysli nad kadrem i ma aparat bez > lagow co by moment zlapac czy tez wali prawie burstem naokolo - liczy > sie zdjecie. Tylko kto ma przy tym wiecej satysfakcji. Dla was to satysfakcja jest po obu stronach... wszystko zalezy od zadowolenia ze zdjecia... > tylko jedno z wielu, dla mnie moze to jedyne wymarzone, ktorego na > pewno nie przeocze na filmie bo mam tylko 36 klatek w srodku. Nie wiem o czym mowisz kolego piszac "dla was" ... myslalem ze w fotografii nie ma podzialu... na nas i was... wszyscy robia zdjecia i tego sie trzymajmy... nie wazne material na ktory pada swiatlo... Pozdrawiam -- Steel

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Jester

Steel napisał(a): > nie wiem czemu ale takie gadanie mnie nudzi.... jasne jak bedziesz przewijal > recznie ok... > mozesz wziac kilka baterii... a na jednej baterii zrobisz 20 "rolek" po > cyfrowemu Przedpiśca miał chyba na myśli możliwość, że NIE zrobi na mrozie 20 rolek "po cyfrowemu" bo mu cyfrówka zdechnie po pięciu minutach (a zima ma być ostra podobno...). A później będzie ją przez pół dnia rozgrzewał powolutku, żeby nie zaparowała od środka ;) J

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "adamek [Poznań]"

Witam! > > Przedpiśca miał chyba na myśli możliwość, że NIE zrobi na mrozie 20 > rolek "po cyfrowemu" bo mu cyfrówka zdechnie po pięciu minutach (a zima > ma być ostra podobno...). A później będzie ją przez pół dnia > rozgrzewał powolutku, żeby nie zaparowała od środka ;) > Nie to żebym się czepiał... Zawsze zimą są zawody Biathlonowe w Khanty-Maisisku (czy jak to tam sie pisze :) ). Generalnie - Syberia przez prawdziwe S. Powyżej -20 stopni celsjusza nie wychodzą. :) I jakoś są zawsze fotografie stamtąd... I to bynajmniej nie robione analogami (chyba,ze ktoś w 5 minut wywoła film i go zeskanuje ;P ), a cyfrówkami. A na innch zawodach biatlonowych (na syberię jeszcze nei dojechałem :) ), to nie widziałem reporterów rozgrzewających swój sprzęt, by im nie zaparował. :) -- pozdrawiam adamek gg: 945341 www.adamjastrzebowski.prv.pl

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Steel"

>> mozesz wziac kilka baterii... a na jednej baterii zrobisz 20 "rolek" >> po cyfrowemu > > Przedpiśca miał chyba na myśli możliwość, że NIE zrobi na mrozie 20 > rolek "po cyfrowemu" bo mu cyfrówka zdechnie po pięciu minutach (a > zima ma być ostra podobno...). A później będzie ją przez pół dnia > rozgrzewał powolutku, żeby nie zaparowała od środka ;) nie wiem ile w zyciu zrobiles cyfrowym lustrem zdjec w zimie... ale chyba nie za wiele... w taki sposob powstaja bajki ktore pozniej ludzie czytaja i w nie wierza... sporo analogowych luster tez ma baterie... i co one dziwnym trafem nie padaja na mrozie? kazdy akumulator czy bateria zmniejsza swa wydajnosc na mrzie ale nie przesadzajmy do togo stopnia.... Pobor prady w lustrach cyfrowych nie jest duzo wieszky od luster analogowych (przy kadrowaniu). Przez moment po nacisnieciu spustu pobor wzrasta ale nie dajmy sie zwariowac.... Jak na jednym, do pelna naladowanym, akumulatorze jestes w stanie zrobic 1300 zdjec to nawet na trzaskajacym mrozie zrobisz ich jakies 600 bez problemu.... w tym czasie ty bedziesz juz zakladal zgrabialymi rekoma 16 rolke... :) o ile ci ten straszny mroz wytrzma zelatyna :P (oczywiscie to zart dla tych co nie zrozumieli :P) Prosze wiec nie pisac bajek tylko skupic sie na konkretach... Pozdrawiam -- Steel

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Odpowiadam pod tym postem wszystkim zbiorowo. Jestem amatorem-pstrykaczem i moje posty nie mialy na celu oceniania urobku Jarka bo on z tego przeciez rodzine utrzymuje, wiec nawet dziwie sie ze tak malo wypstrykal, ale ma raczej pewne i wyrobione oko z tego co widze. Chodzilo mi o innych ktorzy rozpoczeli licytacje kto lepiej sprawdzil zywotnosc migawki. Tak to juz bowiem jest ze ostatnio ludzie w Polsce chwala sie rzeczami, ktore dawniej nie przynosily raczej chluby (i nie zadzieram tu wcale nosa tylko obserwuje rzeczywistosc). A wracajac do cyfry. - nie znam baterii/aku ktore dzialaja i zyja tak samo w kazdej temperaturze, ale z pewnoscia sa takie np. w kosmosie, z tym ze mnie na nie nie stac. - jesli chodzi o mroz to nie boje sie o filmy analogowe ze je zamrozi, po prostu nie ma to dla mnie zauwazalnego wplywu na emulsje, choc pewnie taki jest. - aparaty Pentaxa ktore wymienilem sa w pelni mechaniczne, a baterii potrzebuja tylko do swiatlomierza i sa to pastylki ktore zawsze mozna trzymac przy ciele w duzej ilosci, gdzie jest zwykle okolo 20-25 st. a nawet wiecej. Cyfra raczej wyzwala elektronicznie? Systemu optyki nie mam zamiaru zmieniac, bo po co. - jak mi padna aku na lodowcu w drodze na Uszbe jak mojemu kumplowi, to moge przywiezc tysiace zdjec z cyfry ale ze schroniska gdzie je sobie podladuje. - 6-8mln pix jest dla mnie smieszna liczba jesli chodzi o rozdzielczosc zdjecia w plenerze, a na wieksza szkoda kasy bo strace 3/4 na tym w ciagu roku wiec na razie bede musial poczekac na lepsze i tansze matryce. Slajd z mikrofilmu nadal jest w niskich czulosciach zdecydowanie lepszy i paradoksalnie tanszy. - nikt mi nie zagwarantuje ze rawy bedzie czytal komp za np. 20 lat gdy bede chcial komus pokazac gdzie bylem. Slajd mnie przezyje, w dodatku moge go zeskanowac. - skanery do filmow moga byc jeszcze lepsze w przyszlosci. - moj sasiad kupil 20 lat temu canona a1 w pewexie za okolo 2000 DM, teraz ten aparat kosztuje w b. dobrym stanie 150-200 euro czyli pirazydrzwi 400 swietej pamieci DM (nie licze inflacji). Ile dostane za dwadziescia lat za eosa d5 jesli dozyje eos tego wieku?. - profi na zawodach na Syberii pewnie maja swoj samochod albo jakis presscenter coby ladowac aku, dla mnie na trekingu czy jakims lojeniu nie ma na to nadziei choc ruscy zartuja ze podobno ratrakami na Elbrus kiedys wjezdzali :). Przy jakimkolwiek trekingu w dziczy jestem unpluged. Np. w Kirgizji wjedziesz sobie w dzika doline gorska i masz w kazda strone swiata dwa tygodnie, chyba ze smiglowcem. - w gorach w namiocie suszenie zaparowanego sprzetu elektronicznego to trudna sprawa ale oczywiscie wykonalna. A zdazyc sie to moze juz na zimowym rajdzie w ukrainskich Gorganach gdzie temperatury tez bywaja dosc niskie, kondensacja panowie. - wiekszosc tych minusow tyczy sie rowniez wypraw w tropiki. - nie stac mnie na prosty oryginalny soft do post procesu ktory pracuje dobrze w 16bit na kanal, a piratow nie uzywam. - kupilem sobie ostatnio szeroki obiektyw tokiny 24mm za 85 zl (rewelacja), czy cyfra moze tu w ogole miec jakis start? - z labow korzystam rzadko i tylko przy zdjeciach "kotletowych" reszta slajd i rzadziej srebro. To sa moje powody dla ktorych uwazam ze aparat cyfrowy nie jest mi niezbedny, choc mnie na niego stac, a komplet optyki (manualnej) mam, z tym ze dla matrycy aps polowicznie bezuzyteczny. Pstrykanie tysiecy zdjec nadal bede uwazal za niepowazne i szkodliwe dla amatora (ktory zarabia na rodzine inaczej), bo jego zycie jest za krotkie, zeby chociaz mial krotka refleksje nad kazdym z nich. Owszem trzeba robic duzo zdjec, ale z jakims zamyslem, a nie ogladac kadr w ciemnym tuneliku, potem puk i resume co nam pokaze ekranik 125k pixeli. Cale szczescie ze jest histogram, bo tak by bylo dwa razy wiecej "zapasu". Ja mam w starym aparacie widoczny prawie caly kadr, a matowka wyglada jak telewizorek plazmowy. Aha i jeszcze przypomnialo mi sie takie haslo ktore ktos tu kiedys rzucil za jakims Yankesem: "cale zycie nie nalezy uczyc sie kiedy robic zdjecia, tylko kiedy ich sie nie powinno robic". Z mojej strony to juz eot. Szanuje wasze poglady chlopaki ale zostaje przy swoich. pzdr raf. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Niedzwiedz"

1000 klatek w analogu na sensji z wywolaniem i ramka kosztuje 715 PLN :) 1000 kaltek w lustrze kosztuje 800 pln migawka przebieg sredni 100000 to 1000 klapniec kosztuje 8 pln ja skoczylem na cyfre ze slajdow (choc zal mi slajdow) i mimo ze moge tluc tysiace to jednak z pleneru przywoze 20-30 fotek lubie jednak oszczedzac klapanie lustrem wole przemyslec co chce uzyskac (wielokrotnie nie sprawdzam foty na wyswietlaczu nie mam ustawionego auto preview po zdjeciu) na poczatku jak przeskoczylem na cyfre to tluklem jak wsciekly teraz wole poczekac pomyslec IMO predzej czy pozniej dochodzi sie do wniosku ze tluc nie ma sensu no chyba ze tak jak pisze trabant ma sie male dziecko :) Ale co innego testy proby i rozne takie tam, ja lampa wyzwalana zdalnie z body d70 natluklem ze 100 zdjec az moj biedny ojczulek usnol na fotelu :) ale dzieki temu wpadlem na pare ciekawych pomyslow ktore czasem wykorzystuje to samo dotyczy portretow itp. Niedzwiedz Klub Motocyklowy GRYF | www.gryf.riders.pl Suzuki VL1500LC zaawansowany sprzet mysliwski Nikon D70 + 20mm 1.8, 35mm 2,0 , 50mm 1,8 +sb600 Moja Fotogaleria http://fotomisio.domeczek.pl Moja Strona Motocyklowa www.motocykle.domeczek.pl Użytkownik "Steel" napisał w wiadomości news:dkq765$ihc$1@nemesis.news.tpi.pl... >> No niestety makro i analog nie ida czesto razem w parze, choc sa tez >> chlubne wyjatki. > > a ja ci powiem ze nie ma znaczenia czy cyfra czy analog... wszystko jest w > glowie robiacego zdjecia. > roznica polega na tym ze ten co ma cyfre moze poprawic bledy od razu, a > ten z analogiem albo sporo pozniej albo wcale :) > >> Widzialem te zdjecia swietej lipki, korytarz robi duze wrazenie, >> niemniej miales swiadomosc kadru jaki chcesz zrobic, wiec chyba >> szkola analoga sie klania, a reszta to juz postproces. > > ja na analogu zrobilem ze 10 filmow... co nie zmiania faktu ze w > wiekszosci przypadkow (czasami mnie ponosi) mam swiadomosc kadru i tego co > che zrobic... > >> Mam w domu zapchany dysk i pelno plytek popalonych - czyli cyfrowka i >> zdjecia rodzinno-pamiatkowe. Sam ich nie robie to urobek mojej zony, >> ona ma problem z kasowaniem - zal jej jest. > > moj ojciec tez ma caly worek odbitek z analoga bo mu szkoda wyrzucic... > i tez w wiekszosci rodzinno-pamiatkowych... > >> Cyfra wg mnie daje takie banalizowanie kadru, krocej sie nad nim >> mysli i wielu fotografujacych wychodzi z zalozenia lepiej pukne trzy >> razy to moze sie cos przytnie, skropuje, moze sie cos sklei i jakos >> to bedzie. Slajd jaki jest kazdy widzi nic sie nie da ukryc. Ostatnio >> jak znajomi mi mowia ze teraz obejrzymy zdjecia to ziewam juz przy 10 >> a ilosc idzie nawet w setki, niestety skutek to braku przylozenia sie >> zeby chociaz to jedno zdjecie wywieralo jakies wrazenie na >> ogladajacym. > > wszystko zalezy od tego kto jest doczepiony do aparatu... a nie czy to > cyfra czy analog... > > >> ps. zauwazylem ze duzo cyfrowcow czyta te grupe. Na p.r.f.c wg mnie >> juz prawie nic sie nie da czytac. Wyglada to jak nie przymierzajac >> forum onetu. > > chlopie wyluzuj... tu tez czesto nie ma co czytac... wiekszosc z tych co > czyta prfc i mysli kadrem czyta tez prf... > a na prfc nie wypowiadaja sie bo sporo jest "powtorek z rozrywki" czyli > "co kupic do..", "jaka cyfra XX Mpix", "co do katalogowania zdjec..." i > jeszcze od cholery podobnych.... jak do tego dolozysz wystawianie jak leci > fotek to nie ma co sie rozpisywac... > >> psii. a na cyfre nie przechodze bo: dynamika do d**y nawet w >> porownaniu do slajdu, brak szerokich katow (mialbym same tele i jakies >> standardo-portretowki - stare manuale to sa ale jare) imho nie oplaca > > ale z ciebie maruda ... kupisz sobie 5d i masz to co miales... chyba ze > jakis Nie-Cwanonowierca jestes :P > >> sie bo moge sobie sensie kupic za 6,50 >> i tez klapac lustrem (nie to co velvia ale kusi). > > (5d) 12k /6.5 = zwroci ci sie po 66461 klapnieciach lustrem (a o velvi nie > wspomne) :) > nie wliczajac w to sakno negatywow.... :P > > Dla mnie nie ma znaczenia czym kto robi... wazny jest efekt... a reszta to > margines... > > Pozdrawiam > -- > Steel >

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Steel"

> - nie znam baterii/aku ktore dzialaja i zyja tak samo w kazdej > temperaturze, ale z pewnoscia sa takie np. w kosmosie, z tym ze mnie pisalem to samo... ale nawet jesli pojemnosc baterii spada o polowe w ujemnych temp. to zostaje jeszcze z 500 zdjec.. > na nie nie stac. - jesli chodzi o mroz to nie boje sie o filmy > analogowe ze je zamrozi, po prostu nie ma to dla mnie zauwazalnego > wplywu na emulsje, choc pewnie taki jest. jak negatyw zmrozisz za bardzo to sie chyba moze polamac... zgadza sie? > - aparaty Pentaxa ktore wymienilem sa w pelni mechaniczne, a baterii > potrzebuja tylko do swiatlomierza i sa to pastylki ktore zawsze mozna > trzymac przy ciele w duzej ilosci, gdzie jest zwykle okolo 20-25 st. kazda baterie na wyprawie trzyma sie blisko ciala... :P > - jak mi padna aku na lodowcu w drodze na Uszbe jak mojemu kumplowi, > to moge przywiezc tysiace zdjec z cyfry ale ze schroniska gdzie je hehehe bajka... > - nikt mi nie zagwarantuje ze rawy bedzie czytal komp za np. 20 lat > gdy bede chcial komus pokazac gdzie bylem. Slajd mnie przezyje, w > dodatku moge go zeskanowac. prosze... nie pisz na temat o ktorym nie wiesz zbyt wiele... bo ludzie czytaja i zaczynaja wierzyc w takie brednie... ile lat ma TIFF czy JPG? raw to negatyw ktorego sie wywoluje.... > za dwadziescia lat za eosa d5 jesli dozyje eos tego wieku?. tu masz racje ale z kazda technika tak jest.... ze tanieje... > presscenter coby ladowac aku, dla mnie na trekingu czy jakims lojeniu > nie ma na to nadziei choc ruscy zartuja ze podobno ratrakami na > Elbrus kiedys wjezdzali :). Przy jakimkolwiek trekingu w dziczy > jestem unpluged. Np. w Kirgizji wjedziesz sobie w dzika doline gorska > i masz w kazda strone swiata dwa tygodnie, chyba ze smiglowcem. to pomyslec trzeba wczesniej i odpowiedni zapas przygotowac i nie ma problemu... > - w gorach w namiocie suszenie zaparowanego sprzetu elektronicznego > to trudna sprawa ale oczywiscie wykonalna. A zdazyc sie to moze juz > na zimowym rajdzie w ukrainskich Gorganach gdzie temperatury tez > bywaja dosc niskie, kondensacja panowie. tu masz racje... ale jak sie przestrzega pwnych zasad to nie ma problemu... > - nie stac mnie na prosty oryginalny soft do post procesu ktory > pracuje dobrze w 16bit na kanal, a piratow nie uzywam. ostatnio pojawilo sie kilka darmowych programow ktore calkiem dobrze sobie radza z 16bitami na kanal > - kupilem sobie ostatnio szeroki obiektyw tokiny 24mm za 85 zl > (rewelacja), czy cyfra moze tu w ogole miec jakis start? no wiesz z Zenka podpinaja Heliosy do cyfry... wiec nie koniecznie bedzie zle :P > To sa moje powody dla ktorych uwazam ze aparat cyfrowy nie jest mi > niezbedny, choc mnie na niego stac, a komplet optyki (manualnej) mam, > z tym ze dla matrycy aps polowicznie bezuzyteczny. Pstrykanie tysiecy ale nikt cie na cyfre nie nawraca... a przynajmniej jestem daleki od tego... jak ci dobrze z analogiem to super... :) > zdjec nadal bede uwazal za niepowazne i szkodliwe dla amatora (ktory > zarabia na rodzine inaczej), bo jego zycie jest za krotkie, zeby ale do nauki cyfra jest dobra... bo nie trzeba dlugo czekac na efekt swojej pracy i jest przy tym tania... > chociaz mial krotka refleksje nad kazdym z nich. Owszem trzeba robic > duzo zdjec, ale z jakims zamyslem, a nie ogladac kadr w ciemnym ale pomysl logicznie.. jakby nie bylo zamyslu na zdjecie to by nie bylo zdjec :P wiec w zasadzie kazde zdjecie ma cos na celu... ale jakosc i wykonanie czesto pozostawia wiele do zyczenia... > tuneliku, potem puk i resume co nam pokaze ekranik 125k pixeli. Cale > szczescie ze jest histogram, bo tak by bylo dwa razy wiecej "zapasu". "zapasu"? nie zakumalem... > Ja mam w starym aparacie widoczny prawie caly kadr, a matowka wyglada > jak telewizorek plazmowy. mnie tam sie telewizory plazmowe nie podobaja... jedynie to ze sa cienkie :P > Aha i jeszcze przypomnialo mi sie takie haslo ktore ktos tu kiedys > rzucil za jakims Yankesem: "cale zycie nie nalezy uczyc sie kiedy > robic zdjecia, tylko kiedy ich sie nie powinno robic". to dobre stwierdzenie... trafne... ale wiekszosc uzytkownikow sprzetu foto czy to analogowego czy cyfrowego robi pamiatki ktore oglada 1 czy 2 w zyciu... oni pstrykaja... a cyfra daje mi to w miare tanio... > Z mojej strony to juz eot. Szanuje wasze poglady chlopaki ale zostaje > przy swoich. jakie poglady... dla mnie nie wazne jest czym robisz ale jaki jest efekt koncowy.... najwazniejsze jest zeby przez "swoje poglady" nie wprowadzac w blad innych... piszac takie, wybacz, dyrdymaly o cyfrze, nie znajac jej dostatecznie, wprowadzasz innych w blad. Wielu ludzi co wyczyta w sieci powiela wsrod znajomych i rodziny... powinienes moze jednak "poznac swojego wroga" :) Pozdrawiam -- Steel

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: ps

Niedzwiedz wrote: > 1000 klatek w analogu na sensji z wywolaniem i ramka kosztuje 715 PLN :) > 1000 kaltek w lustrze kosztuje 800 pln migawka przebieg sredni 100000 to > 1000 klapniec kosztuje 8 pln licz dalej... chcesz obejrzeć te slajdy z analoga i z cyfry... ile Cię kosztuje obejrzenie slajdów na rzutniku, tych zrobionych aparatem cyfrowym? ;-) Bez sensu wojna na koszty, że się tak powtórzę. Pozdrawiam ps PS. Tnij cytaty, odpowiadaj pod postem.

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Steel napisał(a): > jak negatyw zmrozisz za bardzo to sie chyba moze polamac... zgadza sie? Teoretycznie tak. Praktycznie nie mialem z tym do czynienia bo ostroznie przewijam recznie, w razie co mozna ogrzac pod kurtka bo aparat bez elektroniki. Niemniej moze sie polamac jak np. metalowe klucze na -55 st. Kwestia materialu, trzeba sprawdzac > prosze... nie pisz na temat o ktorym nie wiesz zbyt wiele... bo ludzie > czytaja i zaczynaja wierzyc w takie brednie... > ile lat ma TIFF czy JPG? > raw to negatyw ktorego sie wywoluje.... Milo mi ze masz o mnie takie wyobrazenie. Wiec powtarzam Nie interesuje mnie jpeg czy tiff (nawet 48bit) chce miec mozliwosc manipulowania rawem za 20 lat tak jak bede mial mozliwosc manipulowania filmem. Slyszales moze o konkurencyjnym standardzie do VHS? A moze gdzies mozna nabyc taki odtwarzacz? W naszej cywilizacji pewne rzeczy gina, szczegolnie gdy za wszystko nowe mozna wiecej zaplacic. > ale do nauki cyfra jest dobra... bo nie trzeba dlugo czekac na efekt swojej > pracy i jest przy tym tania... Do nauki podstawowej. Naswietlanie ze wzgledu na dynamike jest do bani (inne reakcje w wysokich swiatlach niz film, nawet slajd), dodatkowo zle przyzwyczajenia do dlugich ogniskowych z inna glebia, gdy tuz za rogiem czaja sie matryce 24x36 i obiektywu znowu beda bez kropa. Pokazywanie ludziom jpegow na monitorku i w necie, gdy fotografia to dla mnie glownie papier, brak umiejetnosci robienia szerokimi katami bez dystorsji i aberracji (bo brak sensownych obiektywow) itp.itd. > "zapasu"? nie zakumalem... Czyli walenie na zapas, bo a nuz cos przeoczymy co trzeba uwiecznic. > piszac takie, wybacz, dyrdymaly o cyfrze, nie znajac jej dostatecznie, > wprowadzasz innych w blad. Wielu ludzi co wyczyta w sieci powiela wsrod > znajomych i rodziny... Wybaczam. Znam ja dostatecznie dobrze (nie zyje w prozni lub na pustyni), gdybym nie znal glosu bym nie zabieral. raf. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Piotr Kęplicz

raffcio: >> ile lat ma TIFF czy JPG? > > Milo mi ze masz o mnie takie wyobrazenie. Wiec powtarzam Nie interesuje > mnie jpeg czy tiff (nawet 48bit) chce miec mozliwosc manipulowania rawem > za 20 lat tak jak bede mial mozliwosc manipulowania filmem. Slyszales moze > o konkurencyjnym standardzie do VHS? A moze gdzies mozna nabyc taki > odtwarzacz? W naszej cywilizacji pewne rzeczy gina, szczegolnie gdy za > wszystko nowe mozna wiecej zaplacic. Ale to jest argument bez sensu. Jeśli miałeś kasety w Betamaksie, to co z nimi zrobiłeś przed wyrzuceniem odtwarzacza? Może po prostu przegrałeś na inny nośnik? To tylko zmiana formatu. W przypadku komputerów jest ona jeszcze prostsza niż kiedyś. Jaką masz tak naprawdę pewność, że za 20 lat będziesz mógł kupić nowy powiększalnik? Żadnej. .pk.

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "raffcio"

Piotr Kęplicz napisał(a): > Ale to jest argument bez sensu. Jeśli miałeś kasety w Betamaksie, to co z > nimi zrobiłeś przed wyrzuceniem odtwarzacza? Może po prostu przegrałeś na > inny nośnik? To tylko zmiana formatu. W przypadku komputerów jest ona > jeszcze prostsza niż kiedyś. To nie jest kwestia nosnika Piotrze. Po prostu chodzi o system. Teraz jest przestrzen ilus tam bitowa i ilus tam kolorowa, za 20-30 lat kompy moga chodzic juz pod innymi os ktore inaczej beda rozumialy pojecie kolor, barwa obraz, a starenki raw bedzie ten sam. Natomiast bogactwo filmu bedzie nadal odkrywane. Dlaczego szanujace sie wytwornie robia filmy na tasmie analogowej a potem skanuja do cyfrowego nosnika? Zeby nasze dzieci mogly z tego byc moze wydobyc jeszcze wiecej vide np. "Czas apokalipsy". > Jaką masz tak naprawdę pewność, że za 20 lat będziesz mógł kupić nowy > powiększalnik? Żadnej. A skaner (lepszy od obecnych) tak samo dzialajacy jak powiekszalnik? Nie zapominaj ze na swiecie jest miliony zdjec na kliszy ktore sa warte zeskanowania, ktos to bedzie robil. raf. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: Piotr Kęplicz

raffcio: > To nie jest kwestia nosnika Piotrze. Po prostu chodzi o system. Teraz jest > przestrzen ilus tam bitowa i ilus tam kolorowa, za 20-30 lat kompy moga > chodzic juz pod innymi os ktore inaczej beda rozumialy pojecie kolor, > barwa obraz, a starenki raw bedzie ten sam. To nadal będzie tylko i wyłącznie kwestia konwersji. Oczywiście, zamknięty format raw bez specyfikacji producenta może być problematyczny, ale mamy inne do dyspozycji. > A skaner (lepszy od obecnych) tak samo dzialajacy jak powiekszalnik? Nie rozumiem, dlaczego wierzysz w produkcję powiększalników/skanerów/etc. za X lat, a jednocześnie nie wierzysz, że plik z aparatu będziesz mógł za te same X lat otworzyć w nowym komputerze. Wbrew pozorom technologie informatyczne mogą mieć zadziwiająco długi żywot (w znajomej firmie wciąż pracują na systemie napisanym w COBOLu... :-) .pk.

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz raffcio napisał co następuje: > Piotr Kęplicz napisał(a): > >> Ale to jest argument bez sensu. Jeśli miałeś kasety w Betamaksie, to co >> z nimi zrobiłeś przed wyrzuceniem odtwarzacza? Może po prostu >> przegrałeś na inny nośnik? To tylko zmiana formatu. W przypadku >> komputerów jest ona jeszcze prostsza niż kiedyś. > > To nie jest kwestia nosnika Piotrze. Po prostu chodzi o system. Teraz > jest przestrzen ilus tam bitowa i ilus tam kolorowa, za 20-30 lat kompy > moga chodzic juz pod innymi os ktore inaczej beda rozumialy pojecie > kolor, barwa obraz, a starenki raw bedzie ten sam. Natomiast bogactwo > filmu bedzie nadal odkrywane. Dlaczego szanujace sie wytwornie robia > filmy na tasmie analogowej a potem skanuja do cyfrowego nosnika? Zeby > nasze dzieci mogly z tego byc moze wydobyc jeszcze wiecej vide np. "Czas > apokalipsy". Z tym może być różnie, bo z czasem rozjeżdżają się kolory. A technikolor, który trzyma kolory równo nawet paredziesiąt lat umarł dawno, pozostaje się tylko cieszyć, że Czas apokalipsy się załapał. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: "Steel"

>> prosze... nie pisz na temat o ktorym nie wiesz zbyt wiele... bo >> ludzie czytaja i zaczynaja wierzyc w takie brednie... >> ile lat ma TIFF czy JPG? >> raw to negatyw ktorego sie wywoluje.... > > Milo mi ze masz o mnie takie wyobrazenie. Wiec powtarzam Nie > interesuje mnie jpeg czy tiff (nawet 48bit) chce miec mozliwosc > manipulowania rawem za 20 lat tak jak bede mial mozliwosc po raz kolejny utwierdzasz mnie w przekonaniu ze powielasz bajki zaslyszane... niewiele wiesz o cyfrowych negatywach... chyba nie znasz format DNG (digital Negative) promowany przez Adobe podejrzewam ze po konwersji bedzie to do odczytu jeszcze w PhotoShop CS30 :) to poprostu raw skonwertowany do jednolitego formatu > manipulowania filmem. Slyszales moze o konkurencyjnym standardzie do za 20 lat mozesz nie miec mozliwosci manipulowania filmem... kto to wie... > VHS? A moze gdzies mozna nabyc taki odtwarzacz? W naszej cywilizacji > pewne rzeczy gina, szczegolnie gdy za wszystko nowe mozna wiecej > zaplacic. ale zawsze mozna zrobic konwersje... do DNG czy innych rzeczy... podejrzewam ze za 20 lat nie bedzie ci sie chcialo powtarzac obrobki raw jak juz masz poprawnego PSD czy tifa.... > Do nauki podstawowej. Naswietlanie ze wzgledu na dynamike jest do > bani (inne reakcje w wysokich swiatlach niz film, nawet slajd), marudzisz... :) jak ktos nauczy sie dobrze naswietlac to z analogiem nie powinien miec problemow... > dodatkowo zle przyzwyczajenia do dlugich ogniskowych z inna glebia, co znaczy zle przyzwyczajenie? w niektorych przypadkach daje to ciut inne mozliwosci... > gdy tuz za rogiem czaja sie matryce 24x36 i obiektywu znowu beda bez > kropa. ale niektorym pasuje crop... innym oczywiscie nie.... > Pokazywanie ludziom jpegow na monitorku i w necie, gdy > fotografia to dla mnie glownie papier, brak umiejetnosci robienia dla ciebie moze to byc papier... dla innych obraz z rzutnika na scianie... a dla jeszcze innych obraz na monitorze... a zreszta jpga tez mozesz rzucic na papier.... wiec to marudzenie kolejne... > szerokimi katami bez dystorsji i aberracji (bo brak sensownych > obiektywow) itp.itd. no nie powiesz mi ze ze kazdy z analogowcow umie poprawnie wykonac takie operacje... cyfra jest bardziej podatna na aberacje i blooming... a jak opanujesz na cyfrze ten zakres na analogu nie bedzie problemu... a zreszta to glownie zasluga szkla podpietego do aparatu.... ale tu matryce bardziej sa na to czule... > Czyli walenie na zapas, bo a nuz cos przeoczymy co trzeba uwiecznic. wielu amatorow tak robi... ale nie tylko cyfrowych amatorow... ja moim aparatem (cyfra) niedawno zrobilem 15 zdjec na wypadzie podczas gdy znajomy analogiem wypstrykal 3 filmy po 36 klatek wszystko zalezy od podejscia osoby trzymajacej aparat... > Wybaczam. Znam ja dostatecznie dobrze (nie zyje w prozni lub na > pustyni), gdybym nie znal glosu bym nie zabieral. czesto nia pracujesz (w sensie uzywasz)? bo ja na okroaglo... i powiem ze nie robie wcale tak strasznie duzo fotek... a przy fotografii przyrodniczej daje szanse na wiecej udanych zdjec gdyz te nieudane/ruszone mozna od razu usunac... i przywiezc do domu cala karte dobrych rawow... ale oczywiscie nie bede sie przekonywal.... ja nie patrze na to czy sie robi ale jakie sa efekty... dla mnie moglbys nawet rozkladac papier na lace noca i naswietlac... czego sie uzywa to sprawa drugorzedna... a niestety sporo analogowcow o tym zapomina... i stara sie zrobic z siebie elitarna grupe... fotografia to przede wszystkim ludzie... sprzet to dodatek... Pozdrawiam -- Steel

Re: [spam] EOS5, 20D i 17-40L

user: ps

raffcio wrote: (..) > >> prosze... nie pisz na temat o ktorym nie wiesz zbyt wiele... bo ludzie >> czytaja i zaczynaja wierzyc w takie brednie... >> ile lat ma TIFF czy JPG? >> raw to negatyw ktorego sie wywoluje.... > > Milo mi ze masz o mnie takie wyobrazenie. Wiec powtarzam Nie interesuje > mnie jpeg czy tiff (nawet 48bit) chce miec mozliwosc manipulowania rawem > za 20 lat tak jak bede mial mozliwosc manipulowania filmem. Slyszales moze > o konkurencyjnym standardzie do VHS? A moze gdzies mozna nabyc taki > odtwarzacz? W naszej cywilizacji pewne rzeczy gina, szczegolnie gdy za > wszystko nowe mozna wiecej zaplacic. 50 lat temu nikt nie myślał, że będą jakieś komputery zdjęcia robić. A potem wymyślono skanery do filmów ;-) Za 20 lat będziesz miał możliwość manipulowania rawem, i filmem też :) (..)