Sony H9 oraz FujiFilm FinePix S6500fd

user: "Dawidus"

Witam. Wybaczcie marudzenie ale mam pytanie - prośbę o pomoc. Po bardzo dlugich rozważaniach, studiowaniu i czytaniu wielu materiałów, opini, testów, parametrów, sprzecznych i nieraz wykluczających się poglądów zamierzam dokonać wyboru aparatu pomiędzy dwoma, aparatami. (zasdniczo). Sony H9 i fuji S6500fd. (w delikatnym odwrocie jest jeszcze fuji 9500, 9600 ale żal mi już sporego budżetu przekraczać o kolejne 200PLN i tam LCD małe:-( ) Już mówię do czego potrzebny jest mi aparat. Przede wszystkim do robienia zdjęć na wycieczkach, rejsach po morzu i jeziorach jachtem, zdjęcia przyrodnicze dla własnych potrzeb, zdjęcia przyjaciół. Potrzebny jest spory zoom - czasami muszę cyknąć fotkę oddalonej jednostki na wodzie lub dalekiego szczegółu a podejść się naprawdę nie da. Lubię też mieć duży LCD. W Minolcie Z20 miałem 1,6 cala i to była porażka jak dla mnie. Lubię też czasami zrobić jakąś fotkę nocną lub bardzo ruchliwego obiektu, dlatego migawka w zakresie 30-1/4000 bardzo mi odpowiada a stabilizacą nie gardzę. Lubię czasem troszkę pogrzebać przy aparacie np. robiąc fotke jakiemuś kwiatkowi lub robaczkowi ale częściej muszę mieć możliwość wyjęcia aparatu i cykania fotek bez zastanowienia, nie ma tu mowy o dobieraniu parametrów np. z powodu kiwania na wodzie, braku drugiej wolnej ręki itp.. Z tego powodu tryb auto musi umożliwiać robienie przyzwoitych fotek. Fotki będzie też cykać czasem żona , nie mająca pojęcia ani chęci do fotografi. Jak dla mnie NIGHT SHOT nie jest tylko bajerem lecz jest tu drobnym argumentem za SONY. Czasmi ten tryb może być pomocny w obserwowaniu otoczenia na morzu w nocy. Miałem go w kamerze SONY CCD TR 748E i wbrew pozorom to świetnie dzialało. Ważną rzeczą jest dla mnie dobry tryb firmowy w aparacie - porównywalny z kamerami 0,8 MPX np. mini DV. Wiem, wiem zaraz podnisą się głosy krytyki, że aparat to nie kamera. Ale ja widziałem filmy z jakiegoś malego Canona seri A i są wystarczające 640*480 , 30fps. Chcę po prostu mieć jedno urządzenie do obrazowania, móc chwycić aparat i zrobić filmik od kilkunastu sekund do kilku minut max . Zabawa w fire-wire i przechwytywanie to nie dla mnie. Też nie jestem filmowcem, nie potrzebuję dużo kręcić ale czasem jakieś ujęcie dziecka na pamiątkę co jakiś czas. Kamerę Pasikonika NV GS 37 miałem i sprzedałem. Poza tym ten produkt to była jak dla mnie kicha. Nie wiem czy kupię jeszcze coś Panasonica. Zawiodlem się na tej firmie. A w aparatach od razu pliki AVI albo MPEG VX z dźwiękiem. Możliwość zoomowania podczas filmowania i wystarczy. ( tu pytanie czy ktoś widział i jest w stanie opisać , porównać filmiki z obu aparatów?). Nie doradzajcie proszę malutkiego kompaktu, bo lubię mieć w dłoni większy aparat. Z drugiej strony nie za ogromny i nie okrutnie ciężki, bo nie sprzyja to noszeniu dalej ze sobą a bywają wyprawy piesze całodniowe w trudnym terenie. Jak widzicie jestem amatorem i profanem, nie chcę lustrzanki na bank. Oglądałem sporo fotek z sony h9 i jakość mi wystarcza. Nie widziałem za to zbyt wielu surowych fotek z fuji, bez obróbki, chętnie też w trybie AUTO. Jak widać moje potrzeby to: Zaawansowany kompakt z dużym display-em i sporym zoomem robiący niezłe fotki głównie do oglądania na 17, max. 19 " monitorze, odbitki 9x13, 10x15, bardzo sporadycznie jakieś wyjątkowe ujęcie we większym formacie. Nioe mam czasu siedzieć przy kompie i wywoływać Raw-ow, orabiać fotek, kombinować, eksperymentować itp. Za dużo mam w życiu spraw. Nacykać, kabelek i do folderów z opisami i tak dalej. Doradźcie proszę. Konstruktywne wnioski please. macie sporą wiedzę i doświadczenie. I proszę, nie generalizujcie i nie fetyszyzujcie. Moje wnioski dot. obu aparatów to : Fuji: plusy: super matryca 1/1,7" rasowe wykonanie i świetny wygląd ( z mechanicznym zoomem na obiektywie) świetna jakość materiałów ( podobno bo nie miałem go w dłoni) zasilanie ( uniwersalne AA 4 szt. akumulatorków 2700 mAh świetnej jakości - mogę kupić za 20 PLN) RAW-y (nie wiem czy bym korzystał) minusy: (wg mnie) brak prawdziwej stabilizacji sprzętowej karty XD ( drogie i wolne) kiepski tryb auto mógłby być troszkę większy ZOOM (ale i tak jest świetnie, wiem) Sony: plusy: spory zakres ogniskowych (od 31mm, 15X) duży i ruchomy LCD matryca o większej rozdzielczości prawdziwa, sprawna stabilizacja obrazu niezły tryb auto jeszcze w miarę rozsądne gabaryty i waga minusy: zasilanie dedykowane ( konieczny zakup na dzień dobry drugiej baterii np. zamiennik za 90 zł) mniejszy fizycznie rozmiar matrycy 1/2,5" brak RAW ( ale i tak nie wiem czy bym korzystał) duży stopień kompresji obrazu ( może zrobią II firmware - może ruscy?, ale dramatu nie ma) karty memory stick ( drogie ) ps. Sony h9 mialem w rękach, zaś fuji nie miałem,w dłoniach, nie widziałem MENU, nie bawiłem się nim, brak mi odczuć. Może gdybym mial to była by miłość od I wejrzenia. Pozdrawiam i czekam na pomoc. Dawid

Re: Sony H9 oraz FujiFilm FinePix S6500fd

user: michqq@alpha.net.pl

No. Ladny opis. Wiekszosc grupowiczow nie umieszcza opisu "po co mi aparat", tylko pyta "jaki najlepszy". Dla twoich potrzeb proponowalbym Sony. Robiac zdjecia z zaglowki potrzebujesz dobrych mozliwosci teleobiektywu. Fujik nie jest tutaj orlem - obiektyw na dlugim koncu ma ciemniejszy od Sony na dlugim koncu, mimo ze "jego" dlugi koniec to zaledwie 300mm. Sony ma stabilizacje obrazu, co przy teleobiektywie jest bardzo wazne. Moim zdaniem Fujik rozczarowuje tych uzytkownikow ktorzy oczekuja ze aparat bedzie dobrym narzedziem do robienia z reki zdjec na duzyh ogniskowych. Nie znam Sonego, znam Fujika, i jesli ktos chce robic duzo zdjec z waskim katem to Fujika mu NIE polecam. Michal