Re: makro stosowane
user: informatkot
> Rosyjski mieszek M42 ma same wady i dwie zalety - dłuższy niż w > konkurencyjnych mieszkach wyciąg i cenę. Nie da się ukryć, że obie te zalety > bywają czasami bardzo istotne. W przypadku fotografowania nieruchomych > motywów w warunkach studyjnych rosyjski mieszek M42 jest bardzo użyteczny - > jego płaska podstawa powoduje, ze można aparat z mieszkiem postawić na stole > (jest to często dużo stabilniejsze rozwiązanie niż nawet dobry statyw). > Ograniczeniem tej metody jest konieczność wykonywania zdjęć z poziomą osią > optyczną obiektywu na dodatek bez mozliwiości regulacji odległości tej osi > od blatu stołu - na szczęście motywy są małe, więc często zamiast ustawiać > kadr zmieniając pozycję aparatu można zmieniac pozycję motywu. Przydatny do > tego bywa uchwyt dla majsterkowiczów - elektroników umożliwiający > zamocowanie drobnego motywu praktycznie w dodolnej pozycji. W przypadku > umiarkowanych skal odwzorowania warto wybrać obiektyw o płynnie poruszającym > się pierścieniu przysłon - można wtedy ustawić ostrość przy otwartej > przysłonie i przymknąć ją przed wykonaniem zdjęcia. Przy ekstremalnych > skalach przymykanie przysłony pierścieniem może niestety spowodować zmianę > nastaw ostrości (głębia ostrości jest tak mała, że poruszenie już o 1/10mm > bywa zauważalne - a tak drobnych przesunięć bardzo trudno jest uniknąć > obracająć pierścień przysłon). Rozwiązania sa dwa - albo obiektyw z > automatyką przysłony i specjalny pierścień pośredni z wejściem do wężykia > spustowego przymykającego pzrysłonę, albo ostrzenie przy przymkniętej > przysłonie. To ostatnie rozwiązanie jest realne (i nawet bardzo użyteczne - > możemy ocenić rozmycie szczegółów tak, jak będzie wyglądało na zdjęciu) pod > warunkiem, że jesteśmy w stanie odpowiednio silnie oświetlić motyw. > Osobiście stosuję do tego celu reflektorki halogenowe 50W (takie jak > stosowane do oświetlania kuchni, ale o węższym kącie świecenia - 10 stopni - > czasem można je kupić np. w Castoramie). Trzeba tylko uważać, żeby nie > przegrzać motywu - takie reflektorki świecą silonie nei tylko światłem > widzialnym, ale i podczerwienią. > W przypadku zdjęć w plenerze mieszek M42 jest bardzo trudny do > wykorzystania - światła jest zwykle za mało by ostrzyć przy pzrysłonie > roboczej, a czas niezbędny na ręczne pzrymknięcie przysłony jest zwykle na > tyle długi, że nastawy ostrości się zmieniają (przy dużych skalach obiektów > naprawdę nieruchomych jest bardzo mało - nawet pajęczyna w pozornie > nieruchomym powietrzu w rzeczywistości jednak przez cały czas trochę się > chwieje). Można próbować przymykać pzrysłonę podwójnym wężykiem spustowym > (jeden wężyk pzrez specjalny pierścień pośredni steruje pzrysłoną, drugi > wyzwala migawkę) ale zbyt wygodnym rozwiązaniem to nie jest - często brakuje > trzeciej ręki do trzymania wężyków... > Można też rosyjski mieszek "oswoić" z bagnetem canona, ;) Pozdrawiam.