zdjecia przepadly
user: "Ofiara fptografii cyfrowej"
Witam kolezanki i kolgow fotografujacych od paru lat fotografuje cyfrowka. co jakis czas zgralem zdjecia z komputera na cd dla potomnosci ;-) chcialem oststanio przejrzec zdjecia z lat 2002 - 2004 przepadly !!! nie mozna odvzytac CD , probowlem trzemy komputerami. dopiero od 2005 roku zdjecia sa zachowane na cd , ale sam sie pytam jak jeszcze dlugo. klasycznie robione zdjecia na papierze przed 20 laty mam zachowane do dzisiaj , jakosc jak wowczas , ale cyfrowe przepadly uz po 3 latach przchowywania na dysku cd. Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec cyfrowych - minimum na 20 lat ? dzieki za kazda rade i opinie pzdr ofiara fotografii cyfrowej :-(( -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: "Robert J."
> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Nie trzymać na jednym egzemplarzu nośnika, czyli mieć "kopię bezpieczeństwa", nie nagrywać na płytach "no name", nagrywać najwolniej jak się da. Co jakiś czas (może raz na rok?) kontrolować czy jest OK i przegrać jeśli coś niepokoi :-).
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 14.43.41, na pl.rec.foto.cyfrowa, Ofiara fptografii cyfrowej napisał(a): > Witam kolezanki i kolgow fotografujacych > > od paru lat fotografuje cyfrowka. co jakis czas zgralem zdjecia z komputera na > cd dla potomnosci ;-) > > chcialem oststanio przejrzec zdjecia z lat 2002 - 2004 > przepadly !!! Jakie płyty? Jaka nagrywarka? Jaka prędkość? > nie mozna odvzytac CD , probowlem trzemy komputerami. Ja bym spróbował trzema czytnikami. ;) Spróbuj zmęczyć jakimś liteonem, benq lub plextorem. > dopiero od 2005 roku zdjecia sa zachowane na cd , ale sam sie pytam jak jeszcze > dlugo. To przegrać. > klasycznie robione zdjecia na papierze przed 20 laty mam zachowane do dzisiaj , > jakosc jak wowczas , ale cyfrowe przepadly uz po 3 latach przchowywania na > dysku cd. Dziwne... - ja mam od dobrych lat 6 i wszystko jest okej. Nawet dane sprzed lat 15 dają radę jak na dobrym nośniku nagrane. > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? DVD-RAM albo złote płyty. > dzieki za kazda rade i opinie Było tego tyle, że w archiwum znajdziesz bez problemu. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: "Tmk"
A na dysku twardym jak długo wytrzymają?
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
Ofiara fptografii cyfrowej pisze: > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? > dzieki za kazda rade i opinie To czemu nie robisz już odbitek? Bo chyba nie gryzą, a najfajniejsze ujęcia warto mieć i na papierze. -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> > Jakie płyty? Jaka nagrywarka? Jaka prędkość? nie zwracalem uwagi na jakosc plyt , takie jakie mi podchodzily pod reke , sa zaklejone wiec nie moge odzytac firmy , wsrod ocalalych ale dopiero 3 letnich sa fuji , prawdopodnie stosowalem i no name. nagrywarka - taka zwykla w komputerze prawdopodobnie nagrywalem na najwiekszej predkosci - jaka zaproponowal programm , ja niczego nie przestawialem. > > > nie mozna odvzytac CD , probowlem trzemy komputerami. > > Ja bym spróbował trzema czytnikami. ;) > Spróbuj zmęczyć jakimś liteonem, benq lub plextorem. bede proobowal , mze sa jakies firmy ratujace nagrania cd > > > dopiero od 2005 roku zdjecia sa zachowane na cd , ale sam sie pytam jak jeszcze > > dlugo. > > To przegrać. tak robie > > > klasycznie robione zdjecia na papierze przed 20 laty mam zachowane do dzisiaj , > > jakosc jak wowczas , ale cyfrowe przepadly uz po 3 latach przchowywania na > > dysku cd. > > Dziwne... - ja mam od dobrych lat 6 i wszystko jest okej. > Nawet dane sprzed lat 15 dają radę jak na dobrym nośniku nagrane. > > > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > > cyfrowych - minimum na 20 lat ? > > DVD-RAM albo złote płyty. bede zwracal uwage , ale nie chcialbym aby ponownie nagrane zdjecia przepadly za np 5 lat. > > > dzieki za kazda rade i opinie > > Było tego tyle, że w archiwum znajdziesz bez problemu. > > -- > zobacze , ale archiwum ma to do siebie ze jest trudne do odnalezienia wsrod tysiecy postow , oraz ze niekoniecznie przedstawia aktualny stan wiedzy dlatego tez ciekaw jestem rad i doswiadczen. -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Dyjor"
Robert J. wrote: >> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >> cyfrowych - minimum na 20 lat ? > > Nie trzymać na jednym egzemplarzu nośnika, czyli mieć "kopię > bezpieczeństwa", nie nagrywać na płytach "no name", nagrywać > najwolniej jak się da. Co jakiś czas (może raz na rok?) kontrolować > czy jest OK i przegrać jeśli coś niepokoi :-). trzymać na dyskach twardych... :)
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
Ofiara fptografii cyfrowej wrote: > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Poczytaj archiwum grupy. Było o tym wielokrotnie. Np. dobre plytki + dobra niezjechana nagrywarka, co najmniej dwie kopie na różnych płytkach, od czasu do czasu sprawdzać czy się czyta. Niektórzy już przestawili się na zewnętrzne twarde dyski. Piotr -- Uncle Pete piotr (at) kozarzewski (dot) org http://www.kozarzewski.org/Photos/photos.htm http://www.kozarzewski.org/Photos/whatsnew.htm
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Tmk wrote: > A na dysku twardym jak długo wytrzymają? Zapisa magnetyczny - trwaly. Udowodnione przez czas. A co do CD/DVD RW, to dla bezpieczenstwa co roku przepisywac na nowy nosnik. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> nagrywarka - taka zwykla w komputerze prawdopodobnie nagrywalem na najwiekszej > predkosci - jaka zaproponowal programm , ja niczego nie przestawialem. No i urządzenie z Ciebie zakpiło. Daj sobie spokój z płytkami, kup trzy różne, najtańsze dyski i nagrywaj wszystko na nich. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> nagrywać najwolniej jak > się da. Nie, jest o tym w archiwum. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Pawel Brzozowski
Robert J. pisze: > nagrywać najwolniej jak się da. Gdzię - chyba nawet tu - czytałem, że to mit i o wiele leprzym rozwiązaniem jest wybieranie prędkości "srodkowych" - ze środka zakresu... pozdr. -- Paweł Brzozowski - Brzoza http://www.e-gory.pl - najwyższy poziom górski http://www.brzozowscy.pl - FOTOblog, GALerie, PANOramy --- avast! antywirus: Wychodzace wiadomosc czysta. Baza sygnatur wirusow (VPS): 080118-0, 2008-01-18 Przetestowano na: 2008-01-19 15:26:58 avast! - Copyright (c) 1988-2008 ALWIL Software. http://www.avast.com
Re: zdjecia przepadly
user: 22Paweł_W22
Do wszystkich rad, jaki ci podano ja bym dodał jeszcze jedną, która sprawdziła się w moim przypadku. Płyta zacinała się cały czas w jednym miejscu (dotyczy filmu). Nie szło jak zgrać całości na dysk. Używam Windows - jak większość. Dziwnym trafem spróbowałem otworzyć płytę pod linuxem (Mandriva 2006, ale chyba nie ma to większego znaczenia) - płytę udało się przeczytać i nagrać ponownie na dysk. W sumie dziwne i wskazuje, że to raczej system operacyjny może nie radzić sobie z pewnymi błędami lub niedoskonałościami nośnika. Może się uda. Jest sporo w sieci dystrybucji linuxa Live, co oznacza możliwość uruchomienia systemu z płyty CD bez instalacji na dysku. Najmniejszy z jakiego teraz korzystam to DSL (50MB, a z normalnym interfejsem graficznym). Pozdrawiam, Paweł W. -- "A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska. pawelek_79 poczta.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Bogdan Blaszczak
Janko Muzykant pisze: ... > Daj sobie spokój z płytkami, kup trzy różne, najtańsze dyski i nagrywaj > wszystko na nich. Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować wszystkim dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem nie ma co ryzykować. Może za parę lat... Dobra markowa płyta CD + minimum dwie kopie + przegranie co 2-3 lata, to jest dość bezpieczny margines. Eksperymentalnie trzymam jednego tdk-a wypalonego w 98r (juz 10 lat) i jak na razie wszystko gra. Co innego profesjonalista lub zaawansowany amator.. duzy materiał, rawy, częste aktualizacje archiwum itd itp.. tutaj zewnętrzne dyski usb są najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej na dziś. -- BlaTek mail(atob(rot13('LzkuqTIeDTWfLHejnl5wol51nj=='.replace('Hej','KEy'))))
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
Paweł W. pisze: > W sumie dziwne i wskazuje, że to raczej system operacyjny może nie > radzić sobie z pewnymi błędami lub niedoskonałościami nośnika. Może się > uda. Jest sporo w sieci dystrybucji linuxa Live, co oznacza możliwość > uruchomienia systemu z płyty CD bez instalacji na dysku. Najmniejszy z > jakiego teraz korzystam to DSL (50MB, a z normalnym interfejsem > graficznym). Linuks umożliwia przegranie pliku z błędem, w przypadku filmu czy nawet MP3 jeśli błąd nie jest na dużym obszarze to nie będziesz w stanie nawet wychwycić różnicy. W przypadku JPG uszkodzeniu ulega reszta obrazu za błędem. Swego czasu siadł mi dysk, na tyle, że dało się niby odczytać większość, ale moja kolekcja muzyki zawierała co rusz jakiś plik. Nie mogłem przegrać całości, bo błąd. Napisałem więc program który przegrywa z uszkodzonego dysku wycinając miejsce niemożliwe do odczytu lub zapełniając je jakimś znakiem. Z około 100GB danych nie udało się odczytać jakieś 10MB w sumie, ale błędy były w tysiącach plików. Jako, że były to pliki MP3 to strata po 2-3kB z każdego prawie w ogóle nie wpłynęła na nie (przynajmniej nie słyszałem tego). Z płytami cd jest podobnie - często nawet z błędem dane są do odczytania i do zrobienia z nich czegoś. Zaskakująco dużo formatów plików jest w stanie funkcjonować bez małego kawałka. Większość archiwów dawało się odczytać bez uszkodzonego pliku, a jak to było coś co można było jakoś zastąpić to nikt się nie przejmował stratą. -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia 19 Jan 2008 14:43:41 +0100, Ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Tobie nie medium potrzebne tylko trochę wiedzy. Żaden nośnik nie zastąpi myślenia. Nawet odbitki sprzed 15 lat już blakną. A ile negatywów srebrowych szlag trafił tego nikt nie wie. Właśnie wyciągnąłem z szuflady płytkę nagraną 04.1999 - no i też zaczyna się sypać - na kilku plikach się zacina. Tylko co z tego, skoro to co ważne już dawno mam przegrane. Zdjęcia trzymam teraz na dyskach - trzy osobne dyski dają mi całkiem dobre poczucie bezpieczeństwa. A trwałość... Mogą padać co pół roku - nośnik to nie dane - te będą trwać jeśli o to zadbam. A jeśli nie będziesz dbał to żaden nośnik Ci nie pomoże - no może tylko kod jpg'a wykuty w granicie ;-) Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: "Tomek"
>A na dysku twardym jak długo wytrzymają? Najbardziej zawodny nośnik. Może wytrzymać 10 lat a może paść po 3 miesiącach Tomek
Re: zdjecia przepadly
user: 22Paweł_W22
Ninik pisze: > Linuks umożliwia przegranie pliku z błędem, w przypadku filmu czy nawet > MP3 jeśli błąd nie jest na dużym obszarze to nie będziesz w stanie nawet > wychwycić różnicy. W przypadku JPG uszkodzeniu ulega reszta obrazu za > błędem. Czyli warto spróbować. Pozdrawiam, Paweł W. -- "A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska. pawelek_79 poczta.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: "Dominik Mirowski"
Ofiara fptografii cyfrowej wystukał(a): > chcialem oststanio przejrzec zdjecia z lat 2002 - 2004 > przepadly !!! > nie mozna odvzytac CD , probowlem trzemy komputerami. > dopiero od 2005 roku zdjecia sa zachowane na cd , ale sam sie > pytam jak jeszcze dlugo. Mam back-upy z 2000-01-02 roku na verbatimach DatLife Plus nie ma problemu z odczytem. -- Dominik Mirowski e-mail NA
Re: zdjecia przepadly
user: "AdamCCS"
Użytkownik "Marek Dyjor"
Re: zdjecia przepadly
user: "AdamCCS"
Użytkownik "Bogdan Blaszczak"
Re: zdjecia przepadly
user: "AdamCCS"
m - 1 kopia na CD - 2 ga na HD koszt ten sam a bezpieczeństwo wysokie AdamCCS
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 17.35.43, na pl.rec.foto.cyfrowa, AdamCCS napisał(a): >>> Daj sobie spokój z płytkami, kup trzy różne, najtańsze dyski i nagrywaj >>> wszystko na nich. >> Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować wszystkim >> dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem nie ma co >> ryzykować. Może za parę lat... >> Dobra markowa płyta CD + minimum dwie kopie + przegranie co 2-3 lata, to >> jest dość bezpieczny margines. Eksperymentalnie trzymam jednego tdk-a >> wypalonego w 98r (juz 10 lat) i jak na razie wszystko gra. >> Co innego profesjonalista lub zaawansowany amator.. duzy materiał, rawy, >> częste aktualizacje archiwum itd itp.. tutaj zewnętrzne dyski usb są >> najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej na dziś. > -------------------------- > Nie masz racji - dzisiaj 1 GB na HD to ok 0,5 zł - 0,7 zł > Na CD to prawie tyle samo albo drożej zakładając porządną markę a nie szajs > na rok czasu. > O czym tu mówić. > 3 lata temu to może jeszcze można się było zastanawiać Ale jednak wydać 200zł od razu a 200 w ciągu np. roku to duża różnica. A CD... pewnie miał na myśli DVD. :) -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Marcin_Cooler_Kuliński
AdamCCS pisze: > Nie masz racji - dzisiaj 1 GB na HD to ok 0,5 zł - 0,7 zł Gdzie sprzedają takie za 0,5zł/1GB?
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 14.58.36, na pl.rec.foto.cyfrowa, ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): >> Jakie płyty? Jaka nagrywarka? Jaka prędkość? > nie zwracalem uwagi na jakosc plyt , takie jakie mi podchodzily pod reke , sa > zaklejone wiec nie moge odzytac firmy , wsrod ocalalych ale dopiero 3 letnich > sa fuji , prawdopodnie stosowalem i no name. I tu jest pies pogrzebany... > nagrywarka - taka zwykla w komputerze prawdopodobnie nagrywalem na najwiekszej > predkosci - jaka zaproponowal programm , ja niczego nie przestawialem. ...tu także. Dobra (wcale nie musi być najdroższa) nagrywarka, dobre płyty i odpowiednia prędkość nagrywania. >>> nie mozna odvzytac CD , probowlem trzemy komputerami. >> Ja bym spróbował trzema czytnikami. ;) >> Spróbuj zmęczyć jakimś liteonem, benq lub plextorem. > bede proobowal , mze sa jakies firmy ratujace nagrania cd Firmy są. Ale pogadaj ze znajomymi. Spotkałem się z sytuacją, że nieczytające się płyty po latach odczytywała tylko nagrywarka, która je nagrała. >>> dopiero od 2005 roku zdjecia sa zachowane na cd , ale sam sie pytam jak > jeszcze >>> dlugo. >> To przegrać. > tak robie I dopsz... :) Mi to ryba, ale powinieneś na lepszych nośnikach z prędkościami nie wyższymi niż 16x dla CD i nie wyższymi niż 8x dla DVD. No i nie jedna kopia, a co najmniej dwie na płytach z różnych partii. >> DVD-RAM albo złote płyty. > bede zwracal uwage , ale nie chcialbym aby ponownie nagrane zdjecia przepadly > za np 5 lat. Nie przepadną. Właśnie sprawdziłem wcale nie najbardziej wypasione na rynku Verbatimy CD Blue Diamond sprzed 5 lat oraz DVD Verbatim Advanced Azo+. Nie wykazują śladów utlenienia (leżały w szufladzie). Praktycznie bezbłędne bo jakość odczytu jest taka sama jak zaraz po nagraniu. > zobacze , ale archiwum ma to do siebie ze jest trudne do odnalezienia wsrod > tysiecy postow , oraz ze niekoniecznie przedstawia aktualny stan wiedzy > dlatego tez ciekaw jestem rad i doswiadczen. Przesadzasz. Odpowiednie zapytanie i znajdziesz wszystko co potrzebujesz (vide "jakość nagrywania na płytach" albo podobne). Nic od dobrych kilku lat się nie zmieniło. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
Paweł W. pisze: >> Linuks umożliwia przegranie pliku z błędem, w przypadku filmu czy >> nawet MP3 jeśli błąd nie jest na dużym obszarze to nie będziesz w >> stanie nawet wychwycić różnicy. W przypadku JPG uszkodzeniu ulega >> reszta obrazu za błędem. > Czyli warto spróbować. Ale to zależy od programu, którym kopiujesz :) Pod linuksem domyślnie mają Cię za bardziej świadomego, że skopiujesz coś z błędem, więc Ci dopuszczą taką możliwość. To co napisałem (w javie) zadziała i pod windowsem spokojnie. Cztery klasy na krzyż, z tym że większość do robienia okienek w swingu. samo kopiowanie to dwie lub trzy konstrukcje try.. catch.. i instrukcjami do kopiowania w różnym stopniu buforowania :) -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: Bogdan Blaszczak
AdamCCS pisze: ... > Nie masz racji - dzisiaj 1 GB na HD to ok 0,5 zł - 0,7 zł Taki przelicznik pewnie dotyczy, dużych (>500GB), jednostkowo drogich dysków. > Na CD to prawie tyle samo albo drożej zakładając porządną markę a nie szajs > na rok czasu. > O czym tu mówić. Mówimy o innym profilu klienta. Ty mówisz o profesjonaliście lub zaawansowanym amatorze. A ja mam na myśli statystycznie największą grupę klientów. Klient taki kupuje maupke w zakresie 500-800zl Na początku jest napalony i trzaska sporo zdjęć. Powiedzmy, że przez pierwsze pół roku natrzaska ze 3GB. Ale potem się trochę znudzi. Będzie robił zdjęcia od czasu do czasu. Jakieś imieniny u Cioci, ok pstryknie parę zdjęć. Pojedzie na jakąś wycieczkę, też parę pstryknie. Powiedzmy że po trzech latach będzie miał 5GB. Pomnóżmy to nawet przez 2, niech będzie że zrobi 10GB. I komuś takiemu chcesz zaproponować na dzień dzisiejszy HD? Jaki? Zaproponujmy mu najtańszy. Powiedzmy ten: http://www.agito.pl/seagate/seagate_freeagentgo_st900803fgd1e1rk_80gb_8mb_usb_20.951.39947.html 242zl A co będzie jeśli te 10GB będzie nagrywał na CD/DVD? Nawet jeśli będą to najlepsze marki, i jeśli będzie robił po dwie kopie (+trzecia gdzieś na jakimś kompie), to i tak zmieści się w granicach 50zl > 3 lata temu to może jeszcze można się było zastanawiać Może dopiero za trzy lata, tego typu klient nie będzie się zastanawiać. Za trzy lata, dysk o tej pojemności, jak w powyższym linku kupi sobie za 30zl, przegra sobie te 10GB i nie będzie żałował że trzy lata temu wydał na niego 'kupę forsy' -- BlaTek mail(atob(rot13('LzkuqTIeDTWfLHejnl5wol51nj=='.replace('Hej','KEy'))))
Re: zdjecia przepadly
user: "Me again"
Użytkownik "Habeck Colibretto"
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Sat, 19 Jan 2008 18:21:02 +0100, Bogdan Blaszczak napisał(a): > I komuś takiemu chcesz zaproponować na dzień dzisiejszy HD? > Jaki? Zaproponujmy mu najtańszy. Powiedzmy ten: > http://www.agito.pl/seagate/seagate_freeagentgo_st900803fgd1e1rk_80gb_8mb_usb_20.951.39947.html > > 242zl Jak już kupować coś na backup to raczej: http://tinyurl.com/2qhgqs + http://tinyurl.com/3aathe A z drugiej strony jak ktoś ma 5G do zarchiwizowania to wystarczy chwilę pomyśleć i wejść w spółkę z 3 kolegami którzy też mają komputery i podobny problem - to się upchnie teraz na standardowych dyskach kompów. Wystarczy tylko podesłać swoją kopię kolegom, a w rewanżu przyjąć ich kopie. Nikt nie zmusza do trzymania tego na własnych dyskach i wchodzeniu w wysokie koszty. Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: "MuNiO"
Użytkownik "AdamCCS"
Re: zdjecia przepadly
user: "MuNiO"
Użytkownik "Ninik"
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
MuNiO pisze: >> Swego czasu siadł mi dysk, na tyle, że dało się niby odczytać większość, >> ale moja kolekcja muzyki zawierała co rusz jakiś plik. Nie mogłem przegrać >> całości, bo błąd. Napisałem więc program który przegrywa z uszkodzonego >> dysku wycinając miejsce niemożliwe do odczytu lub zapełniając je jakimś >> znakiem. Z około 100GB danych nie udało się odczytać jakieś 10MB w sumie, >> ale błędy były w tysiącach plików. Jako, że były to pliki MP3 to strata po >> 2-3kB z każdego prawie w ogóle nie wpłynęła na nie (przynajmniej nie >> słyszałem tego). > A uzyles Get Data Back ? zgrywa cala zawartosc bez uszkodzen Wierz mi, że najszybciej było napisać sobie coś takiego. Dysk był uszkodzony fizycznie i nie było możliwości, żeby to odczytać. Jedyne co to przegrać ile tylko się da. Dziur w mp3 w ogóle nie było znać. W filmach również. Powypadało po prostu po kilka kilobajtów w różnych miejscach dysku. -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Bogdan Blaszczak wrote: > Eksperymentalnie trzymam jednego tdk-a > wypalonego w 98r (juz 10 lat) i jak na razie wszystko gra. Blad w zalozeniach w tym eksperymencie. Jakbys co roku dodawal do kolekcji nowa plytke, to jak myslisz ktore zaczelyby padac? Od 98-99, czy od 2003-2004? Technologia _musi_ byc coraz tansza (z tego punktu widzenia - niestety tansza). -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
AdamCCS wrote: > m > - 1 kopia na CD > - 2 ga na HD Też powoli zacząłem przestawiać sie na HDD jako element backupu - zewnętrzny 2,5". > koszt ten sam a bezpieczeństwo wysokie Jak ktoś robi za mało zdjęć backub na HDD może okazać się za drogi. Piotr -- Uncle Pete piotr (at) kozarzewski (dot) org http://www.kozarzewski.org/Photos/photos.htm http://www.kozarzewski.org/Photos/whatsnew.htm
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Napewno nie CD. Co prawda mam 10 letnie CD ktore chodzą ale...: - plyty dobre (verbatim) - nagrywane napewno z mala predkoscia (bo szybkich nie bylo) - brak dostepu swiatla w boxie. Napisali tu o mozliwosci zczytania plyt z bledami: da sie to zrobic odpowiednim software nawet na windows (nie tylko linux) ale czesto kluczem jest odpowiedni czytnik. Bardzo czesto jako "odpowiedni" mozna rozumiec STARY. Np stare nagrywarki yamahy SCSI czy z tego samego okresu CD Teac'a (to czasy gdy Teac jeszcze robil porzadne napędy). To w kwesti odzyskania. W kwestii hurtowego backupu fotografii itp polecic moge zrobienie NAS (sieciowy system magazynowy) z starego PCta (koszt PCta ze 150-250zl plus dyski) i postawienie macierzy lustrzanej na dwoch dyskach (moga byc zwykle IDE). Koszt gb wzrasta (bo dwa dyski) ale pewnosc wzrasta znacznie bardziej - trzeba by miec wyjatkowego pecha by oba dyski padły równocześnie i to w taki sposob ze dane nie byly by mozliwe do odzyskania. Do archiwizacji jpegow miejsca starczy, jesli ktos ma do archiwizacji duzo RAWow - coz - trza je napierw spakowac lub uzyc takiego NAS ktory robi kompresje w locie (czyt: odpowiednio skonfigurowac OS tego NAS - najczesciej linux lub freebsd). Gotowe i darmowe rozwiazanie to np http://www.freenas.org/ (użyć jego standardowego systemu plikow, nie kombinowac z FAT itp). Szybkie sprawne, darmowe, dosyc proste w konfiguracji, ma szyfrowanie (to dla tych co chcieliby wladowac tam takze inne 'ciekawostki'). Komputer mozna postawic na strychu czy w suchej piwnicy, spiac ethernetem i zapomniec. Nie musi chodzic ciagle - mozna go wlaczac przez wake on lan gdy jest potrzebny. Jesli chce sie zautomatyzowac backup danego folderu (np robic przyrostowo) to dosyc rozsadny program to Cobian Backup (takze darmowy). Idealnie wspolpracuje np z Freenas, z tego co pamietam mogl wysylac backup po FTP lub (to napewno) po prostu zapisac na podmountowanym dysku sieciowym (Freenas ma SAMBE wiec nie stanowi problemu podmountowanie dysku w windows). Tyle, moze sie komus przyda ;) Kane
Re: zdjecia przepadly
user: "MuNiO"
Użytkownik "Ninik"
Re: zdjecia przepadly
user: "MuNiO"
Użytkownik "Uncle Pete"
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> dyski 2,5" sa znacznie drozsze niz tej samej pojemnosci na 3,5" Ale jako backup są bardziej niezawodne - są odporniejsze na wstrząsy i uderzenia, zwłaszcza włączone. Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
MuNiO pisze: >> Wierz mi, że najszybciej było napisać sobie coś takiego. Dysk był >> uszkodzony fizycznie i nie było możliwości, żeby to odczytać. Jedyne co to >> przegrać ile tylko się da. Dziur w mp3 w ogóle nie było znać. W filmach >> również. Powypadało po prostu po kilka kilobajtów w różnych miejscach >> dysku. > ja tezmialem fizyczne uszkodzenia i tylko ten program dal mi mozliwosc > odzyskania najwazniejszych danych Znaczy odzyskał to czego się nie dało fizycznie odzyskać? :) Bo że próbować milion razy można to wiadomo, ale co z tego jak to nic na pewno nie da, a tylko zabierze czas, a może i dysk do grobu w którym często jest już jedną nogą.. -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 18.41.23, na pl.rec.foto.cyfrowa, Me again napisał(a): > Weź na raty ;) Nie mam potrzeby. :) -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
MuNiO pisze: >> Wierz mi, że najszybciej było napisać sobie coś takiego. Dysk był >> uszkodzony fizycznie i nie było możliwości, żeby to odczytać. Jedyne co to >> przegrać ile tylko się da. Dziur w mp3 w ogóle nie było znać. W filmach >> również. Powypadało po prostu po kilka kilobajtów w różnych miejscach >> dysku. > ja tezmialem fizyczne uszkodzenia i tylko ten program dal mi mozliwosc > odzyskania najwazniejszych danych Znaczy odzyskał to czego się nie dało fizycznie odzyskać? :) Bo że próbować milion razy można to wiadomo, ale co z tego jak to nic na pewno nie da, a tylko zabierze czas, a może i dysk do grobu w którym często jest już jedną nogą.. -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować > wszystkim dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem > nie ma co ryzykować. Może za parę lat... No to trzeba się bawić z płytkami. Przeciętny Kowalski ma jednak na tyle różnych danych, że dyski są lepszym rozwiązaniem. Wychodzi gdzieś ze 400zł (2x160GB + jakaś skrzynka z usb, choćby jedna) -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "~BitPump"
> No to trzeba się bawić z płytkami. > Przeciętny Kowalski ma jednak na tyle różnych danych, że dyski są Ja backupuję zdalnie na wykupionym miejscu w firmie "internetowej". Kwestia backupu to już ich sprawa :-) Jak przystało na przecietnego Kowalskiego, to wszystko mi jedno czy oni to nagrywaja na CD, macierze czy tez grono sekretarek przepisuje bajt po bajcie na tasmy perforowane :) ~BitPump
Re: zdjecia przepadly
user: Bogdan Blaszczak
Janko Muzykant pisze: ... > No to trzeba się bawić z płytkami. > Przeciętny Kowalski ma jednak na tyle różnych danych, że dyski są > lepszym rozwiązaniem. Wychodzi gdzieś ze 400zł (2x160GB + jakaś skrzynka > z usb, choćby jedna) To może być argument Za. Zatem niech Kowalski decyduje. eot -- BlaTek
Re: zdjecia przepadly
user: Paweł_Zaborowski
> Ja backupuję zdalnie na wykupionym miejscu w firmie "internetowej". > Kwestia backupu to już ich sprawa :-) > Jak przystało na przecietnego Kowalskiego, to wszystko mi jedno czy oni to > nagrywaja na CD, macierze czy tez grono sekretarek przepisuje bajt po > bajcie na tasmy perforowane :) Witam Teoretycznie masz racje, ale z takim podejsciem "to już ich sprawa :-)" mozesz zmoczyc tylek, bo jak ich pracownik da ciala i czegos nie dopilnuje to zamias zdjec mozesz miec tylko odszkodowanie. Pawel
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W sobota 19 styczeń 2008 14:43, Ofiara fptografii cyfrowej wyraził następujacą opinię: > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. IMHO optymalny sposób przechowywania danych, daje zarówno wysoki stopień bezpieczeństwa {uszkodzenie jednego dysku nie wpływa na integralność danych} jak i stosunkowo dobre wykorzystanie przestrzeni dyskowej {2/3 pojemności dysków wchodzących w skład macierzy}, szybkość dostępu {choć przy archiwum to sprawa drugorzędna} nie mniejsza niż do pojedynczego dysku. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: "~BitPump"
>> Ja backupuję zdalnie na wykupionym miejscu w firmie "internetowej". > Teoretycznie masz racje, ale z takim podejsciem "to już ich sprawa :-)" > mozesz zmoczyc tylek, bo jak ich pracownik da ciala i czegos nie dopilnuje > to zamias zdjec mozesz miec tylko odszkodowanie. Takie samo ryzyko jak np., że mój bank zgubi moje pieniądze, albo linie lotnicze "zgubią" mój bilet elektroniczny. Pragnę zauważyć, że w firmie internetowej robię backup, czyli kopię zapasową. Zdjęcia są u mnie na dysku. Jak padnie mój dysk, a firma straci u siebie dane, to zmienię hobby, bo to wyraźny znak "z góry", aby się w fotografię nie bawić. ~BitPump
Re: zdjecia przepadly
user: "Andrzej K."
ofiara fotografii cyfrowej pisze: >> Jakie płyty? Jaka nagrywarka? Jaka prędkość? > > nie zwracalem uwagi na jakosc plyt , takie jakie mi podchodzily pod reke , sa > zaklejone wiec nie moge odzytac firmy , wsrod ocalalych ale dopiero 3 letnich > sa fuji , prawdopodnie stosowalem i no name. Zaklejone? Znaczy, naklejone naklejki? Spróbuj je odkleić. Praktycznie nigdy nie da się domowym sposobem nakleić naklejki idealnie koncentrycznie. Później płyta bije i napęd ma problem z odczytem. I spróbuj odczytać na napędzie z dobrą korekcją błędów, np. Samsung SH-S182M. -- Pozdrawiam Andrzej K.
Re: zdjecia przepadly
user: "MuNiO"
Użytkownik "Uncle Pete"
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 21.12.35, na pl.rec.foto.cyfrowa, Andrzej K. napisał(a): > Zaklejone? Znaczy, naklejone naklejki? Spróbuj je odkleić. Z CD? -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> bajki > > W laptopie padl po roku , bak blocki , klopoty z elektronika. > > Dysk do backupu kladziesz na stole i nie rzucasz nim o sciane wiec dyski 3,5 > bede o niebo lepsze Też bajki. A dyski 3,5" nigdy nie padają? Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Ninik
Andrzej K. pisze: > Zaklejone? Znaczy, naklejone naklejki? Spróbuj je odkleić. Praktycznie > nigdy nie da się domowym sposobem nakleić naklejki idealnie > koncentrycznie. Później płyta bije i napęd ma problem z odczytem. Lepsza niewyważona płyta cd z naklejką, niż dziura w lakierze po odklejeniu naklejki. Niestety zdarza się po tylu latach. -- )\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj .b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_ `=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. Ale my tu o archiwizacji, a podstawą takowej jest decentralizacja danych - lepiej trzy dyski klasycznie, z czego w użyciu zawsze tylko jeden niż trzy spięte w raid. Oczywiście wada - 1/3 pojemności i 3xczas obsługi. Problem pojemności jednakże przestaje istnieć. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
AdamCCS wrote: > Ważne by używać najlepsze oryginalne nośniki a nie tandete Wątki o oryginalnych tandetnych nośnikach były w tym roku ze dwa... ;) J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Bogdan Blaszczak wrote: > Eksperymentalnie trzymam jednego tdk-a > wypalonego w 98r (juz 10 lat) i jak na razie wszystko gra. Bo on padnie ostatni ;) J
Re: zdjecia przepadly
user: "theguru"
> od paru lat fotografuje cyfrowka. co jakis czas zgralem zdjecia z > komputera na > cd dla potomnosci ;-) > > chcialem oststanio przejrzec zdjecia z lat 2002 - 2004 > przepadly !!! sprawdziłem swoje płytki CD sprzed 8 lat i wszystkie 'działają'. nigdy nie kupowałem drogich i markowych. przechowuję je 'na kiju'. juz chciałem je przegrać na dvd ale może te nowe, jak prawie wszystko robione aktualnie, sa takie słabe....
Re: zdjecia przepadly
user: "Andrzej K."
Habeck Colibretto pisze: > Dnia 19.01.2008, o godzinie 21.12.35, na pl.rec.foto.cyfrowa, Andrzej K. > napisał(a): > >> Zaklejone? Znaczy, naklejone naklejki? Spróbuj je odkleić. > > Z CD? > Choćby wierzchnią warstwę papieru - klej niech sobie zostanie coby lakieru nie zerwać. Praktykowałem i często wystarczało. -- Pozdrawiam Andrzej K.
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
Tomek pisze: >> A na dysku twardym jak długo wytrzymają? > > Najbardziej zawodny nośnik. Może wytrzymać 10 lat a może paść po 3 > miesiącach jak leży na półce? -- Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 22.31.02, na pl.rec.foto.cyfrowa, Andrzej K. napisał(a): >>> Zaklejone? Znaczy, naklejone naklejki? Spróbuj je odkleić. >> Z CD? > Choćby wierzchnią warstwę papieru - klej niech sobie zostanie coby > lakieru nie zerwać. Praktykowałem i często wystarczało. Czasem odrywa się z nośnikiem niestety. Niech najpierw spróbuje inne napędy lepiej. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Dariusz Zygmunt wrote: > W sobota 19 styczeń 2008 14:43, Ofiara fptografii cyfrowej wyraził > następujacą opinię: > >> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >> cyfrowych - minimum na 20 lat ? > > Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. RAID wcale nie jest backupem... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Tomek"
>> Najbardziej zawodny nośnik. Może wytrzymać 10 lat a może paść po 3 >> miesiącach > > jak leży na półce? > Też, do prawidłowego działania musi co jakiś czas popracować Tomek
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> > Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować > wszystkim dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem > nie ma co ryzykować. Może za parę lat... powiedzmy ze stac mnie na zakup paru plytek cd ale nie stac mnie na to aby bezsensownie trwonic zycie na beznadziejna prace jako jest regularne kopiowanie plytek. toz to kilkanascie godzin przy kompie. powiedzmy ze chcailbym sfotografowac chrzest dziecka . chcialbym aby te zdjecia zachowaly sie na zawsze tzn co go konca swego zywota musze je kopiowac , a dziecko gdy je przejmie w spadku dalej. oznaczaloby to ze ze smiercia autora przepadaja zdjecia gdyz ktoz bedzie mial ochote je kopiowac. jakos wewnetrznie sie buntuje przeciwko takiemu obrotowi sprawy. wyczuwam tu jakies wielkie oszustwo ze strony przemyslu fotograficznego. oferuje sie kamery cyfrowe ( analogowe wychodza z produkcji ) wcale nie tanie zas zywotnosc takich zdjec to powiedzmy pare lat. > Dobra markowa płyta CD + minimum dwie kopie + przegranie co 2-3 lata, to > jest dość bezpieczny margines. Eksperymentalnie trzymam jednego tdk-a > wypalonego w 98r (juz 10 lat) i jak na razie wszystko gra. > Co innego profesjonalista lub zaawansowany amator.. duzy materiał, rawy, > częste aktualizacje archiwum itd itp.. tutaj zewnętrzne dyski usb są > najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej na dziś. > > > -- > BlaTek > mail(atob(rot13('LzkuqTIeDTWfLHejnl5wol51nj=='.replace('Hej','KEy')))) -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Tomek wrote: >>> Najbardziej zawodny nośnik. Może wytrzymać 10 lat a może paść po 3 >>> miesiącach >> jak leży na półce? >> > > > Też, do prawidłowego działania musi co jakiś czas popracować > Pokażesz jakiś przykład dysku któremu 3miesięczny przestój śmiertelnie zaszkodził, bez innych przyczyn padu? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 23.09.12, na pl.rec.foto.cyfrowa, ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): > jakos wewnetrznie sie buntuje przeciwko takiemu obrotowi sprawy. > wyczuwam tu jakies wielkie oszustwo ze strony przemyslu fotograficznego. > oferuje sie kamery cyfrowe ( analogowe wychodza z produkcji ) wcale nie tanie > zas zywotnosc takich zdjec to powiedzmy pare lat. Ale zawsze tak było, że jak coś ma być trwalsze to będzie droższe. Kupuj lepsze płyty (no... 10x droższe od najtańszych) to będziesz miał gwarancję na 100 lat. Czy 100 lat wystarczy (tylko czy za 100 lat będziesz miał na czym płyty odczytać?). Poza tym zawsze możesz odbitki zrobić (gdzie kryterium ceny i jakości jest podobne jak w przypadku wszystkiego innego). Tak więc nie przemysł foto Cię oszukuje ale firmy, które robią badziewne nośniki. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: zeglownik@onet.eu
> > Ale zawsze tak było, że jak coś ma być trwalsze to będzie droższe. Kupuj > lepsze płyty (no... 10x droższe od najtańszych) to będziesz miał gwarancję > na 100 lat. Czy 100 lat wystarczy (tylko czy za 100 lat będziesz miał na > czym płyty odczytać?). Poza tym zawsze możesz odbitki zrobić (gdzie > kryterium ceny i jakości jest podobne jak w przypadku wszystkiego innego). > Tak więc nie przemysł foto Cię oszukuje ale firmy, które robią badziewne > nośniki. > raczej nie zawsze mam w domu zdjecia dziadkow robine w latach 30 - tych. zdumiewajaca dobra jakosc , z czasem nie ulega zmianie. konkretnie , kore plyty gwarantuja 100 lat ?problem polega na tym, ze o fakcie utraty zdjec dowiadujemy sie po fakcie , kiedy ich juz nie ma. to sie moze zdazyc jutro , za rok , za piec tego nie wiem. w fotografi analogowej mozna bylo ew obserwowac jakies postepujace zagrozenie - tutaj nie. czy rzeczywiscie sa nosniki , ktore zachowuja dane z cala pewnoscia powiedzmy 20 lat.W HD nie bardzo wierze gdyz pare mi padlo. najbardziej odpowiadlaby mi cd ale o takij trawlosci jak np nagrywana fabrycznie muzyka. mam wiele cd kupionych w latych 80 tych i one funkcjonuja bez zarzutu. -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: "MuNiO"
Użytkownik "Uncle Pete"
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 23.32.15, na pl.rec.foto.cyfrowa, zeglownik@onet.eu napisał(a): >> Ale zawsze tak było, że jak coś ma być trwalsze to będzie droższe. Kupuj >> lepsze płyty (no... 10x droższe od najtańszych) to będziesz miał gwarancję >> na 100 lat. Czy 100 lat wystarczy (tylko czy za 100 lat będziesz miał na >> czym płyty odczytać?). Poza tym zawsze możesz odbitki zrobić (gdzie >> kryterium ceny i jakości jest podobne jak w przypadku wszystkiego innego). >> Tak więc nie przemysł foto Cię oszukuje ale firmy, które robią badziewne >> nośniki. > raczej nie zawsze Co nie zawsze? > mam w domu zdjecia dziadkow robine w latach 30 - tych. > zdumiewajaca dobra jakosc , z czasem nie ulega zmianie. I po 30gr za odbitkę? :) > konkretnie , kore plyty gwarantuja 100 lat ? Professional Grade Kodaka czy Archive Gold Mitsui albo Emtec Gold na przykład. Są jeszcze Verbatim Archival Grade - też chyba ze stuletnią gwarancją. > problem polega na tym, ze o fakcie > utraty zdjec dowiadujemy sie po fakcie , kiedy ich juz nie ma. > to sie moze zdazyc jutro , za rok , za piec tego nie wiem. > w fotografi analogowej mozna bylo ew obserwowac jakies postepujace zagrozenie - > tutaj nie. Ale w przypadku płyt też mamy taką możliwość. Wystarczy co jakiś czas badać jakość (C1, C2, PIE, PIF) i porównywać do poprzednich odczytów. > czy rzeczywiscie sa nosniki , ktore zachowuja dane z cala pewnoscia powiedzmy > 20 lat. Podejrzewam, że za lat 20 to nośniki będą trochę inne. > W HD nie bardzo wierze gdyz pare mi padlo. > najbardziej odpowiadlaby mi cd ale o takij trawlosci jak np nagrywana > fabrycznie muzyka. mam wiele cd kupionych w latych 80 tych i one funkcjonuja > bez zarzutu. No to nagrywaj na dobrych płytach. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W sobota 19 styczeń 2008 22:51, Michał Dwużnik wyraził następujacą opinię: > Dariusz Zygmunt wrote: >> W sobota 19 styczeń 2008 14:43, Ofiara fptografii cyfrowej wyraził >> następujacą opinię: >>> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >>> cyfrowych - minimum na 20 lat ? >> Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. > RAID wcale nie jest backupem... Ale zapewnia wysoki stopień bezpieczeństwa plikom o ile user, mniej czy bardziej świadomie, nie zrobi formatu czy innego "rm / -rf" ;-) 100% pewności odtworzenia backupu nie zapewnia żadna metoda zapisu danych {chcesz z tym dyskutować?}. Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniejszą metodą przechowywania plików jest twardy dysk będący w ciągłym użyciu*, wystarczy więc jedynie usunąć ryzyko związane z awaryjnością pojedynczego dysku {stąd ten konkretny rodzaj RAID} i można pliki przechowywać do końca ery informatycznej** :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt * - dyski odłożone "na półkę" mają dziwną tendencję do spadania lub szybkiego technologicznego "starzenia się" {w pewnym momencie odkrywa się, że tego konkretnie dysku na którym są backupy nie można już w żaden sposób podłączyć do współczesnego komputera}. ** - oczywiście wiąże się to z okresową wymianą dysków {czy ogólniej hardware'u} na nowsze technologicznie, ale to już inna sprawa.
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
Tomek pisze: >>> Najbardziej zawodny nośnik. Może wytrzymać 10 lat a może paść po 3 >>> miesiącach >> jak leży na półce? >> > > > Też, do prawidłowego działania musi co jakiś czas popracować > no ale to przecież BACKUP - podłaczasz go żeby dokopiować nowe dane. więc nawet jeśli podczas tej operacji padnie, to stracisz tylko jego a przez 99,9% czasu twoje dane są bezpieczne. ja mam zrzucam fotki na dysk, robię od razu kopię na drugi, który też jest w komputerze, a raz na jakiś czas kopiuję na zewnętrzny storage, który normalnie stoi sobie odłaczony. ale jak tak czytam ten wątek i zastanawiam się nad przypadkami utraty danych u znajomych, to się zastanawiam żeby nie uruchomić dla znajomych właśnie serwerka z dyskiem, czy dwoma 1T na którym mogliby przechowywać swoje backupy. A może już czas i taka usługa cieszyłaby się zainteresowaniem na poziomie komercyjnym? Zmierzyłem - mam swoich plików foto 43GB od 1999 roku - ile ktoś byłby w stanie zapłacić za ich zewnętrzny backup? 50-100zł rocznie? -- Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
>> Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. > RAID wcale nie jest backupem... możesz powtarzać 100x ale ludzie tego nie rozumieją :(
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> powiedzmy ze stac mnie na zakup paru plytek cd > ale nie stac mnie na to aby bezsensownie trwonic zycie na beznadziejna prace > jako jest regularne kopiowanie plytek. > toz to kilkanascie godzin przy kompie. Tak, dlatego polecamy dyski - raz do roku poświęcisz godzinkę. Zresztą płytki też będą się kurczyć - lada dzień wejdzie br. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> konkretnie , kore plyty gwarantuja 100 lat ? System, cyfrowy system zapisu danych gwarantuje milion lat. System, składający się z inwestycji 500zł i 5 godzin na 10 lat. Straszne jest to, że tak niewielu to rozumie. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniejszą metodą przechowywania > plików jest twardy dysk będący w ciągłym użyciu* No to raczej nie znajdziesz wsparcia... > * - dyski odłożone "na półkę" mają dziwną tendencję do spadania No, to jest rzeczywiście problem :) Ja mam pomysł - a może wsadzić taki dysk... w inne miejsce? > lub > szybkiego technologicznego "starzenia się" {w pewnym momencie odkrywa się, > że tego konkretnie dysku na którym są backupy nie można już w żaden sposób > podłączyć do współczesnego komputera}. No to teraz to już pojechałeś... :) Wiesz, co to jest backup danych cyfrowych? To czynność OKRESOWA polegająca na przerzuceniu danych z jednego nośnika na drugi przy kontroli integralności owych i zabezpieczenie owego nośnika. Z całą pewnością nie jest to: - odłożenie nośnika na czas nieokreślony, - używanie nośnika poza czynnościami związanymi z obsługą backupu i ewentualnego odzysku. - odkładanie nośnika w miejsca narażające go na zniszczenie. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W sobota 19 styczeń 2008 22:11, Janko Muzykant wyraził następujacą opinię: >> Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. > Ale my tu o archiwizacji, a podstawą takowej jest decentralizacja danych > - lepiej trzy dyski klasycznie, z czego w użyciu zawsze tylko jeden niż > trzy spięte w raid. Oczywiście wada - 1/3 pojemności i 3xczas obsługi. > Problem pojemności jednakże przestaje istnieć. IMHO zbyt dosłownie traktujesz słowo "archiwizacja", jedyną zaletą klasycznej archiwizacji jest właśnie możliwość "decentralizacji" danych, ale ile osób przechowuje swoje "archiwa" choćby w sąsiednim pokoju? "Oczywiste wady" {jak je nazwałeś} IMHO praktycznie dyskwalifikują tą metodę w praktycznym zastosowaniu. Ktoś {czy nie Ty?} proponował "rozproszenie" plików po kompach znajomych lub na serwisach w Internecie - wadą jest możliwość utraty takich archiwów z winy {świadomej lub nie} osób trzecich {a jest to szczególnie irytujące}, w dodatku osoby te mogą wykazywać niezdrowe zainteresowanie przechowywanymi u siebie archiwami. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W sobota 19 styczeń 2008 21:11, ~BitPump wyraził następujacą opinię: >> Teoretycznie masz racje, ale z takim podejsciem "to już ich sprawa :-)" >> mozesz zmoczyc tylek, bo jak ich pracownik da ciala i czegos nie >> dopilnuje to zamias zdjec mozesz miec tylko odszkodowanie. > Takie samo ryzyko jak np., że mój bank zgubi moje pieniądze... W świetle ostatnich problemów z operacjami za pomocą kart Visa jest to śmiałe stwierdzenie ;-D Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 00:16, Janko Muzykant wyraził następujacą opinię: >> konkretnie , kore plyty gwarantuja 100 lat ? > System, cyfrowy system zapisu danych gwarantuje milion lat. System, > składający się z inwestycji 500zł i 5 godzin na 10 lat. > Straszne jest to, że tak niewielu to rozumie. Straszne jest to, że są tacy którzy w to wierzą :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 00:23, Janko Muzykant wyraził następujacą opinię: >> ... {w pewnym momencie odkrywa >> się, że tego konkretnie dysku na którym są backupy nie można już w żaden >> sposób podłączyć do współczesnego komputera}. > No to teraz to już pojechałeś... :) > Wiesz, co to jest backup danych cyfrowych? ... Janku, pierwsze backupy robiłem zanim Ty skończyłeś edukację więc ja wiem z praktyki jakie ryzyko jest związane z przechowywaniem danych a Ty jak zwykle teoretyzujesz na tematy o których pojęcie masz blade. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: "dagon0@vp.pl"
> > W =B6wietle ostatnich problem=F3w z operacjami za pomoc=B1 kart Visa jest = to > =B6mia=B3e stwierdzenie ;-D > W og=F3le twierdzenie o trwa=B3o=B6ci danych na n=B6nikach magnetycznych jes= t raczej =B6mia=B3e ... Bior=B1c pod uwag=EA okres jaki istniej=B1.. A HD zw=B3aszcza.
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 00:08, Sławomir Chrószcz wyraził następujacą opinię: >>> Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. >> RAID wcale nie jest backupem... > możesz powtarzać 100x ale ludzie tego nie rozumieją :( Chciałbym zwrócić uwagę, że dysk CD też "nie jest backupem", choć może być do tego celu wykorzystany :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
> Ktoś {czy nie Ty?} proponował "rozproszenie" plików po kompach znajomych lub > na serwisach w Internecie - wadą jest możliwość utraty takich archiwów z > winy {świadomej lub nie} osób trzecich to tylko archiwa - ty masz dane, mam znajomego który dziś z przeszłości ma tylko te cyfrowe fotki które mi posyłał - także myślę metoda backupów peer-to-peer to świetny pomysł > dodatku osoby te mogą wykazywać niezdrowe zainteresowanie przechowywanymi u > siebie archiwami. zipujesz, szyfrujesz, wysyłasz tak się zastanawiam i myślę, że do takiego backupu peer-to-peer na początek potrzebnych byłoby 3 znajomych - wymagania: łacze do internetu, jakiś tam ftp postawiony, ugadujemy się na 100GB miejsca każdy dla każdego. Warto żeby to były osoby na wysokim poziomie technologicznym tak żeby zdawały sobie sprawę z powagi "przedsięwzięcia" w którym uczestniczy. No i takie które nie wyłączają komputera :) Zakładając, że to backup to dane dogrywają się powoli i systematycznie, więc prędkość łącza do internetu nie ma takiego znaczenia. W razie padu, jedziemy do znajomego z dyskiem - chyba, że jest z nami w LANie. Choć znajomy w LANie to nienajlepszy "peer" bo może stracić sprzęt w trakcie tej samej burzy co my :) -- Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>>> ... {w pewnym momencie odkrywa >>> się, że tego konkretnie dysku na którym są backupy nie można już w żaden >>> sposób podłączyć do współczesnego komputera}. >> No to teraz to już pojechałeś... :) >> Wiesz, co to jest backup danych cyfrowych? ... > > Janku, pierwsze backupy robiłem zanim Ty skończyłeś edukację więc ja wiem z > praktyki jakie ryzyko jest związane z przechowywaniem danych a Ty jak > zwykle teoretyzujesz na tematy o których pojęcie masz blade. Sorry, ale minąłeś się z powołaniem. Nie po raz pierwszy. Powtarzam już któryś raz - z archiwizacji głównie żyję (w każdym razie do niedawana było to moje główne źródło utrzymania). Około setki komputerów w mniej więcej dziesięciu miejscach w mieście. 10 lat. Nigdy niczego nie brakło, gdzieś ze sto razy korzystaliśmy z archiwów. System teoretyczny (3x backup, rozproszony), działa praktycznie. Dane można będzie przechowywać po wsze czasy (tylko po co), już obecnie kopii czytelnych z początku okresu zapisywania na cd są setki. Tak że, sorry, ale nie pitol mi, że nie mam o tym pojęcia przy okazji wypisując głupoty jak w poście wyżej. A, jeszcze jedno, każde, dokładnie każde medium z okresu wykonywania kopii można odtworzyć w najnowszym pececie (fdd1,2, 1,44, omega, zip, cd, dvd, hdd, scsi, usb) -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "dagon0@vp.pl"
> A, jeszcze jedno, ka=BFde, dok=B3adnie ka=BFde medium z okresu wykonywania= > kopii mo=BFna odtworzy=E6 w najnowszym pececie (fdd1,2, 1,44, omega, zip, > cd, dvd, hdd, scsi, usb) > Jeszcze musisz znale=BC=E6 dzia=B3aj=B1cy czytnik. A co do pod=B3=B1czania..= .. Sorki , to =BFe ja , lamer do kwadratu sobie nie poradzi=B3em to detal , ale w ca=B3ym Kraku nie by=B3o m=B1drego co da=B3by rad=EA flopom. na szcz= =EA=B6cie kolega mia=B3 dwie komody w piwnicy , z=B3o=BFy=B3 jedn=B1 dzia=B3aj=B1c=B1 = , poda=B3 do mnie na Ami 1200 a potem netem.. a z czasem b=EAdzie coraz gorzej. pozdro Marcin
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 00:53, Sławomir Chrószcz wyraził następujacą opinię: >> Ktoś {czy nie Ty?} proponował "rozproszenie" plików po kompach znajomych >> lub na serwisach w Internecie - wadą jest możliwość utraty takich >> archiwów z winy {świadomej lub nie} osób trzecich > to tylko archiwa - ty masz dane, Jeśli mam dane to nie muszę korzystać z archiwów, problem zaczyna się gdy dane tracę i wtedy archiwum jest _jedynym_ miejscem z którego swoje dane mogę odzyskać. > mam znajomego który dziś z przeszłości ma tylko te cyfrowe fotki które > mi posyłał - także myślę metoda backupów peer-to-peer to świetny pomysł Przynajmniej dane są na "żywych" dyskach i rozproszone terytorialnie :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> Jeszcze musisz znaleźć działający czytnik. A co do podłączania.... > Sorki , to że ja , lamer do kwadratu sobie nie poradziłem to detal , > ale w całym Kraku nie było mądrego co dałby radę flopom. na szczęście > kolega miał dwie komody w piwnicy , złożył jedną działającą , podał do > mnie na Ami 1200 a potem netem.. a z czasem będzie coraz gorzej. > pozdro Marcin Czy Amiga 1200 miała stację flopów 3,5" double density? To w takim razie dlaczego te dyskietki nie dało się odczytać z FDD za 30 złotych? Chyba że na Amidze byly zapisane na 880 KB... Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Dariusz Zygmunt wrote: > >>>> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >>>> cyfrowych - minimum na 20 lat ? >>> Macierz dyskowa z trzech dysków w technologi RAID 5. >> RAID wcale nie jest backupem... > > Ale zapewnia wysoki stopień bezpieczeństwa plikom o ile user, mniej czy > bardziej świadomie, nie zrobi formatu czy innego "rm / -rf" ;-) > A wiesz kto zawinił dwóm największym awariom bazodanowym ujawnionym w zeszłym roku ? Wcale nie hardware... I w Alabamie, i w UK dane wysłał w ten czy inny sposób w kosmos człowiek... > 100% pewności odtworzenia backupu nie zapewnia żadna metoda zapisu danych > {chcesz z tym dyskutować?}. 100% pewności to nie mamy czy Ziemia jutro będzie istnieć. A jeśli chodzi o backup to można pisać sporo dziewiątek... > > Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniejszą metodą przechowywania > plików jest twardy dysk będący w ciągłym użyciu*, wystarczy więc jedynie > usunąć ryzyko związane z awaryjnością pojedynczego dysku {stąd ten > konkretny rodzaj RAID} i można pliki przechowywać do końca ery > informatycznej** :-) > Gdybym nie widział na własne oczy wielu macierzy raid5 mniej lub bardziej wypaśnych, które nagle a niespodziewanie odpłynęły w niebyt w calości to może bym Ci uwierzył. Tak mogę się tylko zaśmiać. Pozdrawiam Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
dagon0@vp.pl wrote: >> A, jeszcze jedno, każde, dokładnie każde medium z okresu wykonywania >> kopii można odtworzyć w najnowszym pececie (fdd1,2, 1,44, omega, zip, >> cd, dvd, hdd, scsi, usb) >> > Jeszcze musisz znaleźć działający czytnik. A co do podłączania.... > Sorki , to że ja , lamer do kwadratu sobie nie poradziłem to detal , > ale w całym Kraku nie było mądrego co dałby radę flopom. na szczęście > kolega miał dwie komody w piwnicy , złożył jedną działającą , podał do > mnie na Ami 1200 a potem netem.. a z czasem będzie coraz gorzej. I właśnie dlatego jest to czynność _okresowa_. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Marcin [3M]"
Moje trzy grosze: Swoją pierwszą nagrywarkę (za przeproszeniem Yamaha) nabyłem coś około roku 1999r. Nagrywałem na różnych nośnikach, w tym na najpodlejszych - bo były najtańsze ( były to czasy, gdy nosniki kosztowały sporo więcej niż dziś ). Office Depot (R.I.P) sprzedawało płytki BTC - zwykłe i RW. Po niemal 10 latach płytki RW BTC czytają się bez problemu, podczas gdy na zwykłych po danych pozostały wspomnienia... Pozdrawiam. Marcin [3M]
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 01:08, Janko Muzykant wyraził następujacą opinię: >>>> ... {w pewnym momencie odkrywa >>>> się, że tego konkretnie dysku na którym są backupy nie można już w >>>> żaden sposób podłączyć do współczesnego komputera}. >>> No to teraz to już pojechałeś... :) >>> Wiesz, co to jest backup danych cyfrowych? ... >> Janku, pierwsze backupy robiłem zanim Ty skończyłeś edukację więc ja wiem >> z praktyki jakie ryzyko jest związane z przechowywaniem danych a Ty jak >> zwykle teoretyzujesz na tematy o których pojęcie masz blade. > Sorry, ale minąłeś się z powołaniem. Nie po raz pierwszy. > Powtarzam już któryś raz - z archiwizacji głównie żyję (w każdym razie > do niedawana było to moje główne źródło utrzymania). No tak, to tłumaczy Twoją irytację gdy wspomina się o macierzach i wielodyskowych pamięciach masowych które w znacznej mierze eliminują z rynku "speców od archiwizacji". > ... Dane > można będzie przechowywać po wsze czasy (tylko po co), Bo "Ofiara Fotografii Cyfrowej" chciałby właśnie po wsze czasy :-) > już obecnie kopii > czytelnych z początku okresu zapisywania na cd są setki. Skąd wiesz że są czytelne? Sprawdzałeś _każdy_ tych setek CD-ków :-) > A, jeszcze jedno, każde, dokładnie każde medium z okresu wykonywania > kopii można odtworzyć w najnowszym pececie (fdd1,2, 1,44, omega, zip, > cd, dvd, hdd, scsi, usb) Jak długo jeszcze będą produkowane płyty główne ze złączami FDD i IDE? Omegę i ZIP-a, szczególnie w wersjach na LPT podłączysz - jeśli znajdziesz czytnik i działającą dyskietkę {ze względu na gęstość zapisu padały po paru miesiącach nawet niezbyt intensywnej pracy}. Mam gdzieś dyskietkę z Amstrada 6128, gdzie mogę ją {za przeproszeniem} wetknąć żeby odczytać z niej dane? :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Bogdan Blaszczak
ofiara fotografii cyfrowej pisze: ... > powiedzmy ze stac mnie na zakup paru plytek cd > ale nie stac mnie na to aby bezsensownie trwonic zycie na beznadziejna prace > jako jest regularne kopiowanie plytek. > toz to kilkanascie godzin przy kompie. Kilkanaście godzin na trzy lata to jest kilka godzin na rok, kilkanaście minut na miesiąc. Rozplanuj jakoś to sobie, ta praca jest częścią Twojego hobby. Jeśli nadal brzydzisz się tą pracą, to zainteresuj się nośnikami o dłuższej trwałości (podane przez innych dyskutantów). Ewentualnie zleć komuś tę pracę. Pewnie jest jeszcze parę osób w tym kraju, które wykonają to za Ciebie z uśmiechem na ustach. ... > wyczuwam tu jakies wielkie oszustwo ze strony przemyslu fotograficznego. Nie, to raczej niefrasobliwość. Nie zainteresowałeś się tematem wcześniej. Być może ktoś Ci wmówił, że płyta za 50gr raz wypalona, przetrwa wieczność. A to nieprawda. Przynajmniej nie anno domini 2008.. > oferuje sie kamery cyfrowe ( analogowe wychodza z produkcji ) wcale nie tanie > zas zywotnosc takich zdjec to powiedzmy pare lat. Materiał analogowy jest skazany na degradację. Czy to negatywy, czy odbitki, slajdy itd, nawet trzymane w próżni, nie mają szans na przetrwanie w stanie pierwotnym. W dzisiejszych czasach wszystkie filmy archiwalne, zdjęcia, konwertowane są do formy cyfrowej, po to właśnie aby zachować je dla przyszłych pokoleń. Przynajmniej w takim stanie, w jakim przetrwały do dziś. Materiał cyfrowy może przetrwać wieki, bez najmniejszej utraty jakości, to po prostu zbiór zer i jedynek. Są tylko pewne zasady przechowywania tego materiału. Jedną z tych zasad na dzień dzisiejszy, jest właśnie taka zasada, że tania płyta jest stosunkowo krótkotrwałym nośnikiem i trzeba go regularnie odnawiać oraz trzymać w kilku kopiach. To nie jest sytuacja bez wyjścia. Istnieją nośniki trwalsze i droższe, pewnie będą tanieć... Twoim zadaniem jest interesować się tym tematem, i w zależności od potrzeb, przechować ten materiał dla dzieci. Nie przejmuj się tym co z tym zrobią dzieci i wnuki. Oni na pewno poradzą sobie z tym lepiej niż my. Jest duże prawdopodobnieństwo, że będą dysponowali bardzo tanimi nośnikami, które przetrwają następne 1000 lat. -- BlaTek mail(atob(rot13('LzkuqTIeDTWfLHejnl5wol51nj=='.replace('Hej','KEy'))))
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 01:41, Michał Dwużnik wyraził następujacą opinię: > Dariusz Zygmunt wrote: > A wiesz kto zawinił dwóm największym awariom bazodanowym ujawnionym w > zeszłym roku ? Wcale nie hardware... > ... dane wysłał w ten czy inny sposób w kosmos człowiek... >> 100% pewności odtworzenia backupu nie zapewnia żadna metoda zapisu danych >> {chcesz z tym dyskutować?}. > 100% pewności to nie mamy czy Ziemia jutro będzie istnieć. A jeśli > chodzi o backup to można pisać sporo dziewiątek... Tak, ale ilość tych dziewiątek zależy od nakładów finansowych a głównie organizacyjnych włożonych w sporządzenie backupu, niestety nakłady na poziomie akceptowalnym przez "przeciętnego usera" dają skutki raczej mizerne. Jeśli więc można znaleźć inną metodę, która nie wymagając żadnych nakładów organizacyjnych {wystarczy wgrać pliki do określonego foldera i zabezpieczyć np. przez odebranie uprawnień lub choć ustawienie ReadOnly} i umiarkowane finansowe {komp jest droższy o sterownik macierzy i traci się 1/3 przestrzeni dyskowej} daje wyraźnie większy poziom bezpieczeństwa danych, to błędem byłoby z tej metody nie skorzystać. >> Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniejszą metodą >> przechowywania plików jest twardy dysk będący w ciągłym użyciu*, >> wystarczy więc jedynie usunąć ryzyko związane z awaryjnością pojedynczego >> dysku {stąd ten konkretny rodzaj RAID} i można pliki przechowywać do >> końca ery informatycznej** :-) > Gdybym nie widział na własne oczy wielu macierzy raid5 mniej lub > bardziej wypaśnych, które nagle a niespodziewanie odpłynęły w niebyt w > calości to może bym Ci uwierzył. Tak mogę się tylko zaśmiać. Sugerujesz że macierze to ślepy zaułek? Więc czemu jest tego na rynku coraz więcej?? Czy nikt nie wie że są one tak zawodne??? Trzeba coś z tym zrobić!!! ;-) A poważniej, sam byłem świadkiem gdy po wyjęciu dysku z macierzy "hot swap" system efektownie siadł, ale stawiałbym w tym wypadku jednak na wspomniany przez Ciebie na początku czynnik ludzki, prawdopodobnie po poprzednim pokazie dyski nie zdążyły się zsynchronizować. Podobnie do "czynników ludzkich" zaliczyłbym też pady "macierzy software'owych" które są po prostu nieporozumieniem. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Dariusz Zygmunt wrote: > >>> Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniejszą metodą >>> przechowywania plików jest twardy dysk będący w ciągłym użyciu*, >>> wystarczy więc jedynie usunąć ryzyko związane z awaryjnością pojedynczego >>> dysku {stąd ten konkretny rodzaj RAID} i można pliki przechowywać do >>> końca ery informatycznej** :-) >> Gdybym nie widział na własne oczy wielu macierzy raid5 mniej lub >> bardziej wypaśnych, które nagle a niespodziewanie odpłynęły w niebyt w >> calości to może bym Ci uwierzył. Tak mogę się tylko zaśmiać. > > Sugerujesz że macierze to ślepy zaułek? Więc czemu jest tego na rynku coraz > więcej?? Czy nikt nie wie że są one tak zawodne??? Trzeba coś z tym > zrobić!!! ;-) Możesz łaskawie porzucić próby robienia ze mnie idioty? Kontrolery macierzy też miewają błędy w firmwarze, dyski dostarczone do jednej macierzy miewają wady fabryczne które powodują, że odchodzą w odstępach krótszych niż odbudowa itd itp... Oczywiście możesz utrzymywać, że bug w firmwarze albo spieprzone łożyskowanie serii dysków to błąd operatora... > A poważniej, sam byłem świadkiem gdy po wyjęciu dysku z macierzy "hot swap" > system efektownie siadł, ale stawiałbym w tym wypadku jednak na wspomniany > przez Ciebie na początku czynnik ludzki, prawdopodobnie po poprzednim > pokazie dyski nie zdążyły się zsynchronizować. "Pokaz", hihihi. Konkretnie to usiłowałeś podawać raid5 jako panaceum - niestety dlaczemuś powstały zarówno bardziej odporne raidy jak i mechanizmy pozwalające na "przestrzenne rozłożenie" macierzy w wielu lokacjach, czy to na darmowym poziomie macierzy z dysku lokalnego i montowanego zdalnie od kolegi czy dwóch macierzy "klasy enterprise" w dwóch datacenter razem z wykupionym kontraktem na "business continuity". Rozwiązań "dyskowych" przybywa, ale razem z modelami użycia zdecydowanie bogatszymi niż byle grupa raidowa. > Podobnie do "czynników > ludzkich" zaliczyłbym też pady "macierzy software'owych" które są po prostu > nieporozumieniem. > Pokażesz jakąś współczesną czysto hardwarową macierz ? Taką gdzie nigdzie po drodze nie ma programowalnego układu/FPGA/kawałka kodu "w systemie" ? Bo jakoś dziwnie często widuję serwisantów robiących z mniejszym lub większym przestrachem na twarzy aktualizacje softwaru na macierzach... A owszem jeśli chodzi o małe macierze to "czysto softwarowe" rozwiązania bywają i bardziej wydajne, i łatwiej zarządzalne i odporniejsze na awarie. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: mate
On Sat, 19 Jan 2008 18:42:53 +0100, Henry(k)
Re: zdjecia przepadly
user: "wsm"
Użytkownik "Ofiara fptografii cyfrowej"
Re: zdjecia przepadly
user: "Tomek"
> Pokażesz jakiś przykład dysku któremu 3miesięczny przestój śmiertelnie > zaszkodził, bez innych przyczyn padu? > Pisałem o dysku pracującym i jego 3 miesięcznej ekploatacji. Za degradację informacji zapisanej na dysku odpowiedzialna jest technika zapisu na dysku Tomek
Re: zdjecia przepadly
user: "wsm"
Użytkownik "Bogdan Blaszczak"
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> > > konkretnie , kore plyty gwarantuja 100 lat ? > > Professional Grade Kodaka czy Archive Gold Mitsui albo Emtec Gold na > przykład. Są jeszcze Verbatim Archival Grade - też chyba ze stuletnią > gwarancją. dzieki za wskazowki czy sa moze jakies nagrywarki specjalnie dedykowane do niezwykle starannych nagran przeznaczonych do archiwizacji ? czy sa jakies doswiadczenia ? > Ale w przypadku płyt też mamy taką możliwość. Wystarczy co jakiś czas badać > jakość (C1, C2, PIE, PIF) i porównywać do poprzednich odczytów. > ciekawe dla mnie , jak to sie robi ? - mozez nazwac program do tego ? > > czy rzeczywiscie sa nosniki , ktore zachowuja dane z cala pewnoscia powiedzmy > > 20 lat. > > Podejrzewam, że za lat 20 to nośniki będą trochę inne. tez tak sadze , ale sadze ze bedzie rowniez mozliwosc przegrania ze starych nosnikow na nowe. pzdr ofiara fotografii cyfrowej -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
> Kontrolery macierzy też miewają błędy w firmwarze, dyski dostarczone do > jednej macierzy miewają wady fabryczne które powodują, że odchodzą w > odstępach krótszych niż odbudowa itd itp... chłopaki zakończcie... wiadomo że chodzi głównie o to że żaden raid nie zabzpiecza nas przed rm -f *, czy F8 w TotalCommanderze i wszelkimi pochodnymi tych operacji typu wirus, czy jakaś inna wpadka. Kropka. Nikt nie podważa zalet RAIDa ale RAID to nie backup i tyle. Dla mnie najcenniejszą informacja w wątku, była ta o płytach ze 100 letnią gwarancją. Choć sam jestem przeciwnikiem płyt to się może skuszę na paczkę i zobaczę czy to prawda :) -- Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> No tak, to tłumaczy Twoją irytację gdy wspomina się o macierzach i > wielodyskowych pamięciach masowych które w znacznej mierze eliminują z > rynku "speców od archiwizacji". Połowa wszystkich awarii jest dziełem padających zasilaczy, przepięć, pożarów i zalań bądź kradzieży. Jedyną i skuteczną metodą na radzenie sobie z tym jest rozproszenie. To jest archiwizacja. To o czym piszesz to zwiększenie niezawodności urządzenia magazynującego dane, z archiwizacją nie ma zupełnie nic wspólnego. >> ... Dane >> można będzie przechowywać po wsze czasy (tylko po co), > Bo "Ofiara Fotografii Cyfrowej" chciałby właśnie po wsze czasy :-) No to niech kopiuje raz na rok i koniec problemów. >> już obecnie kopii >> czytelnych z początku okresu zapisywania na cd są setki. > Skąd wiesz że są czytelne? Sprawdzałeś _każdy_ tych setek CD-ków :-) Wystarczy, że działa jeden. Sztuka archiwizacji zakłada, że mają działać dwa (trzy). Pozostałe trzysta można wrzucić w piec. >> A, jeszcze jedno, każde, dokładnie każde medium z okresu wykonywania >> kopii można odtworzyć w najnowszym pececie (fdd1,2, 1,44, omega, zip, >> cd, dvd, hdd, scsi, usb) > > Jak długo jeszcze będą produkowane płyty główne ze złączami FDD i IDE? Jakieś sto lat będą dostępne, na giełdach, w piwnicach, allegro. > Omegę i ZIP-a, szczególnie w wersjach na LPT podłączysz - jeśli znajdziesz > czytnik i działającą dyskietkę {ze względu na gęstość zapisu padały po paru > miesiącach nawet niezbyt intensywnej pracy}. Mam gdzieś dyskietkę z > Amstrada 6128, gdzie mogę ją {za przeproszeniem} wetknąć żeby odczytać z > niej dane? :-) W Amstrada 6128, którego łączysz jednym z wielu mediów ze współczesnym pecetem. Poza tym rozmawiamy o pecetach, a nie dziwolągach. Jeśli tak sprawę stawiasz, to ja wyjeżdżam z problemem przegrania wydruków z kręciołka. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Dla mnie najcenniejszą informacja w wątku, była ta o płytach ze 100 > letnią gwarancją. Choć sam jestem przeciwnikiem płyt to się może skuszę > na paczkę i zobaczę czy to prawda :) Cały czas mamy złe założenie. Niezawodność to nie stuletnia płyta, tylko poświęcenie kilku godzin i kilku stówek na kilka czynności. Wychodzi dwie godziny i stówa - dwie rocznie. PS. Po co stuletnia płyta? Za sto lat nasze zdjęcie w 99,9% będą kogokolwiek obchodzić tyle, co dziś użytkowników komputerów podręcznik do windows 311. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "Apanas Budriszko"
Użytkownik "Bogdan Blaszczak"
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 20.01.2008, o godzinie 09.06.01, na pl.rec.foto.cyfrowa, ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): >>> konkretnie , kore plyty gwarantuja 100 lat ? >> Professional Grade Kodaka czy Archive Gold Mitsui albo Emtec Gold na >> przykład. Są jeszcze Verbatim Archival Grade - też chyba ze stuletnią >> gwarancją. > dzieki za wskazowki > > czy sa moze jakies nagrywarki specjalnie dedykowane do niezwykle starannych > nagran przeznaczonych do archiwizacji ? Nie wiem. :) Chwalone są Benq 1640 (co prawda starość), Pioneer 110 czy 112 (też nie najnowsze). Ja mam Benq 1650 (wcześniej LG 4163B) - obie wg mnie świetnie nagrywają (LG syn mi zepsuł). Z droższych chwalone są Plextory (ale 3x droższe od innych) . > czy sa jakies doswiadczenia ? Wszystko o jakości nagrywania o nagrywarka i płytach znajdziesz na różnych forach. Włącznie ze screenami z jakości nagrywania. >> Ale w przypadku płyt też mamy taką możliwość. Wystarczy co jakiś czas badać >> jakość (C1, C2, PIE, PIF) i porównywać do poprzednich odczytów. > ciekawe dla mnie , jak to sie robi ? - mozez nazwac program do tego ? Po pierwsze nagrywarka musi mieć taką możliwość. A najpopularniejszy program to Nero CD-DVD Speed. >>> czy rzeczywiscie sa nosniki , ktore zachowuja dane z cala > pewnoscia powiedzmy >>> 20 lat. >> Podejrzewam, że za lat 20 to nośniki będą trochę inne. > tez tak sadze , ale sadze ze bedzie rowniez mozliwosc przegrania ze starych > nosnikow na nowe. Trza przyjąć pewne procedury i tyle (przede wszystkim przetestować na swojej nagrywarce różne płyty i używać tych, które wypadły najlepiej). :) -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: lrem@localhost.localdomain
W poście
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
> Cały czas mamy złe założenie. Niezawodność to nie stuletnia płyta, tylko > poświęcenie kilku godzin i kilku stówek na kilka czynności. Wychodzi > dwie godziny i stówa - dwie roczni no ale gdzieś te dane trzeba zgrywać w czasie tych 2 godzin - może być dysk (któego jestem zwolennikiem!) i dodatkowo płyta którą gdzieś zanosisz. zobacz - jakieś tam uderzenie elektromagnetyczne czy przepięcie w instalacji w momencie robienia backupu i tracisz wszystko (można popaść w paranoję i zawsze trzymać jeden dysk niepodłączony nigdzie) :) Dysk i płyta (któej nie lubię) tracą dane od innych zagrożeń - dlatego trzymanie tak i tak to dodatkowe zabezpieczenie - szczególnie jeśli zgrywane płyty gdzieś wynosić. Bo przecież utrata danych to nie tylko awaria nośnika, ale kradzież, pożar, samolot wbijający się w budynek... choć akurat nie widzę powodu dla którego Bush miałby atakować moje blokowisko. > PS. Po co stuletnia płyta? Za sto lat nasze zdjęcie w 99,9% będą > kogokolwiek obchodzić tyle, co dziś użytkowników komputerów podręcznik > do windows 311. a dzisiaj stuletnie zdjęcia by cię nie interesowały? myślę że o ile za 30-40 lat będą mało interesowały to za 100 już bardziej. Ale nie chodzi mi o to żeby działały 100 lat - ale o to że jak ktoś daje 100 lat gwarancji to można uznać że 10-15 wytrzymają spokojnie. -- Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: MX
Dnia Sat, 19 Jan 2008 21:11:18 +0100, ~BitPump napisał(a): >>> Ja backupuję zdalnie na wykupionym miejscu w firmie "internetowej". > >> Teoretycznie masz racje, ale z takim podejsciem "to już ich sprawa :-)" >> mozesz zmoczyc tylek, bo jak ich pracownik da ciala i czegos nie dopilnuje >> to zamias zdjec mozesz miec tylko odszkodowanie. > > Takie samo ryzyko jak np., że mój bank zgubi moje pieniądze, albo linie > lotnicze "zgubią" mój bilet elektroniczny. > > Pragnę zauważyć, że w firmie internetowej robię backup, czyli kopię > zapasową. Zdjęcia są u mnie na dysku. Jak padnie mój dysk, a firma straci u > siebie dane, to zmienię hobby, bo to wyraźny znak "z góry", aby się w > fotografię nie bawić. Ale próbowałeś choć raz odzyskać te dane? Pozdrowienia MX
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> zobacz - jakieś tam uderzenie elektromagnetyczne czy przepięcie w > instalacji w momencie robienia backupu i tracisz wszystko (można popaść > w paranoję i zawsze trzymać jeden dysk niepodłączony nigdzie) :) To nie jest paranoja tylko podstawowy wymóg! Backup to rozproszenie i niedopuszczenie do tego, by jednocześnie był w użyciu więcej, niż jeden nośnik. >> PS. Po co stuletnia płyta? Za sto lat nasze zdjęcie w 99,9% będą >> kogokolwiek obchodzić tyle, co dziś użytkowników komputerów podręcznik >> do windows 311. > > a dzisiaj stuletnie zdjęcia by cię nie interesowały? myślę że o ile za > 30-40 lat będą mało interesowały to za 100 już bardziej. Mnie tak, ale znakomitą większość tych, co wywożą na śmietnik całe strychy czy piwnice po dziadkach interesują takie rzeczy na tyle, na ile można je opchnąć na starociach. To straszna świadomość, ale z naszymi dopieszczanymi zabawkami będzie się działo to samo, co teraz dzieje się z zabawkami naszych pradziadków - co cenne idzie na półkę (obowiązkowy mosiężny moździerz czy młynek), reszta idzie w kosz, albo się rozprasza i czeka następne sto lat, nigdy nie oglądana, zakurzona... A już dane to będzie totalna zagłada, będzie tego tyle (internet), że nikt nie zatrzyma się nad jeszcze jednym dokumentem z epoki nie mówiąc już o jakimś kwiatuszku z pięknym bokehem, naszej dzisiejszej chlubie i powodzie do dumy. Sam mam ponad tysiąc zdjęć sprzed stu lat. Nic z tego nie wynika, są tam jacyś zupełnie dla mnie obcy ludzie (moja prarodzina) na tle jakiegoś sentymentalnego malunku z wazonikiem - typowe fotografie, które każdy sobie wtedy wykonywał ''w zakładzie''. Szczerze powiedziawszy znacznie ciekawszy jest tył takich odbitek, np. z pozdrowieniami z frontu z I w.ś. Nieliczne ujęcia dokumentujące ciekawe tło zostały ''zasłonięte'' postaciami na pierwszym planie. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: f1969 <"[odspamiacz]fotograf1969"@gazeta.pl>
Ofiara fptografii cyfrowej pisze: > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? 1. Dobry nośnik: Płyty CD-R MAM-E Gold ProStudio & Medical http://www.magnetic.com.pl/oferta/mame.html 2. Profilaktyka: 2-3 płyty z tym samym 3. Inny nośnik: pamięć flash, twardy dysk jako główny nośnik -- f1969
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Wyszomirski"
"Janko Muzykant"
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> Dnia 19 Jan 2008 14:43:41 +0100, Ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): > > > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > > cyfrowych - minimum na 20 lat ? > > Tobie nie medium potrzebne tylko trochę wiedzy. Żaden nośnik nie zastąpi > myślenia. Nawet odbitki sprzed 15 lat już blakną. A ile negatywów > srebrowych szlag trafił tego nikt nie wie. nie zgadzam sie. posiadam wiele fotografii ktore sam robilem przed 30 laty w bromie sa dzisjaj absolutnie takie jak wowczas. byly to zdjecia niekiedy wystawowe , starannie robione. zero zmian w kazdym razie nie obserwuje golym okiem. posiadam tez mase zdjec kolorowych robionych w jakims labie w latych 80 -tych. ten lab istnieje do dzisiaj , wlasciciel bardzu sumienny - robil tylko to co do niego nalezalo , stosowal odpowieni papier i regularnie zmienial chemikalia. zdjecia z 86 roku wygladaja absolutnie oryginalnie ( materialy zachodnie , te na orwo i foton bydgoszcz oczywiscie barwy nie istnieja). fotografia analogowa , odbitka papierowa prawidlowo zrobiona bez zbednej alchemii ma trwalosc dlizsza niz nasze zycie. i wreszcze myslenie to wydatkowanie enrgii - szkoda mi ja wydatkowac na tak trywialna rzecz ja analizy nosnikow. sa w zyciu rzeczy wazniejsze i milsze. ten czas wolalbym spedzic np z moimi dziecmi niz sam na sam z nosnikiem kopiujac go :-( albo tez np z jakas fajna dziewczyna ;-) uwazalem ze wystarczy prawidlowo nagrac i to pozostaje na dlugo. ostatecznie mam flopy 20 lat stare , ktore sa czytelne , przyjalem ze nowsze medium jak plyta cd jest co najmniej rownie trwala. nie mam pretensji do siebie , niczego nie zaniedbalem , mam pretensje do wytworcow aparatow foto ze nie ostrzegaja , nie udzielaja wskazowek czy tez nie oferuje nosnikow na ktorych mozna trwale przechowywac zdjecia. CZy ktos wie , czy mozna wykonac pojedyncze cd ta technologia jak seryjne audio - cd tzn nie wypalanie a tloczenie ? to musi byc trwale . > > Właśnie wyciągnąłem z szuflady płytkę nagraną 04.1999 - no i też zaczyna > się sypać - na kilku plikach się zacina. Tylko co z tego, skoro to co > ważne już dawno mam przegrane. u mnie wlasnie to wazne co wczesniej przegralem zeby zachowac sie posypalo wlasnie na tym co przgralem czyli rollingu cd > > Zdjęcia trzymam teraz na dyskach - trzy osobne dyski dają mi całkiem dobre > poczucie bezpieczeństwa. mam naprawde mieszane doswiadczenia w firmie w ktorej pracuje w ciagu 3 lat padly 3 dyski a w sumie maja 5 komputerow. dalo sie uratowac , ale to robili specjalisci i kosztowalo mase czasu i troche pieniedzy. A trwałość... Mogą padać co pół roku - nośnik > to nie dane - te będą trwać jeśli o to zadbam. A jeśli nie będziesz > dbał to żaden nośnik Ci nie pomoże - no może tylko kod jpg'a wykuty w > granicie ;-) wlasnie wczoraj kupilem zewnetrzny HD na usb . i juz zaczynaja sie tzw jaja w jednym komputerze biega bez problemu w innym domaga sie formatownia w trzecim komputer go nie widzi. ciagle poszukiwania jakis trickow co zrobic aby zadzialal. wydja mi sie ze mimo oczywistych zalet porzuce fotografie cyfrowa i przeprosze sie z moim starym dobrym canonem5 zas material bede obrabial jak w latach 80 tych w tym samym labie. wiem mozna samemu drukowac ale to czasochlonne . chyba ze znajde rozwiazanie pozwalajace na pewne archiwizowanie przez co najmniej 20 lat. ofiara fotagorafii cyfrowej > > Pozdrawiam, > Henry > > -- > FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl > FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl > Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl > Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> posiadam tez mase zdjec kolorowych robionych w jakims labie w latych 80 -tych. > ten lab istnieje do dzisiaj , wlasciciel bardzu sumienny - robil tylko to co do > niego nalezalo , stosowal odpowieni papier i regularnie zmienial chemikalia. > zdjecia z 86 roku wygladaja absolutnie oryginalnie ( materialy zachodnie , te > na orwo i foton bydgoszcz oczywiscie barwy nie istnieja). To to i pięknie, tylko to jest wyjątek. Teraz idź na naszą klasę i zobacz, jak wygląda tam przeciętne zdjęcie kolorowe z tego okresu. > i wreszcze myslenie to wydatkowanie enrgii - szkoda mi ja wydatkowac na tak > trywialna rzecz ja analizy nosnikow. sa w zyciu rzeczy wazniejsze i milsze. > ten czas wolalbym spedzic np z moimi dziecmi niz sam na sam z nosnikiem > kopiujac go :-( albo tez np z jakas fajna dziewczyna ;-) Dostałeś zbiór porad, z których jasno wynika, że musisz zainwestować 400zł na pięć lat i dwie godziny rocznie by mieć praktyczną pewność, że nigdy Twoje zdjęcia już nie znikną. Od Ciebie zależy, czy zrobisz to, czy wykażesz się ignorancją i smutne niespodzianki ukarają Cię w przyszłości jeszcze nie jeden raz. > uwazalem ze wystarczy prawidlowo nagrac i to pozostaje na dlugo. Bardzo źle uważałeś. > ostatecznie mam flopy 20 lat stare , ktore sa czytelne , przyjalem ze nowsze > medium jak plyta cd jest co najmniej rownie trwala. Bardzo źle przyjąłeś. > nie mam pretensji do siebie , niczego nie zaniedbalem No to miej, bardzo sprawę zaniedbałeś. >, mam pretensje do > wytworcow aparatow foto ze nie ostrzegaja , nie udzielaja wskazowek czy tez nie > oferuje nosnikow na ktorych mozna trwale przechowywac zdjecia. Tu masz rację, dostałeś pudełko na którym było napisane ''najszybciej, niezawodnie i prosto''. Zostałeś oszukany, ale zaprawdę, naiwnym jest dziś wierzyć w tak głupie hasła. > CZy ktos wie , czy mozna wykonac pojedyncze cd ta technologia jak seryjne > audio - cd tzn nie wypalanie a tloczenie ? Znowu zabierasz się do sprawy od tzw. dupy strony. Kup trzy najtańsze, różne dyski, jedną kieszeń usb, nagrywaj raz na... miesiąc/kwartał/rok wszystko, co Ci przybędzie, za pięć lat wywal te dyski do piwnicy (nie do kosza), uprzednio skopiowawszy wszystko na trzy nowe. Zdjęcia bieżące nagrywaj sobie na dvd, jak Ci bardzo zależy jeden z trzech dysków trzymaj przy komputerze i nagrywaj sobie nowości na bieżąco. > to musi byc trwale . To nigdy nie będzie trwałe, nie rozumiesz idei zapisu cyfrowego. > u mnie wlasnie to wazne co wczesniej przegralem zeby zachowac sie posypalo > wlasnie na tym co przgralem czyli rollingu cd A gdzie masz oryginał? Wszystko sie posypało? >> Zdjęcia trzymam teraz na dyskach - trzy osobne dyski dają mi całkiem dobre >> poczucie bezpieczeństwa. > > mam naprawde mieszane doswiadczenia > w firmie w ktorej pracuje w ciagu 3 lat padly 3 dyski a w sumie maja 5 > komputerow. dalo sie uratowac , ale to robili specjalisci i kosztowalo mase > czasu i troche pieniedzy. Uwierz, nie analizuj, bo SIĘ PO PROSTU NA TYM NIE ZNASZ. Ja się nie znam np. na wędkarstwie, ale jak będę kiedyś łowił ryby to nawinę na haczyk taką paskudę, jaką mi polecą ci, co się znają, choć uważam, że takiego świństwa to ryba nie ruszy. > wlasnie wczoraj kupilem zewnetrzny HD na usb . > i juz zaczynaja sie tzw jaja > w jednym komputerze biega bez problemu w innym domaga sie formatownia w > trzecim komputer go nie widzi. ciagle poszukiwania jakis trickow co zrobic aby > zadzialal. Może kupiłeś bubla, może masz śmietnik w tych komputerach, może systemy nie te. To działa, większość tu piszących nie ma z tym problemu. Czasy są takie, że trzeba się znać, albo zapłacić za pomoc. Choć na pudełku piszą inaczej. > wydja mi sie ze mimo oczywistych zalet porzuce fotografie cyfrowa i przeprosze > sie z moim starym dobrym canonem5 zas material bede obrabial jak w latach 80 > tych w tym samym labie. wiem mozna samemu drukowac ale to czasochlonne . Jak Ci nie szkoda życia... proszę bardzo. > chyba ze znajde rozwiazanie pozwalajace na pewne archiwizowanie przez co > najmniej 20 lat. Dwie godziny nauki pod okiem kogoś, kto się na tym zna. > ofiara fotagorafii cyfrowej Oj, rzekłbym - tylko ofiara... bez urazy, ale to jest do opanowania i dla ludzi. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Janko Muzykant wrote: > To to i pięknie, tylko to jest wyjątek. Teraz idź na naszą klasę i > zobacz, jak wygląda tam przeciętne zdjęcie kolorowe z tego okresu. No ale powiedzmy szczerze: te robione dzisiaj jakąś małpką nie wyglądają dużo lepiej... ;) A najgorsze jest to, że za 10 czy 15 lat tych "lepszych" najprawdopodobniej w ogóle nie będzie, czego najlepszym prognostykiem jest ten wątek... >> wydja mi sie ze mimo oczywistych zalet porzuce fotografie cyfrowa i >> przeprosze sie z moim starym dobrym canonem5 zas material bede >> obrabial jak w latach 80 tych w tym samym labie. wiem mozna samemu >> drukowac ale to czasochlonne . > > Jak Ci nie szkoda życia... proszę bardzo. Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu przed komputerem? J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Sławomir Chrószcz wrote: > a dzisiaj stuletnie zdjęcia by cię nie interesowały? myślę że o ile za > 30-40 lat będą mało interesowały to za 100 już bardziej. Tym bardziej, że ocaleje ich baaardzo mało... ;) J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Marcin [3M] wrote: > Moje trzy grosze: > > Swoją pierwszą nagrywarkę (za przeproszeniem Yamaha) nabyłem coś około > roku 1999r. > Nagrywałem na różnych nośnikach, w tym na najpodlejszych - bo były > najtańsze ( były to czasy, gdy nosniki kosztowały sporo więcej niż dziś ). > Office Depot (R.I.P) sprzedawało płytki BTC - zwykłe i RW. > Po niemal 10 latach płytki RW BTC czytają się bez problemu, podczas gdy > na zwykłych po danych pozostały wspomnienia... Tyle warte są teorie o nagrywaniu na markowych nośnikach ;) Jeżeli ktoś czyta ten wątek żeby się czegoś dowiedzieć - to mu współczuję... J
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Jak Ci nie szkoda życia... proszę bardzo. > > Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i > zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu przed > komputerem? Tak. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Tyle warte są teorie o nagrywaniu na markowych nośnikach ;) > Jeżeli ktoś czyta ten wątek żeby się czegoś dowiedzieć - to mu > współczuję... A ja mu zazdroszczę. Mało gdzie znajdzie tyle sensownych porad. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
>> Office Depot (R.I.P) sprzedawało płytki BTC - zwykłe i RW. >> Po niemal 10 latach płytki RW BTC czytają się bez problemu, podczas >> gdy na zwykłych po danych pozostały wspomnienia... > > Tyle warte są teorie o nagrywaniu na markowych nośnikach ;) Nośnik konfekcjonowany przez BTC niewątpliwie należał do bardzo markowych :) Proponuję sprawdzić jak zachowały się dziesięcioletnie BASF Ceram Guard (TY w środku, nie mylić z dzisiejszym badziewiem Emteca o tej samej nazwie) czy ś.p. złotych Kodak InfoGuard. Pozdrawiam, Piotr -- Uncle Pete piotr (at) kozarzewski (dot) org http://www.kozarzewski.org/Photos/photos.htm http://www.kozarzewski.org/Photos/whatsnew.htm
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Dyjor"
~BitPump wrote: >> No to trzeba się bawić z płytkami. >> Przeciętny Kowalski ma jednak na tyle różnych danych, że dyski są > > Ja backupuję zdalnie na wykupionym miejscu w firmie "internetowej". > Kwestia backupu to już ich sprawa :-) tylko w jednej? a jak zbankrutują...
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Dyjor"
ofiara fotografii cyfrowej wrote: >> Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować >> wszystkim dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem >> nie ma co ryzykować. Może za parę lat... > > > powiedzmy ze stac mnie na zakup paru plytek cd > ale nie stac mnie na to aby bezsensownie trwonic zycie na > beznadziejna prace jako jest regularne kopiowanie plytek. > toz to kilkanascie godzin przy kompie. > powiedzmy ze chcailbym sfotografowac chrzest dziecka . > chcialbym aby te zdjecia zachowaly sie na zawsze > tzn co go konca swego zywota musze je kopiowac , a dziecko gdy je > przejmie w spadku dalej. > oznaczaloby to ze ze smiercia autora przepadaja zdjecia gdyz ktoz > bedzie mial ochote je kopiowac. > jakos wewnetrznie sie buntuje przeciwko takiemu obrotowi sprawy. > wyczuwam tu jakies wielkie oszustwo ze strony przemyslu > fotograficznego. oferuje sie kamery cyfrowe ( analogowe wychodza z > produkcji ) wcale nie tanie zas zywotnosc takich zdjec to powiedzmy > pare lat. rób odbitki...
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> Janko Muzykant wrote: > > > To to i pięknie, tylko to jest wyjątek. Teraz idź na naszą klasę i > > zobacz, jak wygląda tam przeciętne zdjęcie kolorowe z tego okresu. > > No ale powiedzmy szczerze: te robione dzisiaj jakąś małpką nie wyglądają > dużo lepiej... ;) > A najgorsze jest to, że za 10 czy 15 lat tych "lepszych" > najprawdopodobniej w ogóle nie będzie, czego najlepszym prognostykiem > jest ten wątek... > > >> wydja mi sie ze mimo oczywistych zalet porzuce fotografie cyfrowa i > >> przeprosze sie z moim starym dobrym canonem5 zas material bede > >> obrabial jak w latach 80 tych w tym samym labie. wiem mozna samemu > >> drukowac ale to czasochlonne . > > > > Jak Ci nie szkoda życia... proszę bardzo. > > Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i > zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu przed > komputerem? > > J > > > > Jak Ci nie szkoda życia... proszę bardzo. > > Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i > zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu przed > komputerem? > > J wprawdzie pytanie nie jest do mnie kierowane ale wychodzi na to ze jednak fotografia cyfrowa jest bardziej upierdliwa ( coz za wspanialy wyraz , unikalem go jak ognia do tej pory a dzisiaj sie przydal ) w swietle udzielonych porad wynika ze w tej formie przechowywanie materialu jest bez sensu. jesli mam rocznie kopiowac paredziesiat dyskow a do tego kilkanascie z DVD ( i pewnie ten problem sie pojawi ) to rzeczywiscie klasyczny analogowy lab jest duzo wygodniejszy - pod warunkiem ze odnajdziemy ten swoj. w wielu renomowanych sie rozczarowalem , ale ten jeden w krakowie jest po prostu cudowny. zanosze film , przy okazji odbieram zdjecia , odkladam do szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. a jak sobie wyobrazasz kopiowanie materiau jesli wyjezdzasz gdzien na pare lat ? trzeba by to ze soba zabrac. jak sobie wyobrazasz kopiwanie jesli np wskutek nieszczescia zejdziesz z tego swiata a potomkowie jednak chcieliby miec twoje zdjecia ? hdybys np chcial zachowac zdjecia swoijego dziecka powiedzmy z komuni - to co bedziesz 20 lat je kopiowal zeby nie przepadly ? sorry nie chce nikogo urazic ale toz to zajecie dla idiotow. Po co fotografujemy ? jesli nie z pobudek artystycznych czy informacyjnych to dla tak zwanego "zatrzymania czasu" - i to zatrzymania na dluzej. jesli jak sie okazuje po paru latach zdjecia znikaja to taka fotografia traci sens gdyz czasu sie w ten sposob nie zatrzymuje. troche szperalem dzisiaj po roznych forach , niektorzy skarzyli sie ze nawet po 6 tygodniach zdjecia przepadly. nie jestem wiec odosobniony. uwazam ze to nie fair , iz producenci na opakowaniach dyskow nie pisza ze okres przechowywania danych to pare lat. napisze w tej sprawie do komisji europejskiej i basta !!!! w kazdym razie dziekuje do tej pory wszystkim za porady i z uwaga czytam dalej , sadze ze po weekendzie gdy niektorzy wroca do pracy pojawi sie moze i jakis sposob przydatny dla mnie . chce tylko jednego : zapisac zdjecia na taklim medium , ze po 20 latach bede mogl je odczytac i zdjecia same nie znikna . ach i jeszcze uwaga na koniec odnosnie zarzut iz sie nie znam. pewnie sie i nie znam , ale gdybym sie znal problem znikania zdjec z cd tez by istnial - tzn problem ten jest niezalezny od stanu mojej wiedzy - zwyczajnie czy bylbym geniuszem czy idiota te zdjecia i tak by znikly .rozwiazaniem jest pewne sprawdzone medium ktore zachowuje zdjecia wiele lat. ostatecznie to tylko zapis 0 i 1 , mozna go scyzorykiem wyciac na galezi na kikadziesiat lat , czyzby nie bylo to mozliwe w przypadku komputera ? po co wylamywac drzwi , ktore z pewnoscia ktos juz otworzyl - tyko w jaki sposob ? ofiara fotografii cyfrowej -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: "Zbig T."
MuNiO pisze: >> I im wolniej nie znaczy lepiej - to totalna bzdura. > > Ludzie robili badania pod mikroskopem i dowiedli tego ze wolniej nagrana > plyta jest dokladniejsza Inni ludzie robili inne badania i dowiedli, że "im wolniej tym lepiej" to nie poparty faktami mit. -- Pozdrawiam Zbig T. (Trzy dolary w temacie sprawią, że email dojdzie)
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 10:44, Habeck Colibretto wyraził następujacą opinię: >> czy sa moze jakies nagrywarki specjalnie dedykowane do niezwykle >> starannych nagran przeznaczonych do archiwizacji ? > Chwalone są Benq 1640 (co prawda starość), Pioneer 110 czy 112 (też nie > najnowsze).... > ... > Trza przyjąć pewne procedury i tyle (przede wszystkim przetestować na > swojej nagrywarce różne płyty i używać tych, które wypadły najlepiej). :) I to jest problem jeśli chodzi o CD/DVD i nagrywarki do nich, gdy wreszcie nabierzesz pewności że są dobre to zwykle okazuje się że już ich nie produkują ;-> Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 12:03, ofiara fotografii cyfrowej wyraził następujacą opinię: > wydja mi sie ze ... porzuce fotografie cyfrowa i przeprosze sie z moim > starym dobrym canonem5 zas material bede obrabial jak w latach 80 tych w > tym samym labie. Nareszcie rozsądna decyzja :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: "Zbig T."
Ja tylko, jak to mam ostatnio w zwyczaju przy podobnych okazjach, chciałbym zwrócić uwagę na serwis oferujący zdalny backup przez sieć: www.mozy.com. Takie rozwiązanie ma oczywiście również swoje wady, ale sądzę, że jest warte rozważenia. Nie mam żadnego interesu w reklamowaniu ich - po prostu uważam, że to rozsądna propozycja, zdająca egzamin w wielu przypadkach. -- Pozdrawiam Zbig T. (Trzy dolary w temacie sprawią, że email dojdzie)
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 09:59, Janko Muzykant wyraził następujacą opinię: >> No tak, to tłumaczy Twoją irytację gdy wspomina się o macierzach i >> wielodyskowych pamięciach masowych które w znacznej mierze eliminują z >> rynku "speców od archiwizacji". > Połowa wszystkich awarii jest dziełem padających zasilaczy, przepięć, > pożarów i zalań bądź kradzieży. Awarii czy utraty danych? Bo dane tracone są dużo częściej niż zdarzają się awarie przez Ciebie opisane z drugiej strony nie każda "awaria" prowadzi do utraty danych. > ... To o czym piszesz > to zwiększenie niezawodności urządzenia magazynującego dane, z > archiwizacją nie ma zupełnie nic wspólnego. Bo "ofiara fotografii cyfrowej" tak naprawdę nie chce archiwizacji sensu stricto, archiwizacja jest pracochłonna i wymaga przestrzegania procedur które stosowane w domowych warunkach mogą być uważane za przejaw paranoi. Chce tylko mieć pewność że zdjęcia które dziś ma na dysku przetrwają minimum 20 lat. > Wystarczy, że działa jeden. Sztuka archiwizacji zakłada, że mają działać > dwa (trzy). Pozostałe trzysta można wrzucić w piec. Ale zajmować trzeba się wszystkimi. >> Jak długo jeszcze będą produkowane płyty główne ze złączami FDD i IDE? > Jakieś sto lat będą dostępne, na giełdach, w piwnicach, allegro. Poważnie to piszesz??? Przecież płyty nie są wiecznotrwałe, elektronika w nich używana sypie się po kilkunastu latach, w szczególności kondensatory, ale korozja styków i ścieżek też daje o sobie znać. > Poza tym rozmawiamy o pecetach, a nie dziwolągach. Jeśli tak sprawę > stawiasz, to ja wyjeżdżam z problemem przegrania wydruków z kręciołka. Dlaczego uważasz że pecet nie będzie za parę lat dziwolągiem? Amstrady były w swoim czasie bardzo solidną serią komputerów. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Tomek wrote: >> Pokażesz jakiś przykład dysku któremu 3miesięczny przestój śmiertelnie >> zaszkodził, bez innych przyczyn padu? >> > > Pisałem o dysku pracującym i jego 3 miesięcznej ekploatacji. Za degradację > informacji zapisanej na dysku odpowiedzialna jest technika zapisu na dysku > No i ? Od tego jest właśnie ten inny dysk, żeby pad jednego znosić... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
lrem@localhost.localdomain wrote: > W poście
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 11:30:32 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >> zobacz - jakieś tam uderzenie elektromagnetyczne czy przepięcie w >> instalacji w momencie robienia backupu i tracisz wszystko (można popaść >> w paranoję i zawsze trzymać jeden dysk niepodłączony nigdzie) :) > To nie jest paranoja tylko podstawowy wymóg! > Backup to rozproszenie i niedopuszczenie do tego, by jednocześnie był w > użyciu więcej, niż jeden nośnik. Policzmy ile kosztuje pieniędzy i czasu taka 'paranoja'. Aby się uniezależnić, należy posiadać co najmniej 2 zewnętrzne dyski, załóżmy, że będą to 120GB za 275PLN z Allegro, czyli 550 PLN na dzień dobry. Następnie warto pamiętać, że dyski należy co jakiś czas podłączyć, skopiować dane, tak więc czas wyniesie: czas dojazdu do miejsca bezpiecznej lokalizacji dysku, dowóz dysku, skopiowanie danych, odwiezienie na miejsce. Tak mniej więcej 3-4h w najlepszym przypadku. To samo należy powtórzyć dla drugiego dysku. Obowiązkowo NIE MOŻNA wziąć obu dysków za jednym kursem, bo to grozi jednorazową awarią obu dysków (wypadek, stłuczka skutkująca lotem koszącym dysków, upadek, etc), co jest sprzeczne z sensem pełnego bezpieczeństwa kopii. Tak więc czas to minimum 8h na wykonanie 'dogrania' kopii. Dodatkowo należy pamiętać o np. możliwości takiego uszkodzenia interfejsu dysku lub złącza USB, który zepsuje istniejące dane na dysku w momencie podłączenia do Windowsa (zniszczenie tablic FAT/MFT) i konieczność skopiowania całych dotychczas istniejących danych, tym samym zwiększa się czas konieczny na wykonanie diagnozy dysku, wymiany i ponownej kopii. Jak uczy doświadczenie, logiczne uszkodzenia danych są znacznie częstsze i bardziej problematyczne od uszkodzeń fizycznych. Nie ma w tej chwili dysków twardych, które potrafiłyby wykonywać kopie przyrostowe w sensie niemożności nadpisania uprzednio zapisanych danych. Do tego należy dodać okresową wymianę dysków (co najwyżej 2-3 lata) na nowe, w celu eliminacji gwałtownej degradacji nośnika po określonym czasie (koszt dysku określa tyle, by się producentowi opłacało, a nie użytkownikowi trzymało po wieki). Tak więc co 2 lata kolejne 2 dyski (550 PLN) i czas wymagany na skopiowanie całości danych (10-20h). Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że dane zapisane na dysku magnetycznym z czasem ulegają 'wygaszeniu'. Można przeprowadzić regenerację całości danych (odczyt i ponowny zapis każdego sektora), ale nie ma żadnych potwierdzonych informacji o wpływie metody na faktyczną długość życia danych na nośniku. Reasumując, należy mierzyć wszystko w zależności od środków i potrzeb. O ile małe/średnie firmy skorzystają z opcji JM, to dla dużych firm będzie to zbyt mało (zbyt duża wartość danych w stosunku do stopnia awaryjności metody), a dla osób prywatnych zbyt wiele. Nie każdego stać na wyrzucenie 550 PLN na 2-3 lata tylko po to by sobie zachować kilka/naście GB plików, jak również nie każdy ocenia swoje dane tak wysoko, żeby była konieczność stosowania tak wielu zabiegów pochłaniających mnóstwo czasu, aby zrzucić sobie kolejne kilkaset MB. Prawdę mówiąc nie sądzę, aby metoda z kilkoma HDD była odpowiednia dla przeciętnego Kowalskiego, który przy komputerze siada od święta, ma blade pojęcie o tym i możliwych problemach, znacznie łatwiej jest wypalić 2-3 DVD dobrej marki i wrzucić każdą w inny szczelny karton w piwnicy, na strychu, etc. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> Do tego należy dodać okresową wymianę dysków (co najwyżej 2-3 lata) na > nowe, w celu eliminacji gwałtownej degradacji nośnika po określonym > czasie (koszt dysku określa tyle, by się producentowi opłacało, a nie > użytkownikowi trzymało po wieki). Tak więc co 2 lata kolejne 2 dyski > (550 PLN) i czas wymagany na skopiowanie całości danych (10-20h). > Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że dane zapisane na dysku magnetycznym > z czasem ulegają 'wygaszeniu'. Można przeprowadzić regenerację całości > danych (odczyt i ponowny zapis każdego sektora), ale nie ma żadnych > potwierdzonych informacji o wpływie metody na faktyczną długość życia > danych na nośniku. Czy Ty nie przesadzasz z tym 2-3-letnim okresem "życia" dysku, szczególnie "wygaszenia" magnetycznego? Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 04:03, Michał Dwużnik wyraził następujacą opinię: > Dariusz Zygmunt wrote: >>> Gdybym nie widział na własne oczy wielu macierzy raid5 mniej lub >>> bardziej wypaśnych, które nagle a niespodziewanie odpłynęły w niebyt w >>> calości to może bym Ci uwierzył. Tak mogę się tylko zaśmiać. >> Sugerujesz że macierze to ślepy zaułek? Więc czemu jest tego na rynku >> coraz więcej?? Czy nikt nie wie że są one tak zawodne??? Trzeba coś z tym >> zrobić!!! ;-) > Możesz łaskawie porzucić próby robienia ze mnie idioty? Nie przeszło mi to przez myśl, ale widać uderzyłem w stół gdzie leżały nożyce. > Kontrolery macierzy też miewają błędy w firmwarze, Też mi odkrycie. > dyski dostarczone do > jednej macierzy miewają wady fabryczne które powodują, że odchodzą w > odstępach krótszych niż odbudowa itd itp... Co może się zdarzyć każdemu dyskowi. > Oczywiście możesz utrzymywać, że bug w firmwarze albo spieprzone > łożyskowanie serii dysków to błąd operatora... Na pewno _czyjś_ błąd to jest. > Konkretnie to usiłowałeś podawać raid5 jako panaceum - > niestety dlaczemuś powstały zarówno bardziej odporne raidy jak i > mechanizmy pozwalające na "przestrzenne rozłożenie" macierzy w wielu > lokacjach, czy to na darmowym poziomie macierzy z dysku lokalnego i > montowanego zdalnie od kolegi czy dwóch macierzy "klasy enterprise" w > dwóch datacenter razem z wykupionym kontraktem na "business continuity". > Rozwiązań "dyskowych" przybywa, ale razem z modelami użycia zdecydowanie > bogatszymi niż byle grupa raidowa. No i dobrze, czym więcej możliwości tym lepiej. Dla mnie _w tej chwili_ RAID5 jest optimum. Być może za parę lat będę preferował inne rozwiązania, ale wtedy przeniesienie danych z mojego RAID-a na nowe nośniki będzie łatwe i szybkie, w przeciwieństwie do np. odtwarzania backupów z płyt CD/DVD. > Pokażesz jakąś współczesną czysto hardwarową macierz ? Tak, jeśli Ty pokażesz czysto hardwarowy komputer :-) > ... Bo jakoś dziwnie często widuję serwisantów robiących z > mniejszym lub większym przestrachem na twarzy aktualizacje softwaru na > macierzach... ... upgreadowanie BIOSu płyty głównej czy dowolnego innego komponentu posiadającego firmware, oczywiście - sam robię takie operacje "z pewną taką nieśmiałością". Taką mamy obecnie technologię i trzeba z nią jakoś żyć, wolę firmware który można upgrade'ować niż fizyczną wymianę sprzętu. > A owszem jeśli chodzi o małe macierze to "czysto > softwarowe" rozwiązania bywają i bardziej wydajne, i łatwiej zarządzalne > i odporniejsze na awarie. Jeśli myślisz o "super hardware matrix" za 100zł to masz całkowitą rację, na pewno znajdą się rozwiązania software'owe które będą lepsze :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sławomir Chrószcz wrote: > >> Kontrolery macierzy też miewają błędy w firmwarze, dyski dostarczone >> do jednej macierzy miewają wady fabryczne które powodują, że odchodzą >> w odstępach krótszych niż odbudowa itd itp... > > chłopaki zakończcie... wiadomo że chodzi głównie o to że żaden raid nie > zabzpiecza nas przed rm -f *, czy F8 w TotalCommanderze i wszelkimi > pochodnymi tych operacji typu wirus, czy jakaś inna wpadka. Kropka. > > Nikt nie podważa zalet RAIDa ale RAID to nie backup i tyle. > Mam wrażenie że to tłumaczysz niewłaściwemu człowiekowi. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
> Tyle warte są teorie o nagrywaniu na markowych nośnikach ;) > Jeżeli ktoś czyta ten wątek żeby się czegoś dowiedzieć - to mu > współczuję... Ty zrozumiales co napisala osoba ktora zacytowales ? Co to znaczy ze 'tyle warte sa teorie o nagrywaniu na markowych nosnikach' w kontekscie wypowiedzi poprzednika ktory jasno napisal ze plyty BTC CD-R dały ciała i po danych zostaly jedynie wspomnienia ? [natomiast przetrwaly dane z plyt BTC CD-RW] Jakość płyt ma duze znaczenie dla pozniejszego odczytu plyt, po latach. Z tym sie nie da dyskutowac. Marcin [3M] trafil BTC CD-R fatalnej jakosci (bo te płyty BYŁY fatalne, pamietam je doskonale, sprzedawali je wlasnie w office depot np przy Makro Bielsko-Biała czy w innych marketach) i na BTC CD-RW jakosci znacznie lepszej. DObra marka płyt zapewnia nam miedzy innymi mniejszy rozrzut jakosciowi (lub brak rozrzutu) w danej partii płyt. Lepsza plyta dluzej przetrwa. Lepsza marka - wiecej plyt dluzej przetrwa. Nie znaczy to oczywiscie ze kazda płyta no-name jest licha - ale czy warto ryzykowac ? Znalazłem płytke verbatima, zarchiwizowane jakies dokumenty biurowe. Data marzec 1997. Płyta dziala bezblednie, zczytuje sie bez zaciec - ale nie ma na niej zadnych rys itp. Zapewne cale swoje zycie przelezala na polce (bo to backup ;) ). To chyba jedna z pierwszych nagranych plytek, mialem wtedy nagrywarke Mitsumi. Pamietam ze dlugo nie pochodziła ;) K.
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Uncle Pete wrote: >>> Office Depot (R.I.P) sprzedawało płytki BTC - zwykłe i RW. >>> Po niemal 10 latach płytki RW BTC czytają się bez problemu, podczas >>> gdy na zwykłych po danych pozostały wspomnienia... >> >> Tyle warte są teorie o nagrywaniu na markowych nośnikach ;) > > Nośnik konfekcjonowany przez BTC niewątpliwie należał do bardzo > markowych :) > > Proponuję sprawdzić jak zachowały się dziesięcioletnie BASF Ceram Guard > (TY w środku, nie mylić z dzisiejszym badziewiem Emteca o tej samej > nazwie) czy ś.p. złotych Kodak InfoGuard. > Moje się nie zachowały. Padły strasznie szybko... Kilka sztuk właśnie tego kodaka Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 15:11:02 +0100, Uncle Pete napisał(a): >> Do tego należy dodać okresową wymianę dysków (co najwyżej 2-3 lata) na >> nowe, w celu eliminacji gwałtownej degradacji nośnika po określonym >> czasie (koszt dysku określa tyle, by się producentowi opłacało, a nie >> użytkownikowi trzymało po wieki). Tak więc co 2 lata kolejne 2 dyski >> (550 PLN) i czas wymagany na skopiowanie całości danych (10-20h). >> Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że dane zapisane na dysku magnetycznym >> z czasem ulegają 'wygaszeniu'. Można przeprowadzić regenerację całości >> danych (odczyt i ponowny zapis każdego sektora), ale nie ma żadnych >> potwierdzonych informacji o wpływie metody na faktyczną długość życia >> danych na nośniku. > Czy Ty nie przesadzasz z tym 2-3-letnim okresem "życia" dysku, > szczególnie "wygaszenia" magnetycznego? To są 2 odrębne sprawy. Jedna to trwałość nośnika magnetycznego. Nie ma danych dotyczących trwałości powierzchni magnetycznej dla konkretnych producentów, natomiast coraz więcej jest zgłoszeń uszkodzeń dysku wskazujących degradację warstwy magnetycznej (plamy) przed upływem 2-3 lat. Zakładam więc taki, a nie inny czas, zamiast 'czekania, aż się zepsuje', bo to ma być BACKUP, a nie kolejny awaryjny nośnik. Tak więc owszem, przesadzam, ale celowo, ze względu na założenia bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o cechę zapisu magnetycznego jakim jest wpływ sąsiadów na zapis i 'wygaszenie' (albo raczej wygładzenie) danych, to nie mam żadnych potwierdzonych informacji o trwałości nośnika w czasie czy też metod regeneracji zapisu. To zresztą napisałem. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
> roku - ile ktoś byłby w stanie zapłacić za ich zewnętrzny backup? 50-100zł > rocznie? Zalezy od jakosci backupu i rozwiazan sprzetowych po stronie uslugodawcy a takze formy umowy i ewentualnego ubezpieczenia. W sumie niegłupi pomysł tyko ze w skali komercyjnej trzeba zainwestowac naprawde spore pieniadze. K.
Re: zdjecia przepadly
user: lrem@localhost.localdomain
W poście <5b53.00000030.47934beb@newsgate.onet.pl>, ofiara fotografii cyfrowej nabazgrał: > jesli mam rocznie kopiowac paredziesiat dyskow a do tego kilkanascie z DVD ( i > pewnie ten problem sie pojawi ) to rzeczywiscie klasyczny analogowy lab jest > duzo wygodniejszy - pod warunkiem ze odnajdziemy ten swoj. Znaczy się, Ty zawierzyłeś kiepskim nośnikom i zdjęcia straciłeś po kilku latach. Mogłeś przed tym zrobić kopie, wydrukować odbitki czy nawet naświetlić slajdy i tak dalej. Gdybyś się trochę zainteresował, to by wszyscy Ci coś takiego poradzili. Ja jak zawierzę film kiepskiemu labowi to nawet nigdy nie zobaczę, jak by wyglądały gdyby nie ten błąd. Zaś zdobycie informacji o labach w mojej okolicy jest bez porównania trudniejsze niż o tym ,,jak sensownie przechowywać dane''. > w wielu renomowanych sie rozczarowalem , ale ten jeden w krakowie jest po > prostu cudowny. zanosze film , przy okazji odbieram zdjecia , odkladam do > szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. No widzisz. A moja dziewczyna po kilku latach wzięła się za skanowanie filmów i kolory jeszcze są, ale już niekoniecznie przypomina to rzeczywistość. > a jak sobie wyobrazasz kopiowanie materiau jesli wyjezdzasz gdzien na pare lat ? > sorry nie chce nikogo urazic ale toz to zajecie dla idiotow. W takim razie jestem jednym z tłumu idiotów, którzy na dyskach trzymają swoje zdjęcia, artykuły, dokumenty, programy, nagrania i dziesiątki innych ważnych rzeczy których zdecydowanie lepiej nie stracić. Ba, jestem nawet takim idiotą, że wierzę, że dzięki takiej a nie innej metodzie składowania moje dane przetrwają na przykład pożar mojego mieszkania. Jak w takiej sytuacji wypadają negatywy? > uwazam ze to nie fair , iz producenci na opakowaniach dyskow nie pisza ze okres > przechowywania danych to pare lat. > napisze w tej sprawie do komisji europejskiej i basta !!!! Napisz, oni lubią zajmować się takimi sprawami. > ostatecznie to tylko zapis 0 i 1 , mozna go scyzorykiem wyciac na galezi na > kikadziesiat lat , czyzby nie bylo to mozliwe w przypadku komputera ? Nikt nie mówi, że trwałe przechowywanie pewnej ilości danych nie jest możliwe. Tylko spróbuj takich wycięć zrobić na centymetrze gałęzi choćby ze sto. Nadal wygląda na coś, co przetrwa kilkadziesiąt lat? To teraz wyobraź sobie, że żądasz takich nacięć kilku tysięcy ;) -- - How many members of a certain demographic group does it take to perform a specified task? - A finite number: one to perform the task and the remainder to act in a manner stereotypical of the group in question.
Re: zdjecia przepadly
user: lrem@localhost.localdomain
W poście
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
> Co, jak dowodzi dobrze udokumentowana praktyka, jest kolejną miejską > legendą. Z mniej naukowo poważnej praktyki, to ja mając markowy zasilacz > za ups-em, dobre chłodzenie na dyski, wszystko oczywiście dobrze > przykręcone i tak dalej, nie obciążone jakoś szczególnie, co najmniej raz > na rok doświadczałem padu dysku... Wibitny przypadek. Na ponad 10 lat serwisowania i sprzedazy kompow - nie zdazyl mi sie klient ktoremu dyski padaly w tak zawrotnym tempie. Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. W domowych komputerach takze czasem stanowi to problem szczegolnie jak ktos sklada komputer byle jak z byle czego i bezmyślnie. Pozdrawiam Kane
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> Moje się nie zachowały. Padły strasznie szybko... > Kilka sztuk właśnie tego kodaka U mnie wszystkie żyją... Może miałeś felerną nagrywarkę? Bo w ciągu tych 10 lat nie zaliczyłem ani jednego masowego padu płytek (szczerze mówiąc jakiekolwiek problemy z odczytem są u mnie rzadkością). Pozdrawiam, Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
> > rób odbitki... my o kozie, ten o wozie...
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Uncle Pete wrote: >> Moje się nie zachowały. Padły strasznie szybko... >> Kilka sztuk właśnie tego kodaka > > U mnie wszystkie żyją... Może miałeś felerną nagrywarkę? Bo w ciągu tych > 10 lat nie zaliczyłem ani jednego masowego padu płytek (szczerze mówiąc > jakiekolwiek problemy z odczytem są u mnie rzadkością). > Przeprowadzka je wykończyła. Inne przeżyły. Panaceum w postaci ubernośnika nie istnieje, szkoda tylko że tak mało ludzi chce w to uwierzyć... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
> 1. Dobry nośnik: Płyty CD-R MAM-E Gold ProStudio & Medical > http://www.magnetic.com.pl/oferta/mame.html Ostatnio pojawily sie plyty Verbatima - Archival Grade czy cos takiego. Nietestowalem ale moze warto. Pozdrawiam K.
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> wprawdzie pytanie nie jest do mnie kierowane ale wychodzi na to ze jednak > fotografia cyfrowa jest bardziej upierdliwa ( coz za wspanialy wyraz , unikalem > go jak ognia do tej pory a dzisiaj sie przydal ) Jest nieporównywalnie mniej upierdliwa. Gdyby jej dziś brakło to bym to rzucił w pierony. > w swietle udzielonych porad wynika ze w tej formie przechowywanie materialu > jest bez sensu. > jesli mam rocznie kopiowac paredziesiat dyskow a do tego kilkanascie z DVD ( i > pewnie ten problem sie pojawi ) to rzeczywiscie klasyczny analogowy lab jest > duzo wygodniejszy - pod warunkiem ze odnajdziemy ten swoj. > w wielu renomowanych sie rozczarowalem , ale ten jeden w krakowie jest po > prostu cudowny. zanosze film , przy okazji odbieram zdjecia , odkladam do > szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. > a jak sobie wyobrazasz kopiowanie materiau jesli wyjezdzasz gdzien na pare lat ? > trzeba by to ze soba zabrac. > jak sobie wyobrazasz kopiwanie jesli np wskutek nieszczescia zejdziesz z tego > swiata a potomkowie jednak chcieliby miec twoje zdjecia ? > hdybys np chcial zachowac zdjecia swoijego dziecka powiedzmy z komuni - to co > bedziesz 20 lat je kopiowal zeby nie przepadly ? > sorry nie chce nikogo urazic ale toz to zajecie dla idiotow. Czytałeś w ogóle to, co pisałem ja i kilka innych osób, czy znowu produkowaliśmy się po próżnicy? > Po co fotografujemy ? jesli nie z pobudek artystycznych czy informacyjnych to > dla tak zwanego "zatrzymania czasu" - i to zatrzymania na dluzej. > jesli jak sie okazuje po paru latach zdjecia znikaja to taka fotografia traci > sens gdyz czasu sie w ten sposob nie zatrzymuje. > troche szperalem dzisiaj po roznych forach , niektorzy skarzyli sie ze nawet po > 6 tygodniach zdjecia przepadly. nie jestem wiec odosobniony. To się do cholery nauczcie robić trzy kopie i trzymać je w trzech miejscach, a co rok przed świętami przegrywajcie ponownie. Trzy godziny na rok! Tylko jojcyć wszyscy potrafią, jak to świat się uwziął... I wywal te płytki w pierniki, bo Cię to przerasta - kup trzy dyski. > uwazam ze to nie fair , iz producenci na opakowaniach dyskow nie pisza ze okres > przechowywania danych to pare lat. > napisze w tej sprawie do komisji europejskiej i basta !!!! Pisz, zrób z siebie pajaca. > chce tylko jednego : zapisac zdjecia na taklim medium , ze po 20 latach bede > mogl je odczytac i zdjecia same nie znikna . Nie ma i nigdy nie będzie. Sam musisz temu pomóc. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
> A najgorsze jest to, że za 10 czy 15 lat tych "lepszych" > najprawdopodobniej w ogóle nie będzie, czego najlepszym prognostykiem > jest ten wątek... tak mnie ten wątek zmobilizował i wróciłem do roku 2005 gdzie jeszcze mam spory bałagan i o ile z fotkami nie mam problemu to zastanawiam się co zrobić z filmikami z aparatów żeby je mądrze przechować. Są wielkie - bo z aparatu wychodzą jako tzw. motion-jpg, mogę zrobić z tego divxa... ale czy za na komputerze za 10 lat znajdę do tego kodek? podobna sprawa z filmami quicktime jakie wypluwał z siebie panasonic (to już rok 2006) - chciałem to skonwertować na jakieś uniwersalne avi ale jaki kodek i jakie narzędzie, bo sam narazie nie znalazłem nic odpowiedniego za darmo, (bo VirtualDub nie czyta quicktime) -- Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Połowa wszystkich awarii jest dziełem padających zasilaczy, przepięć, >> pożarów i zalań bądź kradzieży. > > Awarii czy utraty danych? Utraty danych, zadowolony? Dla Kowalskiego awaria = utrata danych, chyba że ma kilka tysięcy albo więcej na zabawę. > Bo "ofiara fotografii cyfrowej" tak naprawdę nie chce archiwizacji sensu > stricto, archiwizacja jest pracochłonna i wymaga przestrzegania procedur > które stosowane w domowych warunkach mogą być uważane za przejaw paranoi. > Chce tylko mieć pewność że zdjęcia które dziś ma na dysku przetrwają > minimum 20 lat. No to niech raz na zawsze zrozumie, że tak się nie da. Podobnie jak nie da się używać w kółko tego samego utrwalacza, żeby było taniej, mimo, że od razu problemów nie widać. Trzeba zainwestować odrobinkę czasu i pieniędzy. >>> Jak długo jeszcze będą produkowane płyty główne ze złączami FDD i IDE? >> Jakieś sto lat będą dostępne, na giełdach, w piwnicach, allegro. > > Poważnie to piszesz??? Przecież płyty nie są wiecznotrwałe, elektronika w > nich używana sypie się po kilkunastu latach, w szczególności kondensatory, > ale korozja styków i ścieżek też daje o sobie znać. Przeciętnie tak. Ale to jest rozkład statystyczny, oznacza on, że określone egzemplarze uruchomimy i za 50 lat - podobnie jak wybrane lampowe radyjko z 1925 roku. Poza tym za ~100 lat najprawdopodobniej będzie można wszystko uruchomić metodą symulacji. >> Poza tym rozmawiamy o pecetach, a nie dziwolągach. Jeśli tak sprawę >> stawiasz, to ja wyjeżdżam z problemem przegrania wydruków z kręciołka. > > Dlaczego uważasz że pecet nie będzie za parę lat dziwolągiem? Amstrady były > w swoim czasie bardzo solidną serią komputerów. Nie kpij. Amstradów było... milion? W tym 99% na rynku hobbystycznym. Pecety rządzą światem i obecnie bez nich nastąpiłaby globalna katastrofa. Takie standardy trwają dziesiątki lat, podobnie jak pal w tv, częstotliwość pośrednia w torze fm, pilota w stereo czy 2,4GHz w mikrofalówkach. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Są wielkie - bo z aparatu wychodzą jako tzw. motion-jpg, mogę zrobić z > tego divxa... ale czy za na komputerze za 10 lat znajdę do tego kodek? Zawsze będziesz mógł odpalić środowisko współczesne filmom i przekodować to do raw (formatu nieskompresowanego). To przestaje być problemem chyba na zawsze, symulatory sprawnie pracują i można je zagnieżdżać. > podobna sprawa z filmami quicktime jakie wypluwał z siebie panasonic (to > już rok 2006) - chciałem to skonwertować na jakieś uniwersalne avi > ale jaki kodek i jakie narzędzie, bo sam narazie nie znalazłem nic > odpowiedniego za darmo, (bo VirtualDub nie czyta quicktime) QT zamienisz na cokolwiek RAD video tools. Trzymanie formatów natywnych nie ma jednak za bardzo sensu, bo ciężko to oglądać - przekopiuj na jakiegoś divixa, to standard na kilkanaście lat, a jeśli dasz wysoki bitrate, to strata na późniejszym ponownym rekodowaniu będzie pomijalna. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Bogdan Blaszczak
ofiara fotografii cyfrowej pisze: ... > w wielu renomowanych sie rozczarowalem , ale ten jeden w krakowie jest po > prostu cudowny. zanosze film , przy okazji odbieram zdjecia , odkladam do > szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. W powyższym zdaniu zmień "zanosze film" na "zanosze karte pamieci" i również zdanie będzie prawdziwe. Przecież nikt Cię nie zmusza do przechowywania materiału w formie cyfrowej. Przenieś to sobie na papier, slajd i przestań się zadręczać. -- BlaTek
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Aby się uniezależnić, należy posiadać co najmniej 2 zewnętrzne dyski, > załóżmy, że będą to 120GB za 275PLN z Allegro, czyli 550 PLN na dzień > dobry. Bzdura, 160GB x2 plus usb<>sata x1 = 380zł > Następnie warto pamiętać, że dyski należy co jakiś czas podłączyć, > skopiować dane, tak więc czas wyniesie: czas dojazdu do miejsca > bezpiecznej lokalizacji dysku, dowóz dysku, skopiowanie danych, > odwiezienie na miejsce. Tak mniej więcej 3-4h w najlepszym przypadku. To > samo należy powtórzyć dla drugiego dysku. > Obowiązkowo NIE MOŻNA wziąć obu dysków za jednym kursem, bo to grozi > jednorazową awarią obu dysków (wypadek, stłuczka skutkująca lotem > koszącym dysków, upadek, etc), co jest sprzeczne z sensem pełnego > bezpieczeństwa kopii. Tak więc czas to minimum 8h na wykonanie > 'dogrania' kopii. Następna bzdura. Jeden dysk w szafie, drugi u teściów, trzecia kopia na dysku bieżącym. Raz na rok jedziesz do teściów (bo są święta) z dyskiem ze świeżą kopią, zabierasz im poprzedni. Możesz narastającą kopię z roku wykonywać dodatkowo na dvd (żeby zawsze mieć conajmniej trzy źródła). Kopiowanie jak leci 160GB - z godzinę, dwie, przy czym obowiązkowa obecność przy komputerze - pięć minut. > Dodatkowo należy pamiętać o np. możliwości takiego uszkodzenia > interfejsu dysku lub złącza USB, który zepsuje istniejące dane na dysku > w momencie podłączenia do Windowsa (zniszczenie tablic FAT/MFT) i > konieczność skopiowania całych dotychczas istniejących danych, tym samym > zwiększa się czas konieczny na wykonanie diagnozy dysku, wymiany i > ponownej kopii. To jak się już tak zdarzy to będziemy się tym martwić. > Jak uczy doświadczenie, logiczne uszkodzenia danych są znacznie częstsze > i bardziej problematyczne od uszkodzeń fizycznych. > Nie ma w tej chwili dysków twardych, które potrafiłyby wykonywać kopie > przyrostowe w sensie niemożności nadpisania uprzednio zapisanych danych. > Do tego należy dodać okresową wymianę dysków (co najwyżej 2-3 lata) na > nowe, w celu eliminacji gwałtownej degradacji nośnika po określonym > czasie (koszt dysku określa tyle, by się producentowi opłacało, a nie > użytkownikowi trzymało po wieki). Tak więc co 2 lata kolejne 2 dyski > (550 PLN) i czas wymagany na skopiowanie całości danych (10-20h). > Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że dane zapisane na dysku magnetycznym > z czasem ulegają 'wygaszeniu'. Można przeprowadzić regenerację całości > danych (odczyt i ponowny zapis każdego sektora), ale nie ma żadnych > potwierdzonych informacji o wpływie metody na faktyczną długość życia > danych na nośniku. Teoretyzowanie mające na celu określić się po stronie ''nie''. Mnie to wisi, róbta co chceta... -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "dagon0@vp.pl"
> Czy Amiga 1200 mia=B3a stacj=EA flop=F3w 3,5" double density? To w takim r= azie > dlaczego te dyskietki nie da=B3o si=EA odczyta=E6 z FDD za 30 z=B3otych? C= hyba > =BFe na Amidze byly zapisane na 880 KB... > > Piotr To by=B3y flopy 5,25 a nie 3,5. Na czym to polegalo to nie wiem , ale czytnik z Commody je bra=B3 , ten sam zewn=EAtrznie podpi=EAty do A 1200 nie= gada=B3 wcale. Zosta=B3y przegrane na 3.5 potem jako jpg wys=B3ane mailem.Gdyby by=B3o wiadomo =BFe koledze spali si=EA ca=B3y sprz=EAt to pewn= ie przeni=F3s=B3by archiwum na inny no=B6i ale jemu si=EA wydawa=B3o =BFe jak m= a 2xhdd ....No i zosta=B3 z nieczytelnymi floppami. Teraz da=B3 je do oz=B3ocenia bo dane by=B3y wa=BFne i nieodtwarzalne.
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 16:50:38 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >> Aby się uniezależnić, należy posiadać co najmniej 2 zewnętrzne dyski, >> załóżmy, że będą to 120GB za 275PLN z Allegro, czyli 550 PLN na dzień >> dobry. > Bzdura, 160GB x2 plus usb<>sata x1 = 380zł Jeśli już to 2 przejściówki co podnosi koszt. Do tego dodaj nędzną jakość owych przejściówek i niską prędkość transferu (zamiast 40MB/s jest ledwo 10-15). Oczywiście można robić prowizorkę, ale to nie jest BACKUP. [...] >> Obowiązkowo NIE MOŻNA wziąć obu dysków za jednym kursem, bo to grozi >> jednorazową awarią obu dysków (wypadek, stłuczka skutkująca lotem >> koszącym dysków, upadek, etc), co jest sprzeczne z sensem pełnego >> bezpieczeństwa kopii. Tak więc czas to minimum 8h na wykonanie >> 'dogrania' kopii. > Następna bzdura. > Jeden dysk w szafie, drugi u teściów, trzecia kopia na dysku bieżącym. > Raz na rok jedziesz do teściów (bo są święta) z dyskiem ze świeżą kopią, > zabierasz im poprzedni. Możesz narastającą kopię z roku wykonywać > dodatkowo na dvd (żeby zawsze mieć conajmniej trzy źródła). Raz w roku kopia to nie jest BACKUP (chyba, że aktualizacja danych do wykonania kopii następuje tylko raz w roku, ale nie o takiej sytuacji napisał twórca wątku). Do tego przyznajesz, że do wykonywania właściwej kopii potrzeba np. DVD. Zdecyduj się, proponujesz HDD czy DVD. > Kopiowanie jak leci 160GB - z godzinę, dwie, przy czym obowiązkowa > obecność przy komputerze - pięć minut. A następnie sprawdzenie poprawności zapisania danych, ew dla pewności przeskanowanie całego dysku, że nie pojawiają się na nim bady, etc, etc. >> Dodatkowo należy pamiętać o np. możliwości takiego uszkodzenia >> interfejsu dysku lub złącza USB, który zepsuje istniejące dane na dysku [...] > To jak się już tak zdarzy to będziemy się tym martwić. Czyli to nie jest BACKUP, gdyż ten zakłada z góry uszkodzenie danych i tworzenie rozwiązania na wypadek tej awarii, a nie 'myślenie' po niej. Przypomnę, że BACKUP służy jedynie do minimalizacji skutków awarii/uszkodzenia danych, np. przez przechowywanie kopii zapasowych w sposób co do którego ma się gwarancję pewnej jakości. Wrzucanie danych na HDD 'na pałę' z *nadzieją*, że się dobrze nagrały, że nie zostały zniszczone poprzednie dane, etc, nie ma nic wspólnego z rozwiązaniem BACKUPowym. [...] >> Dodatkowo należy uwzględnić fakt, że dane zapisane na dysku magnetycznym >> z czasem ulegają 'wygaszeniu'. Można przeprowadzić regenerację całości >> danych (odczyt i ponowny zapis każdego sektora), ale nie ma żadnych >> potwierdzonych informacji o wpływie metody na faktyczną długość życia >> danych na nośniku. > Teoretyzowanie mające na celu określić się po stronie ''nie''. Mnie to > wisi, róbta co chceta... Jeśli coś komuś proponujesz, to warto by to było dopasowane do potrzeb, a nie każdemu po równo. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> To były flopy 5,25 a nie 3,5. Na czym to polegalo to nie wiem , ale > czytnik z Commody je brał , ten sam zewnętrznie podpięty do A 1200 nie > gadał wcale. Zostały przegrane na 3.5 potem jako jpg wysłane > mailem.Gdyby było wiadomo że koledze spali się cały sprzęt to pewnie > przeniósłby archiwum na inny nośi ale jemu się wydawało że jak ma > 2xhdd ....No i został z nieczytelnymi floppami. Teraz dał je do > ozłocenia bo dane były ważne i nieodtwarzalne. ZTCW u wielu komputerowców w firmach nadal zalegają w szafach napędy 5,25". Właśnie dzięki uprzejmości jednego z nich mam taki napęd, aczkolqiek już dawno wsztstko z tych dyskietek przegrałem. Leży na wszelki wypadek, a nuż jakaś się trafi :) Pozdrawiam, Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Bzdura, 160GB x2 plus usb<>sata x1 = 380zł > > Jeśli już to 2 przejściówki co podnosi koszt. Po co dwie? Żeby raz na rok nie przekładać? > Do tego dodaj nędzną > jakość owych przejściówek i niską prędkość transferu (zamiast 40MB/s > jest ledwo 10-15). Oczywiście można robić prowizorkę, ale to nie jest > BACKUP. Znaczy jak jest wolniej i jak trzeba podłączyć raz do jednego dysku, raz do drugiego, to już nie jest backup? :) > Raz w roku kopia to nie jest BACKUP (chyba, że aktualizacja danych do > wykonania kopii następuje tylko raz w roku, ale nie o takiej sytuacji > napisał twórca wątku). Do tego przyznajesz, że do wykonywania właściwej > kopii potrzeba np. DVD. Zdecyduj się, proponujesz HDD czy DVD. Zieeew... >> Kopiowanie jak leci 160GB - z godzinę, dwie, przy czym obowiązkowa >> obecność przy komputerze - pięć minut. > > A następnie sprawdzenie poprawności zapisania danych, ew dla pewności > przeskanowanie całego dysku, że nie pojawiają się na nim bady, etc, etc. Przeskanuj najpierw swoje ciało, bo szansa, że to (cały system trzech kopii) się pomyli, albo padnie jest o rzędy wielkości mniejsza od tego, że nie dożyjemy następnego backupu. > Czyli to nie jest BACKUP, gdyż ten zakłada z góry uszkodzenie danych i > tworzenie rozwiązania na wypadek tej awarii, a nie 'myślenie' po niej. > Przypomnę, że BACKUP służy jedynie do minimalizacji skutków > awarii/uszkodzenia danych, np. przez przechowywanie kopii zapasowych w > sposób co do którego ma się gwarancję pewnej jakości. Wrzucanie danych > na HDD 'na pałę' z *nadzieją*, że się dobrze nagrały, że nie zostały > zniszczone poprzednie dane, etc, nie ma nic wspólnego z rozwiązaniem > BACKUPowym. Bla, bla, bla... setka komputerów przez dziesięć pracujących 10 godzin na dobę lat i nigdy nie zdarzyło się, żeby któryś zaczął się mylić wybiórczo. Albo pada od razu, wszystko się wiesza albo dymi, albo działa. To jest obłożone takimi korekcjami, że jak zacznie się mylić to z pewnością będziesz o tym wiedział i skorzystasz... z pozostałych dwóch kopii. > Jeśli coś komuś proponujesz, to warto by to było dopasowane do potrzeb, > a nie każdemu po równo. To działa. Reszta mnie nie interesuje. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Sat, 19 Jan 2008 15:48:36 -0800 (PST), dagon0@vp.pl napisał(a): > W ogóle twierdzenie o trwałości danych na nśnikach magnetycznych jest > raczej śmiałe ... Biorąc pod uwagę okres jaki istnieją.. > A HD zwłaszcza. Podstawową zaletą HD nie jest trwałość, ale to jak łatwo takie archiwum kopnąć z jednego miejsca w drugie. Zrobienie po 2 latach kopii kilkudziesięciu CD to od groma roboty, a na HD to 30 sekund na odpalenie kopiowania. Tak samo sprawdzenie czy jeszcze wszystko działa. Koszt jednostkowy jest dość niski, a poza tym dysk leżący w szufladzie parę latek wytrzyma. Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> > > w wielu renomowanych sie rozczarowalem , ale ten jeden w krakowie jest po > > prostu cudowny. zanosze film , przy okazji odbieram zdjecia , odkladam do > > szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. > > No widzisz. A moja dziewczyna po kilku latach wzięła się za skanowanie > filmów i kolory jeszcze są, ale już niekoniecznie przypomina to > rzeczywistość. tez zaczalem to robic , ale szybko przerwalem - doszedlem do wniosku iz moje zycie jest mo za cenne by je trwonic w ten sposob tzn na scanerem. poslugiwalme sie jakims skannerem nikona calkiem dobrej klasy. jakosc scanu ( barwa ) byly zawsze gorsze od oryginalu. co ciekawe czasami daje 20 letnie negatywy do powiekszenia ( sam tego juz nie robie od lat ) i jakosc jest jak przed laty - minimalne fluktuacje , powiedzialbym normalny rozrzut parametrow. pewnie trzebaby negatywy skanowac skanerem bebnowym zeby zachwac dobra jakosc. natomiast calkiem przyzwoite sa skany z odbitek papierowych. wyciagam stad wniosek ze wielkosc oryginalu ma decydujacy wplyw. > > Ba, jestem nawet takim idiotą, że wierzę, że dzięki takiej a nie innej > metodzie składowania moje dane przetrwają na przykład pożar mojego > mieszkania. Jak w takiej sytuacji wypadają negatywy? jesli sytsem ulegnie zniszczeniu wskutek czynnikow zewnetrznych to trudno mowic o winie systemu , jesli zdjecia znikaja same z systemu po czasie jest to wina systemu. jesli przeslesz zdjecia na serwer zewnetrzny to sa tam one tak samo narazone , tam przeciez tez moze byc pozar czy inny kataklizm ( ot chocby bankructwo firmy ) , zas Twoje mieszkanie mogloby byc bezpieczne. mam wiele negatywow nawet ok 30 letnich - nie obserwuje istotnych zmian . byly one tylko prawidlowo wykonane , bez specjalnych zabiegow przechowuje je przez wiele lat , w kazdej chwili mozna wykonac dobre odbitki. > > > kikadziesiat lat , czyzby nie bylo to mozliwe w przypadku komputera ? > > Nikt nie mówi, że trwałe przechowywanie pewnej ilości danych nie jest > możliwe. Tylko spróbuj takich wycięć zrobić na centymetrze gałęzi choćby > ze sto. Nadal wygląda na coś, co przetrwa kilkadziesiąt lat? To teraz > wyobraź sobie, że żądasz takich nacięć kilku tysięcy ;) z pelnym respektem i podziwem dla mozliwosci technicznych fotografii cyfrowej - jesli okazuje sie ze przechowywane na cd ( ostatecznie rozpowszechniony system ogolnie dostepny ) zdjecia po paru latach moga zniknac to jest to wszystko ze tak powiem d.d. :-((. owszem mozna przechowywac na jakims streamerze , twardym dysku przez 30 lat , ale kto poza autorem zechce tam zajarzec lub bedzie w stanie te zdjecia odnalezc. tak zwana fotografia rodzinna czy okolicznosciowa przestaje w ten sposob istniec dluzej niz jej autor ofiara fotografii cyfrowej > > -- > - How many members of a certain demographic group > does it take to perform a specified task? > - A finite number: one to perform the task and the remainder > to act in a manner stereotypical of the group in question. -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
> QT zamienisz na cokolwiek RAD video tools. > > Trzymanie formatów natywnych nie ma jednak za bardzo sensu, bo ciężko to > oglądać - przekopiuj na jakiegoś divixa, to standard na kilkanaście lat, > a jeśli dasz wysoki bitrate, to strata na późniejszym ponownym > rekodowaniu będzie pomijalna. znalazłem sobie bitrate który mi odpowiada, filmy są mniejsze - strata jakości niewielka - głównie zniknął szum, ale z tym RAV video tools można osiwieć - on przy każdym pliku pyta o kodek docelowy - więc nie można włączyć i zostawić (chyba że za słabo szukałem). A coś takiego że zadaję docelowe parametry, i wychodzę? Jak nie - to pomęczę się z RADem. -- pozdrawiam i dziękuję Sławek
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia 20 Jan 2008 14:26:04 +0100, ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): > wprawdzie pytanie nie jest do mnie kierowane ale wychodzi na to ze jednak > fotografia cyfrowa jest bardziej upierdliwa ( coz za wspanialy wyraz , unikalem > go jak ognia do tej pory a dzisiaj sie przydal ) Fotografia cyfrowa to coś co możesz, ale nie musisz przyjmować. Właśnie suszy się obok mnie film czarno-biały - trwały, bezproblemowy w przechowywaniu - nikt tego nie zabrał. Fotografia cyfrowa z jednej strony utrudniła archiwizację, ale z drugiej uczyniła ją lepszą niż w fotografii analogowej. Coś za coś - mi odpowiada bo posiadanie trzech kopii na HD i pilnowanie żeby były aktualne i działające to dla mnie drobiazg - i wiem że za 10 lat zdjęcia i skany będą 100% takie same jak teraz. Co do filmów tego nie wiem - bo archiwalność zależy też od laborantów i odporności na formaldehydy oraz ozon - a na to nie mam wpływu. Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
> To są 2 odrębne sprawy. Jedna to trwałość nośnika magnetycznego. Nie ma > danych dotyczących trwałości powierzchni magnetycznej dla konkretnych > producentów, natomiast coraz więcej jest zgłoszeń uszkodzeń dysku > wskazujących degradację warstwy magnetycznej (plamy) przed upływem 2-3 > lat. Zakładam więc taki, a nie inny czas, zamiast 'czekania, aż się > zepsuje'. Spinajac dwa dyski w 'backup' (mirror) mozesz ten czas spokojnie wydluzyc przynajmniej dwukrotnie - sa minimalne szanse padniecia OBU dyskow rownoczesnie. Skad masz te dane o zgloszeniach uszkodzen dysku wskazujacych degradacje warstwy magnetycznej ? I jak sie ma to do tego polityka np Seagate ktory na dyski daje obecnie wiecej gwarancji niz dawal np 5 lat temu (5 lat obecnie na dyski desktopowe) ? Pozdrawiam Kane
Re: zdjecia przepadly
user: M
ofiara fotografii cyfrowej pisze: > posiadam wiele fotografii ktore sam robilem przed 30 laty w bromie sa dzisjaj > absolutnie takie jak wowczas. byly to zdjecia niekiedy wystawowe , starannie > robione. zero zmian w kazdym razie nie obserwuje golym okiem. > posiadam tez mase zdjec kolorowych robionych w jakims labie w latych 80 -tych. > ten lab istnieje do dzisiaj , wlasciciel bardzu sumienny - robil tylko to co do > niego nalezalo , stosowal odpowieni papier i regularnie zmienial chemikalia. > zdjecia z 86 roku wygladaja absolutnie oryginalnie ( materialy zachodnie , te > na orwo i foton bydgoszcz oczywiscie barwy nie istnieja). > fotografia analogowa , odbitka papierowa prawidlowo zrobiona bez zbednej > alchemii ma trwalosc dlizsza niz nasze zycie. > > i wreszcze myslenie to wydatkowanie enrgii - szkoda mi ja wydatkowac na tak > trywialna rzecz ja analizy nosnikow. sa w zyciu rzeczy wazniejsze i milsze. [...] Zaprzeczasz sam sobie. To 30 lat temu chciało ci się analizować na jakim nośniku zapisywać swoje zdjęcia, a dzisiaj nie chcesz. Ja nie chciałem 30 lat temu wydatkować energii (i pieniędzy) na drogie zachodnie materiały i dzisiaj mam zdjęcia .... M.
Re: zdjecia przepadly
user: M
ofiara fotografii cyfrowej pisze: > > wprawdzie pytanie nie jest do mnie kierowane ale wychodzi na to ze jednak > fotografia cyfrowa jest bardziej upierdliwa ( coz za wspanialy wyraz , unikalem > go jak ognia do tej pory a dzisiaj sie przydal ) > > w swietle udzielonych porad wynika ze w tej formie przechowywanie materialu > jest bez sensu. > jesli mam rocznie kopiowac paredziesiat dyskow a do tego kilkanascie z DVD ( i > pewnie ten problem sie pojawi ) to rzeczywiscie klasyczny analogowy lab jest > duzo wygodniejszy - pod warunkiem ze odnajdziemy ten swoj. > w wielu renomowanych sie rozczarowalem , ale ten jeden w krakowie jest po > prostu cudowny. zanosze film , przy okazji odbieram zdjecia , odkladam do > szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. Ależ przecież nikt ci nie broni robić odbitek ze zdjęć cyfrowych i przechowywać 15 lat w szufladzie. M.
Re: zdjecia przepadly
user: M
ofiara fotografii cyfrowej pisze: > > z pelnym respektem i podziwem dla mozliwosci technicznych fotografii cyfrowej - > jesli okazuje sie ze przechowywane na cd ( ostatecznie rozpowszechniony system > ogolnie dostepny ) zdjecia po paru latach moga zniknac to jest to wszystko ze > tak powiem d.d. :-((. Myślę, że dyskusja z tobą nie ma sensu. Masz swoją tezę i będziesz starał się ją na siłę udowadniać. Nie czytasz odpowiedzi na twoje pytania, więc właściwie po co ci odpowiadać, skoro i tak nie interesuje cię odpowiedź? M.
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 17:41:35 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >>> Bzdura, 160GB x2 plus usb<>sata x1 = 380zł >> Jeśli już to 2 przejściówki co podnosi koszt. > Po co dwie? Żeby raz na rok nie przekładać? Żeby nie zepsuć obu dysków (złącza) jedną przejściówką. Proste. >> Do tego dodaj nędzną >> jakość owych przejściówek i niską prędkość transferu (zamiast 40MB/s >> jest ledwo 10-15). Oczywiście można robić prowizorkę, ale to nie jest >> BACKUP. > Znaczy jak jest wolniej i jak trzeba podłączyć raz do jednego dysku, raz > do drugiego, to już nie jest backup? :) To jest prowizorka i chałupnictwo. Oczywiście w wielu przypadkach taka prowizorka działa, ale odbiorca i użytkownik *musi* mieć tego świadomość, a nie w ciemno polecać wszystkim to samo. Dla mnie jest jak napisałem. [...] > Bla, bla, bla... setka komputerów przez dziesięć pracujących 10 godzin > na dobę lat i nigdy nie zdarzyło się, żeby któryś zaczął się mylić > wybiórczo. Albo pada od razu, wszystko się wiesza albo dymi, albo działa. > To jest obłożone takimi korekcjami, że jak zacznie się mylić to z > pewnością będziesz o tym wiedział i skorzystasz... z pozostałych dwóch > kopii. Oczywiście, tak więc jako jedyna słuszna wyrocznia autorytatywnie stwierdzasz, że tak jest i koniec. Wiesz kogo mi to przypomina? >> Jeśli coś komuś proponujesz, to warto by to było dopasowane do potrzeb, >> a nie każdemu po równo. > To działa. Reszta mnie nie interesuje. Ooo, i to jest słuszna konkluzja. *Tobie* działa, bo ty się tym *opiekujesz*, wiesz jak to zorganizować mimo pewnych immanentnych wad i jesteś w stanie reagować na różne sytuacje. Ale polecanie takiego domorosłego rozwiązania jako panaceum typu BACKUP dla każdego, to zdecydowanie nadużycie. P.S. Wyciąłem twoje filozoficzne wywody, bo nie chce mi się filozofować. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Po co dwie? Żeby raz na rok nie przekładać? > > Żeby nie zepsuć obu dysków (złącza) jedną przejściówką. Proste. Nie, skomplikowane. Popsuć złącze sata może tylko największa ofiara. >>> Do tego dodaj nędzną >>> jakość owych przejściówek i niską prędkość transferu (zamiast 40MB/s >>> jest ledwo 10-15). Oczywiście można robić prowizorkę, ale to nie jest >>> BACKUP. >> Znaczy jak jest wolniej i jak trzeba podłączyć raz do jednego dysku, raz >> do drugiego, to już nie jest backup? :) > > To jest prowizorka i chałupnictwo. Oczywiście w wielu przypadkach taka > prowizorka działa, ale odbiorca i użytkownik *musi* mieć tego > świadomość, a nie w ciemno polecać wszystkim to samo. Dla mnie jest jak > napisałem. > Ooo, i to jest słuszna konkluzja. *Tobie* działa, bo ty się tym > *opiekujesz*, wiesz jak to zorganizować mimo pewnych immanentnych wad i > jesteś w stanie reagować na różne sytuacje. Ale polecanie takiego > domorosłego rozwiązania jako panaceum typu BACKUP dla każdego, to > zdecydowanie nadużycie. Nie sprzedajesz czasem jakiś Certyfikowanych Systemów Zarządzania Bakupem? Bo słyszę podobną nowomowę :) Nie filozofuj i nie rób z bzdury ideologii. Mają być kopie trzy, ma to działać. Koniec i nie odpowiadaj, bo nie chce mi się tego dalej ciągnąć. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> znalazłem sobie bitrate który mi odpowiada, filmy są mniejsze - strata > jakości niewielka - głównie zniknął szum, ale z tym RAV video tools > można osiwieć - on przy każdym pliku pyta o kodek docelowy - więc nie > można włączyć i zostawić (chyba że za słabo szukałem). > > A coś takiego że zadaję docelowe parametry, i wychodzę? Jak nie - to > pomęczę się z RADem. Nie pamiętam, ale z pewnością można batcha zrobić. Jak masz duży dysk to dekoduj do raw albo indeo 100% quality, a potem PocketDivixEncoder - fajny program do takich spraw (tylko robi divx) -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 18:12:37 +0100, Kane napisał(a): >> To są 2 odrębne sprawy. Jedna to trwałość nośnika magnetycznego. Nie ma >> danych dotyczących trwałości powierzchni magnetycznej dla konkretnych >> producentów, natomiast coraz więcej jest zgłoszeń uszkodzeń dysku >> wskazujących degradację warstwy magnetycznej (plamy) przed upływem 2-3 >> lat. Zakładam więc taki, a nie inny czas, zamiast 'czekania, aż się >> zepsuje'. > Spinajac dwa dyski w 'backup' (mirror) mozesz ten czas spokojnie wydluzyc > przynajmniej dwukrotnie - sa minimalne szanse padniecia OBU dyskow > rownoczesnie. Oczywiście, że są mniejsze szanse, ale pisałem o tym, że dyski twarde trzeba wymieniać, a nie wierzyć, że wytrzymają wieczność. > Skad masz te dane o zgloszeniach uszkodzen dysku wskazujacych degradacje > warstwy magnetycznej ? Z serwisu producenta. To zjawisko normalne, w miarę ograniczania kosztów technologii następuje także pewne ograniczenie jakości (chociaż każdy producent nigdy wprost tego nie przyzna), co powoduje przy starszych i produkowanych jeszcze niektórych rodzajach towarów skutki takie jak napisałem. Płyty główne z czasem dostają gorsze elementy dyskretne, kolejne wersje kart graficznych otrzymują płytki o mniejszej liczbie warstw, etc, etc. > I jak sie ma to do tego polityka np Seagate ktory na dyski daje obecnie > wiecej gwarancji niz dawal np 5 lat temu (5 lat obecnie na dyski > desktopowe) ? Tego nie wiem, ale trzeba pamiętać o innych powodach niż technologiczne. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Jacek_P
Janko Muzykant
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 20:14:44 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >>> Po co dwie? Żeby raz na rok nie przekładać? >> Żeby nie zepsuć obu dysków (złącza) jedną przejściówką. Proste. > Nie, skomplikowane. > Popsuć złącze sata może tylko największa ofiara. Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne bezpieczeństwo w tym zakresie. [...] > Nie sprzedajesz czasem jakiś Certyfikowanych Systemów Zarządzania > Bakupem? Bo słyszę podobną nowomowę :) > Nie filozofuj i nie rób z bzdury ideologii. Mają być kopie trzy, ma to > działać. Koniec i nie odpowiadaj, bo nie chce mi się tego dalej ciągnąć. Bardzo mi przykro, ale nie trafiłeś, a do tego wyszło szydło z worka. Ma być na Twoim, bo masz monopol na prawdę. Cóż, EOT. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> O! A gdzie mozna nabyc stacje 1,2 MB 5,25"? Pytam serio, bo niedawno > padla mi ostatnia, a troche jeszcze dyskietek zostalo. U mnie na strychu, kilka schowałem ze względu na silniki liniowe. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Popsuć złącze sata może tylko największa ofiara. > > Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. > 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne > bezpieczeństwo w tym zakresie. No to akurat wystarczy na 10 lat. > Bardzo mi przykro, ale nie trafiłeś, a do tego wyszło szydło z worka. Ma > być na Twoim, bo masz monopol na prawdę. Cóż, EOT. Dynda mi to, czy uwierzysz, że przez 10 lat miałem z tym jakieś kłopoty czy nie. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> O! A gdzie mozna nabyc stacje 1,2 MB 5,25"? Pytam serio, bo niedawno > padla mi ostatnia, a troche jeszcze dyskietek zostalo. Już napisałem gdzieś tu wyżej/niżej: ZTCW u wielu komputerowców w firmach nadal zalegają w szafach napędy 5,25". Właśnie dzięki uprzejmości jednego z nich mam taki napęd, aczkolwiek już dawno wsztstko ze swoich dyskietek przegrałem. Pozdrawiam, Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: rK
In <5b53.00000030.47934beb@newsgate.onet.pl> ofiara fotografii cyfrowej wrote: > odkladam do > szuflady i po 15 latach jesli chce wrocic do wspomnien one sa. Nie przejmuj sie Ofiaro... Nie jestes jedyny w swojej niecheci. Trwajmy do ostatniego filmu na sklepowej polce. -- rK. http://keek.ovh.org
Re: zdjecia przepadly
user: rK
In
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Janko Muzykant wrote: >> Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i >> zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu >> przed komputerem? > > Tak. No comment. J
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>>> Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i >>> zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu >>> przed komputerem? >> >> Tak. > > No comment. Co tu komentować, po prostu pięć zdjęć z pleneru obrabiam w dwadzieścia minut góra. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Paweł Zaborowski wrote: > Witam > Teoretycznie masz racje, ale z takim podejsciem "to już ich sprawa :-)" > mozesz zmoczyc tylek, bo jak ich pracownik da ciala i czegos nie dopilnuje > to zamias zdjec mozesz miec tylko odszkodowanie. Praktycznie tylko jesli klient nie dopilnuje szczegolow. A w zasadzie jednego - slone odszkodowanie w wypadku dania ciala przez firme od backupu. Bylem swiadkiem w sadzie o odszkodowanie w takiej sprawie, poszlo raczej gladko. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: "R"
Użytkownik "Habeck Colibretto"
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
dagon0@vp.pl wrote: > W ogóle twierdzenie o trwałości danych na nśnikach magnetycznych jest > raczej śmiałe ... Biorąc pod uwagę okres jaki istnieją.. A jaki to? Bo od (nie pamietam dokladnie a nie chce mi sie szukac) +/- poczatku lat 50 z XX wieku to IMHO raczej dlugi czas jest. > A HD zwłaszcza. Nie wiadomo tylko przy zapisie prostopadlym. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
ofiara fotografii cyfrowej wrote: > chcialbym aby te zdjecia zachowaly sie na zawsze > tzn co go konca swego zywota musze je kopiowac , a dziecko gdy je przejmie w > spadku dalej. > oznaczaloby to ze ze smiercia autora przepadaja zdjecia gdyz ktoz bedzie mial > ochote je kopiowac. Nagraj se na miniDV - IMHO najlepsze medium do backupu pod warunkiem posiadania awaryjnej kamery w kartonie (bo co z tego ze tasma za 30 lat bedzie dobra, jak nikt nie bedzie mial kamery DV?). -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
lrem@localhost.localdomain wrote: > Co, jak dowodzi dobrze udokumentowana praktyka, jest kolejną miejską > legendą. Z mniej naukowo poważnej praktyki, to ja mając markowy zasilacz > za ups-em, dobre chłodzenie na dyski, wszystko oczywiście dobrze > przykręcone i tak dalej, nie obciążone jakoś szczególnie, co najmniej raz > na rok doświadczałem padu dysku... Pechowiec. Mi sie pad dysku trafil raz. Chyba ze 6 lat temu. Od tamtej pory ani w pracy, ani w domu (tfu, tfu). A dyskow duzo. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Kane wrote: >> Tyle warte są teorie o nagrywaniu na markowych nośnikach ;) >> Jeżeli ktoś czyta ten wątek żeby się czegoś dowiedzieć - to mu >> współczuję... > > Ty zrozumiales co napisala osoba ktora zacytowales ? Co to znaczy ze > 'tyle warte sa teorie o nagrywaniu na markowych nosnikach' w kontekscie > wypowiedzi poprzednika ktory jasno napisal ze plyty BTC CD-R dały ciała > i po danych zostaly jedynie wspomnienia ? [natomiast przetrwaly dane z > plyt BTC CD-RW] > > Jakość płyt ma duze znaczenie dla pozniejszego odczytu plyt, po latach. No, dwa następne posty udowodniły, że coś, co dla jednego jest markową i PEWNĄ płytą - innemu pada jak mucha. Tyle się można dowiedzieć z tego wątku. Aha - i że trzeba robić 3 kopie... ;) J
Re: zdjecia przepadly
user: lrem@localhost.localdomain
W poście
Re: zdjecia przepadly
user: "dagon0@vp.pl"
> A jaki to? Bo od (nie pamietam dokladnie a nie chce mi sie szukac) +/- > poczatku lat 50 z XX wieku to IMHO raczej dlugi czas jest. > > > A HD zw=B3aszcza. > > Nie wiadomo tylko przy zapisie prostopadlym. > > -- > Jerry1111 Po pierwsze nie lata 50 te a 30 te i po tych zapisach nawed =B6lad nie pozosta=B3.Najstarsze o jakich wiem to pocz=B1tek lat 70tych. Wina pod=B3o=BFa , z reszt=B1. Co do trwa=B3o=B6ci HD to nawet nie chce mi si=EA komentowa=E6. HD od=B3o=BF= ony na dwa lata na bok nie ruszy. Po ok 10 latach ca=B3a elektronika do wymiany....
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > ofiara fotografii cyfrowej wrote: > >> chcialbym aby te zdjecia zachowaly sie na zawsze tzn co go konca swego >> zywota musze je kopiowac , a dziecko gdy je przejmie w spadku dalej. >> oznaczaloby to ze ze smiercia autora przepadaja zdjecia gdyz ktoz >> bedzie mial ochote je kopiowac. > > Nagraj se na miniDV - IMHO najlepsze medium do backupu pod warunkiem > posiadania awaryjnej kamery w kartonie (bo co z tego ze tasma za 30 lat > bedzie dobra, jak nikt nie bedzie mial kamery DV?). > Ta, jasne, taśma DV położona gdziekolwiek w domu da się odtworzyć po 30 latach... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
lrem@localhost.localdomain wrote: > W poście
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Janko Muzykant wrote: >> chce tylko jednego : zapisac zdjecia na taklim medium , ze po 20 >> latach bede mogl je odczytac i zdjecia same nie znikna . > > Nie ma i nigdy nie będzie. Sam musisz temu pomóc. > Eee tam. Zawsze może wyfrezować jedynki i zera w arkuszu nierdzewki :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Sun, 20 Jan 2008 16:50:38 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > >>> Aby się uniezależnić, należy posiadać co najmniej 2 zewnętrzne dyski, >>> załóżmy, że będą to 120GB za 275PLN z Allegro, czyli 550 PLN na dzień >>> dobry. >> Bzdura, 160GB x2 plus usb<>sata x1 = 380zł > > Jeśli już to 2 przejściówki co podnosi koszt. Do tego dodaj nędzną > jakość owych przejściówek i niską prędkość transferu (zamiast 40MB/s > jest ledwo 10-15). Oczywiście można robić prowizorkę, ale to nie jest > BACKUP. > Znowu trzeci rodzaj góralskiej prawdy... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Sun, 20 Jan 2008 20:14:44 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > >>>> Po co dwie? Żeby raz na rok nie przekładać? >>> Żeby nie zepsuć obu dysków (złącza) jedną przejściówką. Proste. >> Nie, skomplikowane. >> Popsuć złącze sata może tylko największa ofiara. > > Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. > 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne > bezpieczeństwo w tym zakresie. > Czyli jakieś 50 lat przy kopiowaniu co pół roku :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: lrem@localhost.localdomain
W poście
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Dariusz Zygmunt wrote: > > No i dobrze, czym więcej możliwości tym lepiej. Dla mnie _w tej chwili_ > RAID5 jest optimum. Być może za parę lat będę preferował inne rozwiązania, > ale wtedy przeniesienie danych z mojego RAID-a na nowe nośniki będzie łatwe > i szybkie, w przeciwieństwie do np. odtwarzania backupów z płyt CD/DVD. > Tyle że to co przyjąłeś za optimum i tak nie jest _kopią zapasową_... Pozdrawiam Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
lrem@localhost.localdomain wrote: > W poście
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
lrem@localhost.localdomain wrote: > >> Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj >> dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. > > Aż się spytałem technicznego u mojego dostawcy Suna: korelacji między > temperaturą a awaryjnością dysków nie stwierdził. Serwery nie mają > jakiegoś specjalnego chłodzenia na dyski, z reguły po prostu są na drodze > powietrza z zasilacza bądź procesora. > Związek (a niekoniecznie korelacja) z temperaturą ogólnie jest. Ale wpływ zaczyna być widąć wyżej niż przy "normalnym pecetowym środowisku" Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> Co do trwałości HD to nawet nie chce mi się komentować. HD odłożony na > dwa lata na bok nie ruszy. Po ok 10 latach cała elektronika do > wymiany.... Możesz to jakoś sensownie uzasadnić? Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> No, dwa następne posty udowodniły, że coś, co dla jednego jest markową i > PEWNĄ płytą - innemu pada jak mucha. Bo płyta to nie wszystko. Ważna jest nagrywarka i warunki przechowywania. Ten, komu padaly jak muchy, sam przyznał, że, cytuję, "Przeprowadzka je wykończyła". Cokolwiek to oznacza :) Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Saiko Kila
Proces
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 23:26, Michał Dwużnik wyraził następujacą opinię: > Dariusz Zygmunt wrote: >> No i dobrze, czym więcej możliwości tym lepiej. Dla mnie _w tej chwili_ >> RAID5 jest optimum. Być może za parę lat będę preferował inne >> rozwiązania, ale wtedy przeniesienie danych z mojego RAID-a na nowe >> nośniki będzie łatwe i szybkie, w przeciwieństwie do np. odtwarzania >> backupów z płyt CD/DVD. > Tyle że to co przyjąłeś za optimum i tak nie jest _kopią zapasową_... Jak długo można tłumaczyć, że kopia zapasowa/archiwum/backup nie celem samym w sobie a jedynie środkiem zabezpieczającym {bardziej czy mniej skutecznie} przed utratą danych. Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to czas i zasoby? Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: Dariusz Zygmunt
W niedziela 20 styczeń 2008 23:50, Uncle Pete wyraził następujacą opinię: >> Co do trwałości HD to nawet nie chce mi się komentować. HD odłożony na >> dwa lata na bok nie ruszy. Po ok 10 latach cała elektronika do >> wymiany.... > Możesz to jakoś sensownie uzasadnić? Nie {choć mam parę teorii} ale z kilku dysków które jakiś czas temu odłożyłem na półkę jako sprawne udało mi się uruchomić tylko jeden, reszta nie daje się nawet sformatować. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt
Re: zdjecia przepadly
user: "dagon0@vp.pl"
On 20 Sty, 23:50, Uncle Pete
Re: zdjecia przepadly
user: "dagon0@vp.pl"
- ja > u=BFywam HDD od czas=F3w amigowskich (niemal 20 lat) i jeszcze =BFaden > osobisty nie pad=B3 - Potwierdzam - m=F3j twardziel z Amigi nadal dzia=B3a , natomiast kilka nowszych odesz=B3o w niebyt bez dania racji. Kolejny argument =BFe wraz ze spadkiem cen spada jako=B6=E6. Pozdro Marcin
Re: zdjecia przepadly
user: lrem@localhost.localdomain
W poście
Re: zdjecia przepadly
user: "zkruk [Lodz]"
ofiara fotografii cyfrowej wrote: >> Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować >> wszystkim dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem >> nie ma co ryzykować. Może za parę lat... > > > powiedzmy ze stac mnie na zakup paru plytek cd > ale nie stac mnie na to aby bezsensownie trwonic zycie na > beznadziejna prace jako jest regularne kopiowanie plytek. > toz to kilkanascie godzin przy kompie. ale na drukowanie gownaniych naklejek na cd masz czas? one takze spowodowaly ze nie mozna odczytac plyty... -- pozdrawiam www.zbigniewkruk.com <-- prywatna strona www.foto.forumslubne.pl <-- forum dla fotografow slubnych www.lodz.forumslubne.pl <-- forum dla par mlodych z okolic Łodzi
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Dariusz Zygmunt wrote: > W niedziela 20 styczeń 2008 23:26, Michał Dwużnik wyraził następujacą > opinię: >> Dariusz Zygmunt wrote: > >>> No i dobrze, czym więcej możliwości tym lepiej. Dla mnie _w tej chwili_ >>> RAID5 jest optimum. Być może za parę lat będę preferował inne >>> rozwiązania, ale wtedy przeniesienie danych z mojego RAID-a na nowe >>> nośniki będzie łatwe i szybkie, w przeciwieństwie do np. odtwarzania >>> backupów z płyt CD/DVD. >> Tyle że to co przyjąłeś za optimum i tak nie jest _kopią zapasową_... > > Jak długo można tłumaczyć, że kopia zapasowa/archiwum/backup nie celem samym > w sobie a jedynie środkiem zabezpieczającym {bardziej czy mniej skutecznie} > przed utratą danych. > Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to > czas i zasoby? > Bo nie można zabezpieczyć danych samym raidem. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Uncle Pete wrote: >> No, dwa następne posty udowodniły, że coś, co dla jednego jest markową >> i PEWNĄ płytą - innemu pada jak mucha. > > Bo płyta to nie wszystko. Ważna jest nagrywarka i warunki > przechowywania. Ten, komu padaly jak muchy, sam przyznał, że, cytuję, > "Przeprowadzka je wykończyła". Cokolwiek to oznacza :) > Spakowałem do pudła, przeleżały w pudle trochę razem z innymi, przewiozłem, rozpakowałem. Kodaki były w podzbiorze "nie udało się przeczytać". Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
dagon0@vp.pl wrote: > On 20 Sty, 23:50, Uncle Pete
Re: zdjecia przepadly
user: "Kane"
>> Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj >> dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. > > Aż się spytałem technicznego u mojego dostawcy Suna: korelacji między > temperaturą a awaryjnością dysków nie stwierdził. Serwery nie mają > jakiegoś specjalnego chłodzenia na dyski, z reguły po prostu są na drodze > powietrza z zasilacza bądź procesora. :) Padłem. Przeciez wlasnie to ze dyski "Sa na drodze powietrza" (ciągu powietrza) stanowi chlodzenie. I wszystkie serwery jakie mialem w lapach byly w srodku skonstruowane tak ze powietrze zawsze lepiej czy gorzej omiatało dyski czy kieszenie dyskowe - czy byl dodatkowy wentylator przed (pod) nimi czy nie. Takze sporo backplane ma wbudowany wentylator, wrecz desktopowe gniazda na dyski np chiefteca taki wentylator maja (backplane montowany w zatokach 5,25" na dyski 3,5"). Tanie obudowy rack przed miejscem na dyski takze maja wentylator ktory nawiewa powietrze do obudowy (dla wszystkich komponentow) jednoczesnie omiatajac nim dyski. A Sun tak nie robi. To znaczy tez pewnie robi tylko twoj znajomy nie stwierdzil korelacji ;) Pewnie dlatego ze Sun o tym pomyslal i problem NIE WYSTEPUJE ;) K.
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Co do trwałości HD to nawet nie chce mi się komentować. HD odłożony na > dwa lata na bok nie ruszy. Po ok 10 latach cała elektronika do > wymiany.... Powiedz to tym kilku dyskom, które leżą na strychu z kilka lat. Albo tym, które znajduję u klientów. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to > czas i zasoby? Nie można. Gratuluję odwagi temu, co się wyłącznie o raid oparł. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Wyszomirski"
"Saiko Kila"
Re: zdjecia przepadly
user: darek@zetoxbydgoszcz.pl (Dariusz W.)
Witaj ! Swoje zdjecia trzymam na 2 zewnetrznych dyskach HDD oraz to samo... zdublowane na dwoch plytach DVD. Nagrane zdjecia i obrazy plyt zabezpieczam programem ICE ECC. -- Pozdrawiam Dariusz W. Zamien w e-mail x na kropke
Re: zdjecia przepadly
user: Grzegorz Góra
Dnia 19 Jan 2008 23:09:12 +0100, ofiara fotografii cyfrowej napisał(a): > powiedzmy ze chcailbym sfotografowac chrzest dziecka . > chcialbym aby te zdjecia zachowaly sie na zawsze Dawno temu ludzie ryli w skałach i póki co jest to najtrwalszy ze sprawdzonych sposobów zapisu, trudno jednak zastosować tą metodę do archiwizacji danych ;) Na poważnie: tak na prawdę żaden system archiwizacji danych cyfrowych nie zapewnia Ci "zapisu na zawsze" (mówimy tu wyłącznie o domowych możliwościach). Wypalaną płytę może szlag trafić z przeróżnych powodów (lichy materiał, pleśń-nie-wiadomo-skąd, dziecko podpisze płytę długopisem ;) ), dysk twardy jest dosyć pewny, ale zapis też nie jest wieczny, karty flash - na razie za drogo i też różnie bywa z trwałością... Problemem za jakiś czas może być również samo odczytanie nośnika. O, choćby taki przykład z dziś: na dnie szuflady zachowało mi się kilka dyskietek, nie mam pojęcia co na nich jest, bo laptop... wiadomo :) Najrozsądniej jest jednak poświęcić co jakiś czas te kilka godzin, a co cenniejsze fotografie wkleić po staremu do rodzinnego albumu. Być może za kilka lat ludzie wymyślą jakiś super-trwały nośnik i wtedy będziesz nagrywał nie co 2 lata, a raz na 15. A może też nawiedzić nas ogromna burza magnetyczna, która wszystkie zgromadzone bity zamieni w szum... ;) -- Pozdr. Grzegorz http://www.chelmno.fr.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Bogdan Blaszczak napisał(a): > Wiesz, nie znam statusu 'ofiary', ale czasami trudno proponować > wszystkim dyski. To jednak jest pare stówek, a z używanym dziadostwem > nie ma co ryzykować. Może za parę lat... > Dobra markowa płyta CD + minimum dwie kopie + przegranie co 2-3 lata, to > jest dość bezpieczny margines. Eksperymentalnie trzymam jednego tdk-a > wypalonego w 98r (juz 10 lat) i jak na razie wszystko gra. No ale powstaje problem z ogromną ilością tych płytek, szukaniem co na której, co jakiś czas należy to przegrać mimo wszystko na nowy nośnik, a z dyskiem będzie to łatwiejsze. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Habeck Colibretto napisał(a): > > Ale jednak wydać 200zł od razu a 200 w ciągu np. roku to duża różnica. > A CD... pewnie miał na myśli DVD. :) > A oszczędność własnej pracy? Kupisz dysk i będziesz z tego zadowolony, kopie całości zrobisz jedną komendą, bez przekładanie dziesiątek czy setek płytek i pilnowania czy się którejś nie pominie. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Sesjusz
Ofiara fptografii cyfrowej pisze: > chcialem oststanio przejrzec zdjecia z lat 2002 - 2004 > przepadly !!! Sa programy do odzywkiwania danych z uszkodzonych plyt CD/DVD. Swietnie dzialaja, kolesiowi odzyskalem zdjecia wlasnie z takiej plytki :) Nazwy programow: Freeware: BAD CD-DVD Reader 1.0 http://www.aivsoft.com/downloads/ BulletProof File Copy 1.53 PL http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=1372&t=94 CD Recovery Toolbox 1.1 http://www.oemailrecovery.com/cd_recovery.html CDCheck 3.1.13.0 http://www.kvipu.com/CDCheck/ Unstoppable Copier 3.12 http://www.roadkil.net/unstopcp.html lub: DVdisaster AnyReader -- Pozdrawiam Maciej Kurkiewicz aka Sesjusz http://www.mkhobby.com
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Bogdan Blaszczak napisał(a): > > Mówimy o innym profilu klienta. Ty mówisz o profesjonaliście lub > zaawansowanym amatorze. A ja mam na myśli statystycznie największą grupę > klientów. > Klient taki kupuje maupke w zakresie 500-800zl > Na początku jest napalony i trzaska sporo zdjęć. Powiedzmy, że przez > pierwsze pół roku natrzaska ze 3GB. Ale potem się trochę znudzi. Będzie > robił zdjęcia od czasu do czasu. Jakieś imieniny u Cioci, ok pstryknie > parę zdjęć. Pojedzie na jakąś wycieczkę, też parę pstryknie. Powiedzmy > że po trzech latach będzie miał 5GB. Pomnóżmy to nawet przez 2, niech > będzie że zrobi 10GB. > I komuś takiemu chcesz zaproponować na dzień dzisiejszy HD? Jak ktoś ma tak małe potrzeby, to faktycznie może wystarczą płytki. Wiadomo, że rozwiązanie trzeba dostosować do potrzeb. Ale sądzę, że oprócz zdjęć każdy ma do archiwizacji inne pliki, warto robić kopię przynajmniej konfifuracji systemu, więc można to robić razem. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Henry(k) napisał(a): > Fotografia cyfrowa z jednej strony utrudniła archiwizację, Z tym jednym bym się nie zgodził. Weź pod uwagę szybkość wyszukiwania w archiwum po dacie, tytule, przysłonie, migawce ogniskowej itp. Trudność stanowi zasyp złej jakości nośników i przeświadczenie wielu, że płytka za 1 zł, albo tańsza powinna działać ok i przez lata. Jak ktoś chce przechowywać prawidłowo negatywy, to też się trochę natrudzi. Niestety trzeba się pogodzić, że lepsze rozwiązania to wyższa cena. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Michał Dwużnik napisał(a): > RAID wcale nie jest backupem... > Ale można na nim backup zrobić :) -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Grzegorz Góra
Dnia 19 Jan 2008 14:43:41 +0100, Ofiara fptografii cyfrowej napisał(a): > ofiara fotografii cyfrowej :-(( Po przeczytaniu wszystkich Twoich wypowiedzi odniosłem wrażenie, że nie jesteś ofiarą fotografii cyfrowej, a ofiarą pewnego odcinka Sondy, w którym Kurek zadeptywał CD twierdząc przy tym, że to i przez 100 następnych lat da się odczytać... ;) Tak se ne da. -- Pozdr. Grzegorz http://www.chelmno.fr.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Janko Muzykant napisał(a): > Nie kpij. Amstradów było... milion? W tym 99% na rynku hobbystycznym. > Pecety rządzą światem i obecnie bez nich nastąpiłaby globalna Wtedy milion to było coś. Pamiętam jaki szok był, że któraś wersja windows została sprzedana w 9 milionach kopii, to było niesamowicie dużo w tych czasach. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Marek Wyszomirski wrote: > "Saiko Kila"
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Sylwester Zarębski napisał(a): > > Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. > 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne > bezpieczeństwo w tym zakresie. > Jeżeli dane będa cenne, to się jakoś podłączy. Tam jest zdaje się 7 styków, w razie co podlutuje się parę kabelków bezpośrednio do tych styków na płytce dysku. Lepiej mieć kopię na dysku z uszkodzonym złączem sate, niż z uszkodzoną głowica :) -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: "Winetoo"
Użytkownik
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Jester napisał(a): > No, dwa następne posty udowodniły, że coś, co dla jednego jest markową i > PEWNĄ płytą - innemu pada jak mucha. Tyle się można dowiedzieć z tego > wątku. Aha - i że trzeba robić 3 kopie... ;) > Bo tu jest zasadniczy problem. Płytki czy dyski nie są przeznaczone zazwyczaj do długotrwałego przechowywania danych. Naciąłem się kiedyś na dyskietkach Verbatima teflonowych. Były faktycznie dobre, ale ze względu na warstwę tego teflonu po paru latach nie dały się odczytać. To były dyskietki do używania codziennego, a nie przechowywania danych. I tu widzę pole do popisu dla producentów powinni wypuścić dyski dedykowane do archiwizacji, niekoniecznie musiały by dobrze się sprawować przy ciągłej pracy, nie musiały by być szybkie ale powinny dać się odczytać po latach. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Janko Muzykant wrote: >>>> Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i >>>> zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu >>>> przed komputerem? >>> >>> Tak. >> >> No comment. > > Co tu komentować, po prostu pięć zdjęć z pleneru obrabiam w dwadzieścia > minut góra. A jedno zapewne jeszcze szybciej... 20 minut - to 20 x więcej, niż zajmuje mi zaniesienie do labu i odebranie z niego KAŻDEJ ilości zdjęć. Po prostu nie ja nad nimi siedzę i niezależnie od ilości zajmuje mi to tyle samo czasu: 1 minutę z wypisaniem kwitka i faktury. J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Michał Dwużnik wrote: > Spakowałem do pudła, przeleżały w pudle trochę razem z innymi, > przewiozłem, rozpakowałem. Kodaki były w podzbiorze "nie udało się > przeczytać". No faktycznie, masakra... J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Sesjusz wrote: > Sa programy do odzywkiwania danych z uszkodzonych plyt CD/DVD. Swietnie > dzialaja, kolesiowi odzyskalem zdjecia wlasnie z takiej plytki :) To jest słaby argument za archiwizowaniem na płytach... Tym bardziej, że raz się coś odzyska, a raz nie. To ja już wolę poszaleć w totolotka ;) J
Re: zdjecia przepadly
user: Grzegorz Góra
Dnia Mon, 21 Jan 2008 11:07:14 +0100, Jester napisał(a): >>>>> Uważasz, że zlecenie jakiemuś kompetentnemu labowi wywołania zdjęć i >>>>> zrobienia odbitek jest bardziej czasochłonne, niż siedzenie samemu >>>>> przed komputerem? >>>> Tak. >>> No comment. >> Co tu komentować, po prostu pięć zdjęć z pleneru obrabiam w dwadzieścia >> minut góra. > > A jedno zapewne jeszcze szybciej... > 20 minut - to 20 x więcej, niż zajmuje mi zaniesienie do labu i > odebranie z niego KAŻDEJ ilości zdjęć. Po prostu nie ja nad nimi siedzę > i niezależnie od ilości zajmuje mi to tyle samo czasu: 1 minutę z > wypisaniem kwitka i faktury. A co z finansami? Jeśli nie grają roli*, to dlaczego by nie zatrudnić 1 osoby do wiecznej archiwizacji? ;) *) 50zł - tyle kosztowało mnie kiedyś uzyskanie raptem 36 zdjęć (film + wywołanie + odbitki). Moja kieszeń niestety nie mogła tego zignorować. Na posiedzenie godziny nad selekcją i obróbką akurat mnie stać. Pomijam, że porządne laby osiągalne są jedynie w dużych miastach i dla tych, którzy mieszkają poza nimi uzyskanie odbitek nie jest kwestią kilku minut. Całe szczęście nie jesteśmy na nic skazani - każdemu według potrzeb i możliwości... -- Pozdr. Grzegorz http://www.chelmno.fr.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Sesjusz
Jester pisze: > To jest słaby argument za archiwizowaniem na płytach... Nawet bardzo slaby :) Ale moze uda cos sie mu odzyskac, a na przyszlosc znajdzie juz inne rozwiazanie. -- Pozdrawiam Maciej Kurkiewicz aka Sesjusz http://www.mkhobby.com
Re: zdjecia przepadly
user: Bogdan Blaszczak
Grzegorz Góra pisze: ... > Po przeczytaniu wszystkich Twoich wypowiedzi odniosłem wrażenie, że nie > jesteś ofiarą fotografii cyfrowej, a ofiarą pewnego odcinka Sondy, w > którym Kurek zadeptywał CD twierdząc przy tym, że to i przez 100 > następnych lat da się odczytać... ;) Tyle że tamta zadeptywana płyta działa pewnie do dziś. Kurek nie za bardzo mógł przewidzieć, że kiedyś będzie się robić badziewne jednorazówki wykonane z taniej, dziadowskiej warstwy przypalanej laserem. -- BlaTek mail(atob(rot13('LzkuqTIeDTWfLHejnl5wol51nj=='.replace('Hej','KEy'))))
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jester wrote: > Michał Dwużnik wrote: > >> Spakowałem do pudła, przeleżały w pudle trochę razem z innymi, >> przewiozłem, rozpakowałem. Kodaki były w podzbiorze "nie udało się >> przeczytać". > > No faktycznie, masakra... > Albo nie nadążam za ironią albo przesadzasz. U mnie akurat te padły, nie mam problemu z akceptacją tego że wszystko może paść, jak również z odpornością na to zresztą :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 21.01.2008, o godzinie 09.06.23, na pl.rec.foto.cyfrowa, Cezary Grądys napisał(a): >> Ale jednak wydać 200zł od razu a 200 w ciągu np. roku to duża różnica. >> A CD... pewnie miał na myśli DVD. :) > A oszczędność własnej pracy? Kupisz dysk i będziesz z tego zadowolony, > kopie całości zrobisz jedną komendą, bez przekładanie dziesiątek czy > setek płytek i pilnowania czy się którejś nie pominie. Nie przesadzajmy z tymi dziesiątkami czy setkami płytek. Dysk padnie i podziękujesz za wszystko (ta, można dwa, a dla pewności trzy...). A z DVD (dobrymi DVD) to sprawa prosta. Na komputerze - żeby pochwalić się znajomym - zdjęcia nie potrzebują z reguły większej rozdzielczości niż tysiąc z kawałkiem (a dla wielu 800 wystarcza). Zanim zgra się na płytę można zrobić kopie zdjęć w mniejszej rozdzielczości i trzymać na dysku - miejsca to to praktycznie nie zajmuje a robi się to kilkoma kliknięciami. W ten sposób ma się też od razu informacje które zdjęcia są na której płycie a jeżeli będzie potrzeba wyciągnięcia zdjęć do zrobienia odbitek, to będzie wiadomo do której płytki sięgać. No problem. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 19.01.2008, o godzinie 15.07.30, na pl.rec.foto.cyfrowa, Jerry1111 napisał(a): >> A na dysku twardym jak długo wytrzymają? > Zapisa magnetyczny - trwaly. Udowodnione przez czas. > A co do CD/DVD RW, to dla bezpieczenstwa co roku przepisywac na nowy nosnik. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to lepiej raz w tygodniu przegrywać. -- Pozdrawiam, *Habeck* - nie ma to jak zdrowo przegiąć /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?UGF3ZcWCICdEemlrdScgU3B5Y2hhbHNraQ
Bogdan Blaszczak pisze: > Tyle Ĺźe tamta zadeptywana pĹyta dziaĹa pewnie do dziĹ. > Kurek nie za bardzo mĂłgĹ przewidzieÄ, Ĺźe kiedyĹ bÄdzie siÄ robiÄ > badziewne jednorazĂłwki wykonane z taniej, dziadowskiej warstwy > przypalanej laserem. NajwiÄkszym krokiem wstecznym w produkcji CD-R byĹo zastÄ pienie zĹota srebrem. Stare pĹyty miaĹy warstwÄ refleksyjnÄ z napylanego zĹota (czy teĹź barwnik byĹ na bazie zĹota, nie pamiÄtam juĹź dokĹadnie). Ale wiadomo, zĹoto droĹźsze, srebro taĹsze. Tylko co z tego, Ĺźe srebro, w przeciwieĹstwie do zĹota bardzo szybko siÄ utlenia i juĹź nie odbija ĹwiatĹa tak Ĺadnie jak na poczÄ tku -- Pozdrawiam, PaweĹ Spychalski http://www.spychalski.info
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
dagon0@vp.pl wrote: > Owszem . Jakością elementów napędu a zwłaszcza ich odpornością na .... > korozję ...ścieżki są cynowe Luty nie sciezki. I nie chodzi o to ze cynowe tylko ze Rohs-free. I to moze byc problem za 5 lat, bo praktyka dowodzi ze sprzet rosh-free nie musi dzialac po 3-5 latach. Technologia takiego lutowania jeszcze nie jest opanowana. > , ostatnio jak widzę zapomniano już nawet > o ich powlekaniu Bez soldermaski? Nie chce mi sie wierzyc - montaz automatyczny bylby niemozliwy (tam jednak sa elementy lutowane na fali chyba jeszcze?). > ....Będzie jak z Minoltami serii X ... fajny aparat > tylko nie działa.Pozdro Marcin ;-) Pozdrawiam, -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Winetoo wrote: > Podsumowując: Dysk ma już ponad 10 lat, a elektroniki nie wymieniałem, > używam go raz na rok i jakoś spokojnie rusza :-))) Cholera, zarazliwy ten watek. Dzis mi sie smart-errory pokazaly na dysku. Prosze wiecej nie pisac o awariach dyskow!!! ;-) Co ciekawe - tylko kilka zlych sektorow. Rezultat: 3 pliki (malo wazne) uszkodzone. Pech to pech niestety. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
dagon0@vp.pl wrote: > Po pierwsze nie lata 50 te a 30 te i po tych zapisach nawed ślad nie > pozostał.Najstarsze o jakich wiem to początek lat 70tych. Wina > podłoża , z resztą. Problem jest inny - na czym to odtworzyc? Mam 30 letnie tasmy do PDP11, mam nawet talerz od twardego dysku (nie pamietam juz - chyba 2MB) tylko co z tym zrobic? Dlatego cyfrowe backupy co kilka lat zmieniaja forme. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Michał Dwużnik wrote: > Ta, jasne, taśma DV położona gdziekolwiek w domu da się odtworzyć po 30 > latach... 15 letnie VHS graja bez problemu - czemu DV mialoby nie grac po zaledwie 2x dluzszym czasie? ZTCW sa jakies zalecenia o przewijanie tasmy co jakis czas, ale szczegolow nie znam. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: "Jan Kowalski"
Użytkownik "Uncle Pete"
Re: zdjecia przepadly
user: "Jan Kowalski"
Użytkownik "Janko Muzykant"
Re: zdjecia przepadly
user: "Jan Kowalski"
Użytkownik "Jerry1111"
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?UGF3ZcWCICdEemlrdScgU3B5Y2hhbHNraQ
Jan Kowalski pisze: > Procesory i inne takie: dyfuzja pĂłĹprzewodnika. Procesor siÄ rozmywa tak po > prostu. Jak poĹÄ czysz dwa metala po jakims czasie jeden metal wniknie w > drugi. Tak samo bÄdzie dla obszarĂłw w pĂłĹprzewodnikowych elementach. Co nie zmienia faktu, Ĺźe mam 18 letni sprawny dysk twardy. A z tÄ dyfuzjÄ to nie popadajmy w panikÄ. Dyfuzja spowoduje jakieĹ efekty nie w rok, czy 2, a w kilka lub kilkanaĹcie. Im rzadziej dysk pracuje, tym dyfuzja ĹcieĹźek jest wolniejsza -- Pozdrawiam, PaweĹ Spychalski http://www.spychalski.info
Re: zdjecia przepadly
user: "Jan Kowalski"
Użytkownik "ofiara fotografii cyfrowej"
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Jan Kowalski wrote: >> Bylem swiadkiem w sadzie o odszkodowanie w takiej sprawie, poszlo raczej > > I co? Klient zamiast zdjęć ogląda banknoty w albumie? > Odszkodowanie odszkodowaniem ale to nie to samo co zdjęcia. Jak masz 2 firmy: Nr 1 daje odszkodowanie, Nr 2 nie daje odszkodowania, to ktorej firmie bardziej zalezy na Twoich danych? A tamtem przypadek to nie byly zdjecia. 30% kasy poszlo na odtworzenie wiekszosci backupu z innych zrodel, a reszta zostala jako rekompensata za stracony czas. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Ofiara fptografii cyfrowej wrote: > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). Bardzo waĹźne jest aby dyski byĹy róşnego producenta. Dobrym rozwiÄ
zaniem sÄ
dwie "kieszenie" na eSATA, dziÄki czemu masz hotswap. Dobrze byĹoby teĹź aby dyski byĹy wolnoobrotowe (5400rpm), ale nie wiem czy produkujÄ
jeszcze takie na SATA. Dyski muszÄ
przez caĹy czas byÄ pod prÄ
dem, gdyĹź czÄste spin-upy skracajÄ
ich ĹźywotnoĹÄ. Do tego kontrola badsektorĂłw raz w tygodniu z automatu i (dla hardcorowcĂłw) caĹoĹciowa kopia bezpieczeĹstwa na noĹnikach zewnÄtrznych (najlepiej streamer) z czÄstoĹciÄ
zaleĹźnÄ
od przyrostu danych. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: zeglownik@onet.eu
> Dnia 19 Jan 2008 14:43:41 +0100, Ofiara fptografii cyfrowej napisał(a): > > > ofiara fotografii cyfrowej :-(( > > Po przeczytaniu wszystkich Twoich wypowiedzi odniosłem wrażenie, że nie > jesteś ofiarą fotografii cyfrowej, a ofiarą pewnego odcinka Sondy, w > którym Kurek zadeptywał CD twierdząc przy tym, że to i przez 100 > następnych lat da się odczytać... ;) > > Tak se ne da. > > -- > Pozdr. > Grzegorz > http://www.chelmno.fr.pl wlasnie zachodzi we mnie gleboki proces przemian duchowych. sadze ze za pare godzin dorosne do tego by cyfrowke schowac do piwnicy i powrocic do analogu. nie zamierzam sie wpuszczac w taka sytuacje w jakiej jest jeden pan przewodniczycy , ktory w wyniku sexafery musi sie co kilka dni meldowac na policji. nie chce w regularnaych odstepach czasu meldowac sie przed komputerem po to by kopiowac nosniki. . nie zamierzam byc zakladnikiem rollingow CD. Ze tak powiedziec jestem zbyt dorosly na te zabawe , a samo kopiowanie prawdopodobnie wielogodzinne , opisy itp nie jest dla mnie wystarczajacym wyzwaniem intelektualnym. mowiac po polsku taki interes to ja p........ i tak sie zastanawiam , miliony ludzi robi na cylm swiecie fotografie pamiatkowa aby zatzymac chwile na przyszlosc dla siebie , dla innach. zdecydowna wiekszosc takich zdjec w chwili powstania jest pozbawiona wiekszych wartosci. dopiero z czasem nabieraja niekiedy one watosci dokumnetu. i okazuje sie ze nosniki sa na tyle nietrwale iz jest to wykluczone , tzn te bezwartosciowe dzisiaj miliony zdjec , nikogo nieinteresujace , zanim wzbudzilyby zainteresowanie ze wzgledu na wartosci dokumnetalne po czasie wczesniej przestana istniec . czyli to jest bez sensu - rownie dobrze moznaby pstrykac aparatem bez filmu lub karty. dziekuje za linki do programow niestety i te programy nie pomogly. a jak z trwaloscia zapisu na usb-sticku albo na karcie sd ? czy to ma szanse wytrzymac ze 20 - 30 lat. jakos mam opory w stosunku do krecacych sie mechanizmow HD- widze oczami wyobrazni moja pralke automatyczna , w ktorej od czasu do czasu cos krecacego przestaje sie krecic. ofiara fotografii cyfrowej -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Grzegorz Góra
Dnia 21 Jan 2008 14:16:51 +0100, zeglownik@onet.eu napisał(a): > i tak sie zastanawiam , miliony ludzi robi na cylm swiecie fotografie > pamiatkowa aby zatzymac chwile na przyszlosc dla siebie , dla innach. > zdecydowna wiekszosc takich zdjec w chwili powstania jest pozbawiona wiekszych > wartosci. dopiero z czasem nabieraja niekiedy one watosci dokumnetu. > i okazuje sie ze nosniki sa na tyle nietrwale iz jest to wykluczone Czy widzisz jakąś sprzeczność w "robię zdjęcia cyfrowe i robię z ciekawszych papierowe odbitki"? To, że cyfra umożliwia trzaskanie nieograniczonej ilości gigabajtów zdjęć nie znaczy, że *wszystko* co wytrzaskane nadaje się "ku potomności" i *koniecznie* musisz to zarchiwizować. Jeśli wypalenie płyty jest tak wielką stratą czasu, a pójście do labu już nie, to w czym widzisz problem? Zamiast rolek filmu noś kartę/pendrive'a. BTW stawiam orzeszki przeciwko rodzynkom, że backup na DVD zajmuje mniej czasu niż strawiłeś go na napisanie/przeczytanie kilku postów na tej grupie ;) -- Pozdr. Grzegorz http://www.chelmno.fr.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
zeglownik@onet.eu wrote: > a jak z trwaloscia zapisu na usb-sticku albo na karcie sd ? > czy to ma szanse wytrzymac ze 20 - 30 lat. Pamiec flash - wiekszosc producentow deklaruje 10 lat trwalosc zapisu. Lepiej sprawdzic dokladnie dla ostatnich generacji o wysokich pojemnosciach. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > dagon0@vp.pl wrote: > >> Owszem . Jakością elementów napędu a zwłaszcza ich odpornością na .... >> korozję ...ścieżki są cynowe > > Luty nie sciezki. I nie chodzi o to ze cynowe tylko ze Rohs-free. Nie ROHS-free, tylko zgodny z RoHS i Pb-free... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jan Kowalski wrote: > Użytkownik "Uncle Pete"
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > dagon0@vp.pl wrote: > >> Po pierwsze nie lata 50 te a 30 te i po tych zapisach nawed ślad nie >> pozostał.Najstarsze o jakich wiem to początek lat 70tych. Wina >> podłoża , z resztą. > > Problem jest inny - na czym to odtworzyc? Mam 30 letnie tasmy do PDP11, > mam nawet talerz od twardego dysku (nie pamietam juz - chyba 2MB) tylko > co z tym zrobic? > > Dlatego cyfrowe backupy co kilka lat zmieniaja forme. > I to wypadałoby wysyłać wielką czcionką wszystkim ofiarom :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Kane wrote: > Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj > dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. W DyskĂłw serwerowych proponowaĹbym tutaj nie porĂłwnywaÄ. To sÄ
dyski SCSI, ktĂłre dodatkowo sÄ
znacznie lepiej wykonane, tak aby wytrzymaĹy te 15krpm przez wiele lat. Dyski ATA to masĂłwka, gdzie od jakoĹci waĹźniejsza jest iloĹÄ. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Michał Dwużnik wrote: > >> Ta, jasne, taśma DV położona gdziekolwiek w domu da się odtworzyć po >> 30 latach... > > 15 letnie VHS graja bez problemu - czemu DV mialoby nie grac po zaledwie > 2x dluzszym czasie? ZTCW sa jakies zalecenia o przewijanie tasmy co > jakis czas, ale szczegolow nie znam. > Zobacz gęstość zapisu, to jedno, dwa, że VHS jest słabocyfrowy, więc degradacja nie jest katastrofalna, trzy, że oprócz przewijania wypadałoby klimatyzować, żeby chociaż do teoretycznej żywotności się zbliżyć. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
PaweĹ 'Dziku' Spychalski wrote: > Bogdan Blaszczak pisze: > >> Tyle Ĺźe tamta zadeptywana pĹyta dziaĹa pewnie do dziĹ. >> Kurek nie za bardzo mĂłgĹ przewidzieÄ, Ĺźe kiedyĹ bÄdzie siÄ robiÄ >> badziewne jednorazĂłwki wykonane z taniej, dziadowskiej warstwy >> przypalanej laserem. > > NajwiÄkszym krokiem wstecznym w produkcji CD-R byĹo zastÄ pienie zĹota > srebrem. Stare pĹyty miaĹy warstwÄ refleksyjnÄ z napylanego zĹota (czy > teĹź barwnik byĹ na bazie zĹota, nie pamiÄtam juĹź dokĹadnie). Ale > wiadomo, zĹoto droĹźsze, srebro taĹsze. Tylko co z tego, Ĺźe srebro, w > przeciwieĹstwie do zĹota bardzo szybko siÄ utlenia i juĹź nie odbija > ĹwiatĹa tak Ĺadnie jak na poczÄ tku > W CD-R ? Czy w CD ? MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
zeglownik@onet.eu wrote: >>> ofiara fotografii cyfrowej :-(( >> Po przeczytaniu wszystkich Twoich wypowiedzi odniosłem wrażenie, że nie >> jesteś ofiarą fotografii cyfrowej, a ofiarą pewnego odcinka Sondy, w >> którym Kurek zadeptywał CD twierdząc przy tym, że to i przez 100 >> następnych lat da się odczytać... ;) >> >> Tak se ne da. >> > wlasnie zachodzi we mnie gleboki proces przemian duchowych. > sadze ze za pare godzin dorosne do tego by cyfrowke schowac do piwnicy i > powrocic do analogu. > nie zamierzam sie wpuszczac w taka sytuacje w jakiej jest jeden pan > przewodniczycy , ktory w wyniku sexafery musi sie co kilka dni meldowac na > policji. > nie chce w regularnaych odstepach czasu meldowac sie przed komputerem po to by > kopiowac nosniki. . nie zamierzam byc zakladnikiem rollingow CD. > Ze tak powiedziec jestem zbyt dorosly na te zabawe , a samo kopiowanie > prawdopodobnie wielogodzinne , opisy itp nie jest dla mnie wystarczajacym > wyzwaniem intelektualnym. > mowiac po polsku taki interes to ja p........ > To olej płyty, rób na HD... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > Ofiara fptografii cyfrowej wrote: >> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >> cyfrowych - minimum na 20 lat ? > Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). Bardzo waĹźne jest aby dyski byĹy róşnego > producenta. Dobrym rozwiÄ zaniem sÄ dwie "kieszenie" na eSATA, dziÄki czemu > masz hotswap. Dobrze byĹoby teĹź aby dyski byĹy wolnoobrotowe (5400rpm), ale > nie wiem czy produkujÄ jeszcze takie na SATA. Dyski muszÄ przez caĹy czas > byÄ pod prÄ dem, gdyĹź czÄste spin-upy skracajÄ ich ĹźywotnoĹÄ. > Do tego kontrola badsektorĂłw raz w tygodniu z automatu i (dla hardcorowcĂłw) > caĹoĹciowa kopia bezpieczeĹstwa na noĹnikach zewnÄtrznych (najlepiej > streamer) z czÄstoĹciÄ zaleĹźnÄ od przyrostu danych. > Przerost formy nad treĹciÄ IMHO... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> Procesory i inne takie: dyfuzja półprzewodnika. Procesor się rozmywa tak po > prostu. Jak połączysz dwa metala po jakims czasie jeden metal wniknie w > drugi. Tak samo będzie dla obszarów w półprzewodnikowych elementach. > > Już nie wspominając o innych efektach starzenie się elementów dyskretnych. > I powolnym rozmagnesowywaniu się dysków. To dlaczego jest tyle wciąż działającego sprzętu elektronicznego sprzed 20-30 lat, w tym mikroprocesorowego? Sam mam w domu kilka okazów, m.in. 20-letniego Atari 800XL ze stacją FDD do niego i 25-letni radziecki (sic!) adapter ze sterowaniem cyfrowym, przy czym w obu sprzętach nawet wszystkie kondensatory elektrolityczne są oryginalne. Pozdrawiam, Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Michał Dwużnik wrote: >> Luty nie sciezki. I nie chodzi o to ze cynowe tylko ze Rohs-free. > > Nie ROHS-free, tylko zgodny z RoHS i Pb-free... Cholera. Drugi blad w ciagu dwoch dni. Czas na urlop. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Uncle Pete wrote: >> Procesory i inne takie: dyfuzja półprzewodnika. Procesor się rozmywa >> tak po prostu. Jak połączysz dwa metala po jakims czasie jeden metal >> wniknie w drugi. Tak samo będzie dla obszarów w półprzewodnikowych >> elementach. >> >> Już nie wspominając o innych efektach starzenie się elementów >> dyskretnych. >> I powolnym rozmagnesowywaniu się dysków. > > To dlaczego jest tyle wciąż działającego sprzętu elektronicznego sprzed > 20-30 lat, w tym mikroprocesorowego? Sam mam w domu kilka okazów, m.in. > 20-letniego Atari 800XL ze stacją FDD do niego i 25-letni radziecki > (sic!) adapter ze sterowaniem cyfrowym, przy czym w obu sprzętach nawet > wszystkie kondensatory elektrolityczne są oryginalne. > Koledze elektromigracja i złota zaraza chodzi po głowie, ale chyba za bardzo :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografi cyfrowej"
> Dnia 21 Jan 2008 14:16:51 +0100, zeglownik@onet.eu napisał(a): > > > i tak sie zastanawiam , miliony ludzi robi na cylm swiecie fotografie > > pamiatkowa aby zatzymac chwile na przyszlosc dla siebie , dla innach. > > zdecydowna wiekszosc takich zdjec w chwili powstania jest pozbawiona wiekszych > > wartosci. dopiero z czasem nabieraja niekiedy one watosci dokumnetu. > > i okazuje sie ze nosniki sa na tyle nietrwale iz jest to wykluczone > > Czy widzisz jakąś sprzeczność w "robię zdjęcia cyfrowe i robię z > ciekawszych papierowe odbitki"? > To, że cyfra umożliwia trzaskanie nieograniczonej ilości gigabajtów > zdjęć nie znaczy, że *wszystko* co wytrzaskane nadaje się "ku > potomności" i *koniecznie* musisz to zarchiwizować. Jeśli wypalenie > płyty jest tak wielką stratą czasu, a pójście do labu już nie, to w czym > widzisz problem? Zamiast rolek filmu noś kartę/pendrive'a. wzgledy pragmatyczne jesli mam juz drukowac to zrobie to analogiem - lepsza jakosc i trwalosc wydruku w laboratorium ,a do tego mam oryginal negatywu. jesli zrobie najpierw cyfrowka to po paru latach oryginal gdzies przepadnie zachowa sie tylko wydruk powiedzmy ze wytrzyma probe czasu. logiczniejszym wydaje mi sie postepowanie odwrotne - najpierw analogowa odbitka , jesli cos bede chcial przeslac w formie cyfrowej to scan. oddzielnym tematem jest powiedzmy tzw fotografia prasowa czy informacyjna , gdzie szybko nalezy przeslac zdjecie - tutaj analg nie moze stanowic alternatywy ale nie takie zdjecia chce zatrzymac na przyszlosc. > > > BTW stawiam orzeszki przeciwko rodzynkom, że backup na DVD zajmuje mniej > czasu niż strawiłeś go na napisanie/przeczytanie kilku postów na tej > grupie ;) > dzisiaj jestem nieco madrztejszy niz wczoraj stosowalem cd fujii a wiec zadne no name cd wszytkie nagrania zrobione przed ok 3 laty sa nie do odczytania , wyjatkowo pojedyncze zdjecia po dlugotrwalych zabiegach. na innych forach ludzie skarza sie ze tez im zdjecia znikaja , choc oczywiscie nie wszystkim . przyjmuje wiec na swoj prywatny uzytek ze nie dluzej niz 3 lata mozna czymac zdjecia na cd . gdybym zrobil na cd 30 backupow nie oznacza to ze zdjecia zachwalyby sie przez 90 lat tylko nadal przez 3 lata. backup nie przedluza zywotnosci medium , a jedynie stanowi rezerwe na wypadek gdyby ktores padlo. i tutaj jest problem. Ja nie szukam rozwiazania jak sie zabezpieczyc przed awaria medium , ale jak przechowywac dane przez wiele , wiele lat. przegrywanie danych co pare lat na swieze medium mnie nie interesuje. bo jesli HD wytrzymuje powiedzmy 10 lat to backup na hd tez nie wytrzyma dluzej. jesli cd powiedzmy wytrzymuje 3 lata , a backaup na HD 10 lat to bede przetrzymwal na HD w tym przypadku CD jest bez sensu . ofiara fotografii cyfrowej -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > Kane wrote: >> Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj >> dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. W > DyskĂłw serwerowych proponowaĹbym tutaj nie porĂłwnywaÄ. To sÄ dyski SCSI, > ktĂłre dodatkowo sÄ znacznie lepiej wykonane, tak aby wytrzymaĹy te 15krpm > przez wiele lat. Dyski ATA to masĂłwka, gdzie od jakoĹci waĹźniejsza jest > iloĹÄ. > To co piszesz byĹo prawdÄ parÄ lat temu... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Uncle Pete wrote: > To dlaczego jest tyle wciąż działającego sprzętu elektronicznego sprzed > 20-30 lat, w tym mikroprocesorowego? Sam mam w domu kilka okazów, m.in. > 20-letniego Atari 800XL ze stacją FDD do niego i 25-letni radziecki > (sic!) adapter ze sterowaniem cyfrowym, przy czym w obu sprzętach nawet > wszystkie kondensatory elektrolityczne są oryginalne. Bo ma 25 lat? A teraz tranzystor ma tylko 45nm, wiec ile czasu zajmie mu 'rozproszenie sie przez dyfuzje'? Poza tym RoHS... niewielu ludzi wierzy w te lutowanie. Zastanowila mnie natomiast inna rzecz: Wzialem w lapki wczoraj obiektyw od E510 i byl tam napis 'Only for EU' oraz znak przekreslonego kosza na smieci. Ja to interpretuje ze obiektyw jest RoHS-compliant (czyli w moich oczach gorszy, bo slabe lutowanie _oraz_ moze byc troche z innego szkla/plastiku itp). Ciekawi mnie tylko czy z USA tez takie sa? Mam nadzieje ze nie ;-) -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Michał Dwużnik wrote: > Zobacz gęstość zapisu, to jedno, dwa, że VHS jest słabocyfrowy, więc > degradacja nie jest katastrofalna, trzy, że oprócz przewijania > wypadałoby klimatyzować, żeby chociaż do teoretycznej żywotności się > zbliżyć. Z drugiej strony - traktowane te tasmy jak 'niechciane dzieci', bo to i nie ma co z tym zrobic i szkoda wyrzucic. Dziala, nie zrywa synchro i jakosc jakby taka sama caly czas. Poza tym inna wazna rzecz - zwinieta tasma 'samoizoluje' sie od wplywu powietrza. Tak, moze miec kontakt z tlenem przez boki oraz pierwszy zwoj, ale potem juz szczelnie jest. Czy to ma wplyw? Cholera wie... -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Michał Dwużnik wrote: >>> Luty nie sciezki. I nie chodzi o to ze cynowe tylko ze Rohs-free. >> >> Nie ROHS-free, tylko zgodny z RoHS i Pb-free... > > Cholera. Drugi blad w ciagu dwoch dni. Czas na urlop. > > ROHS free to działa latami :)) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Uncle Pete wrote: > > Bo ma 25 lat? > A teraz tranzystor ma tylko 45nm, wiec ile czasu zajmie mu 'rozproszenie > sie przez dyfuzje'? Trochę się materiały zmieniły przez te 25 lat. W tym te używane na bariery... Poza tym w normalnym zakresie temperatur to nie dyfuzja ma znaczenie, tylko jeśli już się martwić to o elektromigrację metali, ale ścieżki nie są już złote, a na powierzchniach styku jest zwykle pokrycie innym metalem na "hamowanie". Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Michał Dwużnik wrote: >> Zobacz gęstość zapisu, to jedno, dwa, że VHS jest słabocyfrowy, więc >> degradacja nie jest katastrofalna, trzy, że oprócz przewijania >> wypadałoby klimatyzować, żeby chociaż do teoretycznej żywotności się >> zbliżyć. > > Z drugiej strony - traktowane te tasmy jak 'niechciane dzieci', bo to i > nie ma co z tym zrobic i szkoda wyrzucic. Dziala, nie zrywa synchro i > jakosc jakby taka sama caly czas. > > Poza tym inna wazna rzecz - zwinieta tasma 'samoizoluje' sie od wplywu > powietrza. Tak, moze miec kontakt z tlenem przez boki oraz pierwszy > zwoj, ale potem juz szczelnie jest. Czy to ma wplyw? Cholera wie... > > Jak zawilgnie to się poklei razem :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
ofiara fotografi cyfrowej wrote: > > bo jesli HD wytrzymuje powiedzmy 10 lat to backup na hd tez nie wytrzyma > dluzej. I nie musi. Wystarczy bezstratnie przegrać dalej na kolejny nośnik. Robisz zdjęcia szybciej niż działa prawo Moore'a dla pojemności nośnika per wydana złotówka ?:) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?UGF3ZcWCICdEemlrdScgU3B5Y2hhbHNraQ
MichaĹ DwuĹźnik pisze: > W CD-R ? Czy w CD ? AFAIR w CD-R -- Pozdrawiam, PaweĹ Spychalski http://www.spychalski.info
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj >>> dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. W >> DyskĂłw serwerowych proponowaĹbym tutaj nie porĂłwnywaÄ. To sÄ
dyski SCSI, >> ktĂłre dodatkowo sÄ
znacznie lepiej wykonane, tak aby wytrzymaĹy te 15krpm >> przez wiele lat. Dyski ATA to masĂłwka, gdzie od jakoĹci waĹźniejsza jest >> iloĹÄ. > To co piszesz byĹo prawdÄ
parÄ lat temu... Ale ktĂłre? :D Mam pod opiekÄ
sporo serwerĂłw i kilka stacji roboczych. Dyski ATA padajÄ
doĹÄ szybko. Ostatnio do kosza poszĹy trzy (dwa Seagate i jeden Maxtor). TydzieĹ temu dostaĹem informacjÄ, Ĺźe jeden uĹźytkownik wĹaĹnie spisaĹ pĂłĹtorarocznego Maxtora na straty. A dyski SCSI sobie... dziaĹajÄ
. W piÄ
tek wymieniĹem jeden, ale to raczej kontrolerowi przestaĹ siÄ podobaÄ, bo dysk jest sprawny. Stare dyski ATA dziaĹajÄ
piÄknie. MĂłj Maxtor 850MB z 1995 roku dziaĹa do dziĹ bez bĹÄdĂłw. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >>> cyfrowych - minimum na 20 lat ? >> Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). Bardzo waĹźne jest aby dyski byĹy >> róşnego producenta. Dobrym rozwiÄ
zaniem sÄ
dwie "kieszenie" na eSATA, >> dziÄki czemu masz hotswap. Dobrze byĹoby teĹź aby dyski byĹy wolnoobrotowe >> (5400rpm), ale nie wiem czy produkujÄ
jeszcze takie na SATA. Dyski muszÄ
>> przez caĹy czas byÄ pod prÄ
dem, gdyĹź czÄste spin-upy skracajÄ
ich >> ĹźywotnoĹÄ. Do tego kontrola badsektorĂłw raz w tygodniu z automatu i (dla >> hardcorowcĂłw) caĹoĹciowa kopia bezpieczeĹstwa na noĹnikach zewnÄtrznych >> (najlepiej streamer) z czÄstoĹciÄ
zaleĹźnÄ
od przyrostu danych. > Przerost formy nad treĹciÄ
IMHO... Jest to lekka paranoja, ale w przypadku waĹźnych danych bywa to konieczne. MajÄ
c mirror zabezpieczasz siÄ przed padem dysku (o ile sÄ
róşnych producentĂłw, bo tego samego lubiÄ
padaÄ w tym samym czasie). Testowanie badsektorĂłw pozwala na wczesne wykrycie problemĂłw i daje Ci czas na reakcjÄ jeszcze w czasie, gdy dane z uszkodzonych blokĂłw dajÄ
sie przenieĹÄ na inne. OkresowÄ
wymianÄ dyskĂłw zapewnia sam przyrost danych (w koĹcu miejsce zacznie siÄ boleĹnie kurczyÄ jeĹli przechowujesz RAWy). Dyski twarde dajÄ
Ci teĹź natychmiastowy dostÄp do kaĹźdego materiaĹu, bez grzebania w pĹytach/tasiemkach. Taki storage obudowany frontendem do bazy SQL i aplikacji pilnujÄ
cej porzÄ
dku to bardzo miĹe narzÄdzie. JeĹli wszystko to wepchniesz do oddzielnej maszyny i wepniesz do sieci lokalnej, masz przyjemnÄ
przechowalniÄ zdjÄÄ dla wielu uĹźytkownikĂłw z wyszukiwaniem, kategoryzowaniem itp. Do zastosowaĹ domowych wystarczy sam storage z bazÄ
. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>> Co do temeperatury to sadzenie ze to urban legend jest bledne. Zapytaj >>>> dowolnego serwisanta od serwerow bo tam jest to najbardziej dotkliwe. W >>> DyskĂłw serwerowych proponowaĹbym tutaj nie porĂłwnywaÄ. To sÄ dyski SCSI, >>> ktĂłre dodatkowo sÄ znacznie lepiej wykonane, tak aby wytrzymaĹy te 15krpm >>> przez wiele lat. Dyski ATA to masĂłwka, gdzie od jakoĹci waĹźniejsza jest >>> iloĹÄ. >> To co piszesz byĹo prawdÄ parÄ lat temu... > Ale ktĂłre? :D > Mam pod opiekÄ sporo serwerĂłw i kilka stacji roboczych. Dyski ATA padajÄ > doĹÄ szybko. Ostatnio do kosza poszĹy trzy (dwa Seagate i jeden Maxtor). > TydzieĹ temu dostaĹem informacjÄ, Ĺźe jeden uĹźytkownik wĹaĹnie spisaĹ > pĂłĹtorarocznego Maxtora na straty. A dyski SCSI sobie... dziaĹajÄ . W piÄ tek > wymieniĹem jeden, ale to raczej kontrolerowi przestaĹ siÄ podobaÄ, bo dysk > jest sprawny. > Stare dyski ATA dziaĹajÄ piÄknie. MĂłj Maxtor 850MB z 1995 roku dziaĹa do > dziĹ bez bĹÄdĂłw. > A nowe dyski SCSI padajÄ rĂłwnie dobrze co SATA :) MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
PaweĹ 'Dziku' Spychalski wrote: > MichaĹ DwuĹźnik pisze: > >> W CD-R ? Czy w CD ? > > AFAIR w CD-R > W CD-R to czasem nie barwniki padajÄ szybciej niĹź lusterko? MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Jakub Witkowski
ofiara fotografii cyfrowej pisze: > wydja mi sie ze mimo oczywistych zalet porzuce fotografie cyfrowa i przeprosze > sie z moim starym dobrym canonem5 zas material bede obrabial jak w latach 80 > tych w tym samym labie. wiem mozna samemu drukowac ale to czasochlonne . Objawię ci coś, czego najwyraźniej nie wiesz: otóż z aparatu cyfrowego też możesz zrobić odbitki w labie, i będą dokładnie tak samo trwałe jak te z canona 5 :) Zaś wszystkie dodatkowe możliwości jakie daje format cyfrowy, choćby obróbki obrazu przez zrobieniem odbitek, potraktuj jako extra dodatek. -- Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne, z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Sun, 20 Jan 2008 23:23:33 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. >> 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne >> bezpieczeństwo w tym zakresie. > Czyli jakieś 50 lat przy kopiowaniu co pół roku :) Backup wg ciebie wykonuje się co pół roku? A ja byłem przekonany, że co najwyżej raz na tydzień. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 10:02:32 +0100, Cezary Grądys napisał(a): > Sylwester Zarębski napisał(a): >> Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. >> 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne >> bezpieczeństwo w tym zakresie. > Jeżeli dane będa cenne, to się jakoś podłączy. Tam jest zdaje się 7 > styków, w razie co podlutuje się parę kabelków bezpośrednio do tych > styków na płytce dysku. Lepiej mieć kopię na dysku z uszkodzonym złączem > sate, niż z uszkodzoną głowica :) Tym bardziej to nie jest rozwiązanie backupowe, a domorosłego Kazia informatyka, który się ratuje pierwszym lepszym badziewiem. Być może lepsze to jest niż *nic*, ale niekoniecznie. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 07:34:14 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >> Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to >> czas i zasoby? > Nie można. > Gratuluję odwagi temu, co się wyłącznie o raid oparł. Gratuluję odwagi temu, co się oparł o rozwiązanie typu Raid1 na dwóch wożonych w workach dyskach SATA. Jakby nie patrzeć, klasę niżej niż działający Raid5. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 21.01.2008, o godzinie 17.40.28, na pl.rec.foto.cyfrowa, Sylwester Zarębski napisał(a): >> Czyli jakieś 50 lat przy kopiowaniu co pół roku :) > Backup wg ciebie wykonuje się co pół roku? A ja byłem przekonany, że co > najwyżej raz na tydzień. To akurat zależy od tego jak często jest potrzeba. Znam takich to by stwierdzili, że co tydzień to zbyt rzadko. -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 16:43:58 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Daniel Mróz wrote: >> Dyski twarde dają Ci też natychmiastowy dostęp do każdego materiału, bez >> grzebania w płytach/tasiemkach. Taki storage obudowany frontendem do bazy >> SQL i aplikacji pilnującej porządku to bardzo miłe narzędzie. Jeśli >> wszystko to wepchniesz do oddzielnej maszyny i wepniesz do sieci lokalnej, >> masz przyjemną przechowalnię zdjęć dla wielu użytkowników z wyszukiwaniem, >> kategoryzowaniem itp. Do zastosowań domowych wystarczy sam storage z bazą. > Problem w tym, że taki storage nijak nie zabezpiecza przed kupą awarii, > przed którymi trywialne wyniesienie dysku do kolegi zabezpiecza świetnie :) Ale musisz zauważyć, że twierdzenie w drugą stronę również zachodzi. Taki storage zabezpiecza trywialnie te przypadki, przed którymi wyniesienie dysku do kolegi nie chroni ;). Kwestia tego, jakie przypadki występują częściej, czy zalanie u sąsiada czy u kolegi. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> Mam pod opiekÄ
sporo serwerĂłw i kilka stacji roboczych. Dyski ATA padajÄ
>> doĹÄ szybko. Ostatnio do kosza poszĹy trzy (dwa Seagate i jeden Maxtor). >> TydzieĹ temu dostaĹem informacjÄ, Ĺźe jeden uĹźytkownik wĹaĹnie spisaĹ >> pĂłĹtorarocznego Maxtora na straty. A dyski SCSI sobie... dziaĹajÄ
. W >> piÄ
tek wymieniĹem jeden, ale to raczej kontrolerowi przestaĹ siÄ podobaÄ, >> bo dysk jest sprawny. > A nowe dyski SCSI padajÄ
rĂłwnie dobrze co SATA :) Nie jest tak Ĺşle. Mamy sporo dyskĂłw (serwery, macierze) max. piÄcioletnich, gĹĂłwnie IBM i Seagate Cheetah. Wymienionych byĹo chyba ze trzy. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 16:43:58 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Daniel Mróz wrote: >>> Dyski twarde dają Ci też natychmiastowy dostęp do każdego materiału, bez >>> grzebania w płytach/tasiemkach. Taki storage obudowany frontendem do bazy >>> SQL i aplikacji pilnującej porządku to bardzo miłe narzędzie. Jeśli >>> wszystko to wepchniesz do oddzielnej maszyny i wepniesz do sieci lokalnej, >>> masz przyjemną przechowalnię zdjęć dla wielu użytkowników z wyszukiwaniem, >>> kategoryzowaniem itp. Do zastosowań domowych wystarczy sam storage z bazą. >> Problem w tym, że taki storage nijak nie zabezpiecza przed kupą awarii, >> przed którymi trywialne wyniesienie dysku do kolegi zabezpiecza świetnie :) > > Ale musisz zauważyć, że twierdzenie w drugą stronę również zachodzi. > Taki storage zabezpiecza trywialnie te przypadki, przed którymi > wyniesienie dysku do kolegi nie chroni ;). > Kwestia tego, jakie przypadki występują częściej, czy zalanie u sąsiada > czy u kolegi. > Nie zalanie. Awaria zasilania na przykład ciągnąca dyski "ze sobą" - zdarza się w mojej okolicy równie często co awaria pojedynczego desktopowego dysku, a chyba nawet częściej... Pominę już wspominany przeze mnie remont łazienki - robotnicy przypięli narzędzia, robili coś w weekend za ścianą, w poniedziałek rano nie działały cztery dyski w trzech komputerach, backupowane na zasadzie - może dokumenty u Krzyśka, krzyśkowe u Piotra itd. I owszem, były tam UPSy... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Wyszomirski"
"Michał Dwużnik"
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: > Problem w tym, Ĺźe taki storage nijak nie zabezpiecza przed kupÄ
awarii, > przed ktĂłrymi trywialne wyniesienie dysku do kolegi zabezpiecza Ĺwietnie > :) Owszem, ale nie przesadzajmy :) RozwiÄ
zanie takie wybraĹem ze wzglÄdu na wiÄkszÄ
trwaĹoĹÄ od noĹnikĂłw CD/DVD oraz Ĺatwy i szybki dostÄp. MĂłwiÄ tutaj o przypadkach, gdy wszystkie materiaĹy trzymamy na dowolnym noĹniku w domu (90% przypadkĂłw). Czy to bÄdÄ
pĹyty, dyski twarde czy teflonowe karty perforowane nie ma tu znaczenia gdy w dom uderzy meteoryt. JeĹli ktoĹ obawia siÄ takich wypadkĂłw, to opisany storage jest dla niego nieprzydatny pod wzglÄdem archiwizacyjnym i powinien pomyĹleÄ o budowie trzech centrĂłw kryzysowych na róşnych kontynentach, 200m pod powierzchniÄ
ziemi, w bunkrze o stalowych Ĺcianach gruboĹci 10m i caĹodobowÄ
ochronÄ
wojskowÄ
z batalionem zabezpieczenia oddalonym nie dalej jak 1km od granicy otaczajÄ
cego centrum pola minowego. Wtedy tylko staĹy, satelitarny monitoring temperatury okolicy (na okolicznoĹÄ poĹźarĂłw) wydaje siÄ lekkÄ
przesadÄ
. Dla mnie system archiwizacji powinien pozwalaÄ na Ĺatwy dostÄp do materiaĹĂłw oraz szybkÄ
wymianÄ uszkodzonego noĹnika bez utrady danych. O to tutaj chyba chodzi nie? :) Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Wyszomirski"
"Michał Dwużnik"
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> Mam pod opiekÄ sporo serwerĂłw i kilka stacji roboczych. Dyski ATA padajÄ >>> doĹÄ szybko. Ostatnio do kosza poszĹy trzy (dwa Seagate i jeden Maxtor). >>> TydzieĹ temu dostaĹem informacjÄ, Ĺźe jeden uĹźytkownik wĹaĹnie spisaĹ >>> pĂłĹtorarocznego Maxtora na straty. A dyski SCSI sobie... dziaĹajÄ . W >>> piÄ tek wymieniĹem jeden, ale to raczej kontrolerowi przestaĹ siÄ podobaÄ, >>> bo dysk jest sprawny. >> A nowe dyski SCSI padajÄ rĂłwnie dobrze co SATA :) > Nie jest tak Ĺşle. Mamy sporo dyskĂłw (serwery, macierze) max. piÄcioletnich, > gĹĂłwnie IBM i Seagate Cheetah. Wymienionych byĹo chyba ze trzy. > Sata siÄ zrobiĹy lepsze (patrz warunki gwarancji), SCSI siÄ zrobiĹy gorsze. WiÄlszy sens rozróşniaÄ prÄdkoĹci obrotowe niĹź interfejsy - bo dokĹadnie ta sama mechanika moĹźe wystÄpowaÄ z SATA i z FibreChannel :)) MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Sun, 20 Jan 2008 23:23:33 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. >>> 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne >>> bezpieczeństwo w tym zakresie. > >> Czyli jakieś 50 lat przy kopiowaniu co pół roku :) > > Backup wg ciebie wykonuje się co pół roku? A ja byłem przekonany, że co > najwyżej raz na tydzień. > A ja jestem przekonany że wtedy kiedy potrzeba... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 07:34:14 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > >>> Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to >>> czas i zasoby? >> Nie można. >> Gratuluję odwagi temu, co się wyłącznie o raid oparł. > > Gratuluję odwagi temu, co się oparł o rozwiązanie typu Raid1 na dwóch > wożonych w workach dyskach SATA. Jakby nie patrzeć, klasę niżej niż > działający Raid5. > Pewien jesteś że raid5 daje lepszą odporność na awarie niż raid1 ? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Michał Dwużnik wrote: działały cztery dyski w trzech komputerach, backupowane na zasadzie - > może dokumenty u Krzyśka, krzyśkowe u Piotra itd. I owszem, były tam > UPSy... Tfu, _moje_ dokumenty u Krzyśka... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Daniel MrĂłz wrote: > Czy to bÄdÄ
pĹyty, dyski twarde czy teflonowe karty perforowane nie ma tu > znaczenia gdy w dom uderzy meteoryt. JeĹli ktoĹ obawia siÄ takich > wypadkĂłw, to opisany storage jest dla niego nieprzydatny pod wzglÄdem > archiwizacyjnym i powinien pomyĹleÄ o budowie trzech centrĂłw kryzysowych > na róşnych kontynentach, 200m pod powierzchniÄ
ziemi, w bunkrze o > stalowych Ĺcianach gruboĹci 10m i caĹodobowÄ
ochronÄ
wojskowÄ
z batalionem > zabezpieczenia oddalonym nie dalej jak 1km od granicy otaczajÄ
cego centrum > pola minowego. Wtedy tylko staĹy, satelitarny monitoring temperatury > okolicy (na okolicznoĹÄ poĹźarĂłw) wydaje siÄ lekkÄ
przesadÄ
. CzytajÄ
c jednak ten wÄ
tek mam niejasne przeczucie, Ĺźe zaraz ktoĹ rzuci kolejnÄ
pesymistycznÄ
wersjÄ
zawodnoĹci powyĹźszego rozwiÄ
zania opisujÄ
c barwnie przylot VogonĂłw z planami budowy miÄdzygalaktycznej autostrady... Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> Problem w tym, Ĺźe taki storage nijak nie zabezpiecza przed kupÄ awarii, >> przed ktĂłrymi trywialne wyniesienie dysku do kolegi zabezpiecza Ĺwietnie >> :) > Owszem, ale nie przesadzajmy :) > RozwiÄ zanie takie wybraĹem ze wzglÄdu na wiÄkszÄ trwaĹoĹÄ od noĹnikĂłw CD/DVD > oraz Ĺatwy i szybki dostÄp. MĂłwiÄ tutaj o przypadkach, gdy wszystkie > materiaĹy trzymamy na dowolnym noĹniku w domu (90% przypadkĂłw). Czy to bÄdÄ > pĹyty, dyski twarde czy teflonowe karty perforowane nie ma tu znaczenia gdy > w dom uderzy meteoryt. Tutaj Ty popadasz w paranojÄ. Awaria zasilacza, sÄ siad robiÄ cy parchate zwarcie w sieci itd sÄ niestety znacznie bardziej realne niĹź meteoryt... I owszem, przed piorunem i padem zasilacza chroni wszystko tylko nie raid :) MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> Problem w tym, Ĺźe taki storage nijak nie zabezpiecza przed kupÄ
awarii, >>> przed ktĂłrymi trywialne wyniesienie dysku do kolegi zabezpiecza Ĺwietnie >> Owszem, ale nie przesadzajmy :) >> RozwiÄ
zanie takie wybraĹem ze wzglÄdu na wiÄkszÄ
trwaĹoĹÄ od noĹnikĂłw >> CD/DVD oraz Ĺatwy i szybki dostÄp. MĂłwiÄ tutaj o przypadkach, gdy >> wszystkie materiaĹy trzymamy na dowolnym noĹniku w domu (90% przypadkĂłw). >> Czy to bÄdÄ
pĹyty, dyski twarde czy teflonowe karty perforowane nie ma tu >> znaczenia gdy w dom uderzy meteoryt. > Tutaj Ty popadasz w paranojÄ. Awaria zasilacza, sÄ
siad robiÄ
cy parchate > zwarcie w sieci itd sÄ
niestety znacznie bardziej realne niĹź meteoryt... > I owszem, przed piorunem i padem zasilacza chroni wszystko tylko nie raid Przechowywanie u kolegi, czy rodziny jest obarczone takimi samymi problemami co trzymanie w domu, z tÄ
róşnicÄ
Ĺźe masz dodatkowÄ
kopiÄ. Padnie u Ciebie dysk albo rozwarstwi siÄ refleksa na pĹycie i jesteĹ zdany na to, czy drugia kopia w innym miejscu nie zachorowaĹa na to samo. JeĹli chcesz siÄ zabezpieczyÄ przed poĹźarem lub zalaniem, lepiej chyba sobie kupiÄ maĹÄ
skrzynkÄ ognioodpornÄ
z uszczelnieniem. Mniej wiÄcej wyjdzie na to samo, a nie bÄdziesz musiaĹ fatygowaÄ znajomych/rodziny. W wiÄkszoĹci przypadkĂłw jednak w zupeĹnoĹci wystarczÄ
dwa dyski w RAID i sprawdzanie co jakiĹ czas czy ktĂłryĹ z nich nie ma zamiaru odejĹÄ w zaĹwiaty aby w porÄ go wymieniÄ. W takim ukĹadzie wystarczy dwu-, trzykrotna wymiana na wiÄksze pojemnoĹci (rozszerza siÄ miejsce i dodatkowo wymieniasz dyski na nowe) i wystarczy to do koĹca Twoich dni, bo później chyba te zdjÄcia nie bÄdÄ
Ci potrzebne. Zwarcie (piorun lub sÄ
siad rozmawiajÄ
cy ze ĹcianÄ
przy pomocy Boscha) to nie problem jeĹli posiadasz listwy zasilajÄ
ce z zabezpieczeniami i/lub UPS. To pierwsze w przypadku posiadania komputera jest wrÄcz wskazane, a drugie opcjonalne, bardzo przydatne i coraz czÄĹciej spotykane w domach. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>>> Co do trwałości HD to nawet nie chce mi się komentować. HD odłożony na >>> dwa lata na bok nie ruszy. Po ok 10 latach cała elektronika do >>> wymiany.... >> Powiedz to tym kilku dyskom, które leżą na strychu z kilka lat. Albo tym, >> które znajduję u klientów. > > A te na strychu to działają? Nie. Pomyśl. Sorry, niemożliwe. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Nie. > Pomyśl. > Sorry, niemożliwe. Sorry powtórnie, Ty nie jesteś Jacek - zatem wycofuję tę formułę, działają, inaczej bym tego nie pisał :) Zmień nicka, bo będziesz mylony z pewnym idiotą. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Procesory i inne takie: dyfuzja półprzewodnika. Dyfuzja nie ma znaczenia jak sprzęt leży na półce. Znaczy ma dużo mniejsze. Ma za to znaczenie czas na połączenia klejone (taśmy itp). Dlatego typujemy pięć lat, nie dłużej. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> No ale powstaje problem z ogromną ilością tych płytek, szukaniem co na > której, co jakiś czas należy to przegrać mimo wszystko na nowy nośnik, a > z dyskiem będzie to łatwiejsze. To też nie jest żaden problem - irfanview + tc i masz stykówki wszystkiego na jednej płytce. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Co tu komentować, po prostu pięć zdjęć z pleneru obrabiam w >> dwadzieścia minut góra. > > A jedno zapewne jeszcze szybciej... > 20 minut - to 20 x więcej, niż zajmuje mi zaniesienie do labu i > odebranie z niego KAŻDEJ ilości zdjęć. Po prostu nie ja nad nimi siedzę > i niezależnie od ilości zajmuje mi to tyle samo czasu: 1 minutę z > wypisaniem kwitka i faktury. Sorry, ale nie mieszkam w labie. I nie wołam sobie setek zdjęć. I jeszcze jedno - nie lubię jak mi ktoś gmera przy zdjęciach (konkretnie lab) -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Nie kpij. Amstradów było... milion? W tym 99% na rynku hobbystycznym. >> Pecety rządzą światem i obecnie bez nich nastąpiłaby globalna > > Wtedy milion to było coś. Pamiętam jaki szok był, że któraś wersja > windows została sprzedana w 9 milionach kopii, to było niesamowicie dużo > w tych czasach. Wtedy. Dziś to jest nic. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>>> Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. >>> 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne >>> bezpieczeństwo w tym zakresie. >> Jeżeli dane będa cenne, to się jakoś podłączy. Tam jest zdaje się 7 >> styków, w razie co podlutuje się parę kabelków bezpośrednio do tych >> styków na płytce dysku. Lepiej mieć kopię na dysku z uszkodzonym złączem >> sate, niż z uszkodzoną głowica :) > > Tym bardziej to nie jest rozwiązanie backupowe, a domorosłego Kazia > informatyka, który się ratuje pierwszym lepszym badziewiem. Być może > lepsze to jest niż *nic*, ale niekoniecznie. No i co? Jego kopia straci kolor? A może na zdjęciach porobią się żółte palmy? :) Znam paru gości od ''Bardzo Ważnych Systemów Archiwizacji Danych'' i gadka jest podobna. I mam wrażenie, że to kompleksy z powodu zajmowania się dość prymitywną, żeby nie powiedzieć, kretyńską profesją. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>>> Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to >>> czas i zasoby? >> Nie można. >> Gratuluję odwagi temu, co się wyłącznie o raid oparł. > > Gratuluję odwagi temu, co się oparł o rozwiązanie typu Raid1 na dwóch > wożonych w workach dyskach SATA. Jakby nie patrzeć, klasę niżej niż > działający Raid5. Studiowałeś jakieś kierunki ścisłe? Bo coś wątpię... Policz sobie prawdopodobieństwo niemożliwości odtworzenia danych przy systemie rozproszonym - 3 źródła, każdy niech ma statystykę... no dobra, 99% rocznie (mocno zaniżam). Potem policz, jaka jest szansa, że w tym roku nasz backup zasili spadek. Na koniec porównaj. Ja Ci mało dołóż czwarty dysk. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> RAID wcale nie jest backupem... > > Ale można na nim backup zrobić :) System rozproszony zbudowany z czynników składających się na raida ma odporność na pad zwiększoną... stukrotnie na pewno. Tylko szanowni panowie mądrzy ynformatycy nie doliczą do statystyki pożarów, kradzieży, zalań, burz, wirusów i głupoty obsługującej. Zresztą dokładnie tak samo jest w specyfikacjach we wszelkich takich opisach ''systemów''. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Mon, 21 Jan 2008 09:42:09 +0100, Cezary Grądys napisał(a): > Z tym jednym bym się nie zgodził. Weź pod uwagę szybkość wyszukiwania w > archiwum po dacie, tytule, przysłonie, migawce ogniskowej itp. To był właśnie główny argument u mnie żeby się przesiąść z archiwum na dysk. Doinstalowałem Picasę i w końcu mam szansę coś znaleźć ;-) Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> W CD-R to czasem nie barwniki padają szybciej niż lusterko? Dokładnie, pada barwnik (to, co zmienia strukturę od grzania). Lusterku nic nie jest (czasem tylko odpada :) -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> przegrywanie danych co pare lat na swieze medium mnie nie interesuje. To spadaj stąd, bo nie znajdziesz tu żadnej porady, a tylko się zestresujesz. Ile razy i jak długo jeszcze mają Ci mówić, że tak się nie da? -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Mon, 21 Jan 2008 00:04:23 +0100, Dariusz Zygmunt napisał(a): > Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to > czas i zasoby? U nas w firmie jakiś czas temu padły pliki bazy danych - i co z tego że był raid skoro dane się rozjechały? Dane oczywiście zostały odtworzone z kopii w drugim centrum w sąsiednim mieście. Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). Bardzo ważne jest aby dyski były różnego > producenta. Dobrym rozwiązaniem są dwie "kieszenie" na eSATA, dzięki czemu > masz hotswap. Dobrze byłoby też aby dyski były wolnoobrotowe (5400rpm), ale > nie wiem czy produkują jeszcze takie na SATA. Dyski muszą przez cały czas > być pod prądem, gdyż częste spin-upy skracają ich żywotność. > Do tego kontrola badsektorów raz w tygodniu z automatu i (dla hardcorowców) > całościowa kopia bezpieczeństwa na nośnikach zewnętrznych (najlepiej > streamer) z częstością zależną od przyrostu danych. Jeżu!!!!!! Ja już nie mogę. I to gość, co się niby zna... -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Uncle Pete
> Dokładnie, pada barwnik (to, co zmienia strukturę od grzania). Lusterku > nic nie jest (czasem tylko odpada :) Jeszcze ponoć zdarza się, że żywica mętnieje, ale tego akurat nie doświadczyłem. Piotr
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Zwarcie (piorun lub sąsiad rozmawiający ze ścianą przy pomocy Boscha) to nie > problem jeśli posiadasz listwy zasilające z zabezpieczeniami i/lub UPS. To > pierwsze w przypadku posiadania komputera jest wręcz wskazane, a drugie > opcjonalne, bardzo przydatne i coraz częściej spotykane w domach. Chłopie, nie pitol, bo jeszcze ktoś w to uwierzy. Listwa - przedłużka z warystorem i neonówką (dwoma szeregowo - ''on'' i ''bezpiecznie'' :) Powiedz to frajerom, którym pokazałem taką osmoloną listwę po burzy (i wcale piorun w nią nie walną). Dotyczy to zresztą także wszystkich tańszych (tzn. nie za parę tysięcy) upsów. Ależ ten naród teraz na napisy na pudełku nieodporny... -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Grzegorz Góra wrote: >> 20 minut - to 20 x więcej, niż zajmuje mi zaniesienie do labu i >> odebranie z niego KAŻDEJ ilości zdjęć. Po prostu nie ja nad nimi siedzę >> i niezależnie od ilości zajmuje mi to tyle samo czasu: 1 minutę z >> wypisaniem kwitka i faktury. > > A co z finansami? Stać mnie - sprzedałem cyfrówkę. Zanim ją przehulam robiąc zdjęcia na kliszy to ho, hooo... Dużo czasu minie. J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Janko Muzykant wrote: > Sorry, ale nie mieszkam w labie. Ja też nie. Ale przechodzę czasami obok. > I nie wołam sobie setek zdjęć. To tak, jak ja. > I jeszcze jedno - nie lubię jak mi ktoś gmera przy zdjęciach (konkretnie > lab) Ja też. Poprosiłem, żeby mi nie grzebali. Efekt jest podobny do tego, co uzyskujesz grzebiąc w swoich: coś tam wychodzi ;) J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Jakub Witkowski wrote: > Objawię ci coś, czego najwyraźniej nie wiesz: otóż z aparatu cyfrowego > też możesz zrobić odbitki w labie, i będą dokładnie tak samo trwałe jak te z canona > 5 :) Kiedyś ludzie faktycznie odbijali WSZYSTKIE swoje zdjęcia, bo nie mogli ich inaczej obejrzeć. Teraz nie znam nikogo, kogo na to stać. Nie jest to specjalnie popularny sposób archiwizacji i raczej nigdy nie będzie. J
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Dokładnie, pada barwnik (to, co zmienia strukturę od grzania). >> Lusterku nic nie jest (czasem tylko odpada :) > > Jeszcze ponoć zdarza się, że żywica mętnieje, ale tego akurat nie > doświadczyłem. Da się wypolerować o portki. Mętnieje w woreczka z pe (mowa o wierzchniej warstwie, takich zmętniałych w masie nie widziałem). Ale mi to już wisi, płytki w rulonik zawinąłem, okleiłem taśmami, niech leżą w pokoju po wsze czasy (na strychu). Zdechną, to zdechną. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Michał Dwużnik wrote: > Jester wrote: >> Michał Dwużnik wrote: >> >>> Spakowałem do pudła, przeleżały w pudle trochę razem z innymi, >>> przewiozłem, rozpakowałem. Kodaki były w podzbiorze "nie udało się >>> przeczytać". >> >> No faktycznie, masakra... >> > Albo nie nadążam za ironią albo przesadzasz. > U mnie akurat te padły, nie mam problemu z akceptacją tego że wszystko > może paść, jak również z odpornością na to zresztą :) Nie nadążasz ;) Jestem pod wrażeniem tej "przeprowadzki", która zabiła te płyty. Myślałem, że ze co najmniej trzy razy wypadły na ulicę i ktoś na nich postawił na do widzenia gdańską szafę. Leżenie w pudle raczej im nie zaszkodziło, ale ja się nie znam... J
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
zeglownik@onet.eu wrote: > czyli to jest bez sensu - rownie dobrze moznaby > pstrykac aparatem bez filmu lub karty. Ha: scenka w górach (autentyczna): pani z małpką w ręku woła: Grzesiu! Chodź oglądać zdjęcia, bo kartę trzeba zwolnić! Umarłem. A wy tu o backupach w trzech kopiach... J
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Dyjor"
Dariusz Zygmunt wrote: > W niedziela 20 styczeń 2008 01:08, Janko Muzykant wyraził następujacą > opinię: > >>>>> ... {w pewnym momencie odkrywa >>>>> się, że tego konkretnie dysku na którym są backupy nie można już w >>>>> żaden sposób podłączyć do współczesnego komputera}. >>>> No to teraz to już pojechałeś... :) >>>> Wiesz, co to jest backup danych cyfrowych? ... >>> Janku, pierwsze backupy robiłem zanim Ty skończyłeś edukację więc >>> ja wiem z praktyki jakie ryzyko jest związane z przechowywaniem >>> danych a Ty jak zwykle teoretyzujesz na tematy o których pojęcie >>> masz blade. >> Sorry, ale minąłeś się z powołaniem. Nie po raz pierwszy. >> Powtarzam już któryś raz - z archiwizacji głównie żyję (w każdym >> razie do niedawana było to moje główne źródło utrzymania). > > No tak, to tłumaczy Twoją irytację gdy wspomina się o macierzach i > wielodyskowych pamięciach masowych które w znacznej mierze eliminują z > rynku "speców od archiwizacji". dane w raidzie możesz też utracić szczegolenie jak zasilacz tego stacka zdurnieje i spali jednym błyskiem wszytskie 3 czy 5 dysków. archiwizacja jest bezpieczniejsza bo jest działaniem okresowym po wykonaniu kopi nośniki są odłączane od źródła i przechowywane najlepiej w formie rozproszonej. Taka kopia jest dodatkowo zabezpieczona przezd zniszczeniem przez głupie skasowanie plików np przez wirusa, czy głupawego usera
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Płyty główne z czasem dostają gorsze elementy dyskretne, kolejne wersje > kart graficznych otrzymują płytki o mniejszej liczbie warstw, etc, etc. > W czym wg Ciebie jest gorsze 6 warstw laminatu od ośmiu ? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Dyjor"
Dariusz Zygmunt wrote: > Sugerujesz że macierze to ślepy zaułek? Więc czemu jest tego na rynku > coraz więcej?? Czy nikt nie wie że są one tak zawodne??? Trzeba coś z > tym zrobić!!! ;-) macierze to nie sposób archiwizacji tylko bieżącego bezpiecznegi szybkiego przechowywania danych w celu dostępu online. każdy system przechowywania danych musi zawierać też procedury i sprzęt do archiwizacji danych czeto z możliwością powrotu do ich obrazu sprzed kilku dni, czy tygodni.
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Henry(k) wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 00:04:23 +0100, Dariusz Zygmunt napisał(a): > >> Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to >> czas i zasoby? > > U nas w firmie jakiś czas temu padły pliki bazy danych - i co z tego > że był raid skoro dane się rozjechały? Dane oczywiście zostały > odtworzone z kopii w drugim centrum w sąsiednim mieście. > Stare porzekadło mówi że jak trzech ludzi mówi Ci że jesteś pijany to nie należy dyskutować tylko iść spać. Ciekawe za którym razem dotrze, że raid to nie jest kopia zapasowa... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Janko Muzykant wrote: >>> RAID wcale nie jest backupem... >> >> Ale można na nim backup zrobić :) > > System rozproszony zbudowany z czynników składających się na raida ma > odporność na pad zwiększoną... stukrotnie na pewno. > Tylko szanowni panowie mądrzy ynformatycy nie doliczą do statystyki > pożarów, kradzieży, zalań, burz, wirusów i głupoty obsługującej. > Zresztą dokładnie tak samo jest w specyfikacjach we wszelkich takich > opisach ''systemów''. > Janko, naprawdę _na macierzy_ jest niezłe miejsce na backup :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jester wrote: > Michał Dwużnik wrote: >> Jester wrote: >>> Michał Dwużnik wrote: >>> >>>> Spakowałem do pudła, przeleżały w pudle trochę razem z innymi, >>>> przewiozłem, rozpakowałem. Kodaki były w podzbiorze "nie udało się >>>> przeczytać". >>> >>> No faktycznie, masakra... >>> >> Albo nie nadążam za ironią albo przesadzasz. >> U mnie akurat te padły, nie mam problemu z akceptacją tego że wszystko >> może paść, jak również z odpornością na to zresztą :) > > Nie nadążasz ;) > Jestem pod wrażeniem tej "przeprowadzki", która zabiła te płyty. > Myślałem, że ze co najmniej trzy razy wypadły na ulicę i ktoś na nich > postawił na do widzenia gdańską szafę. Leżenie w pudle raczej im nie > zaszkodziło, ale ja się nie znam... > Coś im wyraźnie zaszkodziło. Owszem, przeleżały w pudle nie będącym "pod moją opieką" jakieś 9 tygodni, ale pudlo nie nosiło śladów słonia... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Janko Muzykant wrote: >> W CD-R to czasem nie barwniki padają szybciej niż lusterko? > > Dokładnie, pada barwnik (to, co zmienia strukturę od grzania). Lusterku > nic nie jest (czasem tylko odpada :) > Toteż podprowadzam przedpiścę, że utlenianie sreberka to raczej CD niż CD-R... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>> Problem w tym, Ĺźe taki storage nijak nie zabezpiecza przed kupÄ awarii, >>>> przed ktĂłrymi trywialne wyniesienie dysku do kolegi zabezpiecza Ĺwietnie >>> Owszem, ale nie przesadzajmy :) >>> RozwiÄ zanie takie wybraĹem ze wzglÄdu na wiÄkszÄ trwaĹoĹÄ od noĹnikĂłw >>> CD/DVD oraz Ĺatwy i szybki dostÄp. MĂłwiÄ tutaj o przypadkach, gdy >>> wszystkie materiaĹy trzymamy na dowolnym noĹniku w domu (90% przypadkĂłw). >>> Czy to bÄdÄ pĹyty, dyski twarde czy teflonowe karty perforowane nie ma tu >>> znaczenia gdy w dom uderzy meteoryt. >> Tutaj Ty popadasz w paranojÄ. Awaria zasilacza, sÄ siad robiÄ cy parchate >> zwarcie w sieci itd sÄ niestety znacznie bardziej realne niĹź meteoryt... >> I owszem, przed piorunem i padem zasilacza chroni wszystko tylko nie raid > Przechowywanie u kolegi, czy rodziny jest obarczone takimi samymi problemami > co trzymanie w domu, z tÄ róşnicÄ Ĺźe masz dodatkowÄ kopiÄ. Padnie u Ciebie > dysk albo rozwarstwi siÄ refleksa na pĹycie i jesteĹ zdany na to, czy > drugia kopia w innym miejscu nie zachorowaĹa na to samo. Masz jakiekolwiek pojÄcie o prawdopodobieĹstwie ? To sprawdĹş jakie jest prawdopodobieĹstwo Ĺźe piorun walnie w dwie kopie zakĹadajÄ c prawdopodobieĹstwo walniÄcia w jednÄ z nich, podpowiem, znacznie mniejsze od 1... > JeĹli chcesz siÄ > zabezpieczyÄ przed poĹźarem lub zalaniem, lepiej chyba sobie kupiÄ maĹÄ > skrzynkÄ ognioodpornÄ z uszczelnieniem. ZauwaĹźyĹeĹ, Ĺźe to Ty wracasz uporczywie do poĹźaru i zalania ? > W wiÄkszoĹci przypadkĂłw jednak w zupeĹnoĹci wystarczÄ dwa dyski w RAID i > sprawdzanie co jakiĹ czas czy ktĂłryĹ z nich nie ma zamiaru odejĹÄ w > zaĹwiaty aby w porÄ go wymieniÄ. WidziaĹem juĹź za duĹźo macierzy odchodzÄ cych w niebyt bez problemĂłw z pojedynczym dyskiem... > Zwarcie (piorun lub sÄ siad rozmawiajÄ cy ze ĹcianÄ przy pomocy Boscha) to nie > problem jeĹli posiadasz listwy zasilajÄ ce z zabezpieczeniami i/lub UPS. To > pierwsze w przypadku posiadania komputera jest wrÄcz wskazane, a drugie > opcjonalne, bardzo przydatne i coraz czÄĹciej spotykane w domach. > GĂłwno prawda niestety. MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: "Marek Dyjor"
Sławomir Chrószcz wrote: > A może już czas i taka usługa cieszyłaby się zainteresowaniem na > poziomie komercyjnym? Zmierzyłem - mam swoich plików foto 43GB od 1999 > roku - ile ktoś byłby w stanie zapłacić za ich zewnętrzny backup? > 50-100zł rocznie? jak masz kilkaset tysiaków na start to jazda...
Re: zdjecia przepadly
user: "Gladiator"
Użytkownik "Ofiara fptografii cyfrowej"
Re: zdjecia przepadly
user: Sławomir_Chrószcz
Marek Dyjor pisze: > Sławomir Chrószcz wrote: > >> A może już czas i taka usługa cieszyłaby się zainteresowaniem na >> poziomie komercyjnym? Zmierzyłem - mam swoich plików foto 43GB od 1999 >> roku - ile ktoś byłby w stanie zapłacić za ich zewnętrzny backup? >> 50-100zł rocznie? > > jak masz kilkaset tysiaków na start to jazda... solidnie przesadziłeś, chyba że wliczasz telewizyjną kampanię promocyjną :)
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sławomir Chrószcz wrote: > Marek Dyjor pisze: >> Sławomir Chrószcz wrote: >> >>> A może już czas i taka usługa cieszyłaby się zainteresowaniem na >>> poziomie komercyjnym? Zmierzyłem - mam swoich plików foto 43GB od 1999 >>> roku - ile ktoś byłby w stanie zapłacić za ich zewnętrzny backup? >>> 50-100zł rocznie? >> >> jak masz kilkaset tysiaków na start to jazda... > > solidnie przesadziłeś, chyba że wliczasz telewizyjną kampanię promocyjną :) Dawaj, zaproponuj rozwiązanie backupowe dla paru tysięcy klientów po kilkadziesiąt GB taniej :) Michał PS:Jakbyś pytał - tak, mam na co dzień w okolicy setki TB danych...
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Marek Dyjor wrote: > Dariusz Zygmunt wrote: > >> Sugerujesz że macierze to ślepy zaułek? Więc czemu jest tego na rynku >> coraz więcej?? Czy nikt nie wie że są one tak zawodne??? Trzeba coś z >> tym zrobić!!! ;-) > > macierze to nie sposób archiwizacji tylko bieżącego bezpiecznegi > szybkiego przechowywania danych w celu dostępu online. > > każdy system przechowywania danych musi zawierać też procedury i sprzęt > do archiwizacji danych czeto z możliwością powrotu do ich obrazu sprzed > kilku dni, czy tygodni. > I tak zaraz usłyszysz że komuśtam od zawsze wystarcza, a awarii zasilania nie miał nigdy, Ty zaś cytujesz jakieś znalezione regułki... Życie zwykle wyjątkowo złośliwie pokazuje błędność przekonań typu "mam dobre zasilacze i listwy, zasilanie mi nic nie zrobi... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Saiko Kila
Proces Marek Wyszomirski
Re: zdjecia przepadly
user: Saiko Kila
Proces
Re: zdjecia przepadly
user: Saiko Kila
Proces "dagon0@vp.pl"
Re: zdjecia przepadly
user: MX
Dnia Sun, 20 Jan 2008 15:05:11 +0100, Sylwester Zarębski napisał(a): > Dnia Sun, 20 Jan 2008 11:30:32 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > >>> zobacz - jakieś tam uderzenie elektromagnetyczne czy przepięcie w >>> instalacji w momencie robienia backupu i tracisz wszystko (można popaść >>> w paranoję i zawsze trzymać jeden dysk niepodłączony nigdzie) :) >> To nie jest paranoja tylko podstawowy wymóg! >> Backup to rozproszenie i niedopuszczenie do tego, by jednocześnie był w >> użyciu więcej, niż jeden nośnik. > > Policzmy ile kosztuje pieniędzy i czasu taka 'paranoja'. > Aby się uniezależnić, należy posiadać co najmniej 2 zewnętrzne dyski, > załóżmy, że będą to 120GB za 275PLN z Allegro, czyli 550 PLN na dzień > dobry. > Następnie warto pamiętać, że dyski należy co jakiś czas podłączyć, > skopiować dane, tak więc czas wyniesie: czas dojazdu do miejsca > bezpiecznej lokalizacji dysku, dowóz dysku, skopiowanie danych, > odwiezienie na miejsce. Tak mniej więcej 3-4h w najlepszym przypadku. To > samo należy powtórzyć dla drugiego dysku. Czy przespałem konieczność zastosowania aż takich obostrzeń? > Jak uczy doświadczenie, logiczne uszkodzenia danych są znacznie częstsze > i bardziej problematyczne od uszkodzeń fizycznych. > Nie ma w tej chwili dysków twardych, które potrafiłyby wykonywać kopie > przyrostowe w sensie niemożności nadpisania uprzednio zapisanych danych. > Do tego należy dodać okresową wymianę dysków (co najwyżej 2-3 lata) na > nowe, w celu eliminacji gwałtownej degradacji nośnika po określonym > czasie (koszt dysku określa tyle, ?? O ile pamiętam to mój poprzedni dysk (20GB) w kompie przeleżał jakieś 4 lata, w tej chwili jest u ojca w kompie, czyli będzie już jakieś 7 lat... Podsumowując: Jedziemy i kupujemy sobie nówkę 320GB za 320 PLN. Stary dysk wypruwamy z kompa i ładujemy do obudowy - i to jest nasz backup (dlaczego? A jak nowy dysk jest felerny i padnie po 20 godzinach pracy - czyli 4 latach przy zesłaniu go na backup?) Zyskujemy nówkę sztukę w kompie (przyspieszenie podwójne: nowy system i szybki dysk) i miejsce na backup. Miejsce krytyczne? Moment nadpisywania danych podczas robienia kopii bezpieczeństwa oraz istnienie robala w systemie który po wpięciu backupu wywali nam system plików w obu dyskach twardych. Czyli pewnie coś równie prawdopodobnego co detonacja gazu w naszej chałupie :) Pozdrowienia MX ps. zawsze możesz nam przedstawić swój sposób na backup danych. Ja przy wizji corocznej weryfikacji 10 DVD wymiękam.
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?Q2V6YXJ5IEdyxIVkeXM
Daniel MrĂłz napisaĹ(a): > Nie jest tak Ĺşle. Mamy sporo dyskĂłw (serwery, macierze) max. piÄcioletnich, > gĹĂłwnie IBM i Seagate Cheetah. Wymienionych byĹo chyba ze trzy. > To chyba w znacznym stopniu zaleĹźy od tego na jakÄ
seriÄ siÄ trafi. Ja mam ok 30 kompĂłw do obserwacji i wymieniĹem przez trochÄ wiÄcej niĹź póŠroku kilka pĹyt gĹĂłwnych, ze 2 karty graficzne i moĹźe 1 dysk. Sam siÄ dziwiÄ, czemu tu dyski siÄ tak trzymajÄ
, zasilanie jest fatalne, przepiÄcia, wyĹÄ
czenia itp. W tych konkretnie warunkach pierwsza pada pĹyta gĹĂłwna i nieraz jednoczeĹnie karta graficzna. I widzÄ solidny problem liczenie, Ĺźe siÄ trafi na niezawodny sprzÄt jeĹli chodzi o backupy jest dziaĹaniem o kant d.... potĹuc. Ale co zrobiÄ, producent nasz pan. -- Cezary GrÄ
dys
Re: zdjecia przepadly
user: Grzegorz Góra
Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:07:44 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > Zmień nicka, bo będziesz mylony z pewnym idiotą. A Ty ustaw wrotkę, bo nie wiadomo komu odpisujesz ;) -- Pozdr. Grzegorz http://www.chelmno.fr.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Strebor
Janko Muzykant pisze: >> No ale powstaje problem z ogromnÄ iloĹciÄ tych pĹytek, szukaniem co na >> ktĂłrej, co jakiĹ czas naleĹźy to przegraÄ mimo wszystko na nowy noĹnik, >> a z dyskiem bÄdzie to Ĺatwiejsze. > > To teĹź nie jest Ĺźaden problem - irfanview + tc i masz stykĂłwki > wszystkiego na jednej pĹytce. > A moĹźesz dobry czĹowieku, troszkÄ rozwinÄ Ä tÄ myĹl? WĹaĹnie kombinuje nad jakims rozwiÄ zaniem, ale widac tempy jestem bo nawet po tej podpowiedzi nic nie wykombinowaĹem. Strebor
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> A możesz dobry człowieku, troszkę rozwinąć tę myśl? Właśnie kombinuje > nad jakims rozwiązaniem, ale widac tempy jestem bo nawet po tej > podpowiedzi nic nie wykombinowałem. Spis treści dowolnej płyty (z działającym wyszukiwaniem po nazwach plików) - tc z wtyczką lst /spakuj. Stykówki czyli małe kopie - irfanview /t /zapisz wybrane ikony jako obraz (bez szukania po nazwie) lub jako html lub pojedyncze obrazy (z opcją szukania). Zresztą można to zrobić na tuzin innych sposobów, a jeszcze są pluginy jakieś do tego. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Cezary GrÄ
dys wrote: >> Nie jest tak Ĺşle. Mamy sporo dyskĂłw (serwery, macierze) max. >> piÄcioletnich, gĹĂłwnie IBM i Seagate Cheetah. Wymienionych byĹo chyba ze >> trzy. > To chyba w znacznym stopniu zaleĹźy od tego na jakÄ
seriÄ siÄ trafi. Ja > mam ok 30 kompĂłw do obserwacji i wymieniĹem przez trochÄ wiÄcej niĹź póŠ> roku kilka pĹyt gĹĂłwnych, ze 2 karty graficzne i moĹźe 1 dysk. Sam siÄ OdnoszÄ wraĹźenie, Ĺźe mĂłwisz o stacjach roboczych. Ja mĂłwiÄ o serwerach. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Jakub Witkowski
Jester pisze: > Jakub Witkowski wrote: > >> Objawię ci coś, czego najwyraźniej nie wiesz: otóż z aparatu cyfrowego >> też możesz zrobić odbitki w labie, i będą dokładnie tak samo trwałe >> jak te z canona 5 :) > > Kiedyś ludzie faktycznie odbijali WSZYSTKIE swoje zdjęcia, bo nie mogli > ich inaczej obejrzeć. Teraz nie znam nikogo, kogo na to stać. Nie jest > to specjalnie popularny sposób archiwizacji i raczej nigdy nie będzie. Wszak Ofiara chce wrócić do analoga. Pytam po co? Wszak może osiągnąć ten sam efekt prościej i taniej. Skoro go stać na odbitki z filmu to tym bardziej będzie go stać na identyczne odbitki z cyfry, w tej samej ilości. Że cyfrą robi ich 100x więcej? Sorry, to niech się ograniczy, albo nie narzeka że jest *ofiarą* cyfry... -- Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne, z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Janko Muzykant wrote: >> Zwarcie (piorun lub sÄ
siad rozmawiajÄ
cy ze ĹcianÄ
przy pomocy Boscha) to >> nie problem jeĹli posiadasz listwy zasilajÄ
ce z zabezpieczeniami i/lub >> UPS. To pierwsze w przypadku posiadania komputera jest wrÄcz wskazane, a >> drugie opcjonalne, bardzo przydatne i coraz czÄĹciej spotykane w domach. > ChĹopie, nie pitol, bo jeszcze ktoĹ w to uwierzy. > Listwa - przedĹuĹźka z warystorem i neonĂłwkÄ
(dwoma szeregowo - ''on'' i > ''bezpiecznie'' :) ChĹopie, poszukaj dobrych listew i UPSĂłw, a nie tego co moĹźna w hipermarketach nakupiÄ :) Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Chłopie, nie pitol, bo jeszcze ktoś w to uwierzy. >> Listwa - przedłużka z warystorem i neonówką (dwoma szeregowo - ''on'' i >> ''bezpiecznie'' :) > Chłopie, poszukaj dobrych listew i UPSów, a nie tego co można w > hipermarketach nakupić :) I myślisz, że jakakolwiek listwa jest odporna na przepięcia burzowe? :) -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Jakub Witkowski
MX pisze: > Podsumowując: Jedziemy i kupujemy sobie nówkę 320GB za 320 PLN. > Zyskujemy nówkę sztukę w kompie (przyspieszenie podwójne: nowy system i > szybki dysk) i miejsce na backup. > Miejsce krytyczne? Moment nadpisywania danych podczas robienia kopii > bezpieczeństwa oraz istnienie robala w systemie który po wpięciu backupu > wywali nam system plików w obu dyskach twardych. Czyli pewnie coś równie > prawdopodobnego co detonacja gazu w naszej chałupie :) Jeden zapasowy dysk to za mało. Miałem taką sytuację. Dysk mi zaczął padać, a backup na starym HDD miałem sprzed 3-4 miesięcy. I teraz dylemat: próbować nadpisywać dane na backupie nowymi, odczytanymi (albo i nie!) z padającego dysku? Ryzyko, że stracę wszystko! Czy pożegnać się z dorobkiem kilku miesięcy? Skończyło się tym, że wypaliłem kilka DVD... -- Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne, z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> Przechowywanie u kolegi, czy rodziny jest obarczone takimi samymi >> problemami co trzymanie w domu, z tÄ
róşnicÄ
Ĺźe masz dodatkowÄ
kopiÄ. >> Padnie u Ciebie dysk albo rozwarstwi siÄ refleksa na pĹycie i jesteĹ >> zdany na to, czy drugia kopia w innym miejscu nie zachorowaĹa na to samo. > Masz jakiekolwiek pojÄcie o prawdopodobieĹstwie ? > To sprawdĹş jakie jest prawdopodobieĹstwo Ĺźe piorun walnie w dwie kopie > zakĹadajÄ
c prawdopodobieĹstwo walniÄcia w jednÄ
z nich, podpowiem, > znacznie mniejsze od 1... Ja nie mĂłwiÄ tutaj o piorunach, lecz o uszkodzeniach noĹnikĂłw, na ktĂłrych przechowujesz dane bez prÄ
du. Wypalisz sobie backup na 3 pĹytach DVD, rozrzucisz je po znajomych, a po dwĂłch latach okaĹźe siÄ, Ĺźe Ĺźadnej z nich nie da siÄ odczytaÄ, bo pĹyty byĹy gĂłwno warte. MaĹo to takich? Chyba, Ĺźe chcesz robiÄ backupy caĹoĹciowe co miesiÄ
c i za kaĹźdym razem wymieniaÄ noĹniki u znajomych, ale to trzeba mieÄ cierpliwych kumpli. >> JeĹli chcesz siÄ >> zabezpieczyÄ przed poĹźarem lub zalaniem, lepiej chyba sobie kupiÄ maĹÄ
>> skrzynkÄ ognioodpornÄ
z uszczelnieniem. > ZauwaĹźyĹeĹ, Ĺźe to Ty wracasz uporczywie do poĹźaru i zalania ? Nie, pierwszy raz o tym piszÄ, a odnoszÄ siÄ do jednego z przedpiĹcĂłw, ktĂłry siÄ tego obawia. Dla mnie wystarczajÄ
ce jest to, co napisaĹem: dwa dyski w RAID plus automatyka. PrzepiÄcia byĹy, burze teĹź, takoĹź i padajÄ
ce dyski twarde. Jedyne nagĹe ofiary to dwa bezpieczniki w listwach. PoĹźaru i zalania nie miaĹem, ale w takich przypadkach to ja bÄdÄ siÄ martwiĹ o miejsce do mieszkania, a nie o zdjÄcia. JeĹli dla Ciebie nie jest to wystarczajÄ
ce, to nie korzystaj z tego rozwiÄ
zania i pozamiatane. Masz kilka innych w tym wÄ
tku, wybierz to najbardziej odpowiednie. Napadacie na mnie jakbym twierdziĹ, Ĺźe RAID to The Ultimate Backup Solution ;) >> W wiÄkszoĹci przypadkĂłw jednak w zupeĹnoĹci wystarczÄ
dwa dyski w RAID i >> sprawdzanie co jakiĹ czas czy ktĂłryĹ z nich nie ma zamiaru odejĹÄ w >> zaĹwiaty aby w porÄ go wymieniÄ. > WidziaĹem juĹź za duĹźo macierzy odchodzÄ
cych w niebyt bez problemĂłw z > pojedynczym dyskiem... CoĹ kiepskie te macierze biorÄ
c pod uwagÄ, Ĺźe sÄ
one projektowane przede wszystkim z uwzglÄdnieniem moĹźliwoĹci wystÄ
pienia awarii dyskĂłw. Bo rozumiem, Ĺźe nie chodzi Ci o padajÄ
ce macierze z RAIDem liniowym czy strippingiem. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Janko Muzykant wrote: >>> ChĹopie, nie pitol, bo jeszcze ktoĹ w to uwierzy. >>> Listwa - przedĹuĹźka z warystorem i neonĂłwkÄ
(dwoma szeregowo - ''on'' i >>> ''bezpiecznie'' :) >> ChĹopie, poszukaj dobrych listew i UPSĂłw, a nie tego co moĹźna w >> hipermarketach nakupiÄ :) > I myĹlisz, Ĺźe jakakolwiek listwa jest odporna na przepiÄcia burzowe? :) Moja wytrzymaĹa. Jedna wytrzymaĹa bliskie spotkanie jakiegoĹ wÄzĹa elektrycznego z piorunem (a przynajmniej tak mi siÄ wydaje, bo burza wtedy byĹa), a druga zwykĹe przepiÄcie wywoĹane przez uszkodzonÄ
wiertarkÄ. Wszystko zatrzymaĹo siÄ na obwodach wejĹciowych listew. PrzeĹźyĹy dwa komputery, dwa monitory, switch i kupa pomniejszego szajsu, ktĂłry ma znacznie wiÄkszÄ
ochotÄ na zdechniÄcie od przepiÄÄ (wszystko byĹo wĹÄ
czone). Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Janko Muzykant wrote: >> Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). Bardzo waĹźne jest aby dyski byĹy >> róşnego producenta. Dobrym rozwiÄ
zaniem sÄ
dwie "kieszenie" na eSATA, >> dziÄki czemu masz hotswap. Dobrze byĹoby teĹź aby dyski byĹy wolnoobrotowe >> (5400rpm), ale nie wiem czy produkujÄ
jeszcze takie na SATA. Dyski muszÄ
>> przez caĹy czas byÄ pod prÄ
dem, gdyĹź czÄste spin-upy skracajÄ
ich >> ĹźywotnoĹÄ. Do tego kontrola badsektorĂłw raz w tygodniu z automatu i (dla >> hardcorowcĂłw) caĹoĹciowa kopia bezpieczeĹstwa na noĹnikach zewnÄtrznych >> (najlepiej streamer) z czÄstoĹciÄ
zaleĹźnÄ
od przyrostu danych. > JeĹźu!!!!!! kolczasty > Ja juĹź nie mogÄ. > I to goĹÄ, co siÄ niby zna... Znam sie na czym? I gdzie napisaĹem, Ĺźe na czymkolwiek siÄ znam? Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Jakub Witkowski
zeglownik@onet.eu pisze: > wlasnie zachodzi we mnie gleboki proces przemian duchowych. > sadze ze za pare godzin dorosne do tego by cyfrowke schowac do piwnicy i > powrocic do analogu. > nie zamierzam sie wpuszczac w taka sytuacje w jakiej jest jeden pan > przewodniczycy , ktory w wyniku sexafery musi sie co kilka dni meldowac na > policji. > nie chce w regularnaych odstepach czasu meldowac sie przed komputerem po to by > kopiowac nosniki. . nie zamierzam byc zakladnikiem rollingow CD. Zapis analogowy można przyrównać do wykucia w skale - zapis starzeje się w sposób nieuchronny, informacja degraduje, choć bardzo powoli. Za to nie wymaga wielkich zabiegów. Zapis cyfrowy jest jak DNA muszki owocówki: potencjalnie wieczny, pomimo że poszczególne egzemplarze padają jak... muszki. Należy jednak dbać aby "rozmnażanie" zachodziło cyklicznie, i nigdy nie było tylko jednego egzemplarza. To odmienne filozofie, każda oferuje to, czego drugiej brak. -- Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne, z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.
Re: zdjecia przepadly
user: "AdamCCS"
Użytkownik "Sławomir Chrószcz"
Re: zdjecia przepadly
user: Jakub Witkowski
Daniel MrĂłz pisze: > Moja wytrzymaĹa. Jedna wytrzymaĹa bliskie spotkanie jakiegoĹ wÄzĹa > elektrycznego z piorunem (a przynajmniej tak mi siÄ wydaje, bo burza wtedy > byĹa), a druga zwykĹe przepiÄcie wywoĹane przez uszkodzonÄ wiertarkÄ. > Wszystko zatrzymaĹo siÄ na obwodach wejĹciowych listew. PrzeĹźyĹy dwa > komputery, dwa monitory, switch i kupa pomniejszego szajsu, ktĂłry ma Rozumiem Ĺźe sprzÄt, ktĂłry byĹ wpiÄty do tego samego gniazdka, tylko nie przez listwÄ - padĹ? -- Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogÄ byÄ niepowaĹźne, z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadaÄ w czÄĹci gts /kropka/ pl | lub caĹoĹci poglÄ dom ich Autora.
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Jakub Witkowski wrote: >> Moja wytrzymaĹa. Jedna wytrzymaĹa bliskie spotkanie jakiegoĹ wÄzĹa >> elektrycznego z piorunem (a przynajmniej tak mi siÄ wydaje, bo burza >> wtedy byĹa), a druga zwykĹe przepiÄcie wywoĹane przez uszkodzonÄ
>> wiertarkÄ. Wszystko zatrzymaĹo siÄ na obwodach wejĹciowych listew. >> PrzeĹźyĹy dwa komputery, dwa monitory, switch i kupa pomniejszego szajsu, >> ktĂłry ma > Rozumiem Ĺźe sprzÄt, ktĂłry byĹ wpiÄty do tego samego gniazdka, tylko > nie przez listwÄ - padĹ? Nie, nie mam innego sprzÄtu (ĹźarĂłwki i lodĂłwka siÄ nie liczÄ
? ale one i tak na innych obwodach) Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > Janko Muzykant wrote: >>>> ChĹopie, nie pitol, bo jeszcze ktoĹ w to uwierzy. >>>> Listwa - przedĹuĹźka z warystorem i neonĂłwkÄ (dwoma szeregowo - ''on'' i >>>> ''bezpiecznie'' :) >>> ChĹopie, poszukaj dobrych listew i UPSĂłw, a nie tego co moĹźna w >>> hipermarketach nakupiÄ :) >> I myĹlisz, Ĺźe jakakolwiek listwa jest odporna na przepiÄcia burzowe? :) > Moja wytrzymaĹa. Jedna wytrzymaĹa bliskie spotkanie jakiegoĹ wÄzĹa > elektrycznego z piorunem (a przynajmniej tak mi siÄ wydaje, bo burza wtedy > byĹa), a druga zwykĹe przepiÄcie wywoĹane przez uszkodzonÄ wiertarkÄ. > Wszystko zatrzymaĹo siÄ na obwodach wejĹciowych listew. PrzeĹźyĹy dwa > komputery, dwa monitory, switch i kupa pomniejszego szajsu, ktĂłry ma > znacznie wiÄkszÄ ochotÄ na zdechniÄcie od przepiÄÄ (wszystko byĹo > wĹÄ czone). > A ja znam UPSy ktĂłre nie wytrzymaĹy narzÄdzi wpiÄtych do remontu Ĺazienki... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Jakub Witkowski napisał(a): > > Jeden zapasowy dysk to za mało. > Miałem taką sytuację. Dysk mi zaczął padać, a backup na starym HDD miałem > sprzed 3-4 miesięcy. I teraz dylemat: próbować nadpisywać dane na backupie > nowymi, odczytanymi (albo i nie!) z padającego dysku? Ryzyko, że stracę > wszystko! Czy pożegnać się z dorobkiem kilku miesięcy? Skończyło się tym, > że wypaliłem kilka DVD... > Tak należało zrobić. To żaden dylemat, nie ryzykować dobrego backupu, zrobić drugi na płytkach albo innym dysku. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> Przechowywanie u kolegi, czy rodziny jest obarczone takimi samymi >>> problemami co trzymanie w domu, z tÄ róşnicÄ Ĺźe masz dodatkowÄ kopiÄ. >>> Padnie u Ciebie dysk albo rozwarstwi siÄ refleksa na pĹycie i jesteĹ >>> zdany na to, czy drugia kopia w innym miejscu nie zachorowaĹa na to samo. >> Masz jakiekolwiek pojÄcie o prawdopodobieĹstwie ? >> To sprawdĹş jakie jest prawdopodobieĹstwo Ĺźe piorun walnie w dwie kopie >> zakĹadajÄ c prawdopodobieĹstwo walniÄcia w jednÄ z nich, podpowiem, >> znacznie mniejsze od 1... > Ja nie mĂłwiÄ tutaj o piorunach, lecz o uszkodzeniach noĹnikĂłw, na ktĂłrych > przechowujesz dane bez prÄ du. Wypalisz sobie backup na 3 pĹytach DVD, > rozrzucisz je po znajomych, a po dwĂłch latach okaĹźe siÄ, Ĺźe Ĺźadnej z nich > nie da siÄ odczytaÄ, bo pĹyty byĹy gĂłwno warte. MaĹo to takich? Chyba, Ĺźe > chcesz robiÄ backupy caĹoĹciowe co miesiÄ c i za kaĹźdym razem wymieniaÄ > noĹniki u znajomych, ale to trzeba mieÄ cierpliwych kumpli. > Wystarcza sieÄ... >>> W wiÄkszoĹci przypadkĂłw jednak w zupeĹnoĹci wystarczÄ dwa dyski w RAID i >>> sprawdzanie co jakiĹ czas czy ktĂłryĹ z nich nie ma zamiaru odejĹÄ w >>> zaĹwiaty aby w porÄ go wymieniÄ. >> WidziaĹem juĹź za duĹźo macierzy odchodzÄ cych w niebyt bez problemĂłw z >> pojedynczym dyskiem... > CoĹ kiepskie te macierze biorÄ c pod uwagÄ, Ĺźe sÄ one projektowane przede > wszystkim z uwzglÄdnieniem moĹźliwoĹci wystÄ pienia awarii dyskĂłw. Bo > rozumiem, Ĺźe nie chodzi Ci o padajÄ ce macierze z RAIDem liniowym czy > strippingiem. > No wĹaĹnie Ĺwietnie znoszÄ awarie dyskĂłw - to macierze potrafi przeĹźyÄ Ĺwietnie. Za to nie potrafi przeĹźyÄ wielu innych rzeczy... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> CoĹ kiepskie te macierze biorÄ
c pod uwagÄ, Ĺźe sÄ
one projektowane przede >> wszystkim z uwzglÄdnieniem moĹźliwoĹci wystÄ
pienia awarii dyskĂłw. Bo >> rozumiem, Ĺźe nie chodzi Ci o padajÄ
ce macierze z RAIDem liniowym czy >> strippingiem. > No wĹaĹnie Ĺwietnie znoszÄ
awarie dyskĂłw - to macierze potrafi przeĹźyÄ > Ĺwietnie. Za to nie potrafi przeĹźyÄ wielu innych rzeczy... No, przypadkowe usuniÄcie danych przez usera, czy wirusy to ja wykluczam. Przed zaniedbaniem uĹźytkownika nie zabezpieczy Ĺźaden backup w warunkach domowych. O rÄczne skasowanie plikĂłw siÄ nie martwiÄ, bo w moim przypadku wymagaĹoby to strasznie duĹźo pracy (dostÄp do nich mam przez swojÄ
aplikacjÄ), a wirusy... podobno sÄ
jakieĹ dziaĹajÄ
ce w linuksie... chyba dwa w sumie i nie robiÄ
wiÄkszych szkĂłd jeĹli nie ma plikĂłw wykonywalnych w katalogu domowym usera. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> CoĹ kiepskie te macierze biorÄ c pod uwagÄ, Ĺźe sÄ one projektowane przede >>> wszystkim z uwzglÄdnieniem moĹźliwoĹci wystÄ pienia awarii dyskĂłw. Bo >>> rozumiem, Ĺźe nie chodzi Ci o padajÄ ce macierze z RAIDem liniowym czy >>> strippingiem. >> No wĹaĹnie Ĺwietnie znoszÄ awarie dyskĂłw - to macierze potrafi przeĹźyÄ >> Ĺwietnie. Za to nie potrafi przeĹźyÄ wielu innych rzeczy... > No, przypadkowe usuniÄcie danych przez usera, czy wirusy to ja wykluczam. No to jeszcze zrozum, Ĺźe jest mnĂłstwo innych moĹźliwoĹci... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: zaglownik@onet.eu
> Nie ma tak dobrze. Jeżeli chcesz schować na 20 lat, to znaczy że nic nie > warte :-) nie warte dzisiaj ale beda za 20 lat ;-) > A na poważnie. Tylko dysk twardy, nagrać, "zafoliować" i od czasu, do.czasu > odświeżyć Można też na CD\DVD, ale wtedy warto raz na góra 2 lata, > przegrać na nową płytkę. Wtedy trzeba brać pod uwagę szybkość nagrywania > (nie za szybko, 1/4-1/2 możlieości) > Warto zachować napęd, bo nowy może mieć inaczej ustawiony laser. > Płyty dobrego producenta, w żadnym wypadku kupione w supermakecie. > Zapakować i zabezpieczyć przed sklejaniem i światłem. > > Pozdrawiam > dzisiaj doznalem kolejnego szoku mam wiele dyskow z owego okresu na ktorych przechowywalem rozne dane , ale nie zdjecia sa to pliki o objetosci od paru do parudziesieciu mb czasem paru setek mb. na dysku roznie - niekiedy pare tylk plikow. otoz one wszytskie dztialaja bez zarzutu. nagrywane ta sama nagrywarka , komuterem , na tych samych cd. na cd zdeciowych mam pareset plikow pewnie , na cd gdzie przechowuje ine dok jest ich najczesciej kilka kilkanascie i tutja dziala bez zarzutu. jak to mozna wyjasniec. stan powierzchni cd - na oko okreslam podobny. cd - zdjeciowe pewnie mialem w rekach pare razy , te inne nigdy odlozylem i leza. czy nie jest to zdumiewajace ?- oznaczaloby to ze problem nie lezy wylacznie w jakosc cd. ofiara fotografii cyfrowej > > > -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: zdjecia przepadly
user: Jester
Jakub Witkowski wrote: > Wszak Ofiara chce wrócić do analoga. Pytam po co? Wszak może osiągnąć > ten sam efekt prościej i taniej. Skoro go stać na odbitki z filmu > to tym bardziej będzie go stać na identyczne odbitki z cyfry, w tej > samej ilości. Nie do końca. Może W OGÓLE nie robić odbitek tylko rzucić kliszę do szafy, zapomnieć o niej na 20 albo 30 lat - i zdjęcia mu nie wyparują. Z płyty - założę się, że nie będzie co zbierać. Że cyfrą robi ich 100x więcej? Sorry, to niech się ograniczy, > albo nie narzeka że jest *ofiarą* cyfry... Nawet jeżeli cyfrą robi tyle samo, co na kliszy - to ma ciągle ten sam problem: archiwa cyfrowe są nietrwałe i trzeba koło nich chodzić. A jemu się nie chce. Robienie odbitek z cyfry może i jest rozwiązaniem, ale WSZYSCY walą cyfrówkami takie ilości zdjęć, że ich na odbitki zwyczajnie nie stać. Cyfra miała być tania, a nie za....ście droga. J >
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>> CoĹ kiepskie te macierze biorÄ
c pod uwagÄ, Ĺźe sÄ
one projektowane >>>> przede wszystkim z uwzglÄdnieniem moĹźliwoĹci wystÄ
pienia awarii dyskĂłw. >>>> Bo rozumiem, Ĺźe nie chodzi Ci o padajÄ
ce macierze z RAIDem liniowym czy >>>> strippingiem. >>> No wĹaĹnie Ĺwietnie znoszÄ
awarie dyskĂłw - to macierze potrafi przeĹźyÄ >>> Ĺwietnie. Za to nie potrafi przeĹźyÄ wielu innych rzeczy... >> No, przypadkowe usuniÄcie danych przez usera, czy wirusy to ja wykluczam. > No to jeszcze zrozum, Ĺźe jest mnĂłstwo innych moĹźliwoĹci... OK, ale ja tu czegoĹ nie rozumiem. JeĹli ktoĹ chce sobie zabezpieczyÄ amatorskie zdjÄcia przed utratÄ
to nie wdraĹźa w domu rozwiÄ
zania klasy enterprise chroniÄ
cego przed wszystkim oprĂłcz wybuchu wulkanu na Ĺrodku pokoju. Zabezpiecza siÄ przed awariÄ
noĹnika z backupem, a dyski w RAID + tasiemka bardzo dobrze siÄ tu sprawdzajÄ
. CD/DVD odpada z wiadomych wzglÄdĂłw oraz z powodu bezsensownoĹci wypalania pĹyt (ktoĹ tu chyba rzuciĹ nawet czÄstotliwoĹÄ "raz w tygodniu"). RAID5 to za duĹźo. Najsensowniejszy jest mirror, takĹźe w przeliczeniu zĹociszy za 1MB. JeĹli ktoĹ ma super waĹźne zdjÄcia, a utrata np. 200 z nich przekĹada siÄ na milionowe straty jakiejĹ firmy to raczej nie trzyma ich w domu tylko w danej firmie, gdzie leĹźÄ
na macierzy w zabezpieczonej serwerowni i sÄ
zrzucane na bibliotekÄ taĹmowÄ
przyrostowo codziennie. Sugerujesz rozrzucenie po sieci. To teĹź bardzo dobry pomysĹ, tylko wydasz kupÄ kasy za miejsce. 200 RAWĂłw to juĹź konkretny kawaĹek dysku. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> No, przypadkowe usunięcie danych przez usera, czy wirusy to ja wykluczam. A ja nie, to najczęstszy problem zaniku danych. W przypadku kopii rozproszonej jest czas na ''rany boskie, co ja zrobiłem''. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>>> CoĹ kiepskie te macierze biorÄ c pod uwagÄ, Ĺźe sÄ one projektowane >>>>> przede wszystkim z uwzglÄdnieniem moĹźliwoĹci wystÄ pienia awarii dyskĂłw. >>>>> Bo rozumiem, Ĺźe nie chodzi Ci o padajÄ ce macierze z RAIDem liniowym czy >>>>> strippingiem. >>>> No wĹaĹnie Ĺwietnie znoszÄ awarie dyskĂłw - to macierze potrafi przeĹźyÄ >>>> Ĺwietnie. Za to nie potrafi przeĹźyÄ wielu innych rzeczy... >>> No, przypadkowe usuniÄcie danych przez usera, czy wirusy to ja wykluczam. >> No to jeszcze zrozum, Ĺźe jest mnĂłstwo innych moĹźliwoĹci... > OK, ale ja tu czegoĹ nie rozumiem. JeĹli ktoĹ chce sobie zabezpieczyÄ > amatorskie zdjÄcia przed utratÄ to nie wdraĹźa w domu rozwiÄ zania klasy > enterprise chroniÄ cego przed wszystkim oprĂłcz wybuchu wulkanu na Ĺrodku > pokoju. Zabezpiecza siÄ przed awariÄ noĹnika z backupem, a dyski w RAID + > tasiemka bardzo dobrze siÄ tu sprawdzajÄ . To jeszcze zrozum, Ĺźe w przeciwieĹstwie do Ĺrodowiska enterprise domowy pecet nie ma redundantnych zasilaĹ... A owszem, rozwiÄ zania enterprice mogÄ chroniÄ rĂłwnieĹź przed wybuchem wulkanu na Ĺrodku pokoju... A do istnienia _kopii zapasowej_ sam raid jest zupeĹnie ortogonalny... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> OK, ale ja tu czegoś nie rozumiem. Jeśli ktoś chce sobie zabezpieczyć > amatorskie zdjęcia przed utratą to nie wdraża w domu rozwiązania klasy > enterprise chroniącego przed wszystkim ...tylko kupuje dwa dyski, przejściówkę usb, jeden dysk trzyma u cioci. I od początku kilka osób próbuje o tym napisać. > Jeśli ktoś ma super ważne zdjęcia, a utrata np. 200 z nich przekłada się na > milionowe straty jakiejś firmy to raczej ...to raczej zatrudnia odpowiednią firmę o to dbająca i nie zadaje pytań na grupach dyskusyjnych. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> I to gość, co się niby zna... > Znam sie na czym? I gdzie napisałem, że na czymkolwiek się znam? No, rzucasz mądrymi nazwami... tu nie ten kaliber i nie te oczekiwania. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Janko Muzykant wrote: >>> I to goĹÄ, co siÄ niby zna... >> Znam sie na czym? I gdzie napisaĹem, Ĺźe na czymkolwiek siÄ znam? > No, rzucasz mÄ
drymi nazwami... tu nie ten kaliber i nie te oczekiwania. RAID to mÄ
dra nazwa? Byle dzieciak z kompem do grania w CSa wie co to jest. Tu nie ma Ĺźadnych mÄ
droĹci :) Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> OK, ale ja tu czegoĹ nie rozumiem. JeĹli ktoĹ chce sobie zabezpieczyÄ >> amatorskie zdjÄcia przed utratÄ
to nie wdraĹźa w domu rozwiÄ
zania klasy >> enterprise chroniÄ
cego przed wszystkim oprĂłcz wybuchu wulkanu na Ĺrodku >> pokoju. Zabezpiecza siÄ przed awariÄ
noĹnika z backupem, a dyski w RAID + >> tasiemka bardzo dobrze siÄ tu sprawdzajÄ
. > To jeszcze zrozum, Ĺźe w przeciwieĹstwie do Ĺrodowiska enterprise domowy > pecet nie ma redundantnych zasilaĹ... ...i w zwiÄ
zku z tym....? A musi mieÄ? MĂłj nie ma. Dyski mam w zewnÄtrznych ramkach, kaĹźda ma wĹasny zasilacz, ale rĂłwnie dobrze mogĹyby jechaÄ na jednym gdyby taki byĹ. Nie widzÄ przeciwskazaĹ. > A owszem, rozwiÄ
zania enterprice mogÄ
chroniÄ rĂłwnieĹź przed wybuchem > wulkanu na Ĺrodku pokoju... Producenci nie dajÄ
gwarancji na takÄ
ewentualnoĹÄ ;) > A do istnienia _kopii zapasowej_ sam raid jest zupeĹnie ortogonalny... JeĹli masz kopiÄ zapasowÄ
na pĹytach CD/DVD to tak, ale te noĹniki nie sÄ
zbyt pewne. JeĹli masz na tasiemce, to problemem jest dostÄp sekwencyjny do danych, ktĂłry jest upierdliwy kiedy chcesz wyciÄ
gnÄ
Ä jeden plik. MajÄ
c dane na dyskach masz dostÄp "natychmiastowy" i tani. Powtarzam jeszcze raz: nie boli CiÄ poleganie na pĹytach CD/DVD (mnie akurat boli) lub dobrze siÄ bawisz przewijajÄ
c tasiemkÄ, nie korzystasz z zaproponowanego przeze mnie rozwiÄ
zania lecz wybierasz inne. Nawet jeĹli te dwa problemy Ci nie przeszkadzajÄ
moĹźesz wybraÄ inne rozwiÄ
zanie. RzuciĹem pomysĹ, ktĂłry sprawdza siÄ u mnie. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> OK, ale ja tu czegoĹ nie rozumiem. JeĹli ktoĹ chce sobie zabezpieczyÄ >>> amatorskie zdjÄcia przed utratÄ to nie wdraĹźa w domu rozwiÄ zania klasy >>> enterprise chroniÄ cego przed wszystkim oprĂłcz wybuchu wulkanu na Ĺrodku >>> pokoju. Zabezpiecza siÄ przed awariÄ noĹnika z backupem, a dyski w RAID + >>> tasiemka bardzo dobrze siÄ tu sprawdzajÄ . >> To jeszcze zrozum, Ĺźe w przeciwieĹstwie do Ĺrodowiska enterprise domowy >> pecet nie ma redundantnych zasilaĹ... > ...i w zwiÄ zku z tym....? A musi mieÄ? MĂłj nie ma. Dyski mam w zewnÄtrznych > ramkach, kaĹźda ma wĹasny zasilacz, ale rĂłwnie dobrze mogĹyby jechaÄ na > jednym gdyby taki byĹ. Nie widzÄ przeciwskazaĹ. > Znaczy, nie widziaĹeĹ jeszcze przepiÄcia psujÄ cego caĹoĹÄ wpiÄtego w zailanie sprzÄtu? Oby Ci Ĺźycie oszczÄdziĹo... >> A owszem, rozwiÄ zania enterprice mogÄ chroniÄ rĂłwnieĹź przed wybuchem >> wulkanu na Ĺrodku pokoju... > Producenci nie dajÄ gwarancji na takÄ ewentualnoĹÄ ;) > Co nie zmienia absolutnie tego Ĺźe przed wybuchem jednego wulkanu gdziekolwiek moĹźna siÄ zabezpieczyÄ, znacznie taniej niĹź macierzÄ enterprise... >> A do istnienia _kopii zapasowej_ sam raid jest zupeĹnie ortogonalny... > JeĹli masz kopiÄ zapasowÄ na pĹytach CD/DVD to tak, ale te noĹniki nie sÄ > zbyt pewne. JeĹli masz na tasiemce, to problemem jest dostÄp sekwencyjny do > danych, ktĂłry jest upierdliwy kiedy chcesz wyciÄ gnÄ Ä jeden plik. MajÄ c dane > na dyskach masz dostÄp "natychmiastowy" i tani. RAID nie ma _nic_ wspĂłlnego z istnieniem kopii zapasowej, czego uparcie nie zauwaĹźasz... > Powtarzam jeszcze raz: nie boli CiÄ poleganie na pĹytach CD/DVD (mnie akurat > boli) lub dobrze siÄ bawisz przewijajÄ c tasiemkÄ, nie korzystasz z > zaproponowanego przeze mnie rozwiÄ zania lecz wybierasz inne. Nawet jeĹli te > dwa problemy Ci nie przeszkadzajÄ moĹźesz wybraÄ inne rozwiÄ zanie. RzuciĹem > pomysĹ, ktĂłry sprawdza siÄ u mnie. > Jeszcze raz - RAID nie jest kopiÄ zapasowÄ . I jakbyĹ siÄ nie wysilaĹ, to siÄ niÄ nie stanie. MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > Janko Muzykant wrote: >>> Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). Bardzo waĹźne jest aby dyski byĹy >>> róşnego producenta. Dobrym rozwiÄ
zaniem sÄ
dwie "kieszenie" na eSATA, >>> dziÄki czemu masz hotswap. Dobrze byĹoby teĹź aby dyski byĹy wolnoobrotowe >>> (5400rpm), ale nie wiem czy produkujÄ
jeszcze takie na SATA. Dyski muszÄ
>>> przez caĹy czas byÄ pod prÄ
dem, gdyĹź czÄste spin-upy skracajÄ
ich >>> ĹźywotnoĹÄ. Do tego kontrola badsektorĂłw raz w tygodniu z automatu i (dla >>> hardcorowcĂłw) caĹoĹciowa kopia bezpieczeĹstwa na noĹnikach zewnÄtrznych >>> (najlepiej streamer) z czÄstoĹciÄ
zaleĹźnÄ
od przyrostu danych. >> JeĹźu!!!!!! > kolczasty > >> Ja juĹź nie mogÄ. >> I to goĹÄ, co siÄ niby zna... > Znam sie na czym? I gdzie napisaĹem, Ĺźe na czymkolwiek siÄ znam? > Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Janko Muzykant wrote: >> OK, ale ja tu czegoĹ nie rozumiem. JeĹli ktoĹ chce sobie zabezpieczyÄ >> amatorskie zdjÄcia przed utratÄ
to nie wdraĹźa w domu rozwiÄ
zania klasy >> enterprise chroniÄ
cego przed wszystkim > ...tylko kupuje dwa dyski, przejĹciĂłwkÄ usb, jeden dysk trzyma u cioci. > I od poczÄ
tku kilka osĂłb prĂłbuje o tym napisaÄ. ProszÄ bardzo. Dobry pomysĹ. JeĹli pytajÄ
cy ma ciociÄ, ktĂłra przechowa dysk(i) i lubi do niej jeĹşdziÄ, moĹźe z powodzeniem skorzystaÄ z tego pomysĹu. Ja nie mam cioci chÄtnej do takich zabaw, wiÄc wybraĹem inne rozwiÄ
zanie. Dla kaĹźdego co kto lubi. >> JeĹli ktoĹ ma super waĹźne zdjÄcia, a utrata np. 200 z nich przekĹada siÄ >> na milionowe straty jakiejĹ firmy to raczej > ...to raczej zatrudnia odpowiedniÄ
firmÄ o to dbajÄ
ca i nie zadaje pytaĹ > na grupach dyskusyjnych. DokĹadnie. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> ...i w zwiÄ
zku z tym....? A musi mieÄ? MĂłj nie ma. Dyski mam w >> zewnÄtrznych ramkach, kaĹźda ma wĹasny zasilacz, ale rĂłwnie dobrze mogĹyby >> jechaÄ na jednym gdyby taki byĹ. Nie widzÄ przeciwskazaĹ. > Znaczy, nie widziaĹeĹ jeszcze przepiÄcia psujÄ
cego caĹoĹÄ wpiÄtego w > zailanie sprzÄtu? > Oby Ci Ĺźycie oszczÄdziĹo... Mam jeszcze tasiemkÄ. Dyski dajÄ
mi szybki dostÄp i robiÄ
za bufor przed zrzuceniem na "dilta". >>> A do istnienia _kopii zapasowej_ sam raid jest zupeĹnie ortogonalny... >> JeĹli masz kopiÄ zapasowÄ
na pĹytach CD/DVD to tak, ale te noĹniki nie sÄ
>> zbyt pewne. JeĹli masz na tasiemce, to problemem jest dostÄp sekwencyjny >> do danych, ktĂłry jest upierdliwy kiedy chcesz wyciÄ
gnÄ
Ä jeden plik. MajÄ
c >> dane na dyskach masz dostÄp "natychmiastowy" i tani. > RAID nie ma _nic_ wspĂłlnego z istnieniem kopii zapasowej, czego uparcie > nie zauwaĹźasz... OK, juĹź widzÄ problem. UwaĹźasz, Ĺźe ja uĹźywam tego RAIDa do codziennej pracy. Nie, to jest tylko przechowalnia i rĂłwnie dobrze mogĹyby to byÄ dwie pĹyty BlueRay. Pliki robocze (w przypadku zdjÄÄ sÄ
to RAWy) po zakoĹczeniu ich obrabiania wrzucam na dyski i jak mnie najdzie ochota coĹ z nimi jeszcze zrobiÄ kiedyĹtam, a nie mam ich na dysku w kompie, to je z RAIDa ĹciÄ
gam. JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy mĹot, albo oba glebnÄ
na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. >> Powtarzam jeszcze raz: nie boli CiÄ poleganie na pĹytach CD/DVD (mnie >> akurat boli) lub dobrze siÄ bawisz przewijajÄ
c tasiemkÄ, nie korzystasz z >> zaproponowanego przeze mnie rozwiÄ
zania lecz wybierasz inne. Nawet jeĹli >> te dwa problemy Ci nie przeszkadzajÄ
moĹźesz wybraÄ inne rozwiÄ
zanie. >> RzuciĹem pomysĹ, ktĂłry sprawdza siÄ u mnie. > Jeszcze raz - RAID nie jest kopiÄ
zapasowÄ
. I jakbyĹ siÄ nie wysilaĹ, to > siÄ niÄ
nie stanie. U mnie dziaĹa. U Ciebie nie, trudno. Wybierz co innego. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> I to goĹÄ, co siÄ niby zna... >> Znam sie na czym? I gdzie napisaĹem, Ĺźe na czymkolwiek siÄ znam? [kopia geekcodu w sygnaturze] > Tu, w geekcodzie napisaĹeĹ. Tu nie ma napisane, Ĺźe znam siÄ na backupach domowych. W firmie uĹźywa siÄ nieco innego sprzÄtu i innej polityki archiwizacji. W domu nie mam sejfu na noĹniki, ani zdalnej serwerownii z duplikatem macierzy. Mam za to brak czasu na bawienie siÄ codziennie w backupy danych, ktĂłre nie sÄ
aĹź tak istotne. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> ...i w zwiÄ zku z tym....? A musi mieÄ? MĂłj nie ma. Dyski mam w >>> zewnÄtrznych ramkach, kaĹźda ma wĹasny zasilacz, ale rĂłwnie dobrze mogĹyby >>> jechaÄ na jednym gdyby taki byĹ. Nie widzÄ przeciwskazaĹ. >> Znaczy, nie widziaĹeĹ jeszcze przepiÄcia psujÄ cego caĹoĹÄ wpiÄtego w >> zailanie sprzÄtu? >> Oby Ci Ĺźycie oszczÄdziĹo... > Mam jeszcze tasiemkÄ. Dyski dajÄ mi szybki dostÄp i robiÄ za bufor przed > zrzuceniem na "dilta". > No to jeszcze raz - co raid ma do istnienia tasiemki ? >>>> A do istnienia _kopii zapasowej_ sam raid jest zupeĹnie ortogonalny... >>> JeĹli masz kopiÄ zapasowÄ na pĹytach CD/DVD to tak, ale te noĹniki nie sÄ >>> zbyt pewne. JeĹli masz na tasiemce, to problemem jest dostÄp sekwencyjny >>> do danych, ktĂłry jest upierdliwy kiedy chcesz wyciÄ gnÄ Ä jeden plik. MajÄ c >>> dane na dyskach masz dostÄp "natychmiastowy" i tani. >> RAID nie ma _nic_ wspĂłlnego z istnieniem kopii zapasowej, czego uparcie >> nie zauwaĹźasz... > OK, juĹź widzÄ problem. UwaĹźasz, Ĺźe ja uĹźywam tego RAIDa do codziennej pracy. > Nie, to jest tylko przechowalnia i rĂłwnie dobrze mogĹyby to byÄ dwie pĹyty > BlueRay. Nie, nie uwaĹźam, uwaĹźam Ĺźe kopia wcale nie musi byÄ na raidzie... > Pliki robocze (w przypadku zdjÄÄ sÄ to RAWy) po zakoĹczeniu ich > obrabiania wrzucam na dyski i jak mnie najdzie ochota coĹ z nimi jeszcze > zrobiÄ kiedyĹtam, a nie mam ich na dysku w kompie, to je z RAIDa ĹciÄ gam. > JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy mĹot, > albo oba glebnÄ na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam tasiemkÄ. Jak > bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na moje domowe > moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. > I dopiero teraz napisaĹeĹ to, na czym polega wĹaĹnie "domowa" odpornoĹÄ... >> Jeszcze raz - RAID nie jest kopiÄ zapasowÄ . I jakbyĹ siÄ nie wysilaĹ, to >> siÄ niÄ nie stanie. > U mnie dziaĹa. U Ciebie nie, trudno. Wybierz co innego. > Patrz wyĹźej. Ile razy trzeba napisaÄ, Ĺźe raid nie jest backupem, natomiast moĹźe byÄ czymĹ na czym backup leĹźy ? MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > Janko Muzykant wrote: >>> OK, ale ja tu czegoĹ nie rozumiem. JeĹli ktoĹ chce sobie zabezpieczyÄ >>> amatorskie zdjÄcia przed utratÄ to nie wdraĹźa w domu rozwiÄ zania klasy >>> enterprise chroniÄ cego przed wszystkim >> ...tylko kupuje dwa dyski, przejĹciĂłwkÄ usb, jeden dysk trzyma u cioci. >> I od poczÄ tku kilka osĂłb prĂłbuje o tym napisaÄ. > ProszÄ bardzo. Dobry pomysĹ. JeĹli pytajÄ cy ma ciociÄ, ktĂłra przechowa > dysk(i) i lubi do niej jeĹşdziÄ, moĹźe z powodzeniem skorzystaÄ z tego > pomysĹu. SĹyszaĹeĹ o czymĹ takim jak "sieÄ" ? :P SÄ dzÄ c po sygnaturce powinieneĹ, podobnie jak wydumaÄ Ĺźe zamiast ciocio moĹźesz teĹź mieÄ kolegÄ linuksiarza... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: "Gladiator"
Użytkownik
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Daniel MrĂłz wrote: >> RAID nie ma _nic_ wspĂłlnego z istnieniem kopii zapasowej, czego uparcie >> nie zauwaĹźasz... > OK, juĹź widzÄ problem. UwaĹźasz, Ĺźe ja uĹźywam tego RAIDa do codziennej pracy. > Nie, to jest tylko przechowalnia i rĂłwnie dobrze mogĹyby to byÄ dwie pĹyty > BlueRay. Jesli to przechowalnia - to rownie dobrze mozesz to trzymac na jednym zewnetrznym dysku. IMHO szkoda tego drugiego dysku do 'przechowalni'. Jak Ci 'przechowalnia' spadnie na podloge albo w pudlo mocniej przywalisz to oba dyski jednoczesnie podziekuja za wspolprace. RAIDa to mozesz se miec na komputerze do biezacej pracy - na backup bez sensu. > Pliki robocze (w przypadku zdjÄÄ sÄ to RAWy) po zakoĹczeniu ich > obrabiania wrzucam na dyski i jak mnie najdzie ochota coĹ z nimi jeszcze > zrobiÄ kiedyĹtam, a nie mam ich na dysku w kompie, to je z RAIDa ĹciÄ gam. > JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy mĹot, > albo oba glebnÄ na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam tasiemkÄ. Jak > bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na moje domowe > moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. I w czym tutaj pomoze drugi dysk w RAID? Jak sie spieprzy to i tak trzeba ruszyc 4 litery i naprawic. A dane? Przeciez sa na tasiemce. A jest gwarancja ze na drugim dysku z RAIDa nic sie nie poprzestawialo podczasu padu? Bo jesli dysk padl nie 'sam z siebie', a cos mu pomoglo - to drugi HDD nie jest juz taki pewny. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>> I to goĹÄ, co siÄ niby zna... >>> Znam sie na czym? I gdzie napisaĹem, Ĺźe na czymkolwiek siÄ znam? > [kopia geekcodu w sygnaturze] >> Tu, w geekcodzie napisaĹeĹ. > Tu nie ma napisane, Ĺźe znam siÄ na backupach domowych. W firmie uĹźywa siÄ > nieco innego sprzÄtu i innej polityki archiwizacji. W domu nie mam sejfu na > noĹniki, ani zdalnej serwerownii z duplikatem macierzy. Mam za to brak > czasu na bawienie siÄ codziennie w backupy danych, ktĂłre nie sÄ aĹź tak > istotne. > _W domu_ jest Ĺatwiej, i owszem, utrzymujesz jak widzÄ Ĺźe znasz siÄ na macierzach "firmowych". Szkoda Ĺźe ciÄ gĹoĹci dostÄpu od bezpieczeĹstwa jakoĹ nie moĹźesz oddzieliÄ... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> Mam jeszcze tasiemkÄ. Dyski dajÄ
mi szybki dostÄp i robiÄ
za bufor przed >> zrzuceniem na "dilta". > No to jeszcze raz - co raid ma do istnienia tasiemki ? To, Ĺźe na tasiemkÄ nie zapisujÄ codziennie, tylko np. raz na dwa miesiÄ
ce, a ona sama jest takÄ
ostatecznÄ
deskÄ
ratunku. WaĹźniejszy i najbardziej aktualny jest RAID, niech bÄdzie - dysk twardy, bo RAID jest poto aby na oba dyski dane byĹy zapisywane jednoczeĹnie "z automatu". Dla mnie to jest backup, bo pozwala mi odzyskaÄ pliki ktĂłre stracÄ z dysku w komputerze, czy to z powodu awarii, czy celowego usuniÄcia dla zwolnienia miejsca. >> OK, juĹź widzÄ problem. UwaĹźasz, Ĺźe ja uĹźywam tego RAIDa do codziennej >> pracy. Nie, to jest tylko przechowalnia i rĂłwnie dobrze mogĹyby to byÄ >> dwie pĹyty BlueRay. > Nie, nie uwaĹźam, uwaĹźam Ĺźe kopia wcale nie musi byÄ na raidzie... Nie musi, ale moĹźe. Co to za róşnica czy bÄdziesz kopiowaĹ te same dane na kaĹźdy dysk z osobna, czy na wszystkie za jednym zamachem (tyle tylko, Ĺźe w przypadku RAID zajmuje siÄ tym system operacyjny lub kontroler)? >> JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy >> mĹot, albo oba glebnÄ
na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam >> tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na >> moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. > I dopiero teraz napisaĹeĹ to, na czym polega wĹaĹnie "domowa" odpornoĹÄ... Nie musiaĹem pisaÄ. KaĹźdy chyba wie. MĂłwimy przecieĹź o domowym backupie. >>> Jeszcze raz - RAID nie jest kopiÄ
zapasowÄ
. I jakbyĹ siÄ nie wysilaĹ, to >>> siÄ niÄ
nie stanie. >> U mnie dziaĹa. U Ciebie nie, trudno. Wybierz co innego. > Patrz wyĹźej. Ile razy trzeba napisaÄ, Ĺźe raid nie jest backupem, > natomiast moĹźe byÄ czymĹ na czym backup leĹźy ? PiszÄ
c Ĺźe uĹźywam RAID jako backupu mam na myĹli to, Ĺźe trzymam tam kopie plikĂłw, tak samo jak na pĹytÄ DVD z backupem mĂłwi siÄ "backup". MyĹlaĹem, Ĺźe to oczywiste. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> ProszÄ bardzo. Dobry pomysĹ. JeĹli pytajÄ
cy ma ciociÄ, ktĂłra przechowa >> dysk(i) i lubi do niej jeĹşdziÄ, moĹźe z powodzeniem skorzystaÄ z tego >> pomysĹu. > SĹyszaĹeĹ o czymĹ takim jak "sieÄ" ? :P > SÄ
dzÄ
c po sygnaturce powinieneĹ, podobnie jak wydumaÄ Ĺźe zamiast ciocio > moĹźesz teĹź mieÄ kolegÄ linuksiarza... Mam wielu kolegĂłw linuksiarzy (i nie tylko), ale nie mam zamiaru ich prosiÄ o wygospodarowanie dla mnie 400GB miejsca na ich prywatnych dyskach i zajmowaÄ im ĹÄ
cz uploadem. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Jerry1111 wrote: >>> RAID nie ma _nic_ wspĂłlnego z istnieniem kopii zapasowej, czego uparcie >>> nie zauwaĹźasz... >> OK, juĹź widzÄ problem. UwaĹźasz, Ĺźe ja uĹźywam tego RAIDa do codziennej >> pracy. Nie, to jest tylko przechowalnia i rĂłwnie dobrze mogĹyby to byÄ >> dwie pĹyty BlueRay. > Jesli to przechowalnia - to rownie dobrze mozesz to trzymac na jednym > zewnetrznym dysku. IMHO szkoda tego drugiego dysku do 'przechowalni'. Szkoda, ale jestem w stanie poĹwiÄciÄ te 300pln aby nie szarpaÄ siÄ z tasiemkÄ
Ĺźeby wyciÄ
gnÄ
Ä dwa-trzy pliki, a czÄsto mi siÄ to zdarza. > Jak Ci 'przechowalnia' spadnie na podloge albo w pudlo mocniej > przywalisz to oba dyski jednoczesnie podziekuja za wspolprace. O to siÄ nie martwiÄ. SÄ
solidnie zabezpieczone przed upadkiem, kopnÄ
Ä w pudĹo teĹź jest raczej trudno. PrÄdzej sobie nogÄ poĹamiÄ na szafce ;) > RAIDa to mozesz se miec na komputerze do biezacej pracy - na backup bez > sensu. W momencie kiedy to wdraĹźaĹem Ĺatwiej mi byĹo zrobiÄ backup na RAID niĹź woziÄ siÄ z przeniesieniem systemu. Dodatkowo, jeĹli chcÄ gdzieĹ zanieĹÄ te dane, to odpinam jeden dysk, a na drugi mogÄ sobie przez ten czas zrzucaÄ pliki. Jak dysk wraca to RAID siÄ synchronizuje i wszyscy szczÄĹliwi :) >> Pliki robocze (w przypadku zdjÄÄ sÄ
to RAWy) po zakoĹczeniu ich >> obrabiania wrzucam na dyski i jak mnie najdzie ochota coĹ z nimi jeszcze >> zrobiÄ kiedyĹtam, a nie mam ich na dysku w kompie, to je z RAIDa ĹciÄ
gam. >> JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy >> mĹot, albo oba glebnÄ
na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam >> tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na >> moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. > I w czym tutaj pomoze drugi dysk w RAID? Jak sie spieprzy to i tak > trzeba ruszyc 4 litery i naprawic. No ten przykĹad byĹ ekstremalny. ByĹ tylko jeden przypadek, kiedy dysk z RAIDa zaczÄ
Ĺ siÄ sypaÄ (badsektory). Automatyka mnie odpowiednio wczeĹnie poinformowaĹa i miaĹem czas na zakup nowego. Drugi dysk przez ten czas dziaĹaĹ bez zarzutu. > A dane? Przeciez sa na tasiemce. Tasiemka jest upierdliwa. > A jest gwarancja ze na drugim dysku z RAIDa nic sie nie poprzestawialo > podczasu padu? JeĹli jeden z dyskĂłw w RAIDzie zdradza objawy chorobowe, to system oznacza go jako uszkodzony i wypina z macierzy. Nigdy nie miaĹem przypadku i nie widzÄ moĹźliwoĹci aby jeden z uszkodzonych dyskĂłw miaĹ wpĹywaÄ na pozostaĹe w macierzy. > Bo jesli dysk padl nie 'sam z siebie', a cos mu pomoglo - > to drugi HDD nie jest juz taki pewny. Nie wiem co mogĹoby mu pomĂłc paĹÄ. Wirusa na oczy nie widziaĹem od lat, a 'rm -rf' raczej nie robiÄ nieĹwiadomie. Dzieci ani duĹźo mĹodszego rodzeĹstwa nie posiadam. Kota chodzÄ
cego po klawiaturze teĹź. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: >>> JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy >>> mĹot, albo oba glebnÄ na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam >>> tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na >>> moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. >> I dopiero teraz napisaĹeĹ to, na czym polega wĹaĹnie "domowa" odpornoĹÄ... > Nie musiaĹem pisaÄ. KaĹźdy chyba wie. MĂłwimy przecieĹź o domowym backupie. > Jeszcze raz - _backupie_. Istnienie raida nie ma zwiÄ zku z tym czy backup istnieje, czy nie... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> Tu nie ma napisane, Ĺźe znam siÄ na backupach domowych. W firmie uĹźywa siÄ >> nieco innego sprzÄtu i innej polityki archiwizacji. W domu nie mam sejfu >> na noĹniki, ani zdalnej serwerownii z duplikatem macierzy. Mam za to brak >> czasu na bawienie siÄ codziennie w backupy danych, ktĂłre nie sÄ
aĹź tak >> istotne. > _W domu_ jest Ĺatwiej, i owszem, utrzymujesz jak widzÄ Ĺźe znasz siÄ na > macierzach "firmowych". Szkoda Ĺźe ciÄ
gĹoĹci dostÄpu od bezpieczeĹstwa > jakoĹ nie moĹźesz oddzieliÄ... Sugerujesz, Ĺźe zapis na dwĂłch dyskach nie jest bezpieczny? Tylko proszÄ, bez poĹźarĂłw, powodzi i przepiÄÄ... JeĹli komuĹ te "kataklizmy" straszne niech wybierze inne rozwiÄ
zanie. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: >> A jest gwarancja ze na drugim dysku z RAIDa nic sie nie poprzestawialo >> podczasu padu? > JeĹli jeden z dyskĂłw w RAIDzie zdradza objawy chorobowe, to system oznacza > go jako uszkodzony i wypina z macierzy. Nigdy nie miaĹem przypadku i nie > widzÄ moĹźliwoĹci aby jeden z uszkodzonych dyskĂłw miaĹ wpĹywaÄ na pozostaĹe > w macierzy. > >> Bo jesli dysk padl nie 'sam z siebie', a cos mu pomoglo - >> to drugi HDD nie jest juz taki pewny. > Nie wiem co mogĹoby mu pomĂłc paĹÄ. Wirusa na oczy nie widziaĹem od lat, > a 'rm -rf' raczej nie robiÄ nieĹwiadomie. Dzieci ani duĹźo mĹodszego > rodzeĹstwa nie posiadam. Kota chodzÄ cego po klawiaturze teĹź. > To "coĹ" to w domu _przede wszystkim_ zasilanie. A na ewentualne problemy z zasilaniem w domu nie pomaga Ĺźaden raid - pomaga kopia na _odpiÄtym_ noĹniku... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> ProszÄ bardzo. Dobry pomysĹ. JeĹli pytajÄ cy ma ciociÄ, ktĂłra przechowa >>> dysk(i) i lubi do niej jeĹşdziÄ, moĹźe z powodzeniem skorzystaÄ z tego >>> pomysĹu. >> SĹyszaĹeĹ o czymĹ takim jak "sieÄ" ? :P >> SÄ dzÄ c po sygnaturce powinieneĹ, podobnie jak wydumaÄ Ĺźe zamiast ciocio >> moĹźesz teĹź mieÄ kolegÄ linuksiarza... > Mam wielu kolegĂłw linuksiarzy (i nie tylko), ale nie mam zamiaru ich prosiÄ > o wygospodarowanie dla mnie 400GB miejsca na ich prywatnych dyskach i > zajmowaÄ im ĹÄ cz uploadem. > Widzisz, a w mojej okolicy zasada wzajemnoĹci dziaĹa... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>> JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy >>>> mĹot, albo oba glebnÄ
na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam >>>> tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na >>>> moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. >>> I dopiero teraz napisaĹeĹ to, na czym polega wĹaĹnie "domowa" >>> odpornoĹÄ... >> Nie musiaĹem pisaÄ. KaĹźdy chyba wie. MĂłwimy przecieĹź o domowym backupie. > Jeszcze raz - _backupie_. Istnienie raida nie ma zwiÄ
zku z tym czy > backup istnieje, czy nie... OK, EOT, bo zaczynamy wpadaÄ w pÄtle. Dla Ciebie backup to dane niezaleĹźnie od noĹnika, ja mĂłwiÄ potocznie na rozwiÄ
zanie backupu (bo tego dotyczyĹo chyba pytanie). Propozycje padĹy, niech sobie pytajÄ
cy wybierze wedĹug potrzeb i moĹźliwoĹci. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Daniel MrĂłz wrote: > Jerry1111 wrote: >>>> RAID nie ma _nic_ wspĂłlnego z istnieniem kopii zapasowej, czego uparcie >>>> nie zauwaĹźasz... >>> OK, juĹź widzÄ problem. UwaĹźasz, Ĺźe ja uĹźywam tego RAIDa do codziennej >>> pracy. Nie, to jest tylko przechowalnia i rĂłwnie dobrze mogĹyby to byÄ >>> dwie pĹyty BlueRay. >> Jesli to przechowalnia - to rownie dobrze mozesz to trzymac na jednym >> zewnetrznym dysku. IMHO szkoda tego drugiego dysku do 'przechowalni'. > Szkoda, ale jestem w stanie poĹwiÄciÄ te 300pln aby nie szarpaÄ siÄ z > tasiemkÄ Ĺźeby wyciÄ gnÄ Ä dwa-trzy pliki, a czÄsto mi siÄ to zdarza. Nie, nie. Mi chodzilo o brak uzasadnienia dla drugiego dysku w macierzy. >> Jak Ci 'przechowalnia' spadnie na podloge albo w pudlo mocniej >> przywalisz to oba dyski jednoczesnie podziekuja za wspolprace. > O to siÄ nie martwiÄ. SÄ solidnie zabezpieczone przed upadkiem, kopnÄ Ä w > pudĹo teĹź jest raczej trudno. PrÄdzej sobie nogÄ poĹamiÄ na szafce ;) ;-) >> RAIDa to mozesz se miec na komputerze do biezacej pracy - na backup bez >> sensu. > W momencie kiedy to wdraĹźaĹem Ĺatwiej mi byĹo zrobiÄ backup na RAID niĹź > woziÄ siÄ z przeniesieniem systemu. Dodatkowo, jeĹli chcÄ gdzieĹ zanieĹÄ te > dane, to odpinam jeden dysk, a na drugi mogÄ sobie przez ten czas zrzucaÄ > pliki. Jak dysk wraca to RAID siÄ synchronizuje i wszyscy szczÄĹliwi :) To chyba jedyny argument 'za' ;-) >>> Pliki robocze (w przypadku zdjÄÄ sÄ to RAWy) po zakoĹczeniu ich >>> obrabiania wrzucam na dyski i jak mnie najdzie ochota coĹ z nimi jeszcze >>> zrobiÄ kiedyĹtam, a nie mam ich na dysku w kompie, to je z RAIDa ĹciÄ gam. >>> JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy >>> mĹot, albo oba glebnÄ na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam >>> tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na >>> moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. >> I w czym tutaj pomoze drugi dysk w RAID? Jak sie spieprzy to i tak >> trzeba ruszyc 4 litery i naprawic. > No ten przykĹad byĹ ekstremalny. ByĹ tylko jeden przypadek, kiedy dysk z > RAIDa zaczÄ Ĺ siÄ sypaÄ (badsektory). Automatyka mnie odpowiednio wczeĹnie > poinformowaĹa i miaĹem czas na zakup nowego. Drugi dysk przez ten czas > dziaĹaĹ bez zarzutu. > >> A dane? Przeciez sa na tasiemce. > Tasiemka jest upierdliwa. Do czego? Do backupu? Ja mam wrazenie ze mowie o backupie a Ty o serwerze plikow... >> A jest gwarancja ze na drugim dysku z RAIDa nic sie nie poprzestawialo >> podczasu padu? > JeĹli jeden z dyskĂłw w RAIDzie zdradza objawy chorobowe, to system oznacza > go jako uszkodzony i wypina z macierzy. Nigdy nie miaĹem przypadku i nie > widzÄ moĹźliwoĹci aby jeden z uszkodzonych dyskĂłw miaĹ wpĹywaÄ na pozostaĹe > w macierzy. Cholera wie. Tutaj moze roznie bywac. >> Bo jesli dysk padl nie 'sam z siebie', a cos mu pomoglo - >> to drugi HDD nie jest juz taki pewny. > Nie wiem co mogĹoby mu pomĂłc paĹÄ. Wirusa na oczy nie widziaĹem od lat, > a 'rm -rf' raczej nie robiÄ nieĹwiadomie. Dzieci ani duĹźo mĹodszego > rodzeĹstwa nie posiadam. Kota chodzÄ cego po klawiaturze teĹź. Kot zmyslna bestia, ale... Dysk moze pasc od 100 roznych powodow. Z reguly jak pada 'sam z siebie' - to po strachu, nic sie nie stalo. Gorzej jak padnie zasilacz (czeste przypadki), plyta glowna (rzadziej). Wtedy od razu wszystkie dyski podpiete do danego kompa ida na smietnik (ew. do OnTracka do odzysku danych). Ze dla Ciebie tak jeszcze nic nie padlo? To sie ciesz! ;-) W zwiazku z tym coraz bardziej przekonany jestem ze Twoje rozwiazanie to serwer plikow a nie backup. Owszem - w razie czego pliki tam sa, ale... -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> Nie wiem co mogĹoby mu pomĂłc paĹÄ. Wirusa na oczy nie widziaĹem od lat, >> a 'rm -rf' raczej nie robiÄ nieĹwiadomie. Dzieci ani duĹźo mĹodszego >> rodzeĹstwa nie posiadam. Kota chodzÄ
cego po klawiaturze teĹź. > To "coĹ" to w domu _przede wszystkim_ zasilanie. A na ewentualne > problemy z zasilaniem w domu nie pomaga Ĺźaden raid - pomaga kopia na > _odpiÄtym_ noĹniku... Do backupu domowych danych mnie osobiĹcie wystarcza wiara w poprawne dziaĹanie listew zasilajÄ
cych i UPSĂłw dla przepiÄÄ wystÄpujÄ
cych w moim bloku. JeĹli ktoĹ nie ufa im w takim stopniu, niech robi kopie na pĹytach (jakichkolwiek) jeĹli darzy je wiÄkszym zaufaniem, rozrzuca dane po rodzinie/znajomych/sieci lub skorzysta z innego pomysĹu tutaj omawianego i nie zwraca uwagi na moje rozwiÄ
zanie. Ostrzegam teĹź, Ĺźe uĹźywanie dyskĂłw podĹÄ
czonych do sieci elektrycznej, w ktĂłrej z powodu przepiÄÄ pĹonÄ
telewizory i inny sprzÄt elektryczny, zaproponowany przeze mnie backup moĹźe zawieĹÄ na caĹej linii. To samo dotyczy poĹźarĂłw, powodzi, "pomagaczy padania dyskĂłw", niekontrolowanych upadkĂłw dyskĂłw na ziemiÄ, wybuchĂłw wulkanu na Ĺrodku pokoju, wirusĂłw komputerowych itp. StosowaÄ tylko w spokojnych mieszkaniach, gdzie takie zdarzenia wystÄpujÄ
raz na kilkadziesiÄ
t lat lub nie wystÄpujÄ
wogĂłle. Albo najlepiej nie stosowaÄ tego rozwiÄ
zania wcale. Przyjmijmy, Ĺźe napisaĹem tego posta tylko po to aby pochwaliÄ siÄ, Ĺźe staÄ mnie na dwa tanie dyski. Mam nadziejÄ, Ĺźe teraz speĹniĹem wszystkie warunki przedstawienia propozycji na tej grupie ;) Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Jerry1111 wrote: >>> Jesli to przechowalnia - to rownie dobrze mozesz to trzymac na jednym >>> zewnetrznym dysku. IMHO szkoda tego drugiego dysku do 'przechowalni'. >> Szkoda, ale jestem w stanie poĹwiÄciÄ te 300pln aby nie szarpaÄ siÄ z >> tasiemkÄ
Ĺźeby wyciÄ
gnÄ
Ä dwa-trzy pliki, a czÄsto mi siÄ to zdarza. > Nie, nie. Mi chodzilo o brak uzasadnienia dla drugiego dysku w macierzy. JeĹli padĹby mi ten jeden dysk i tasiemka (albo mi streamer powie, Ĺźe nie chce ze mnÄ
rozmawiaÄ), to nie mam nic :) Niby trudno, ale niewielkim kosztem mogÄ dodaÄ jeszcze jeden dysk i zwiÄkszyÄ szanse na odzyskanie danych. >>> A dane? Przeciez sa na tasiemce. >> Tasiemka jest upierdliwa. > Do czego? Do backupu? Do odzyskiwania czÄĹci backupu. Zanim siÄ tasiemka przewinie do wĹaĹciwego znacznika, w strumieniu archiwum znajdzie wĹaĹciwe pliki i je z niej zczyta, to mnie trafi coĹ nieprzyjemnego i bÄdÄ musiaĹ iĹÄ na spacer. A jeĹli jeszcze siÄ okaĹźe, Ĺźe to nie te pliki co chciaĹem, to na spacer bÄdÄ musiaĹ iĹÄ do GdaĹska. Na RAIDzie mam dostÄp od razu do plikĂłw plus miniaturki w przypadku plikĂłw graficznych. > Ja mam wrazenie ze mowie o backupie a Ty o serwerze plikow... JeĹli na dysku w komputerze nie mam juĹź tych plikĂłw (nie oszukujmy siÄ, pliki graficzne potrafiÄ
byÄ spore), to RAID jest wtedy dla mnie "serwerem plikĂłw". >> JeĹli jeden z dyskĂłw w RAIDzie zdradza objawy chorobowe, to system >> oznacza go jako uszkodzony i wypina z macierzy. Nigdy nie miaĹem >> przypadku i nie widzÄ moĹźliwoĹci aby jeden z uszkodzonych dyskĂłw miaĹ >> wpĹywaÄ na pozostaĹe w macierzy. > Cholera wie. Tutaj moze roznie bywac. W ten sposĂłb nie da siÄ zaufaÄ Ĺźadnemu rozwiÄ
zaniu backupu, bo róşnie moĹźe bywac z tymi noĹnikami i systemami ;) >> Nie wiem co mogĹoby mu pomĂłc paĹÄ. Wirusa na oczy nie widziaĹem od lat, >> a 'rm -rf' raczej nie robiÄ nieĹwiadomie. Dzieci ani duĹźo mĹodszego >> rodzeĹstwa nie posiadam. Kota chodzÄ
cego po klawiaturze teĹź. > Kot zmyslna bestia, ale... > Dysk moze pasc od 100 roznych powodow. Z reguly jak pada 'sam z siebie' > - to po strachu, nic sie nie stalo. Gorzej jak padnie zasilacz (czeste > przypadki), plyta glowna (rzadziej). Wtedy od razu wszystkie dyski > podpiete do danego kompa ida na smietnik (ew. do OnTracka do odzysku > danych). Ze dla Ciebie tak jeszcze nic nie padlo? To sie ciesz! ;-) Dyski nie sÄ
w kompie, tylko na eSATA. WiÄc przepiÄcie ma po drodze jeszcze kilka innych ukĹadĂłw scalonych do zepsucia. > W zwiazku z tym coraz bardziej przekonany jestem ze Twoje rozwiazanie to > serwer plikow a nie backup. Owszem - w razie czego pliki tam sa, ale... JeĹli to jest problemem, to przecieĹź moĹźna te dyski podpinaÄ tylko na czas dogrania danych. Nie widzÄ przeszkĂłd. Ja mam je stale pod prÄ
dem, bo dla mnie jest to wygodniejsze i uwaĹźam, Ĺźe musiaĹaby to byÄ nie wiem jaka katastrofa, aby np. przepiÄcie od pioruna przelazĹo przez zabezpieczenia w budynku, mieszkaniu, listwy, UPS, zasilacze ramek, elektronikÄ w ramkach i zniszczyÄ dyski. KawaĹ drogi i kupa sprzÄtu, na ktĂłrym moĹźe siÄ rozproszyÄ zanim dojdzie do dysku. Wszystkie dotychczasowe nieprzyjemnoĹci elektryczne doszĹy maksymalnie do bezpiecznika wejĹciowego listwy, a najczÄĹciej koĹczyĹy Ĺźywot na gĹĂłwnym bezpieczniku mieszkania. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:22:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >>>> Jeśli można dane zabezpieczyć bez archiwizowania to po co marnować na to >>>> czas i zasoby? >>> Nie można. >>> Gratuluję odwagi temu, co się wyłącznie o raid oparł. >> Gratuluję odwagi temu, co się oparł o rozwiązanie typu Raid1 na dwóch >> wożonych w workach dyskach SATA. Jakby nie patrzeć, klasę niżej niż >> działający Raid5. > Studiowałeś jakieś kierunki ścisłe? Bo coś wątpię... Znów nie trafiłeś. > Policz sobie prawdopodobieństwo niemożliwości odtworzenia danych przy > systemie rozproszonym - 3 źródła, każdy niech ma statystykę... no dobra, > 99% rocznie (mocno zaniżam). > Potem policz, jaka jest szansa, że w tym roku nasz backup zasili spadek. > Na koniec porównaj. > Ja Ci mało dołóż czwarty dysk. To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica w cenie kolosalna (jakieś 100x?). Skalowalność rozwiązania w sam raz dla każdej osoby archiwizującej nie więcej niż 5-10GB tygodniowo. Jak również wolę każde rozwiązanie, które nie rusza dysków z powodu: "wożonych w workach dyskach". Jak ktoś zaprojektuje HDD z myślą o transporcie i odpornościach na wszelkie problemy transportowe, to zmienię zdanie. A do tej pory nie widzę sensu dalszej dyskusji. P.S. Miałem nadzieję tylko zwrócić uwagę, że nie ma rozwiązania dla każdego, ale skoro się upierasz, że każdemu poradzisz to samo, od przysłowiowego Kowalskiego po firmy klasy enterprise (bo "3 dyski starczą", a "jak mało to daj 4"), to nie widzę sensu wyprowadzania ciebie z błędu. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:22:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > > To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich > płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica > w cenie kolosalna (jakieś 100x?). Per Gigabajt? > P.S. Miałem nadzieję tylko zwrócić uwagę, że nie ma rozwiązania dla > każdego, ale skoro się upierasz, że każdemu poradzisz to samo, od > przysłowiowego Kowalskiego po firmy klasy enterprise (bo "3 dyski > starczą", a "jak mało to daj 4"), to nie widzę sensu wyprowadzania > ciebie z błędu. > Ale zauważyłeś, że mowa o _domowym_ zastosowaniu ? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:19:56 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >>>> Sprowadzę cię na ziemię, bo złącza SATA zostały zaprojektowane do ok. >>>> 100 włożeń i wyjęć wtyczki. Dopiero złącza eSata zapewniają pewne >>>> bezpieczeństwo w tym zakresie. >>> Jeżeli dane będa cenne, to się jakoś podłączy. Tam jest zdaje się 7 >>> styków, w razie co podlutuje się parę kabelków bezpośrednio do tych >>> styków na płytce dysku. Lepiej mieć kopię na dysku z uszkodzonym złączem >>> sate, niż z uszkodzoną głowica :) >> Tym bardziej to nie jest rozwiązanie backupowe, a domorosłego Kazia >> informatyka, który się ratuje pierwszym lepszym badziewiem. Być może >> lepsze to jest niż *nic*, ale niekoniecznie. > No i co? Jego kopia straci kolor? A może na zdjęciach porobią się żółte > palmy? :) > Znam paru gości od ''Bardzo Ważnych Systemów Archiwizacji Danych'' i > gadka jest podobna. I mam wrażenie, że to kompleksy z powodu zajmowania > się dość prymitywną, żeby nie powiedzieć, kretyńską profesją. Mam wrażenie, że to nie ja mam kompleksy i bronię 'jedynego słusznego rozwiązania na dyskach'. Nie obchodzi mnie co robisz swoim klientom, ale obchodzi co zostanie w archiwum newsgrupy i co ktoś może przeczytać, i nie daj boże zastosować. A osobiście każdemu radzę wg potrzeb, a nie wg 'jedynej słusznej linii JM' - jakakolwiek by nie była najsłuszniejsza wśród słusznych. Poza tym zamiast dyskutować merytorycznie, schodzisz na argumenty 'ad personam'. Ten ton możesz sobie podarować, bo nie robi na mnie wrażenia. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>>>> JeĹli z jakichĹ niewiadomych przyczyn na oba dyski spadnie stukilowy >>>>> mĹot, albo oba glebnÄ na ziemiÄ (ciÄĹźko byĹoby to zrobiÄ), to mam >>>>> tasiemkÄ. Jak bÄdÄ miaĹ pecha i tasiemkÄ teĹź szlag trafi, to trudno. Na >>>>> moje domowe moĹźliwoĹci zrobiĹem co mogĹem. >>>> I dopiero teraz napisaĹeĹ to, na czym polega wĹaĹnie "domowa" >>>> odpornoĹÄ... >>> Nie musiaĹem pisaÄ. KaĹźdy chyba wie. MĂłwimy przecieĹź o domowym backupie. >> Jeszcze raz - _backupie_. Istnienie raida nie ma zwiÄ zku z tym czy >> backup istnieje, czy nie... > OK, EOT, bo zaczynamy wpadaÄ w pÄtle. > Dla Ciebie backup to dane niezaleĹźnie od noĹnika, ja mĂłwiÄ potocznie na > rozwiÄ zanie backupu (bo tego dotyczyĹo chyba pytanie). Nie, to nie dane niezaleĹźne od noĹnika, to kopia _zapasowa_ na noĹniku ktĂłry nie padnie razem z podstawowym... > Propozycje padĹy, niech sobie pytajÄ cy wybierze wedĹug potrzeb i moĹźliwoĹci. > PrzypomnÄ co proponowaĹeĹ: " > > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec > > cyfrowych - minimum na 20 lat ? Dwa dyski SATA2 w RAIDzie (mirror). " IntegralnoĹÄ danych w okresie 20 lat nie zaleĹźy od tego czy w jakimkolwiek momencie byĹy na jakiejkolwiek macierzy... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> Nie wiem co mogĹoby mu pomĂłc paĹÄ. Wirusa na oczy nie widziaĹem od lat, >>> a 'rm -rf' raczej nie robiÄ nieĹwiadomie. Dzieci ani duĹźo mĹodszego >>> rodzeĹstwa nie posiadam. Kota chodzÄ cego po klawiaturze teĹź. >> To "coĹ" to w domu _przede wszystkim_ zasilanie. A na ewentualne >> problemy z zasilaniem w domu nie pomaga Ĺźaden raid - pomaga kopia na >> _odpiÄtym_ noĹniku... > Do backupu domowych danych mnie osobiĹcie wystarcza wiara w poprawne > dziaĹanie listew zasilajÄ cych i UPSĂłw dla przepiÄÄ wystÄpujÄ cych w moim > bloku. Jak siÄ odtwarza dane z wiary ? > JeĹli ktoĹ nie ufa im w takim stopniu, niech robi kopie na pĹytach > (jakichkolwiek) jeĹli darzy je wiÄkszym zaufaniem, rozrzuca dane po > rodzinie/znajomych/sieci lub skorzysta z innego pomysĹu tutaj omawianego i > nie zwraca uwagi na moje rozwiÄ zanie. Ostrzegam teĹź, Ĺźe uĹźywanie dyskĂłw > podĹÄ czonych do sieci elektrycznej, w ktĂłrej z powodu przepiÄÄ pĹonÄ > telewizory i inny sprzÄt elektryczny, zaproponowany przeze mnie backup moĹźe > zawieĹÄ na caĹej linii. To samo dotyczy poĹźarĂłw, powodzi, "pomagaczy > padania dyskĂłw", niekontrolowanych upadkĂłw dyskĂłw na ziemiÄ, wybuchĂłw > wulkanu na Ĺrodku pokoju, wirusĂłw komputerowych itp. StosowaÄ tylko w > spokojnych mieszkaniach, gdzie takie zdarzenia wystÄpujÄ raz na > kilkadziesiÄ t lat lub nie wystÄpujÄ wogĂłle. Albo najlepiej nie stosowaÄ > tego rozwiÄ zania wcale. Przyjmijmy, Ĺźe napisaĹem tego posta tylko po to aby > pochwaliÄ siÄ, Ĺźe staÄ mnie na dwa tanie dyski. > Mam nadziejÄ, Ĺźe teraz speĹniĹem wszystkie warunki przedstawienia propozycji > na tej grupie ;) > Przejrzyj moĹźe jakÄ Ĺ statystykÄ przyczyn utraty danych... Wbrew pozorom "dysk wziÄ Ĺ i padĹ" nie jest na pierwszym miejscu. MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
Daniel MrĂłz wrote: >> _W domu_ jest Ĺatwiej, i owszem, utrzymujesz jak widzÄ Ĺźe znasz siÄ na >> macierzach "firmowych". Szkoda Ĺźe ciÄ
gĹoĹci dostÄpu od bezpieczeĹstwa >> jakoĹ nie moĹźesz oddzieliÄ... > Sugerujesz, Ĺźe zapis na dwĂłch dyskach nie jest bezpieczny? Tylko proszÄ, > bez poĹźarĂłw, powodzi i przepiÄÄ... JeĹli komuĹ te "kataklizmy" straszne > niech wybierze inne rozwiÄ
zanie. Achhh... Rozumiem juĹź o co chodzi. Tak, ten prawdziwy backup siedzi oczywiĹcie na tasiemce, ktĂłra jest off-line i jeĹli miaĹbym proponowaÄ nazwijmy to "hard backup", to zdecydowanie streamer zamiast dyskĂłw w jakimkolwiek RAIDzie czy pĹyt CD/DVD. Jest to backup do odzyskiwania danych jak wszystko szlag trafi. Jak najbardziej. Dyski twarde on-line na hard backup siÄ nie nadajÄ
. Off-line tak, ale w tym przypadku RAID jedynie automatyzuje proces zapisu. Ten mĂłj domowy RAID traktujÄ jako backup, chociaĹź rzeczywiĹcie bardziej odpowiedniÄ
nazwÄ
byĹoby tutaj "serwer" plikĂłw archiwizowany na tasiemkÄ (czyli wymieniona przez Ciebie ciÄ
gĹoĹÄ dostÄpu). W takim przypadku dyski te mogÄ
siedzieÄ w kompie i nawet nie muszÄ
byÄ w mirrorze. MoĹźe ich nawet nie byÄ. Komputer byÄ musi. W zwiÄ
zku z powyĹźszym, proszÄ wymazaÄ z mojej propozycji dyski twarde i zostawiÄ streamer ĹykajÄ
cy tasiemki o odpowiednio duĹźej pojemnoĹci, ale nie taki aby trzeba byĹo na niego oszczÄdzaÄ przez dwa lata. A w moim osobistym sĹowniku zmieniam nazwÄ swojego backupu na odpowiedniejszÄ
"przechowalniÄ" i oĹwiadczam, Ĺźe wszelkie zarzuty grupowiczĂłw co do mojego rozwiÄ
zania sÄ
sĹuszne, a mĂłj opĂłr wynikaĹ ze zbytniego przywiÄ
zania emocjonalnego do tych moich dwĂłch dyskĂłw oraz niedoboru kofeiny w organizmie. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Mam wrażenie, że to nie ja mam kompleksy i bronię 'jedynego słusznego > rozwiązania na dyskach'. Nie obchodzi mnie co robisz swoim klientom, ale > obchodzi co zostanie w archiwum newsgrupy i co ktoś może przeczytać, i > nie daj boże zastosować. > A osobiście każdemu radzę wg potrzeb, a nie wg 'jedynej słusznej linii > JM' - jakakolwiek by nie była najsłuszniejsza wśród słusznych. Ani to nie moja koncepcja, ani nikogo konkretnego. > Poza tym zamiast dyskutować merytorycznie, schodzisz na argumenty 'ad > personam'. Ten ton możesz sobie podarować, bo nie robi na mnie wrażenia. No to przede wszystkim sam sobie czynię aluzję, gdyż zajmuję się (jeszcze częściowo) tą ''dość prymitywną, żeby nie powiedzieć, kretyńską profesją'' czyli komercyjnym robieniem kopii. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Daniel ?UTF-8?B?TXLDs3o
MichaĹ DwuĹźnik wrote: >> OK, EOT, bo zaczynamy wpadaÄ w pÄtle. >> Dla Ciebie backup to dane niezaleĹźnie od noĹnika, ja mĂłwiÄ potocznie na >> rozwiÄ
zanie backupu (bo tego dotyczyĹo chyba pytanie). > Nie, to nie dane niezaleĹźne od noĹnika, to kopia _zapasowa_ na noĹniku > ktĂłry nie padnie razem z podstawowym... OK, jest tasiemka. Dyski skreĹlamy. Masz racjÄ. Pozdrawiam Beorn -- Daniel 'Beorn' MrĂłz
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: >> _W domu_ jest Ĺatwiej, i owszem, utrzymujesz jak widzÄ Ĺźe znasz siÄ na >> macierzach "firmowych". Szkoda Ĺźe ciÄ gĹoĹci dostÄpu od bezpieczeĹstwa >> jakoĹ nie moĹźesz oddzieliÄ... > Sugerujesz, Ĺźe zapis na dwĂłch dyskach nie jest bezpieczny? Tylko proszÄ, bez > poĹźarĂłw, powodzi i przepiÄÄ... JeĹli komuĹ te "kataklizmy" straszne niech > wybierze inne rozwiÄ zanie. > Zapis na dwĂłch dyskach zabezpiecza wyĹÄ cznie przed awariÄ jednego z dwĂłch dyskĂłw... I to nadal jest jedna logiczna kopia danych, na jednym systemie plikĂłw, sterowanych przez jeden kontroler itd. I owszem, mogÄ Ci jeĹli chcesz pokazaÄ na Ĺźywo przykĹady zarĂłwno rozsypania siÄ systemu plikĂłw w wyniku buga implementacji, awarii kontrolera owocujÄ cej totalnÄ kaszanÄ na dyskach, bĹÄdĂłw ludzkich z kategorii rm -rf we wszelkich mutacjach, przepiÄÄ powodujÄ cych odejĹcie wszystkich dyskĂłw na raz (nawet rozproszonych w kilku komputerach). Redundancja w raidzie sĹuĹźy wyĹÄ cznie temu Ĺźeby nie traciÄ czasu na odtwarzanie backupu, jeĹli da siÄ odbudowaÄ z pozostaĹych dyskĂłw... MichaĹ
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> Policz sobie prawdopodobieństwo niemożliwości odtworzenia danych przy >> systemie rozproszonym - 3 źródła, każdy niech ma statystykę... no dobra, >> 99% rocznie (mocno zaniżam). >> Potem policz, jaka jest szansa, że w tym roku nasz backup zasili spadek. >> Na koniec porównaj. >> Ja Ci mało dołóż czwarty dysk. > > To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich > płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica > w cenie kolosalna (jakieś 100x?). Skalowalność rozwiązania w sam raz dla > każdej osoby archiwizującej nie więcej niż 5-10GB tygodniowo. Marudzący założywszy wątek wyraźnie pisze, że nie będzie się zajmował przegrywaniem. Kupa ludzi zresztą też, dlatego polecamy dyski, ponieważ są sto razy pojemniejsze i sto razy szybsze. > Jak również wolę każde rozwiązanie, które nie rusza dysków z powodu: > "wożonych w workach dyskach". Jak ktoś zaprojektuje HDD z myślą o > transporcie i odpornościach na wszelkie problemy transportowe, to > zmienię zdanie. A do tej pory nie widzę sensu dalszej dyskusji. Jak się rozwali jeden dysk, to zostaną jeszcze dwa (trzy, dziesięć, zależy kto jak przewrażliwiony). > P.S. Miałem nadzieję tylko zwrócić uwagę, że nie ma rozwiązania dla > każdego, ale skoro się upierasz, że każdemu poradzisz to samo, od > przysłowiowego Kowalskiego po firmy klasy enterprise (bo "3 dyski > starczą", a "jak mało to daj 4"), to nie widzę sensu wyprowadzania > ciebie z błędu. Nie musisz wyprowadzać. Dla mnie pad systemu opartego o cztery rozproszone dyski przy uwzględnieniu dokładnie wszystkich czynników zagrożenia jest jak jeden do miliarda. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Tue, 22 Jan 2008 18:30:04 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:22:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >> >> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). > Per Gigabajt? Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: - dysk 500GB to ok. 350 PLN - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN 350 / 500 = 0,7 PLN/GB 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB Uważasz, że jest sens dalej dyskutować w kwestii kosztów? >> P.S. Miałem nadzieję tylko zwrócić uwagę, że nie ma rozwiązania dla >> każdego, ale skoro się upierasz, że każdemu poradzisz to samo, od >> przysłowiowego Kowalskiego po firmy klasy enterprise (bo "3 dyski >> starczą", a "jak mało to daj 4"), to nie widzę sensu wyprowadzania >> ciebie z błędu. > Ale zauważyłeś, że mowa o _domowym_ zastosowaniu ? Ale zauważyłeś, że stosowanie "3 ew. 4 dyski" to również nie jest _domowe_ zastosowanie (ze względu na koszty porównywalne np. monitora LCD 19")? -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: > - dysk 500GB to ok. 350 PLN > - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN > > 350 / 500 = 0,7 PLN/GB > 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB > > Uważasz, że jest sens dalej dyskutować w kwestii kosztów? Tylko czasu na nagrywanie i upierdliwości z zarządzaniem zbioru już nie liczysz... -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Tue, 22 Jan 2008 18:50:57 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >> Uważasz, że jest sens dalej dyskutować w kwestii kosztów? > Tylko czasu na nagrywanie i upierdliwości z zarządzaniem zbioru już nie > liczysz... Przecież to jest *backup*, a nie do codziennego użytku. Tu nie ma czym zarządzać, zrzuca się co potrzeba, wrzuca kopie w karton w szafie (lub 2, 3) i zapomina (nadgorliwi mogą te kopie rozwieźć po rodzinie). -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 21:02:57 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Płyty główne z czasem dostają gorsze elementy dyskretne, kolejne wersje >> kart graficznych otrzymują płytki o mniejszej liczbie warstw, etc, etc. > W czym wg Ciebie jest gorsze 6 warstw laminatu od ośmiu ? W zależności od projektu, może mieć zakres od 'niczego' do 'bardzo wielu rzeczy'. W przypadku kart graficznych rzędu, np.: - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na dane (mniej warstw danych) - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na zasilanie (mniej warstw zasilania) - koniecznością wydłużenia ścieżek - inne prowadzenie (większa podatność na błędy, odbicia, niemożność osiągnięcia zadanych częstotliwości, etc) - koniecznością zmniejszenia szerokości ścieżek (j.w.) - problemami projektowymi wynikającymi z powyższych -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Mon, 21 Jan 2008 17:59:30 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Pominę już wspominany przeze mnie remont łazienki - robotnicy przypięli > narzędzia, robili coś w weekend za ścianą, w poniedziałek rano nie > działały cztery dyski w trzech komputerach, backupowane na zasadzie - > może dokumenty u Krzyśka, krzyśkowe u Piotra itd. I owszem, były tam UPSy... A ktoś tu proponował backup po sieci u znajomych... Nie ma rozwiązań idealnych, są takie, które zadowolą jednych, są takie, które innych, a niektórych nic nie zadowoli. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 21:02:57 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Płyty główne z czasem dostają gorsze elementy dyskretne, kolejne wersje >>> kart graficznych otrzymują płytki o mniejszej liczbie warstw, etc, etc. >> W czym wg Ciebie jest gorsze 6 warstw laminatu od ośmiu ? > > W zależności od projektu, może mieć zakres od 'niczego' do 'bardzo wielu > rzeczy'. W przypadku kart graficznych rzędu, np.: > - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na dane (mniej warstw danych) > - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na zasilanie (mniej warstw > zasilania) > - koniecznością wydłużenia ścieżek - inne prowadzenie (większa podatność > na błędy, odbicia, niemożność osiągnięcia zadanych częstotliwości, etc) > - koniecznością zmniejszenia szerokości ścieżek (j.w.) > - problemami projektowymi wynikającymi z powyższych > A wiesz że może też być lepsze :)? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Tue, 22 Jan 2008 18:30:04 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:22:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >>> >>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >> Per Gigabajt? > > Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: > - dysk 500GB to ok. 350 PLN > - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN > > 350 / 500 = 0,7 PLN/GB > 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB > Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci chodziło? > Ale zauważyłeś, że stosowanie "3 ew. 4 dyski" to również nie jest > _domowe_ zastosowanie (ze względu na koszty porównywalne np. monitora > LCD 19")? > Serio? Mam w domu 7 twardych dysków, czy to wg Ciebi czyni mnie bogaczem? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 17:59:30 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Pominę już wspominany przeze mnie remont łazienki - robotnicy przypięli >> narzędzia, robili coś w weekend za ścianą, w poniedziałek rano nie >> działały cztery dyski w trzech komputerach, backupowane na zasadzie - >> może dokumenty u Krzyśka, krzyśkowe u Piotra itd. I owszem, były tam UPSy... > > A ktoś tu proponował backup po sieci u znajomych... Znajomi zwykle nie są zasilani z tej samej fazy, a ich komputery nie stoją "przez ścianę" jak w biurze... > Nie ma rozwiązań idealnych, są takie, które zadowolą jednych, są takie, > które innych, a niektórych nic nie zadowoli. > A niektórzy uparli się sobie utrudniać i wynajdywać koło po raz fefnasty... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Tue, 22 Jan 2008 17:08:25 +0100, Daniel Mróz napisał(a): > Sugerujesz, że zapis na dwóch dyskach nie jest bezpieczny? Tylko proszę, bez > pożarów, powodzi i przepięć... Jeśli komuś te "kataklizmy" straszne niech > wybierze inne rozwiązanie. Naucz się odróżniać backup od zapewnienia ciągłości pracy. Raid jest do tego drugiego, a wysyłanie archivelogów do sąsiedniego miasta do tego pierwszego. Jak mówię swojemu adminowi że w danym katalogu jet plik do zarchiwizowania to co zrobi? Dołoży kolejny dysk na mirrora czy kopnie plik na taśmę? Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > MichaĹ DwuĹźnik wrote: >>> OK, EOT, bo zaczynamy wpadaÄ w pÄtle. >>> Dla Ciebie backup to dane niezaleĹźnie od noĹnika, ja mĂłwiÄ potocznie na >>> rozwiÄ zanie backupu (bo tego dotyczyĹo chyba pytanie). >> Nie, to nie dane niezaleĹźne od noĹnika, to kopia _zapasowa_ na noĹniku >> ktĂłry nie padnie razem z podstawowym... > OK, jest tasiemka. Dyski skreĹlamy. Masz racjÄ. > Uff. Dyski teĹź mogÄ byÄ, byle nie razem i na raz... Mam nadziejÄ, Ĺźe juĹź czujesz, dlaczego do Twojej pierwszej wypowiedzi w tym wÄ tku siÄ przyczepiĹem - jako do odpowiedzi na pytanie "jaki noĹnik na 20 lat" w postaci "dwa dyski spiÄte w raid1"... MichaĹ PS:Owszem, trzy dyski spinane "w okienku backupowym" w mirrory "parami" po sieci potrafiÄ zapewniÄ naprawdÄ duĹźo bezpieczĹstwa.
Re: zdjecia przepadly
user: ?UTF-8?B?TWljaGHFgiBEd3XFvG5paw
Daniel MrĂłz wrote: > Daniel MrĂłz wrote: >>> _W domu_ jest Ĺatwiej, i owszem, utrzymujesz jak widzÄ Ĺźe znasz siÄ na >>> macierzach "firmowych". Szkoda Ĺźe ciÄ gĹoĹci dostÄpu od bezpieczeĹstwa >>> jakoĹ nie moĹźesz oddzieliÄ... >> Sugerujesz, Ĺźe zapis na dwĂłch dyskach nie jest bezpieczny? Tylko proszÄ, >> bez poĹźarĂłw, powodzi i przepiÄÄ... JeĹli komuĹ te "kataklizmy" straszne >> niech wybierze inne rozwiÄ zanie. > Achhh... Rozumiem juĹź o co chodzi. Tak, ten prawdziwy backup siedzi > oczywiĹcie na tasiemce, ktĂłra jest off-line i jeĹli miaĹbym proponowaÄ > nazwijmy to "hard backup", to zdecydowanie streamer zamiast dyskĂłw w > jakimkolwiek RAIDzie czy pĹyt CD/DVD. Jest to backup do odzyskiwania danych > jak wszystko szlag trafi. Jak najbardziej. Dyski twarde on-line na hard > backup siÄ nie nadajÄ . Off-line tak, ale w tym przypadku RAID jedynie > automatyzuje proces zapisu. > Ten mĂłj domowy RAID traktujÄ jako backup, chociaĹź rzeczywiĹcie bardziej > odpowiedniÄ nazwÄ byĹoby tutaj "serwer" plikĂłw archiwizowany na tasiemkÄ > (czyli wymieniona przez Ciebie ciÄ gĹoĹÄ dostÄpu). W takim przypadku dyski > te mogÄ siedzieÄ w kompie i nawet nie muszÄ byÄ w mirrorze. MoĹźe ich nawet > nie byÄ. Komputer byÄ musi. > W zwiÄ zku z powyĹźszym, proszÄ wymazaÄ z mojej propozycji dyski twarde i > zostawiÄ streamer ĹykajÄ cy tasiemki o odpowiednio duĹźej pojemnoĹci, ale nie > taki aby trzeba byĹo na niego oszczÄdzaÄ przez dwa lata. > A w moim osobistym sĹowniku zmieniam nazwÄ swojego backupu na > odpowiedniejszÄ "przechowalniÄ" i oĹwiadczam, Ĺźe wszelkie zarzuty > grupowiczĂłw co do mojego rozwiÄ zania sÄ sĹuszne, a mĂłj opĂłr wynikaĹ ze > zbytniego przywiÄ zania emocjonalnego do tych moich dwĂłch dyskĂłw oraz > niedoboru kofeiny w organizmie. > DziÄkujÄ, serio, przekonaĹeĹ mnie Ĺźe czasem warto tĹumaczyÄ do skutku... MichaĹ PS:NaprawdÄ, da siÄ rĂłwnie bezpiecznie zrobiÄ bez taĹmy i niewygĂłd z niÄ zwiÄ zanych - kieszonkÄ /ami USB chociaĹźby, sieciÄ , komputerem "w pracy" itd...
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:22:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a): > > Jak również wolę każde rozwiązanie, które nie rusza dysków z powodu: > "wożonych w workach dyskach". Jak ktoś zaprojektuje HDD z myślą o > transporcie i odpornościach na wszelkie problemy transportowe, to > zmienię zdanie. A do tej pory nie widzę sensu dalszej dyskusji. 2.5" od notebookow - wlasnie do tego projektowane. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Mon, 21 Jan 2008 19:22:36 +0100, Janko Muzykant napisał(a): >> >> Jak również wolę każde rozwiązanie, które nie rusza dysków z powodu: >> "wożonych w workach dyskach". Jak ktoś zaprojektuje HDD z myślą o >> transporcie i odpornościach na wszelkie problemy transportowe, to >> zmienię zdanie. A do tej pory nie widzę sensu dalszej dyskusji. > > 2.5" od notebookow - wlasnie do tego projektowane. > Dziwnym trafem 2.5" zaczyna występować nawet w macierzach enterprise - z fizyką trudno wygrać :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Daniel MrĂłz wrote: > Jerry1111 wrote: >>>> A dane? Przeciez sa na tasiemce. >>> Tasiemka jest upierdliwa. >> Do czego? Do backupu? > Do odzyskiwania czÄĹci backupu. Zanim siÄ tasiemka przewinie do wĹaĹciwego > znacznika, w strumieniu archiwum znajdzie wĹaĹciwe pliki i je z niej > zczyta, to mnie trafi coĹ nieprzyjemnego i bÄdÄ musiaĹ iĹÄ na spacer. Jesli musisz odzyskac dane z _backupu_ (a nie z serwera plikow) to znaczy to ze upierdliwosc tasiemki jest najmniejszym problemem. > Dyski nie sÄ w kompie, tylko na eSATA. WiÄc przepiÄcie ma po drodze jeszcze > kilka innych ukĹadĂłw scalonych do zepsucia. Starczy jeden czlowiek. Jesli zapomni wylaczyc i przyjdzie paskudna burza. > JeĹli to jest problemem, to przecieĹź moĹźna te dyski podpinaÄ tylko na czas > dogrania danych. Nie widzÄ przeszkĂłd. Ja mam je stale pod prÄ dem, bo dla > mnie jest to wygodniejsze i uwaĹźam, Ĺźe musiaĹaby to byÄ nie wiem jaka > katastrofa, aby np. przepiÄcie od pioruna przelazĹo przez zabezpieczenia w > budynku, mieszkaniu, listwy, UPS, zasilacze ramek, elektronikÄ w ramkach i > zniszczyÄ dyski. Tak na szybko co sie stalo u kolegi kilka lat temu: neostrada byla? byla ;-) Podpieta i dziala 24/7? Tak ;-) Burza jest? Jest ;-) Jak jeblo to widac bylo po popalonych kablach ktoredy piorun wlazl do mieszkania. Od telefonu/neostrady do drukarki - wszystko spalone. Przed piorunem _nie_da_sie_ zabezpieczyc. Da sie zabezpieczyc jak piorun walnie 2-3 metry od kabla elektrycznego/telefonicznego, ale jak pierdolnie w kabel to koniec. Co ma sie spalic, to sie spali i nie konczy sie na zabezpieczeniach. > KawaĹ drogi i kupa sprzÄtu, na ktĂłrym moĹźe siÄ rozproszyÄ > zanim dojdzie do dysku. Wszystkie dotychczasowe nieprzyjemnoĹci elektryczne > doszĹy maksymalnie do bezpiecznika wejĹciowego listwy, a najczÄĹciej > koĹczyĹy Ĺźywot na gĹĂłwnym bezpieczniku mieszkania. Masz szczescie ;-) No nic, trzeba EOT bo powoli wychodzi ze wrobelek ma jedna nozke bardziej. Aha - a ja partyzant jestem, bo dyski w kompie w RAID ustawione i backupow nie mam (znaczy zgrywam co jakis czas cos tam na DVD ale to caly moj trud jest...). Chyba maile na gmail pozakladam zeby backup trzymac - dobry pomysl ktos tu rzucil ;-) -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Henry(k) wrote: > Jak mówię swojemu adminowi że w danym katalogu jet plik do > zarchiwizowania to co zrobi? Dołoży kolejny dysk > na mirrora czy kopnie plik na taśmę? Jak mialbym mowic swemu adminowi ze gdzies jest cos wymagajace backupu - to on by juz nie byl moim adminem. Tylko czemu od 2 tygodni mamy nowego goscia od IT???? ;-) -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:11:06 +0000, Jerry1111 napisał(a): > Jak mialbym mowic swemu adminowi ze gdzies jest cos wymagajace backupu - > to on by juz nie byl moim adminem. Obaj jesteśmy "adminami" - ja jestem od danych, on od sprzętu. Więc ja mu mówię które dane ma backupować co 5 minut, które co dzień a które "na żądanie". A jakby coś zrobił po swojemu to nie byłby już moim adminem ;-) On oczywiście jest też od RAID'a - nawet nie wiem co oni tam dokłądnie mają - grunt że nawet nie wiem o czymś takim jak podmiana padniętych dysków. Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Henry(k) wrote: >> Jak mówię swojemu adminowi że w danym katalogu jet plik do >> zarchiwizowania to co zrobi? Dołoży kolejny dysk na mirrora czy >> kopnie plik na taśmę? > > Jak mialbym mowic swemu adminowi ze gdzies jest cos wymagajace backupu - > to on by juz nie byl moim adminem. > To skąd ma wiedzieć, że na przykład "dokumenty z laptopa Janka też należy backupować" ? :P Czy struktura Wam się nigdy nie zmienia, nie pojawiaja się rzeczy nowe, już niepotrzebne ? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: "Henry(k)"
Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:29:32 +0000, Jerry1111 napisał(a): > Firmowe ma sie backupowac wszystko (niewazne czy potrzebne czy nie) - a > jak nagle o 100GB wzrasta wielkosc backupu w 24h to trzeba sprawdzic kto > probuje divx backupowac i grzecznie mu przypomniec ze to nielegalne 2x > (bo divx i bo firmowy komp). A u nas backupów notebooków nie ma - bo to ważne ma być na serwerze. A na notebooku tylko kopie robocze - user sam się o nie martwi. Z jednej strony to trochę niewygodne bo rano odpalam VPN do pracy, ściągam dokumenty nad którymi pracował, a wieczorem VPN i jazda z powrotem. Ale za to mam sporo wolnego miejsca na dysku na swoje zdjęcia. No i nie muszę się martwić o backup - dysk padnie to reinstaluję trzy programy i pracuję dalej. Pozdrawiam, Henry -- FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Michał Dwużnik wrote: >>> Jak mialbym mowic swemu adminowi ze gdzies jest cos wymagajace >>> backupu - to on by juz nie byl moim adminem. >>> >> To skąd ma wiedzieć, że na przykład "dokumenty z laptopa Janka też >> należy backupować" ? :P >> Czy struktura Wam się nigdy nie zmienia, nie pojawiaja się rzeczy >> nowe, już niepotrzebne ? > > Laptop 'wydany' od firmy? NO TO AUTOMATEM LECI. > Firmowe ma sie backupowac wszystko (niewazne czy potrzebne czy nie) - a > jak nagle o 100GB wzrasta wielkosc backupu w 24h to trzeba sprawdzic kto > probuje divx backupowac i grzecznie mu przypomniec ze to nielegalne 2x > (bo divx i bo firmowy komp). > > A laptop prywatny? To Janek moze ladnie poprosic - nie widze problemu. > Świat naprawdę nie jest czarno-biały. I backupowanie na przykład symulacji Monte Carlo robionych na służbowej maszynie zajmujących setki GB może być bezcelowe, a z drugiej strony można chcieć backupować laptop "wolnego strzelca" za jego zgodą - scenariusze backupowe nie są na wieki wieków takie same, a jak coś się zmienia to należy to przekazać adminowi... Pominę już to że na przykłąd z setki stacji roboczych może wystarczyć w backupie jeden obraz systemu + dokumenty użytkowników, a z jednej czy dwóch trzeba zrobić "ekskluzywny" obraz systemu - bo jest jakieś dodatkowe oprogramowanie, przykrawany na miarę system, itd... Także to ani nie "wszystko backupujemy", ani "nigdy się nie zmienia". Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Michał Dwużnik wrote: > Jerry1111 wrote: > Świat naprawdę nie jest czarno-biały. Wg mojego kolegi jest - robi tylko cz-b zdjecia. > I backupowanie na przykład symulacji Monte Carlo robionych na służbowej > maszynie zajmujących setki GB może być bezcelowe, a z drugiej strony > można chcieć backupować laptop "wolnego strzelca" za jego zgodą - Troszke moze przesadzilem z ta niezmiennoscia. Chodzilo mi o to, ze dla nowego komputera ustawia sie co ma nie byc backupowane (\windows, pliki tymczasowe itp) i potem sie tego nie zmienia. ZTCW przez 2 lata nie bylo potrzeby zmieniac. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: "Barto"
>> Dziwne... - ja mam od dobrych lat 6 i wszystko jest okej. >> Nawet dane sprzed lat 15 dają radę jak na dobrym nośniku nagrane. >> >> > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >> > cyfrowych - minimum na 20 lat ? >> >> DVD-RAM albo złote płyty. > > bede zwracal uwage , ale nie chcialbym aby ponownie nagrane zdjecia przepadly > za np 5 lat. Ja mam na płycie już 5 lat i wszystko jest w najlepszym porządku. Pozdrawaim. B.
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:44:20 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Mon, 21 Jan 2008 17:59:30 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> Pominę już wspominany przeze mnie remont łazienki - robotnicy przypięli >>> narzędzia, robili coś w weekend za ścianą, w poniedziałek rano nie >>> działały cztery dyski w trzech komputerach, backupowane na zasadzie - >>> może dokumenty u Krzyśka, krzyśkowe u Piotra itd. I owszem, były tam UPSy... >> A ktoś tu proponował backup po sieci u znajomych... > Znajomi zwykle nie są zasilani z tej samej fazy, a ich komputery nie > stoją "przez ścianę" jak w biurze... Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej go nie polecać *każdemu*. Proste. >> Nie ma rozwiązań idealnych, są takie, które zadowolą jednych, są takie, >> które innych, a niektórych nic nie zadowoli. > A niektórzy uparli się sobie utrudniać i wynajdywać koło po raz fefnasty... Tego nie rozumiem, ale może kiedyś zrozumiem ;). -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:42:12 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Tue, 22 Jan 2008 18:30:04 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> Sylwester Zarębski wrote: >>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>> Per Gigabajt? >> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB > Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci > chodziło? A to ciekawe jak ci to wyszło? Wzór jest prosty: cena / pojemność = wartość w jednostce PLN/GB Łopatologicznie: cena1=350, pojemność1=500, cena2=50, pojemność2=50*4.7=235 Teraz proste? >> Ale zauważyłeś, że stosowanie "3 ew. 4 dyski" to również nie jest >> _domowe_ zastosowanie (ze względu na koszty porównywalne np. monitora >> LCD 19")? > Serio? > Mam w domu 7 twardych dysków, czy to wg Ciebi czyni mnie bogaczem? Jeśli kupiłeś je w tej samej chwili, aby wykorzystać jako *backup* to z pewnością nie należysz do przeciętnej krajowej (nie mylić ze średnią). W kwestii formalnej, masz jakieś uwagi merytoryczne, czy będziesz się przerzucać na słówka? -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Tue, 22 Jan 2008 18:58:35 +0000, Jerry1111 napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Jak również wolę każde rozwiązanie, które nie rusza dysków z powodu: >> "wożonych w workach dyskach". Jak ktoś zaprojektuje HDD z myślą o >> transporcie i odpornościach na wszelkie problemy transportowe, to >> zmienię zdanie. A do tej pory nie widzę sensu dalszej dyskusji. > 2.5" od notebookow - wlasnie do tego projektowane. Napisałem _wszelkie problemy transportowe_, a nie _niektóre_ z nich ;). -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: qtzatl
ofiara fotografi cyfrowej napisał(a): > dzisiaj jestem nieco madrztejszy niz wczoraj > stosowalem cd fujii a wiec zadne no name cd > wszytkie nagrania zrobione przed ok 3 laty sa nie do odczytania , wyjatkowo > pojedyncze zdjecia po dlugotrwalych zabiegach. przecież tutaj ktoś podawał przykłady płyt "archival grade" - własnie do długotrwałej archiwizacji. > Ja nie szukam rozwiazania jak sie zabezpieczyc przed awaria medium , ale jak > przechowywac dane przez wiele , wiele lat. > przegrywanie danych co pare lat na swieze medium mnie nie interesuje. bez semsu. za klika lat blue ray, albo hddvd stanieje do standardu (200zł) i wtedy będzie mozna całą kolekcję wcisnąc na jedną płytę "archival" - koszty całej operacji bardzo małe.
Re: zdjecia przepadly
user: Gotfryd Smolik news
On Sun, 20 Jan 2008, Jester wrote: > Sławomir Chrószcz wrote: > >> a dzisiaj stuletnie zdjęcia by cię nie interesowały? myślę że o ile za >> 30-40 lat będą mało interesowały to za 100 już bardziej. > > Tym bardziej, że ocaleje ich baaardzo mało... ;) ...i to właściwie podsumowuje temat. Samo przekonywanie (przynajmniej niektorych) znajomych, że jak już to trzeba nagrać DWIE kopie DVD czasem przypomina coś o grochu i ścianie ;) Jaki promil posiadaczy 'syfrówek' ma pojęcie o tak zaciętych dyskusjach o przewadze HDD nad DVD? pzdr, Gotfryd
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Michał Dwużnik wrote: >> Jerry1111 wrote: >> Świat naprawdę nie jest czarno-biały. > > Wg mojego kolegi jest - robi tylko cz-b zdjecia. > >> I backupowanie na przykład symulacji Monte Carlo robionych na >> służbowej maszynie zajmujących setki GB może być bezcelowe, a z >> drugiej strony można chcieć backupować laptop "wolnego strzelca" za >> jego zgodą - > > Troszke moze przesadzilem z ta niezmiennoscia. Chodzilo mi o to, ze dla > nowego komputera ustawia sie co ma nie byc backupowane (\windows, pliki > tymczasowe itp) i potem sie tego nie zmienia. ZTCW przez 2 lata nie bylo > potrzeby zmieniac. > Pozazdrościć stabilnego środowiska :) Owszem, naprawdę zdarza się że zmienia się co tydzień... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Barto wrote: > >>> Dziwne... - ja mam od dobrych lat 6 i wszystko jest okej. >>> Nawet dane sprzed lat 15 dają radę jak na dobrym nośniku nagrane. >>> >>> > Pytanie , jakie medium polecanie do dlugoletniego przechowywania zdjec >>> > cyfrowych - minimum na 20 lat ? >>> >>> DVD-RAM albo złote płyty. >> >> bede zwracal uwage , ale nie chcialbym aby ponownie nagrane zdjecia >> przepadly >> za np 5 lat. > > > Ja mam na płycie już 5 lat i wszystko jest w najlepszym porządku. > Pozdrawaim. B. > I oby Cię życie nie przekonało, że jednak "pyk" i po sprawie... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: >>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>> Per Gigabajt? >>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB > >> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >> chodziło? > > A to ciekawe jak ci to wyszło? Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Sylwester Zarębski napisał(a): UPSy... > > A ktoś tu proponował backup po sieci u znajomych... > Nie ma rozwiązań idealnych, są takie, które zadowolą jednych, są takie, > które innych, a niektórych nic nie zadowoli. > Ale ważne, żeby z któregoś z tych nieidealnych rozwiązań korzystać. Zazwyczaj te straty danych są nie dlatego, że wszystko na raz padło, ale dlatego, że dane były na jednym jedynym nośniku. A wybór konkretnej metody zależy od potrzeb oraz preferencji danego użytkownika, czasami nawet od gustu, czy tego, że lepiej zna daną metodę. Nawet 1 kopia w większości przypadków może uratować sytuacje, dlatego najważniejszą rzeczą jest wogóle te kopie robić. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Habeck Colibretto
Dnia 22.01.2008, o godzinie 22.04.58, na pl.rec.foto.cyfrowa, Barto napisał(a): >>> DVD-RAM albo złote płyty. >> bede zwracal uwage , ale nie chcialbym aby ponownie nagrane zdjecia przepadly >> za np 5 lat. > Ja mam na płycie już 5 lat i wszystko jest w najlepszym porządku. Ale nie w jednej kopii? -- Pozdrawiam, *Habeck* /Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/ - Schutzbach
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Tue, 22 Jan 2008 18:58:35 +0000, Jerry1111 napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Jak również wolę każde rozwiązanie, które nie rusza dysków z powodu: >>> "wożonych w workach dyskach". Jak ktoś zaprojektuje HDD z myślą o >>> transporcie i odpornościach na wszelkie problemy transportowe, to >>> zmienię zdanie. A do tej pory nie widzę sensu dalszej dyskusji. >> 2.5" od notebookow - wlasnie do tego projektowane. > > Napisałem _wszelkie problemy transportowe_, a nie _niektóre_ z nich ;). > Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały na dysku w worku ? :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:44:20 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Mon, 21 Jan 2008 17:59:30 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> Pominę już wspominany przeze mnie remont łazienki - robotnicy przypięli >>>> narzędzia, robili coś w weekend za ścianą, w poniedziałek rano nie >>>> działały cztery dyski w trzech komputerach, backupowane na zasadzie - >>>> może dokumenty u Krzyśka, krzyśkowe u Piotra itd. I owszem, były tam UPSy... >>> A ktoś tu proponował backup po sieci u znajomych... >> Znajomi zwykle nie są zasilani z tej samej fazy, a ich komputery nie >> stoją "przez ścianę" jak w biurze... > > Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej > go nie polecać *każdemu*. Proste. > A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
qtzatl wrote: > bez semsu. za klika lat blue ray, albo hddvd stanieje do standardu > (200zł) i wtedy będzie mozna całą kolekcję wcisnąc na jedną płytę > "archival" - koszty całej operacji bardzo małe. Taaa... za kilka lat to komorki beda robic 30MPix rawy i bedzie trzeba 10 hd-dvd na backup, czyli zatoczymy kolo. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Jerry1111
Michał Dwużnik wrote: >> Troszke moze przesadzilem z ta niezmiennoscia. Chodzilo mi o to, ze >> dla nowego komputera ustawia sie co ma nie byc backupowane (\windows, >> pliki tymczasowe itp) i potem sie tego nie zmienia. ZTCW przez 2 lata >> nie bylo potrzeby zmieniac. >> > Pozazdrościć stabilnego środowiska :) > Owszem, naprawdę zdarza się że zmienia się co tydzień... Wtedy bacula - bardzo fajny zwierz. Jak juz opanujesz szybkie pisanie konfigow to praktycznie nie zauwazasz (poza mailami) ze dziala. -- Jerry1111
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Jerry1111 wrote: > Michał Dwużnik wrote: >>> Troszke moze przesadzilem z ta niezmiennoscia. Chodzilo mi o to, ze >>> dla nowego komputera ustawia sie co ma nie byc backupowane (\windows, >>> pliki tymczasowe itp) i potem sie tego nie zmienia. ZTCW przez 2 lata >>> nie bylo potrzeby zmieniac. >>> >> Pozazdrościć stabilnego środowiska :) >> Owszem, naprawdę zdarza się że zmienia się co tydzień... > > Wtedy bacula - bardzo fajny zwierz. Jak juz opanujesz szybkie pisanie > konfigow to praktycznie nie zauwazasz (poza mailami) ze dziala. > > Narzędzie nieważne, odnosiłem się do "Jak mialbym mowic swemu adminowi ze gdzies jest cos wymagajace backupu - to on by juz nie byl moim adminem. " :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Janko Muzykant
>> bez semsu. za klika lat blue ray, albo hddvd stanieje do standardu >> (200zł) i wtedy będzie mozna całą kolekcję wcisnąc na jedną płytę >> "archival" - koszty całej operacji bardzo małe. > > Taaa... za kilka lat to komorki beda robic 30MPix rawy i bedzie trzeba > 10 hd-dvd na backup, czyli zatoczymy kolo. Nie, ucieczka z pojemnością jest szybsza od wzrostu zapotrzebowań. Najpierw runęły dane, ogólnie powiedzmy tekstowe, potem audio, obecnie zdjęcia i filmy, za kilka lat podaż pojemności będzie większa od popytu nawet gdy standardem będzie hdtv i 30Mpx. -- pozdrawia Adam różne takie tam: www.smialek.prv.pl /choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >> go nie polecać *każdemu*. Proste. > A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:33:36 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >>>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>>> Per Gigabajt? >>>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >>> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >>> chodziło? >> A to ciekawe jak ci to wyszło? > Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... Per backup 100x. Czytaj ze zrozumieniem. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały > na dysku w worku ? :) Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:40:02 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Mon, 21 Jan 2008 21:02:57 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> W czym wg Ciebie jest gorsze 6 warstw laminatu od ośmiu ? >> W zależności od projektu, może mieć zakres od 'niczego' do 'bardzo wielu >> rzeczy'. W przypadku kart graficznych rzędu, np.: >> - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na dane (mniej warstw danych) >> - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na zasilanie (mniej warstw >> zasilania) >> - koniecznością wydłużenia ścieżek - inne prowadzenie (większa podatność >> na błędy, odbicia, niemożność osiągnięcia zadanych częstotliwości, etc) >> - koniecznością zmniejszenia szerokości ścieżek (j.w.) >> - problemami projektowymi wynikającymi z powyższych > A wiesz że może też być lepsze :)? Jeśli którekolwiek z powyższych oznacza dla ciebie lepsze, to nie chce mi się dłużej ciągnąć takich akademickich dywagacji. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>>>> Per Gigabajt? >>>>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>>>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>>>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>>>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>>>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >>>> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >>>> chodziło? >>> A to ciekawe jak ci to wyszło? >> Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... > > Per backup 100x. Czytaj ze zrozumieniem. > Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości płyty DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki jak per gigabajt... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? > > A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to > polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla > zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że > polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. > Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. QED. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Tue, 22 Jan 2008 19:40:02 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Mon, 21 Jan 2008 21:02:57 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> W czym wg Ciebie jest gorsze 6 warstw laminatu od ośmiu ? >>> W zależności od projektu, może mieć zakres od 'niczego' do 'bardzo wielu >>> rzeczy'. W przypadku kart graficznych rzędu, np.: >>> - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na dane (mniej warstw danych) >>> - wpływem innych elementów (w tym ścieżek) na zasilanie (mniej warstw >>> zasilania) >>> - koniecznością wydłużenia ścieżek - inne prowadzenie (większa podatność >>> na błędy, odbicia, niemożność osiągnięcia zadanych częstotliwości, etc) >>> - koniecznością zmniejszenia szerokości ścieżek (j.w.) >>> - problemami projektowymi wynikającymi z powyższych >> A wiesz że może też być lepsze :)? > > Jeśli którekolwiek z powyższych oznacza dla ciebie lepsze, to nie chce > mi się dłużej ciągnąć takich akademickich dywagacji. > Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? A owszem, cieńszy laminat ma zalety :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >> na dysku w worku ? :) > > Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? > Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w stopę... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Gotfryd Smolik news
On Wed, 23 Jan 2008, Michał Dwużnik wrote: > Sylwester Zarębski wrote: >> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >> > Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą zniszczyć > wszystkich kopii Nienormalny też nie da rady :> (no chyba że z całą cywilizacją przy okazji). Jak ktoś miałby wyłuskać wszystkie kopie lokalnych newsswerwerów? Przynajmniej niektóre ignorują "cancel". pzdr, Gotfryd
Re: zdjecia przepadly
user: Cezary_Grądys
Michał Dwużnik napisał(a): > Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości płyty > DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki jak per > gigabajt... Tu trzeba określić konkretne potrzeby. Bo można robić te 40 backupów nie kasując poprzednich, ale można trzymać tylko kilka ostatnich. Wtedy można zrobić i parę tysięcy. -- Cezary Grądys
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Cezary Grądys wrote: > Michał Dwużnik napisał(a): > >> Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości >> płyty DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki >> jak per gigabajt... > > Tu trzeba określić konkretne potrzeby. Bo można robić te 40 backupów nie > kasując poprzednich, ale można trzymać tylko kilka ostatnich. Wtedy > można zrobić i parę tysięcy. > > Oczywiście. Celowo podałem niekorzystną dla HD, korzystną dla "tanich DVD (nie RW)" wersję, dla kolegi upierającego się przy tym że backup na dysku jest sto razy droższy niż na DVD. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Gotfryd Smolik news wrote: > On Wed, 23 Jan 2008, Michał Dwużnik wrote: > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >>> >> Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą >> zniszczyć wszystkich kopii > > Nienormalny też nie da rady :> (no chyba że z całą cywilizacją > przy okazji). > Jak ktoś miałby wyłuskać wszystkie kopie lokalnych newsswerwerów? Cancelboty działają, a kopia której nie da się odczytać (na "lokalnym", nieznanym mi newsserwerze) jest bezużyteczna. > Przynajmniej niektóre ignorują "cancel". > I dlatego pisałem o normalnym :) Admin serwera ignorującego cancel może taką kopię uziemić. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:44:47 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >>> na dysku w worku ? :) >> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? > Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą > zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w > stopę... To, że coś jest podobne w *niektórych* cechach, to nie znaczy, że do tego służy, tak jak widły nie służą do jedzenia spaghetti, chociaż tobie zapewne by pasowały. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:43:34 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? Napisz więc o czym piszesz, bo wygląda, że o niczym. > A owszem, cieńszy laminat ma zalety :) Być może, natomiast kilka wymienionych przeze mnie możliwości wpływa negatywnie na jakość kart graficznych czy też płyt głównych. Jeśli chcesz podyskutować, to odeprzyj ten argument, a nie przedstawiasz ortogonalny względem moich. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:43:34 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? > > Napisz więc o czym piszesz, bo wygląda, że o niczym. > Wolno Ci pomyśleć :) Chociażby problemy z naprężeniami mechanicznymi, reakcją na rozszerzalność cieplną są innej klasy... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:04 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>>>>> Per Gigabajt? >>>>>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>>>>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>>>>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>>>>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>>>>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >>>>> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >>>>> chodziło? >>>> A to ciekawe jak ci to wyszło? >>> Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... >> Per backup 100x. Czytaj ze zrozumieniem. > Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości płyty > DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki jak per > gigabajt... JM proponował backup co pół roku, więc w takim kontekście jest to 100x. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:44 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >> >>> Sylwester Zarębski wrote: >>>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >>> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? >> >> A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to >> polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla >> zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że >> polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. >> > Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. > QED. Podaj link/M-ID do posta gdzie proponujesz rozwiązanie "użytkownikom domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć". W przeciwnym przypadku stwierdzam, że kłamiesz. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:44:47 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >>>> na dysku w worku ? :) >>> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >> Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą >> zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w >> stopę... > > To, że coś jest podobne w *niektórych* cechach, to nie znaczy, że do > tego służy, tak jak widły nie służą do jedzenia spaghetti, chociaż tobie > zapewne by pasowały. > Poszukaj jk wyglądała rtęciowa linia opóźniająca i dlaczego była to pamięć cache :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>>>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>>>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>>>>>> Per Gigabajt? >>>>>>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>>>>>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>>>>>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>>>>>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>>>>>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >>>>>> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >>>>>> chodziło? >>>>> A to ciekawe jak ci to wyszło? >>>> Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... >>> Per backup 100x. Czytaj ze zrozumieniem. >> Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości płyty >> DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki jak per >> gigabajt... > > JM proponował backup co pół roku, więc w takim kontekście jest to 100x. > Rozśmieszaj mnie dalej... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:44 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> >>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>>>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >>>> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? >>> A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to >>> polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla >>> zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że >>> polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. >>> >> Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. >> QED. > > Podaj link/M-ID do posta gdzie proponujesz rozwiązanie "użytkownikom > domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć". > W przeciwnym przypadku stwierdzam, że kłamiesz. > Nie umiesz znaleźć? Szkoda. Słyszałeś może słowo _kontekst_ oraz czytałeś temat wątku ? Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:36:48 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>>>>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>>>>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>>>>>>> Per Gigabajt? >>>>>>>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>>>>>>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>>>>>>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>>>>>>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>>>>>>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >>>>>>> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >>>>>>> chodziło? >>>>>> A to ciekawe jak ci to wyszło? >>>>> Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... >>>> Per backup 100x. Czytaj ze zrozumieniem. >>> Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości płyty >>> DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki jak per >>> gigabajt... >> JM proponował backup co pół roku, więc w takim kontekście jest to 100x. > Rozśmieszaj mnie dalej... Nie masz argumentów, więc 'ad personam'. Coś jeszcze? -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:33:22 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:43:34 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? >> Napisz więc o czym piszesz, bo wygląda, że o niczym. > Chociażby problemy z naprężeniami mechanicznymi, reakcją na > rozszerzalność cieplną są innej klasy... Teraz jeszcze napisz, czy to jest argument za czy przeciw, bo w zależności od podejścia może być jedno lub drugie. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:35:29 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:44:47 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> Sylwester Zarębski wrote: >>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >>>>> na dysku w worku ? :) >>>> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >>> Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą >>> zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w >>> stopę... >> To, że coś jest podobne w *niektórych* cechach, to nie znaczy, że do >> tego służy, tak jak widły nie służą do jedzenia spaghetti, chociaż tobie >> zapewne by pasowały. > Poszukaj jk wyglądała rtęciowa linia opóźniająca i dlaczego była to > pamięć cache :) Zmieniasz temat czy tylko zamącasz? Bo nie widzę tu żadnego konkretnego argumentu. Poza tym nazywaniem pamięcią cache zwykłej prostej kolejki FIFO to jak nazywanie autobusem dwumetrową deskę z kołami. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:37:46 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:44 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >> >>> Sylwester Zarębski wrote: >>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> >>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>>>>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >>>>> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? >>>> A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to >>>> polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla >>>> zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że >>>> polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. >>> Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. >>> QED. >> Podaj link/M-ID do posta gdzie proponujesz rozwiązanie "użytkownikom >> domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć". >> W przeciwnym przypadku stwierdzam, że kłamiesz. > Nie umiesz znaleźć? Szkoda. Słyszałeś może słowo _kontekst_ oraz > czytałeś temat wątku ? Czyli wypierasz się własnych słów? Smutne. Pomysłów w wątku przewinęło się wiele, do któregoś się zawsze zaczepisz _kontekstem_. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: "ofiara fotografii cyfrowej"
> Użytkownik
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:33:22 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? >>> Napisz więc o czym piszesz, bo wygląda, że o niczym. >> Chociażby problemy z naprężeniami mechanicznymi, reakcją na >> rozszerzalność cieplną są innej klasy... > > Teraz jeszcze napisz, czy to jest argument za czy przeciw, bo w > zależności od podejścia może być jedno lub drugie. > Niesamowite, odkryłeś że co jednemu przeszkadza drugiemu może pomagać... Kilka postów wyżej napisałem "może być lepsze". I owszem, może :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:36:48 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>>>>>> To ja wolę 5 dobrych płyt DVD. Szansa na utratę danych (czyli wszystkich >>>>>>>>>>> płyt) dużo mniejsza, odporność na dużo większą liczbę awarii, a różnica >>>>>>>>>>> w cenie kolosalna (jakieś 100x?). >>>>>>>>>> Per Gigabajt? >>>>>>>>> Per backup, chociaż nawet per GB wyjdzie dużo taniej, policzmy: >>>>>>>>> - dysk 500GB to ok. 350 PLN >>>>>>>>> - płytki DVD Verbatima Adv. AZO w cake 50 szt. to ok. 50 PLN >>>>>>>>> 350 / 500 = 0,7 PLN/GB >>>>>>>>> 50 / ( 50 * 4.7 ) ~= 0,2128 PLN/GB >>>>>>>> Właśnie podpisałeś się pod stwierdzeniem że 3=100. Na pewno o to Ci >>>>>>>> chodziło? >>>>>>> A to ciekawe jak ci to wyszło? >>>>>> Najpierw piszesz "100x tańszy", potem wyliczasz że 3... >>>>> Per backup 100x. Czytaj ze zrozumieniem. >>>> Bzdura. Ponieważ na 200GB dysk można zrobić 40 backupów objętości płyty >>>> DVD. Więc różnica w cenie ( a raczej iloraz cen) zupełnie taki jak per >>>> gigabajt... >>> JM proponował backup co pół roku, więc w takim kontekście jest to 100x. >> Rozśmieszaj mnie dalej... > > Nie masz argumentów, więc 'ad personam'. Coś jeszcze? > Gdzie Ty widzisz ad personam ? Wszystko zrobisz byle się nie przyznać do walnięcia błędu "100x tańszy per backup"... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:35:29 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:44:47 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >>>>>> na dysku w worku ? :) >>>>> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >>>> Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą >>>> zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w >>>> stopę... >>> To, że coś jest podobne w *niektórych* cechach, to nie znaczy, że do >>> tego służy, tak jak widły nie służą do jedzenia spaghetti, chociaż tobie >>> zapewne by pasowały. >> Poszukaj jk wyglądała rtęciowa linia opóźniająca i dlaczego była to >> pamięć cache :) > > Zmieniasz temat czy tylko zamącasz? Bo nie widzę tu żadnego konkretnego > argumentu. > > Poza tym nazywaniem pamięcią cache zwykłej prostej kolejki FIFO to jak > nazywanie autobusem dwumetrową deskę z kołami. > Pomyśl chwilę dlaczego owszem, post na newsy _może_ być backupem :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:37:46 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:44 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> >>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>> >>>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>>>>>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >>>>>> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? >>>>> A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to >>>>> polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla >>>>> zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że >>>>> polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. >>>> Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. >>>> QED. >>> Podaj link/M-ID do posta gdzie proponujesz rozwiązanie "użytkownikom >>> domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć". >>> W przeciwnym przypadku stwierdzam, że kłamiesz. >> Nie umiesz znaleźć? Szkoda. Słyszałeś może słowo _kontekst_ oraz >> czytałeś temat wątku ? > > Czyli wypierasz się własnych słów? Smutne. > Pomysłów w wątku przewinęło się wiele, do któregoś się zawsze zaczepisz > _kontekstem_. > Zgodnie z kontekstem radziłem odnośnie ofiary fotografii cyfrowej i tego na co narzekał. Możesz prześledzić wątek. Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:38:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:33:22 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>> Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? >>>> Napisz więc o czym piszesz, bo wygląda, że o niczym. >>> Chociażby problemy z naprężeniami mechanicznymi, reakcją na >>> rozszerzalność cieplną są innej klasy... >> Teraz jeszcze napisz, czy to jest argument za czy przeciw, bo w >> zależności od podejścia może być jedno lub drugie. > Niesamowite, odkryłeś że co jednemu przeszkadza drugiemu może pomagać... Kartom graficznym szkodzi to co napisałem. Kropka. > Kilka postów wyżej napisałem "może być lepsze". I owszem, może :) Nie w przypadku kart graficznych obecnej generacji, jeśli uważasz inaczej, pisz na mail, nie sądzę, aby ciągnięcie tego offtopu miało sens. EOT. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:39:39 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:36:48 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> Rozśmieszaj mnie dalej... >> Nie masz argumentów, więc 'ad personam'. Coś jeszcze? > Gdzie Ty widzisz ad personam ? 'Rozśmieszaj mnie dalej' nie jest argumentem merytorycznym, a mówiącym iż przeciwnik jest śmieszny, ergo 'ad personam'. > Wszystko zrobisz byle się nie przyznać do walnięcia błędu "100x tańszy > per backup"... Przy założeniach jakie nakreślił JM (którym się zresztą sprzeciwiłem w kilku postach), czyli backup co pół roku, oraz nagraniach rzędu kilku GB na jedną kopię, backup na płytach DVD jest ok. 100x tańszy. Nie sądzę jednak, byś zrozumiał zależność między założeniami, a wynikiem, więc z mojej strony EOT. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:40:39 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:44:47 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>>> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >>>>>>> na dysku w worku ? :) >>>>>> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >>>>> Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą >>>>> zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w >>>>> stopę... >> Poza tym nazywaniem pamięcią cache zwykłej prostej kolejki FIFO to jak >> nazywanie autobusem dwumetrową deskę z kołami. > Pomyśl chwilę dlaczego owszem, post na newsy _może_ być backupem :) Deska z kołami również _może_ być autobusem, co nie zmienia faktu, że przez większość *inteligentnych* ludzi będzie wykorzystana w sposób właściwy dla deski, a nie autobusu. Tak samo jak serwery NEWS. Nie interesują mnie przepychanki słowne, co *może* być, ale nie jest. Tym bardziej, że wątek nie dotyczy serwerów NEWS. Jeśli chcesz się popisać elokwencją masz email, tutaj EOT. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Sylwester Zarębski
Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:41:26 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > Sylwester Zarębski wrote: >> Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:37:46 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >> >>> Sylwester Zarębski wrote: >>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:44 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> >>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>> >>>>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>>>>>>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >>>>>>> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? >>>>>> A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to >>>>>> polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla >>>>>> zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że >>>>>> polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. >>>>> Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. >>>>> QED. >>>> Podaj link/M-ID do posta gdzie proponujesz rozwiązanie "użytkownikom >>>> domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć". >>>> W przeciwnym przypadku stwierdzam, że kłamiesz. >>> Nie umiesz znaleźć? Szkoda. Słyszałeś może słowo _kontekst_ oraz >>> czytałeś temat wątku ? >> Czyli wypierasz się własnych słów? Smutne. >> Pomysłów w wątku przewinęło się wiele, do któregoś się zawsze zaczepisz >> _kontekstem_. > Zgodnie z kontekstem radziłem odnośnie ofiary fotografii cyfrowej i tego > na co narzekał. Możesz prześledzić wątek. Czyli nie proponowałeś rozwiązania "użytkownikom domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć", a twórcy wątku. To nie jest synonim. Uważam, że dalsza dyskusja nie ma sensu, tym bardziej, że nie dotyczy już samej treści wątku. Z mojej strony EOT. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:38:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:33:22 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>> Napisałem że mówię o którymś z powyższych ? >>>>> Napisz więc o czym piszesz, bo wygląda, że o niczym. >>>> Chociażby problemy z naprężeniami mechanicznymi, reakcją na >>>> rozszerzalność cieplną są innej klasy... >>> Teraz jeszcze napisz, czy to jest argument za czy przeciw, bo w >>> zależności od podejścia może być jedno lub drugie. >> Niesamowite, odkryłeś że co jednemu przeszkadza drugiemu może pomagać... > > Kartom graficznym szkodzi to co napisałem. Kropka. > Nie znasz _wszystkich_ czynników. A owszem, mniej za to grubszych warstw (limit sumy jest grubością slotu) daje lepszą mechanikę :) Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:39:39 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:36:48 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>> Rozśmieszaj mnie dalej... >>> Nie masz argumentów, więc 'ad personam'. Coś jeszcze? >> Gdzie Ty widzisz ad personam ? > > 'Rozśmieszaj mnie dalej' nie jest argumentem merytorycznym, a mówiącym > iż przeciwnik jest śmieszny, ergo 'ad personam'. > Pokażesz gdzie napisałem że jesteś śmieszny ? Wyłącznie tyle że mnie rozśmieszasz.... >> Wszystko zrobisz byle się nie przyznać do walnięcia błędu "100x tańszy >> per backup"... > > Przy założeniach jakie nakreślił JM (którym się zresztą sprzeciwiłem w > kilku postach), czyli backup co pół roku, oraz nagraniach rzędu kilku GB > na jedną kopię, backup na płytach DVD jest ok. 100x tańszy. > > Nie sądzę jednak, byś zrozumiał zależność między założeniami, a > wynikiem, więc z mojej strony EOT. > No widzę, że się nie przyznasz... Dziwnym trafem "przy założeniach JM" wychodzą dyski... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:40:39 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:44:47 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:41:27 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>>>> Ale wiesz, że czytając posty korzystasz z danych, które nie przyjechały >>>>>>>> na dysku w worku ? :) >>>>>>> Ale wiesz, że posty na newsgrupie to nie *backup*? >>>>>> Istnieją w wielu kopiach, normalny człowiek nie może jedną komendą >>>>>> zniszczyć wszystkich kopii - nadaje się na backup, strzelasz sobie w >>>>>> stopę... >>> Poza tym nazywaniem pamięcią cache zwykłej prostej kolejki FIFO to jak >>> nazywanie autobusem dwumetrową deskę z kołami. >> Pomyśl chwilę dlaczego owszem, post na newsy _może_ być backupem :) > > Deska z kołami również _może_ być autobusem, co nie zmienia faktu, że > przez większość *inteligentnych* ludzi będzie wykorzystana w sposób > właściwy dla deski, a nie autobusu. Tak samo jak serwery NEWS. > > Nie interesują mnie przepychanki słowne, co *może* być, ale nie jest. > Tym bardziej, że wątek nie dotyczy serwerów NEWS. Jeśli chcesz się > popisać elokwencją masz email, tutaj EOT. > Tak, widzę że masz problem z rozróżnieniem "może" od "to doskonałe rozwiązanie dla wszystkich"... Michał
Re: zdjecia przepadly
user: Michał_Dwużnik
Sylwester Zarębski wrote: > Dnia Fri, 25 Jan 2008 12:41:26 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): > >> Sylwester Zarębski wrote: >>> Dnia Thu, 24 Jan 2008 17:37:46 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>> >>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 20:40:44 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>> >>>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>> Dnia Wed, 23 Jan 2008 08:42:18 +0100, Michał Dwużnik napisał(a): >>>>>>> >>>>>>>> Sylwester Zarębski wrote: >>>>>>>>> Jeśli nie masz gwarancji na *pełną skuteczność* danego patentu, lepiej >>>>>>>>> go nie polecać *każdemu*. Proste. >>>>>>>> A powiesz mi gdzie polecałem jakiekolwiek rozwiązanie _każdemu_ ? >>>>>>> A możesz mi napisać, gdzie napisałeś jakiej konkretnej grupie ludzi to >>>>>>> polecasz (tym bardziej, że owe rozwiązanie jest nieodpowiednie dla >>>>>>> zakładającego wątek)? Jeśli nie napisałeś, to słusznie zakładam, że >>>>>>> polecasz wszystkim, a nie komuś, o kim sobie właśnie pomyślałeś. >>>>>> Wszyscy != użytkownicy domowi potrzebujący rozwiązania do backupu zdjęć. >>>>>> QED. >>>>> Podaj link/M-ID do posta gdzie proponujesz rozwiązanie "użytkownikom >>>>> domowym potrzebującym rozwiązania do backupu zdjęć". >>>>> W przeciwnym przypadku stwierdzam, że kłamiesz. >>>> Nie umiesz znaleźć? Szkoda. Słyszałeś może słowo _kontekst_ oraz >>>> czytałeś temat wątku ? >>> Czyli wypierasz się własnych słów? Smutne. >>> Pomysłów w wątku przewinęło się wiele, do któregoś się zawsze zaczepisz >>> _kontekstem_. >> Zgodnie z kontekstem radziłem odnośnie ofiary fotografii cyfrowej i tego >> na co narzekał. Możesz prześledzić wątek. > > Czyli nie proponowałeś rozwiązania "użytkownikom domowym potrzebującym > rozwiązania do backupu zdjęć", a twórcy wątku. To nie jest synonim. > Uważam, że dalsza dyskusja nie ma sensu, tym bardziej, że nie dotyczy > już samej treści wątku. Z mojej strony EOT. > Skoro wszyscy to nie ofiara fc, to również nie miałeś się czego czepiać odnośnie "generalizacji". QED... Michał