Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: "Piter"

> Jeden z znajomych rzucił taki temat do zdjęć, dzisiaj w rozmowie z innym > dowiedziałem się za to, że to standardowe ćwiczenie fotograficzne i też to > miał w swojej szkole o fotografii... Nie dopytałem już co ma obrazować, co > rozwijać, dlaczego itd. > A tym bardziej, że nie rozumiem jaki to ma głębszy sens. > Ale nie chce zdradzać co to takiego. > Jednak ciekawi mnie - jakie są ćwiczenia fotograficzne? > Co mają za zadanie? > Może ktoś zna jakieś miejsca, gdzie są opisane? no jest parę takich fajnych ale nie powiem ci...

Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: "~BitPump"

> Jeden z znajomych rzucił taki temat do zdjęć, dzisiaj w rozmowie z innym > dowiedziałem się za to, że to standardowe ćwiczenie fotograficzne i też to > miał w swojej szkole o fotografii... Nie dopytałem już co ma W Warszawskiej Szkole Fotografii tematy u Przyborka są np. "Niewidzialne", u Schmidta np. "Poczucie światła". ~BitPump

Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: "Winetoo"

> Użytkownik napisał w wiadomości > news:56ead392-e8d6- > 4082-a7c0-ee38c80c6274@47g2000hsb.googlegroups.com... > Ninik,odezwij się na maila, to ci poślę skan kartki z tematami z > Poznańskiej ASP - wydz. Fotografii, wszystkie zadania z zimowego > semestru. > są gdzieś na forum pentaxa, ale zmodyfikowane, zazwyczaj wykastrowane > z przykazania dokładnego techniki wykonania. Powieś gdzieś w sieci, przyda się też innym. To jakaś paranoja, żeby robić tajemnicę z pytań z publicznej uczelni. Pozdrawiam Winetoo

Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: "bez ksywy"

> Hej > > Jeden z znajomych rzucił taki temat do zdjęć, dzisiaj w rozmowie z innym > dowiedziałem się za to, że to standardowe ćwiczenie fotograficzne i też > to miał w swojej szkole o fotografii... Nie dopytałem już co ma > obrazować, co rozwijać, dlaczego itd. > A tym bardziej, że nie rozumiem jaki to ma głębszy sens. > Ale nie chce zdradzać co to takiego. > Jednak ciekawi mnie - jakie są ćwiczenia fotograficzne? > Co mają za zadanie? > Może ktoś zna jakieś miejsca, gdzie są opisane? > > -- >     witaj pare luznych spostrzezen na ten temat kiedys natknalem sie na wywiad jednego z glosniejszych w polsce reportarzystow fortograficznych - mozna powiedziec o renomie swiatowej , w kazdym razie publikowal w najbardziej poczytnych magazynach swiatowych. wspomina on iz spedzil kika dni mieszkajac u znajomego starszego fotografika. tych kilka dni rozmawiali jak opetani o fotografii i sztuce wogole. twierdzi ,iz po paru dnie wyszedl z mieszkania przyjaciela jako w pelni wyksztalcony fotografik choc nie zrobil jeszcze w zyciu ani jednego zdjecia ! Ladna historia i kryje sie w niej jakas madrosc. mam gdzies na dnie szafy ksiazeczke pt cwiczenia fotograficzne - raczej starsza w wydaniu. to bylo calkiem bezuzyteczne. jakies problemy techniczne , ktore owszem na zasadzie wprawki mozna pokonac , ale z ktorymi byc moze nigdy sie nie spotkasz , albo i tak je mozna pokonac przy okazji konkretnej pracy. Dla zabawy z braku pomyslowosci wlasnych idei , kreatywnosci owszem mozna bylo wykonac. niedawno w sieci natknalem sie na opis takich cwiczen - ktos kto oferowal kursy w krakowie , gdzies jest tutaj na tym forum link , niestety nie odszukam. byl to skomplikowany opis jakiegos glebokiego zagadnienia filozoficzno- psychologicznego. sam opis cwiczenia byl dzielem sztuki literackiej , wynikow tego cwiczenia nie widzialem. bylo to cos w rodzaju pokaz za pomoca bieli stan radosnego uniesienia - czy cos w tym rodzaju. Czytajac ten opis mozna wpasc w kompleks , gdyz wydawac mogloby sie jakzesz skomplikowanymi zagadnieniami egzystencjalno - filozoficznymi zajmuje sie fotografia , a tutaj my zwykli amatorzy - to tak jak z motyka na ksiezyc ;-) pytanie jest czemu te cwiczenia maja sluzyc - bo jesli amatorowi to nie bardzo wiedze ich potrzebe , jesli zawodowcowi to i owszem. kiedy przyjdzie do kogos pracowac w zakladzie lub prowadzac sam dzialanosc komercyjny zeby zarobic na chlebus i maslo do tego winien pracowac wydajnie , czyli szybko i dobrze zeby nie przekroczyc okreslonych kosztow i uzyskac zadawalajacy wynik. znam osobe po studum fotografii przy szkole filmowej w lodzi. owszem wydumane zagadnienia , ktore ze wzgledu na ocene trzeba pokonac i w zaden sposob to sie nie przeklada na potrzeby pozniejszej pracy. i tak ludzie wola cos innego ogladac. A co ? tego nikt w cwiczeniach nie poda , gdyz gdyby wiedzial wolalby to sam zrobic.. Mysle ze dobrym cwiczeniem jest udzial w konkursach tematycznych organizowanych np przez czasopisma. tematy sa rozne , poziom na ogol calkiem niezly a porownanie wlasnych prac z innymi jest najlepsza odpowiedzia na pytynie o ich wartosc. pzdr bez ksywy -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: "Winetoo"

> Użytkownik napisał w wiadomości > news:1b2506c7-e56b- > 4593-84ca-14d52196857c@59g2000hsb.googlegroups.com... > Było jeszcze trochę, ale to mam przepisane, jeszcze camery obscury i > zabawy technikami ciemniowymi których tu nie ma.. [ciach] Dzięki Pozdrawiam Winetoo

Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: "Winetoo"

Użytkownik "bez ksywy" napisał w wiadomości news:611e.0000007c.47ce761a@newsgate.onet.pl... > kiedys natknalem sie na wywiad jednego z glosniejszych w polsce > reportarzystow > fortograficznych - mozna powiedziec o renomie swiatowej , w kazdym razie > publikowal w najbardziej poczytnych magazynach swiatowych. > wspomina on iz spedzil kika dni mieszkajac u znajomego starszego > fotografika. > tych kilka dni rozmawiali jak opetani o fotografii i sztuce wogole. > > twierdzi ,iz po paru dnie wyszedl z mieszkania przyjaciela jako w pelni > wyksztalcony fotografik choc nie zrobil jeszcze w zyciu ani jednego > zdjecia ! IMO całkiem możliwe. Fotografia to sztuka lub rzemiosło lub i jedno i drugie. Do rzemiosła potrzeba podstaw teoretycznych, do sztuki talentu i jesli to ma być sztuka klasyczna to poznania pewnych kanonów, pewnej ogólnie przyjętej estetyki. Wszystkiego tego można się dowiedzieć w ciągu kilku dni rozmów lub z książek. Oczywiście to nie zastąpi praktyki, ale pozwala na start z wyższego poziomu. W obecnych czasach cyfrowych każdy może sobie poeksperymentować i sam dojść do tych samych wniosków do kórych ktoś już wcześniej doszedł. Dawniej gdy każda odbitka kosztowała sensowniejsze było imo przeczytanie kilku książek, albo właśnie taka rozmowa - nauczenie się na cudzych błędach. Pozdrawiam Winetoo

Re: ćwiczenia fotograficzne,

user: _rK_

In <611e.0000007c.47ce761a@newsgate.onet.pl> bez ksywy wrote: > kiedys natknalem sie na wywiad jednego z glosniejszych w polsce > reportarzystow fortograficznych - mozna powiedziec o renomie > swiatowej , w kazdym razie publikowal w najbardziej poczytnych > magazynach swiatowych. wspomina on iz spedzil kika dni mieszkajac u > znajomego starszego fotografika. tych kilka dni rozmawiali jak opetani > o fotografii i sztuce wogole. I uwierzyles w ta cudowna bajke pana Tomaszewskiego? -- rK http://keek.ovh.org